czwartek, 9 sierpnia 2018

Are You Human Too? [RECENZJA]

Znalezione obrazy dla zapytania seo kang joon are you human


Opis fabuły:


Doktor Oh po stracie syna tworzy robota o ty samym wyglądzie i cechach. Po latach Nam Shin prawdziwy syn doktor Oh zmuszony do zamieszkania z dziadkiem za młodu o mało nie zostaje zabity. Na skutek obrażeń zapada w śpiączkę, a Nam Shin III, robot za prośbą matki udaje go i kieruje firmą pod jego nieobecność. Nam Shin III poznaje tam So Bong, która pracowała w ochronie. Nie wiedzieć czemu po dłuższym czasie robot przestaje się słuchać twórczyni i zrobi wszystko by chronić So Bong. Nam Shin III ma wiele wrogów w firmie, którzy nie wiedzą, że nastąpiła podmiana prezesów. Sekret o tym, że Nam Shin jest robotem nie powinien nigdy wyjść na światło dzienne. Young Hoon przyjaciel prawdziwego Nam Shina czuwa nad tym by tak się stało. Jednak czy dziwne uczucie które zaczyna mieszać w procesorach robota zmieni te plany? 


Znalezione obrazy dla zapytania Are you human too

Kadry z dramy:


Podobny obraz

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Are you human too

Znalezione obrazy dla zapytania Are you human too

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too kill

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too young hoon

Znalezione obrazy dla zapytania Are you human too

Podobny obraz

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too kill

Podobny obraz

Podobny obraz

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Are you human too

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too kill

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too kill

Znalezione obrazy dla zapytania Are you human too

Moja opinia:


Kiedy przeczytałam o fabule tej dramy zanim jeszcze ukazał się pierwszy odcinek uznałam to za coś absurdalnego jak w przypadku japońskiej dramy "Zettai Kareshi". Tutaj niestety wpadłam i to całkowicie. Główny bohater tak mnie zauroczył, że nie było można go nie lubić. Wygrałeś robociku xD No ale jeśli chodzi o fabułę to budziła ona wiele kontrowersji u widzów. Niby główny bohater to robot, który zakochuje się w człowieku, jednak dla niektórych było to aż zbyt absurdalne. Nie wyobrażali sobie tej pary razem. Ja na początku myślałam tak samo jednak po pierwszych dwóch odcinkach tak bardzo wciągnęłam się w fabułę, która działa się tak szybko, że sama nie wiedziałam kiedy doszłam do połowy serii.

Podobny obraz

Ważnym aspektem tej dramy jest to, że przynajmniej według mnie w pierwszej części dramy działo się strasznie dużo. Co chwile jakieś nowe rzeczy. Jak nie ratowanie życia to super moce robota, czy nawet ujawnienie rąbka tajemnicy. Ta drama to prawdziwy rollercoaster! Oglądasz słodki romans, a za chwilę jest obrót akacji o 180 stopni i pojawia się akcja, czy pościg samochodowy. Uwielbiam tego typu dramy, gdyż nigdy nie sprawią, że poczujesz iż jest nudno. Wielka dawka emocji i to przeróżnych gwarantowana. Raz się śmiałam a innym razem płakałam. Drama pokazuje również niesamowitą historię człowieka który musi się zmierzyć z tym iż ktoś próbuję go zastąpić. Prawdziwy Nam Shin po spotkaniu z robotem zaczyna czuć się zagrożony, gdyż wie, że nie może być tak perfekcyjny jak Nam Shin III co jeszcze bardziej napina akcję.

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too gif




Produkcji nie mogłam przegapić za żadne skarby ze względu na obsadę. O tym trzeba powiedzieć! Jest po prostu genialna. Kocham Seo Kang Joona za wszystkie jego produkcję, jednak ta pobiła najlepsze z nich. Tutaj dopiero pokazał, że jest gotowy zostać królem dram. Osoba, która potrafi wykreować dwie kompletnie inne osobowości i zmieniać je w sekundę dobrowolnie w sposób gdzie nawet widzowie widzą różnicę i po samum spojrzeniu wiedzą, czy na ekranie jest Nam Shin czy Nam Shin III jest po prostu mistrzostwem. Do tego główna bohaterka która perfekcyjnie pasowała. Od jakiegoś czasu zaczęłam się przyglądać Seung Yeon i w tej dramie udowodniła mi, że jest warta by wejść na moją top listę. Ważną rzeczą jest również to co was na pewno ciekawi czyli wątek romantyczny! 
Był on tak idealny i słodki, że nie raz można było westchnąć czemu tak nie ma w prawdziwym życiu. Czułość robota jak i szczere uczucia So Bong sprawiały, że chciało się więcej scen z nimi. 

Podobny obraz

Co do zakończenia to wiele osób uważało, że Nam Shin III powinien zostać zniszczony gdyż jak może być romans z robotem i happy end. Nie chcę wam jednak zdradzić jak się skończyło, jednak powiem wam, że zakończenie było naprawdę piękne i nie spodziewałam się tego. Zanim ogarnęłam o co chodzi to chwila minęła, bo już myślałam, że ja sobie coś ubzdurałam xD
Podsumowując myślę, że drama jest naprawdę genialna. Na pewno należy do najlepszych emitowanych w tym roku. Niesamowita historia, jak i słodki romans, który rozgrzeje nawet najzimniejsze serca. Genialna gra aktorska która potrafi powalić na kolana! Jak najbardziej zachęcam wszystkich do oglądnięcia tej perełki ;) 

Ocena: 10/10
Gatunek: Romans, Fantasy
Liczba odcinków: 36
Rok emisji: 2018

Trailer:



Muzyka:


"Is this love?"


"Love"


"The Longing Dance"


"For the first time"


W rolach głównych:


Podobny obraz

Seo Kang Joon jako Nam Shin /Nam Shin III

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too soo bong

Kong Seung Yeon jako Kang So-Bong

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too young hoon

Lee Joon Hyuk  jako Ji Young-Hoon

Znalezione obrazy dla zapytania are you human too oh ro ra

Kim Sung Ryung jako Oh Ro-Ra





środa, 1 sierpnia 2018

The Watcher Rozdział VII




W ostatnim rozdziale~

Yu Ri zbliżyłam do niej i szepnęłam jej dwa słowa do ucha.
- Zniszczę cię...
Pierwszy raz zobaczyłam na jej twarzy przerażenie. Po tym odepchnęłam ją od siebie co poskutkowało tym, że wleciała w pobliską kałuże. Jeszcze raz rzuciłam w stronę Se Huna zabójcze spojrzenie mogące ściąć go o głowę po czym odeszłam. Kilkanaście metrów dalej nie widziałam już tych dwoje, jednak wciąż to co usłyszałam brzmiało w moich uszach. Cała zapłakana próbowałam wytrzeć łzy, jednak to nic nie dawało i tylko spotęgowało mój smutek. Nagle poczułam czyjąś rękę na ramieniu oraz ujrzałam nad sobą parasol blokujący krople deszczu.
- Widziałem co się stało... -zaczął Eun Woo dość smętnie.
Ja jednak szybko mu przerwałam.
- Nie chcę, żebyś widział jak płaczę- odparłam próbując wciąż być silną.
Eun Woo jednak wiedział czego potrzebowałam. Mocno mnie do siebie przytulił upuszczając przy tym parasol na ziemię.
- Dziękuję- szepnęłam wciąż w niego wtulona.
- Cieszę się, że jesteśmy przyjaciółmi... - dodałam próbując zapomnieć o tym co mnie spotkało.
- Tak...przyjaciółmi...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ten dzień zapowiadał się tak dobrze, a jednak okazał się najgorszym w moim życiu. Nigdy nie sądziłam, że usłyszę kłótnię Se Huna i Yu Ri. Moja wściekłość wciąż paliła mnie w środku, jednak uścisk Eun Woo uspokoił mnie trochę. Mogłabym już zostać w jego ramionach i nie martwić się o nic innego. Dawał mi poczucie bezpieczeństwa i zawsze był przy mnie. Coraz bardziej zaczęło padać, więc chwycił mnie za rękę po czym podniósł parasol z ziemi by nas osłonić przed deszczem. Wróciliśmy razem do hotelu nie rozmawiając o tym co się stało, jednak ja wiedziałam, że było mu mnie żal. Bałam się, że może być to litość z jego strony lub współczucie. Tych uczuć najbardziej nienawidziłam ze wszystkich. Znowu chciałam być silna. W mojej głowie wciąż widniał obraz przerażonej Yu Ri leżącej w kałuży. Wiedziałam, że nadszedł czas na ostateczne starcie pomiędzy nami. Nie miałam zamiaru dać za wygraną. Będzie mnie pamiętać do końca swojego życia. Czerpałam z tego myślenia satysfakcje i radość. Sama nie mogłam uwierzyć w to kim się stawałam. W lobby Eun Woo odwrócił się do mnie mając delikatny wyra twarzy.
- Do zobaczenia jutro - uśmiechnął się do mnie, jednak ja czułam w jego głosie, że coś jest nie tak.
Nie chciałam jednak pytać o co chodzi, uważałam, że jeśli by chciał to by sam o tym powiedział. Wróciłam do pokoju, gdzie ku mojemu zdziwieniu zastałam So Re przytuloną do poduszki. Płakała. Zaskoczył mnie ten widok, jednak postanowiłam nie zwracać na nią uwagi, w końcu to nie była moja sprawa. Usiadłam na swoim łóżku zakładając słuchawki. Minęło dwadzieścia minut, a ona dalej płakała. W końcu mając już dość usiadłam koło niej na łóżku kładąc dłoń na jej ramieniu.
- Co ci się stało? - zapytałam chcąc już zakończyć te jęki.
So Ra spojrzała na mnie równie zaskoczona tak samo jak pewnie ja bym na siebie spojrzała. Po chwili znowu wybuchła płaczem.
Od razu w mojej głowie zapaliła się czerwona lampka.
- Yu Ri coś jej zrobiła?- pomyślałam. - Świetne wyczucie czasu by wykorzystać So Re.
Byłam pewna, że blondynka na pewno za jakieś słabe punkty naszego wspólnego wroga i dołączy się do mojej zemsty. W końcu wróg mojego wroga to mój przyjaciel...
- Yu Ri? Co ci zrobiła? - zaczęłam badać sytuację.
So Ra przez łzy powiedziała mi, że jej chłopak dzisiaj z nią zerwał mówiąc, że od paru miesięcy widuje się z Yu Ri. Od razu moje oczy zabłysły. Idealnie się złożyło.
- Yu Ri też to potwierdziła, mówiąc, że i tak do niego nie pasowałam - odparła przybita So Ra.
- Głupi Se Hun! - krzyknęła znowu łapiąc poduszkę i tuląc się do niej.
W jednej chwili cały mój plan zniknął z mojej głowy. Kiedy usłyszałam imię Se Hun znieruchomiałam. Nie miałam pojęcia, że był to chłopak So Ry.
- Niezły z niego playboy... - westchnęłam.
- Mnie też oszukali... - dodałam spuszczając wzrok.
W pewnej chwili blondynka spojrzała na mnie z czerwonymi od płaczu oczami.
- Przepraszam cię za wszystko!
Od razu szerzej otwarły mi się źrenice. Nie mogłam uwierzyć w to co słyszę. Ona mnie przeprosiła za to co robiła mi będąc z Yu Ri!
- Na pewno czułaś się jeszcze gorzej niż ja teraz, dlatego przepraszam. Nie chcę mieć nic wspólnego z tą wiedźmą nigdy więcej...
- Wybaczysz mi?
Od razu wstałam i odeszłam parę kroków odwracając od niej wzrok. Prosiła mnie byśmy wrócili do czasów gdy się przyjaźniłyśmy?! Przeprosiła, jednak co to zmienia. To co się stało się nie odstanie. Ja nie wrócę do tego jaka byłam. Nikt nie wróci... Nagle odwróciłam się do niej. Podała mi ona dłoń na zgodę. Ja z lekkim uśmiechem odwzajemniłam gest.
- Nie myśl, że ci wybaczam, zamierzam cię wykorzystać by zniszczyć Yu Ri.... - pomyślałam planując co zrobię dalej.
Przez resztę nocy uspokajałam blondynkę mając nadzieję na zdobycie jej zaufania. Usnęłyśmy gdzieś blisko świtu. O ósmej rano do naszego pokoju zapukała nasza wychowawczyni dając znak byśmy wstały i zeszły na śniadanie. Szybko przebrałam się w bluzkę i krótkie, białe spodenki i zeszłam po krętych schodach na dół. Nałożyłam sobie to co chciałam zjeść po czym chodząc między stołami szukałam Eun Woo. Dostrzegłam go obok wielkiego okna, skąd było można dostrzec panoramę Busan. Usiadłam naprzeciw niego wciąż dość senna przez wczorajszą noc.
- Co robiłaś w nocy, że tak teraz wyglądasz? - zapytał rozbawiony.
- Mistrz komplementów... - burknęłam. - Nigdy byś nie uwierzył...
Po chwili obróciłam się i ujrzałam błądzącą między ławkami So Rę. Blondynka nie miała pojęcia gdzie powinna usiąść, więc zawołałam ją do naszego stolika. Ona ucieszona szybko podbiegła i zajęła miejsce koło mnie. Nagle poczułam jak ktoś lekko uderzył w moją nogę. Spojrzałam na Eun Woo który gestem zapytał "Co ona tu robi?"
Grzebiąc w płatkach z mlekiem łyżką szepnęłam So Rze, że teraz może powiedzieć to o czym rozmawiałyśmy zeszłej nocy.
Blondynka wstała i szczerze przeprosiła Eun Woo za to co się stało.
- Przepraszam cię. Nie chciałam byś został tak zraniony. Yu Ri sama to zaplanowała z Woo Hyunem... - wyjaśniła.
Eun Woo wytrzeszczył oczy. Nigdy się nie spodziewał przeprosin z jej strony. Jednak trochę zakłopotany tym przepraszaniem powiedział by usiadła.
- Co takiego mnie ominęło? - zapytał skołowany.
- Tajemnicaaaa - odparłyśmy równocześnie rozbawione tą sytuacją.
Brunet postanowił wybaczyć So Rze, gdyż wiedział, że tak naprawdę to nie jej wina tylko Yu Ri, jednak to, że widzi mnie w tak dobrych stosunkach z nią chyba bardziej go zszokowało. Po śniadaniu udaliśmy się całą klasą do kolejnego punktu naszej wycieczki. Znowu zwiedzanie pałaców, które niezbyt mnie ciekawiło. W końcu jednak po pięciu godzinach mieliśmy chwilę przerwy w jednym z nich. Zmęczona już chodzeniem usiadłam na ławce obok wejścia do jakiegoś gmachu i przyglądałam się białym chmurą wędrującym po niebie. Mój widok zasłoniła mi So Ra, która usiadła obok.
- Dziękuję ci za wszystko... - powiedziała miłym głosem.
- Nie ma za co, w końcu byłam w podobnej sytuacji...
Po tym co jej odpowiedziałam dostrzegłam w jej spojrzeniu poczucie winy, więc postanowiłam przystąpić do kontrataku.
- Szkoda, że nie możemy się odegrać na Yu Ri, może w końcu nauczyłaby się, że nie można bawić się uczuciami innych- westchnęłam udając zmartwioną.
Po chwili ciszy i namysłu blondynka szepnęła mi coś co od razu mnie zadowoliło.
- "Jest coś"? - dopytałam.
- Tak... - dodała. - Yu Ri ma zawsze przy sobie swój pamiętnik, a w nim na ostatnich kartkach znajduje się dziennik w którym zapisywała imiona i nazwiska osób ze szkoły wraz z jej opiniami o nich. Prawie wszystkie są obelgami lub nawet gorszymi rzeczami...
W końcu wiedziałam już jak zniszczyć tą dziewczynę. Jednak potrzebowałam do tego pamiętnika. Zdecydowałam o naszym planie. So Ra poinformowała mnie, że z jej rozmowy przed wyjazdem z Yu Ri dowiedziała się, że blondynka bierze udział w warsztatach tradycyjnego tańca w jednym z muzeów.
- Wiesz w którym?! - zapytałam ciesząc się, że dzięki temu będę mogła odebrać jej pamiętnik.
- Chyba za półgodziny mają być te zajęcia w głównym pawilonie - odparła długowłosa.
Wszystko złożyło się perfekcyjnie. Kazałam się jej zbliżyć by wyjaśnić nasz plan działania. Czas szybko minął, a nasza grupa znalazła się w pawilonie, gdzie część z nas miała brać udział w warsztatach. Na szczęście nie zapisywałam się na to, więc byłam wolna i spokojnie mogłam wykraść pamiętnik. So Ra natomiast w tym czasie miała pilnować by Yu Ri przypadkiem nie wróciła podczas całej akcji. Wszyscy uczestnicy tańca przebrali się w stroje sportowe i udali się do sali obok, gdzie znajdowały się lustra. Wszystkie swoje rzeczy zostawili w pomieszczeniu obok, gdzie ja i reszta klasy czekaliśmy. Widząc w oddali jak zaczęli tańczyć rozejrzałam się wokół by ocenić potencjalne zagrożenie. Dwie czarnowłose dziewczyny stały pod oknem, a paru chłopaków siedziało pod ścianą grając na telefonach. Uznałam to za idealny moment. Zdjęłam swój plecak i udając, że chcę z niego coś wyjąć postawiłam go koło rzeczy Yu Ri. Obróciłam się plecami do wszystkich by nikt nie zauważył nic podejrzanego. Odsunęłam biały plecak blondynki i zaczęłam w nim szperać. Ubrania, kosmetyki, trochę jedzenia i wreszcie w drugiej kieszonce znalazłam turkusowy pamiętnik z gumką. Szybko przełożyłam go do mojego plecaka po czym odciekając parę minut udałam, że idę do toalety. Zamykając się w kabinie otworzyłam łapczywie własność Yu Ri i przekartkowałam go na ostatnie strony. W końcu trafiłam na listę znajomych z klasy.
- "Eun Woo, marionetka, którą można sterować bez problemu, głupszego i bardziej naiwnego chłopaka jeszcze nie spotkałam" - przeczytałam.
- "So Ra ta pusta dziewczyna chyba nigdy się nie zorientuję, że mam jej dość. Nigdy nie będzie drugą mną nawet jeśli się tak stara. Zawsze będzie moim niedoszłym klonem i cieniem..."
Zaskoczona zaczęłam czytać kolejne strony. W końcu trafiłam na moje imię.
- "Se Na już od pierwszego dnia była niedorajdą. Myślała, że ma prawo się z nami przyjaźnić. Dobrze, że załatwiłam ją tak szybko. Nie jej poziom. Powinna wrócić skąd przyszła i nie próbować grać fajnej...."- szepnęłam ze łzami w oczach. -" Przegraniec na zawsze nim pozostaje, ona urodziła się już taka i taka umrze..."
Miałam dość. Przepatrzyłam jeszcze parę stron, gdy pomyślałam, że powinnam mieć też plan B. Szybko chwyciłam telefon i zaczęłam robić zdjęcia wpisom w dzienniku na wypadek jakby zostałby mi on odebrany. Jednak po dłuższym zastanowieniu postanowiłam go oddać na miejsce. Zniknięcie dziennika byłoby zbyt oczywiste. Yu Ri oskarżyła by kogoś o kradzież i mielibyśmy przeszukanie. Jeśli nauczyciele odkryliby to u mnie to na pewno moja zemsta by się nie udała. Opuściłam toaletę wracając do sali. Niepostrzeżenie oddałam dziennik na miejsce wciąż zadowolona ze zdjęć. Yu Ri jeszcze nie wiedziała, że już przegrała. To był jej koniec, a raczej początek końca....
Nikt nic nie zauważył po powrocie reszty klasy. So Ra podeszła do mnie, a ja jedynie mrugnęłam dając sygnał, że misja wykonana. Pełna satysfakcji odrzuciłam swoje włosy do tył. Przez resztę dnia kontynuowaliśmy zwiedzanie aż nadszedł czas na nasz powrót. Wracaliśmy znowu pociągiem, więc podróż minęła nam szybko i nawet ci co mieli chorobę lokomocyjną nie narzekali. Po paru godzinach byliśmy już w Seulu. Na stacji nauczycielka pożegnała się z nami, a każe nas poszło w swoją stronę. Przez nocne uliczki szłam wraz z Eun Woo, którego czarne włosy lekko błyszczały w światłach wystaw. Świeże powietrze dobrze nam zrobiło po jeździe pociągiem. Spacerowaliśmy wzdłuż alei kwiatów, gdzie jak możecie się domyśleć rosło najwięcej tych pięknych roślin. Stawiając krok za krokiem rozmawialiśmy na różne tematy, aż nie wspomniałam o wczorajszym koncercie. Chciałam jeszcze raz podziękować Eun Woo za zaproszenie.
- Następnym razem ja załatwię bilety- zaśmiałam się.
Reakcja chłopaka jednak mnie zdziwiła nie roześmiał się ani nic, jedynie dopytał czy na pewno. Przez cały dzisiejszy dzień wydawał mi się on naprawdę dziwny. Był jakby nieobecny. Przypuszczałam, że myśli o czymś dość uciążliwie.
- Też jako przyjaciele? - zadał pytanie które zbiło mnie z tropu.
Byłam zmieszana. Nie wiedziałam co odpowiedzieć, w końcu jedynie przytaknęłam. Widząc obok plac zabaw i drabinki podbiegłam tam i wspięłam się na jedną z nich. Zwisałam z niej. Chciałam zmienić temat, więc zawołałam do siebie wciąż stojącego w tym samym miejscu Eun Woo. Brunet podszedł do mnie wciąż patrząc mi w oczy. Kiedy był ode mnie jeden krok nasz wzrost wyrównał się.
- To wszystko przez tą drabinkę - pomyślałam chcąc zejść gdy nagle chłopak złapał tą samą drabinkę z dwóch stron rękami.
 Byłam pomiędzy nimi. On lekko się do mnie nachylił i popatrzył na mnie dość dziwnym wzrokiem. Lekko odsunęłam głowę nie wiedząc o co mu chodzi.
- Se Na, nie chcę być tylko twoim przyjacielem - powiedział pewnym siebie głosem po czym pocałował mnie w usta.
Byłam zszokowana tym pocałunkiem. Czułam jego delikatne usta na swoich. Jego zapach perfum też był wyraźniejszy. Moje serce znowu zaczęło szybciej bić. Było to naprawdę dziwne uczucie.
- Czyżbym go naprawdę kochała? - zadałam sama sobie to pytanie.

Koniec Rozdziału VII


poniedziałek, 23 lipca 2018

The Watcher Rozdział VI



W ostatnim rozdziale~


Yu Ri przyjrzała się kartce i wprost nie mogła uwierzyć, na jej odwrocie była narysowana koślawa postać z rogami i ogonem diabła. W ręku miała sztylety, a z jej oczu szły błyskawice. Do tego z ust wychodził wężowy język. Dookoła rysunku było mnóstwo przekleństw jak i obelg na temat nauczycielki napisanych drukowanymi literami.
- Skąd....to....- wyszeptała zdruzgotana dziewczyna. - To nie jest moje!
- Z tego co widzę to podpisałaś się na tej kartce, więc nie udawaj głupka! - odpowiedziała stanowczo kobieta mówiąc, że porozmawiają potem na osobności.
Myślałam, że pęknę ze śmiechu. Ta sytuacja była dla mnie przezabawna. Miałam nadzieję, że Yu Ri się nauczy by nie wrabiać już nikogo w cokolwiek jak to zrobiła z alkoholem i Eun Woo na dyskotece.
- Prawdziwy Picasso z ciebie - zaśmiał się cicho Eun Woo do mnie.
- Nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności - powiedziałam po czym mrugnęłam do niego.
Kiedy wszyscy byli skupieni na Yu Ri nikt nawet nie zauważył nas przybijających sobie żółwika pod biurkiem za dobrze wykonaną robotę.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Następnego dnia budzik obudził mnie o piątej rano. Zaspana przewróciłam się w łóżku na drugi bok by wyłączyć irytujący mnie dźwięk. Po naciśnięciu guzika znowu zawinęłam się w kołdrę by jeszcze chwilę pospać. Nagle w moim pokoju rozległa się kolejna melodyjka, tym razem było to powiadomienie z kakaotalk. Z wkurzonym lekko wyrazem twarzy odblokowałam wyświetlacz by zobaczyć kto jest tak mądry by pisać do mnie tak wcześnie.
- Eun Woo? - pomyślałam widząc od niego wiadomość.
- " Ile masz zamiar spać, zbieraj się, przyjdę pod twój dom o szóstej..." - przeczytałam przecierając oczy.
- Upadłeś na głowę? Idę spać! - odpisałam będąc zła, że zawraca mi głowę tak wcześnie.
Po położeniu głowy na ciepłej podórzce znowu usłyszałam powiadomienie. Czerwona ze złości podniosłam telefon chcąc go już wyłączyć.
- "Chyba nie zapomniałaś o dzisiejszej wycieczce?" - przeczytałam wstając na równe nogi.
- Zapomniałam! - krzyknęłam. - To po to ustawiłam budzik na piątą...
Od razu obudzona poszłam się szybko ubrać oraz spakować resztę rzeczy, gdyż wyjeżdżaliśmy do Busan na dwa dni wraz z klasą Se Huna. Pobiegłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Chciałam coś na szybko, więc skończyłam z płatkami z mlekiem. Udało mi się wyrobić na za pięć szósta, więc potem już spokojnie zabrałam walizkę, zamknęłam mieszkanie i poszłam przed dom. Koło furtki czekał już na mnie brunet w białej koszulce z nadrukiem lwa.
- A jednak nie zaspałaś - zaśmiał się widząc mnie.
- Co tu właściwie robisz? - zapytałam urażona.
- Pamiętasz jak rozmawialiśmy kiedyś o naszym ulubionym zespole? - dopytał. - Załatwiłem dwa bilety na ich koncert...
Niesamowicie się ucieszyłam widząc, jak Eun Woo wyjmuje z kieszeni dwa bilety, jednak byłam ciekawa czemu mi akurat je daje, więc podeszłam do niego bliżej i podejrzliwym tonem zapytałam czy przypadkiem nie zaprasza mnie on na randkę. Wiedziałam, że to absurdalne, jednak to tak wyglądało.Na jego twarzy od razu pojawiły się rumieńce, więc odwrócił wzrok mówiąc, że wygrał konkurs, gdzie nagrodą były te bilety.
- No ale jeśli ich nie chcesz, to zapomni - dodał chcąc już chować je do kieszeni.
Jednym ruchem wyrwałam mu z ręki jeden.
- Niczego takiego nie powiedziałam! - zaprotestowałam ciesząc się na koncert.
Pomimo tego, że patrzyłam na bilet, to mojemu spojrzeniu nie umknął przelotny uśmiech na jego twarzy, gdy powiedziałam, że jednak pójdę. Było to naprawdę urocze, jednak szliśmy tam jako przyjaciele, a nie jako para. Nie wiedziałam czy mnie to rozczarowało, czy też nie. Z kim wolałabym tam iść z moim przyjacielem Eun Woo, czy z moim chłopakiem Eun Woo...
Nie minęło trzydzieści minut, a my już dotarliśmy na miejsce spotkania. Był nim dworzec kolejowy skąd mieliśmy wziąć pociąg do Busan.
Większość osób z mojej klasy już zebrało się wokół peronu. Jedni siedzieli na walizkach i już coś jedli, a inni pisali coś na telefonach. Razem z Eun Woo usiedliśmy na pobliskiej ławce czekając na naszą wychowawczynie, która miała przynieść nam bilety. W końcu udało nam się wejść do pociągu i zajęliśmy swoje miejsca. Dziewczyny siedzące obok mnie grały w kalambury, więc zirytowana słuchaniem tego założyłam słuchawki. Obok mnie siedział brunet z skrzyżowanymi rękami i głową opartą o fotel. Miał zamknięte oczy. Co jakiś czas mój wzrok wędrował na jego twarz. Długie rzęsy, lekko opadająca grzywka i tak mogłabym wymieniać bez końca. Moje wpatrywanie się przerwał jego głos.
- Aż tak dobrze wyglądam, że nie możesz oderwać wzroku? - zapytał przekomarzając się ze mną.
Szybko odwróciłam wzrok mówiąc, że nie patrzyłam na niego, tylko na domy w oddali.
- Z tego co widzę, to jedziemy przez las - zaśmiał się, a ja zrobiłam się jeszcze bardziej zażenowana.
- Były przedtem - burknęłam chcąc zapaść się pod ziemię.
Czułam, że Eun Woo miał niezły ubaw dzięki mnie. Po trzech godzinach dojechaliśmy na miejsce i zameldowaliśmy się w hotelu zostawiając tam swoje walizki. Zaraz mieliśmy zejść na dół by zacząć zwiedzanie, jednak ja załamana siedziałam na łóżku.
- Co ja takiego zrobiłam, że musiałam skończyć w jednym pokoju z So Rą?! - pomyślałam patrząc na rozpakowującą się sługuske Yu Ri.
W sumie i tak mogło być gorzej. Zawsze mogłam trafić do pokoju z Yu Ri co dopiero byłoby katastrofą.
- Ja też nie chcę być z tobą w pokoju, ale nic nie można zrobić...- westchnęła So Ra widząc moją minę.
Po namyśle stwierdziłam, że to tylko jedna noc, jakoś ją wytrzymam. Szybko poprawiłam makijaż i się przebrałam. Zeszłam na dół, gdzie było już większość uczniów. Nasze zwiedzenie zaczęliśmy od muzeum historii nowoczesnej, a potem poszliśmy do narodowego muzeum wstępując przy okazji na wystawę sztuki. Powoli już miałam dość tych wszystkich przewodników i muzeów. W końcu nadszedł czas na to na co czekałam. Czas wolny.
- Macie wrócić do hotelu o 22! - przypomniała wychowawczyni pozwalając nam pozwiedzać.
Ja i Eun Woo mieliśmy całkiem inne plany. Kiedy kobieta poszła my od razu skręciliśmy w poboczną uliczkę by na skróty dość do przestanku autobusowego skąd mieliśmy dostać się na koncert. Została niecała godzina, więc musieliśmy się śpieszyć. W końcu po trzydziestu minutach dojechaliśmy pod halę, gdzie miał być koncert. Ukazało nam się mnóstwo ludzi stojących w kolejkach po różne płyty i przypinki. Podeszłam do jednego ze straganów przyglądając się naszyjnikowi z nazwą zespołu, jednak Eun Woo chwycił mnie za rękę i pociągnął ku sobie mówiąc, że musimy iść bo zaraz się zacznie. Na szczęście był to koncert z wyznaczonymi miejscami, a nie kto przyjdzie wcześniej ten zajmie lepsze miejsca. Eun Woo załatwił bilety niedaleko sceny, więc po rozpoczęciu koncertu był taki huk, że nic nie słyszeliśmy oprócz piosenek i pisków. Przez dwie godziny staliśmy śpiewając z tłumem piosenki. Nie mogłam się napatrzeć na wokalistów, którzy byli całkowicie w moim typie. Uwielbiałam ich! Kochałam te ich anielskie głosy, nie raz poprawiały mi humor w pochmurne dni. Ożywiona całym koncertem próbowałam się uspokoić po jego zakończeniu. Wielkie tłumy wychodziły z hali, gdzie przed chwilą była wielokolorowa scena. Kiedy wyszłam na zewnątrz poczułam jak zimne powietrze mnie niesamowicie orzeźwiło. Z wielkim uśmiechem podbiegłam do bruneta, który stał parę metrów ode mnie pytając jak mu się podobał koncert.
- Było świetnie, najlepszy koncert na jakim byłem  - odparł jednomyślnie Eun Woo.
- A tak właściwie która jest już godzina? - zapytałam, gdyż straciłam całkiem poczucie czasu.
Chłopak spojrzał na telefon i z przerażonym spojrzeniem odwrócił się do mnie. Chwycił mnie za nadgarstek i zaczął biec, a ja biegłam za nim. Powiedział mi, że zostało półtorej godziny do ciszy nocnej w hotelu, po której mieliśmy już wszyscy być w pokojach. Musieliśmy się spieszyć, gdyż inaczej nauczycielka odkryłaby, że poszliśmy na koncert i mielibyśmy problemy. Kiedy Eun Woo biegł przede mną trzymając moją dłoń poczułam jak męski jest. Jego silny lecz zarazem delikatny uścisk dłoni, który sprawiał, że czułam się bezpieczna, jak i uczucie, że mogłabym tak biec z nim bez końca.
- No chyba mi odbiło - pomyślałam odsuwając od siebie te myśli, wiedząc, że to absurd.
Jednak jak by na to nie patrzyć podobał mi się taki Eun Woo. Opiekuńczy, zawsze będący przy mnie...Nagle chłopak zaczął machać drugą ręką biegnąc ku autobusowi. Po spostrzeżeniu, że zaraz odjedzie pośpieszyłam się i w ostatniej chwili kierowca nas zauważył i pozwolił wsiąść. Zdyszani podreptaliśmy na tył pojazdu by zająć miejsca. Usiadłam od okna, a Eun Woo obok mnie. Oparł się o fotel i westchnął mówiąc, że dzisiejszy dzień był świetny ale zarazem i męczący. Zmęczenie od razu mogłam wyczytać z jego twarzy. Jego brązowe oczy co jakiś czas się zamykały aż po paru minutach całkiem usnął. Jego głowa lekko kiwała się na dół. Widząc ten dość zabawny widok dotknęłam dłonią jego policzka i lekko przechyliłam jego głowę na moje ramię, by tam spokojnie odpoczął. A ja sama założyłam słuchawki, gdyż czekała nas jeszcze długa podróż powrotna do hotelu. Ze śpiącym Eun Woo na ramieniu podziwiałam nocne Busan, które imponowało mi tak samo jak i Seul. Co jakiś czas na szybie pokazywało mi się odbicie Eun Woo. Postanowiłam mu zrobić psikusa i wyjęłam jego telefon i po odblokowaniu zrobiłam nam zdjęcie. On oparty o moje ramię śpiący jak dziecko, a ja z uśmiechem od ucha do ucha pokazującą palcami azjatycki znak V. Pełna satysfakcji ustawiłam to jako jego tapetę po czym jakby nigdy nic odłożyłam telefon na miejsce. Nie minęło kilka minut, a ja szturchnęłam lekko go w ramię, żeby wstał, gdyż mieliśmy zaraz wysiąść. Po opuszczeniu autobusu spacerem poszliśmy w stronę naszego hotelu mijając pobliską dzielnicę pełną tamtejszych artystów, jedni śpiewali, drudzy tańczyli. Zahipnotyzowana tą atmosferą przystanęłam przy tłumie obserwującym dwójkę dziewczyn. Byłam pełna podziwu ich talentu tanecznego. Tą błogą atmosferę niestety przerwał piorun i fala deszczu. W jednej chwili spłynęło na mnie tysiące zimnych kropel. To dopiero nazywa się zimny prysznic. Szybko wraz z Eun Woo podbiegliśmy do witryny jednego ze sklepów z ceramiką. Jedynie tam dach wystawał na tyle by nas przykryć. Czekaliśmy tam przez pewien czas jednak nie zapowiadało się by szybko przeszło. Lekko wystawiłam swoją dłoń na deszcz czując jak krople delikatnie muskały moją skórę. Było to dziwne ale zarazem przyjemne uczucie, które sprawiło, że inaczej zaczęłam postrzegać deszcz. Nie był on smutny, czy przynosił nieszczęście. Był magiczny. Potrafił zahipnotyzować swoimi odgłosami, jak i tajemniczością.
- Pójdę kupić jakiś parasol, poczekaj tutaj - przerwał ciszę Eun Woo wybiegając spod sklepu.
Widziałam jedynie jak znikał w falach deszczu. Rozejrzałam się wokół, gdyż coś, a raczej ktoś przykuł moją uwagę. Kilkanaście metrów dalej zobaczyłam Se Huna, który dość mocno kłócił się z jakąś dziewczyną.
- Yu Ri?! - odparłam zaskoczona przyglądając się twarzy nieznajomej. - Co oni robią razem?
Nie wiedziałam co o tym myśleć, więc postanowiłam podejść trochę bliżej w nadziei, że dowiem się o co chodzi. Nienawidziłam Yu Ri więc dziwiło mnie to co ona robi z takim miłym chłopakiem jak Se Hun. Jednak z każdym krokiem zaczynałam zmieniać swoje zdanie o nim. Na własne oczy widziałam jak w deszczu kłócili się. On zły na nią chwycił ją za nadgarstek zatrzymując ją przy sobie. Ona natomiast drastycznie go uderzyła w twarz. Na ten widok aż podskoczyłam. Dzieliło mnie od nich pięć metrów. Stałam teraz za jednym z drzew, chciałam podejść bliżej, jednak to co nagle usłyszałam zmroziło mnie. Nie mogłam się dalej ruszyć.
- Ile jeszcze mam to ciągnąć?! - zapytał podenerwowany chłopak.
- Aż wyciągniesz coś z So Ah co pozwoli mi ją załatwić na dobre! - krzyknęła blondynka. - To było twoje zadanie od samego początku, więc przestań się z nią spoufalać!
- Nigdy nic takiego nie robiłem! Nawet nie wiesz jak wnerwiająca potrafi być. Wystarczy parę słówek, a ona już leci z otwartymi ramionami - zaśmiał się głosem którego nie znałam jak dotąd.
- Ile jeszcze mam udawać, że ją lubię?! Też już mam dość!  - dodał chłopak ze wściekłym wzrokiem patrząc na Yu Ri.
Nie wytrzymałam już. Podbiegłam do chłopaka i chwyciłam go za ramie i najmocniej jak mogłam spoliczkowałam. Byłam szczęśliwa, że padało, gdyż dzięki temu nie było widać moich łez. Se Hun odwrócił twarz ku Yu Ri, która była skołowana tak jak i on. Widziałam, że nie wiedzieli jak to wyjaśnić. Jednak nawet nie mieli co tłumaczyć, ja już znałam prawdę.
- Jesteście warci siebie! Jak śmieliście mnie tak okłamać! - krzyknęłam na cały głos ociekając deszczem.
Czułam jakbym płonęła. Mój oddech drastycznie przyśpieszył, a ja zaczęłam na nich krzyczeć bez opamiętania. Nie pamiętam nawet co dokładnie im powiedziałam, ze względu na szok tego co odkryłam. Po chwili jednak wróciły mi zmysły. Podeszłam dwa kroki do Yu Ri, która była przerażona widząc moje drugie obliczę. Moje oczy emanowały aurę, którą jeszcze nikt pośród nich nie widział. Jednym ruchem chwyciłam ją za koszulę i przyciągnęłam ku sobie. Zauważyłam na jej twarzy zdenerwowanie co jeszcze bardziej mnie podekscytowało. Wiedziałam, że nie muszę się już ukrywać z moim drugim obliczem. W końcu to oni je wywołali na własne życzenie. Trzymając tak Yu Ri zbliżyłam do niej i szepnęłam jej dwa słowa do ucha.
- Zniszczę cię...
Pierwszy raz zobaczyłam na jej twarzy przerażenie. Po tym odepchnęłam ją od siebie co poskutkowało tym, że wleciała w pobliską kałuże. Jeszcze raz rzuciłam w stronę Se Huna zabójcze spojrzenie mogące ściąć go o głowę po czym odeszłam. Kilkanaście metrów dalej nie widziałam już tych dwoje, jednak wciąż to co usłyszałam brzmiało w moich uszach. Cała zapłakana próbowałam wytrzeć łzy, jednak to nic nie dawało i tylko spotęgowało mój smutek. Nagle poczułam czyjąś rękę na ramieniu oraz ujrzałam nad sobą parasol blokujący krople deszczu.
- Widziałem co się stało... -zaczął Eun Woo dość smętnie.
Ja jednak szybko mu przerwałam.
- Nie chcę, żebyś widział jak płaczę- odparłam próbując wciąż być silną.
Eun Woo jednak wiedział czego potrzebowałam. Mocno mnie do siebie przytulił upuszczając przy tym parasol na ziemię.
- Dziękuję- szepnęłam wciąż w niego wtulona.
- Cieszę się, że jesteśmy przyjaciółmi... - dodałam próbując zapomnieć o tym co mnie spotkało.
- Tak...przyjaciółmi...

Koniec Rozdziału VI

czwartek, 19 lipca 2018

Love and Lies [RECENZJA]


Podobny obraz


Opis fabuły: 


W Tokyo rozprzestrzenia się technologia, która dopasowuje pary by wszyscy żyli w szczęściu. Każda osoba, która ukończy 16 lat dostaje powiadomienie jaki chłopak lub dziewczyna została do niego dobrana. Aoi od zawsze nie mogła doczekać się na swojego partnera, którym okazuję się być syn właściciela szpitala Sosuke. W nowym związku wspiera ją jej przyjaciel z dzieciństwa Yuto Shida. Ich relację zaczynają się komplikować, gdy przyjaciel Aoi wyznaje jej swoje uczucia....

Podobny obraz

Kadry z filmu:


Podobny obraz

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania 恋と嘘 movie

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania koi to uso movie

Znalezione obrazy dla zapytania Love and Lies japanese movie

Znalezione obrazy dla zapytania 恋と嘘 movie

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania 恋と嘘 movie

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania 恋と嘘 movie

Podobny obraz


Moja opinia:


Długo już wyczekiwałam jakiejś nowej szkolnej komedii romantycznej z Japonii, jednak muszę przyznać, że nie porwała mnie ta produkcja. Według mnie jest średnia chodź trzeba im przyznać, ze wpadli na interesujący pomysł dobierania oficjalnie ludzi w pary zgodnie z ich charakterami by byli szczęśliwi. Jak dla mnie już na początku jest taka iskierka ciekawości o to. Do tego dochodzi nam przyjaciel głównej bohaterki, który jest zakochany w niej, jednak jak zawsze za późno to wyznaje, gdyż pojawia się jej dobrany partner Sosuke. Na początku byłam niezmiernie ciekawa jak zostanie tutaj rozplanowana fabuła, gdyż było można stworzyć wiele ciekawych scenariuszy. Niestety scenarzyści mnie zawiedli i to na całej linii. Z interesującej historii zrobili z tego romans jak każdy inni, który ciągnął się jak nie wiem. Niby główni bohaterowie byli ze sobą, jednak Sosuke był postacią skrytą i uważał chodzenia z Aoi jako za obowiązek i nie obchodziła go tak bardzo, jednak po dziesięciu minutach dramy nagle zmienia swoje zdanie i pokazuje jak ją bardzo kocha. No sorry ale coś jest chyba z tym nie tak. 

Znalezione obrazy dla zapytania Love and Lies movie

Poza tym główna bohaterka lata za swoim wybrankiem chcąc go poznać. Jest tylko skupiona na tym, że to on został dla niej wybrany przez co nie liczy się z uczuciami Yuty, którego rani za każdym razem. Wątki romantyczne muszę przyznać były również średnie. Nie było zbytnio chemii pomiędzy bohaterami, a postawa Sosuke była w stylu " Nie wiem co zrobić, to ją pocałuję" To u niego się sprawdzało. Myślę, że nie zostały ukazane uczucia Sosuke przez co widz nie mógł go dokładnie zrozumieć. Wszystko zostało okrojone, po najmniejszej linii oporu. Jednak mimo wszystko byłam za Aoi i Sosuke, gdyż nawet pasowali do siebie. Gdzieś dwadzieścia minut przed końcem dramy nastąpił wielki przełom w fabule, który obrócił wszystkie losy do góry nogami. Szczerze mówiąc był to trochę cios dla mnie, gdyż znudzona trochę nagle poczułam, że coś jednak się będzie dziać - dwadzieścia minut przed końcem....

Znalezione obrazy dla zapytania Love and Lies movie

Niestety końcówka również mnie zawiodła, gdyż większość dram kończy się scenami na lotniskach co już po prostu męczy. No ludzie nie może być no nie wiem na dachu?! Litości !
Uwaga Spoiler Ważny! Nie czytaj jak nie oglądałeś! 

Dodatkowo ostatnio zauważyłam, że japońskie filmy przybierają dość ciekawy kierunek. Zostaje wybrany bohater drugoplanowy! W końcu marzenia fanek dram się spełniają, jednak w tym przypadku wolałam tego pierwszoplanowego...

Podsumowując to wszystko myślę, że drama nie ma większego sensu. Pomysł był, wykonanie kiepskie i bez przyszłości. Niezbyt polecam nawet dla fanów przesłodzonego japońskiego kina. 

Ocena: 4/10
Gatunek: Romans, Szkoła
Rok wydania: 2017


Trailer:



W rolach głównych: 




Aoi Morikawa jako Aoi Nisaka

Podobny obraz

Takumi Kitamura jako Yuto Shiba

Podobny obraz

Kanta Sato jako Sosuke Takachiho

piątek, 13 lipca 2018

Wywiad z Koreańczykiem #3 : Czy obcokrajowcy łatwo zostać nauczycielem angielskiego w Korei?


Dzisiaj przygotowałam dla was kolejny wywiad. Jednak będzie się on różnił od dwóch poprzednich, gdyż nie będzie tutaj odpowiadał Koreańczyk, lecz obcokrajowiec, który pracował jako nauczyciel angielskiego w koreańskiej szkole. Mam nadzieję, że się wam spodoba. 

Korea it's my life: Jak długo pracowałeś jako nauczyciel w Korei?

James: Będzie teraz już ze dwa lata od mojej przeprowadzki tutaj. 

Korea it's my life: Jak to się stało, że znalazłeś się w Korei? 

James: Po prostu skończyłem studia i próbowałem znaleźć pracę w Anglii, jednak bez skutku. Potem zauważyłem reklamę odnośnie pracy w Korei. Stwierdziłem, że byłoby to wyzwanie i coś nowego. Więc postanowiłem się zgłosić. Ta praca pozwoliła mi żyć komfortowo i mieć dwa razy w roku dwutygodniowe wakacje. Korea jest również blisko innych niesamowitych krajów, więc było to ułatwienie do podróżowania.

poniedziałek, 9 lipca 2018

Ji Sung [ Opinia ]


Znalezione obrazy dla zapytania Ji Sung


Imię i nazwisko: Ji Sung
Prawdziwe imię: Kwak Tae Gun
Rok urodzenia i miejsce : 27.02.1977 w Korei Południowej
Zawód: Aktor
Ciekawostki: Zna japoński



Wydaję mi się, że tego aktora nie muszę nikomu przedstawiać, gdyż jest to jeden z najbardziej znanych aktorów ostatnich czasów. Już od kilkunastu lat pokazuje nam w dramach jaki ma talent i, że nie raz potrafi zaskoczyć widza jak i siebie. Ji Sung jest specyficznym aktorem, który czuję się dobrze w każdej skórze. Nie zależnie czy musi grać dziewczynę w spódnicy, zabójcę, czy chorego psychiczne mężczyznę. Dla niego to nie problem co pokazuje drama Kill Me Heal Me w której grał główną rolę. W produkcji musiał wykreować mnóstwo postaci, więc można powiedzieć, że zagrał około osiem różnych osób. Inne charaktery, sposoby poruszania i mowy.

Znalezione obrazy dla zapytania kill me heal me gif

Jednak to na razie jest tylko jedna drama. Sama miałam okazję spotkać go w wielu produkcjach, więc mogę porównać jego grę aktorską i szczerze powiem, że według mnie jest królem ekranu, gdyż w każdej produkcji pokazuje inną twarz, inną mimikę jak i całą resztę. Inni aktorzy są bardzo podobni w zachowaniu w dramach, jednak on całkowicie potrafi się przemienić w swoją postać za co powinniśmy go cenić. Ciekawą odmianą od dramy pełnej komedii i zmienności charakterów jest tytuł "Secret" opowiadający o mężczyźnie który chce zemścić się na kobiecie, która zabiła jego narzeczoną. Jednak niestety ulega on jej urokowi i się w niej zakochuje. W dramie zostaje przedstawiony jako zimna osoba, która pomimo trudnej przeszłości potrafi otworzyć się pomimo, że sam tego nie widzi. Jego uczucia powoli pokazują się głównej bohaterce, której rolę grała Hwang Jung Eum. Ji Sung potrafił świetnie manipulować emocjami w tej produkcji, gdyż było tam wiele smutnych scen w których jego zachowanie było tak wzruszające, że widz płakał razem z nim.

Podobny obraz

Skoro już wspomniałam o Jung Eum to muszę wam powiedzieć, że ta para aktorów zagrała również główne role w Kill Me Heal Me i w obydwu produkcjach podbiły serca fanów. Wiele osób uważa, że są oni dla siebie stworzeni i jako duet są niezastąpieni. Jeśli chodzi natomiast o tą sferę życiową to żoną Ji Sunga od 2013 roku jest Lee Bo Young, również znana aktorka.

Znalezione obrazy dla zapytania lee bo young ji sung

Do tego w 2015 roku urodziła im się córka Bo Bae. Na szczęście Ji Sung nie przerwał swojej kariery aktorskiej i wciąż czynnie działa w świecie dram. Jego ostatnimi dramami były "Defendant" oraz "Entertainer". Pierwszej niestety jeszcze nie oglądnęłam, jednak mogę podzielić się z wami opinią o drugiej. Według mnie zmarnowała ona Ji Sunga. Oczywiście do jego gry aktorskiej nie mam nic do zarzucenia, jednak fabuła tego była tak nudna i bezsensowna, że miałam dość oglądania po 6 odcinkach i w końcu nie skończyłam tej produkcji.
Ale jeśli chodzi o komedię, to mogę szczerze polecić "Protect The Boss" gdzie Ji Sung wręcz rozwalił system swoimi tekstami i zachowaniem. Nie wiem nawet czy był odcinek w którym nie pękałam ze śmiechu.

Znalezione obrazy dla zapytania Protect the boss gif funny

Podsumowując myślę, że Ji Sung jest genialnym aktorem, który jeszcze nie raz zawojuje serca widzów. Jego styl grania jest nieprzewidywalny i nigdy nie wiadomo co wymyśli, dlatego nie staje się nudny. Szczerze polecam wszystkie jego produkcje oprócz Entertainer :D



Dramy w jakich wystąpił:




Defendant (SBS, 2017)

Entertainer (SBS, 2016)
Kill Me, Heal Me (MBC, 2015)
Secret (KBS2, 2013)
The Great Seer (SBS, 2012)
Protect The Boss (SBS, 2011)
Royal Family (MBC, 2011)
Kim Soo Ro (MBC, 2010)
Swallow the Sun (SBS, 2009)
New Heart (MBC, 2007)
Beating Heart (MBC, 2005)
Save the Last Dance for Me (SBS, 2004)
Terms of Endearment (KBS2, 2004)
King's Woman (SBS, 2003)
All In (SBS, 2003)
Days in the Sun (KBS2, 2002)
Splendid Days (SBS, 2001)
The Law of Marriage (MBC, 2001)

Delicious Proposal (MBC, 2001)


Filmy w jakich wystąpił:




My P.S Partner (2012)

Destiny (2008)
Blood Rain (2005)
Shin Angyo Onshi (2004) ~głos~
The Hidden Princess (2002)


Nagrody: 




2011 SBS Drama Awards:

Nagroda Najwyższej Doskonałości w dramie specjalnej dla aktora za rolę w Protect The Boss
Nagroda Top 10 Gwiazd za rolę w Protect The Boss
Nagroda dla najlepszej pary z Choi Kang Hee za rolę w Protect The Boss
2001 MBC Awards: Nagroda za najlepszy debiut
2001 SBS Awards: Nagroda za najlepszy debiut

Zdjęcia:



Znalezione obrazy dla zapytania Ji Sung

Znalezione obrazy dla zapytania Ji Sung drama

Znalezione obrazy dla zapytania Ji Sung drama

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Ji Sung drama

Podobny obraz

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Ji Sung drama

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Ji Sung drama

Podobny obraz


A co wy o nim myślicie? ^^

niedziela, 8 lipca 2018

Wywiad z Koreańczykiem #2 - Czy umówilibyście się z dziewczyną z innego kraju?


Cześć! Dzisiaj tak jak wam obiecałam kolejna część nowej serii pod tytułem "Wywiad z Koreańczykiem". Zamieściłam na kilku aplikacjach penpal zapytanie odnośnie tego czy ktoś by chciał wziąć udział w wywiadzie na temat Korei i szczerze mówiąc byłam naprawdę zaskoczona. Wiele Koreańczyków nie mogło zrozumieć dlaczego inni tak interesują się ich krajem :D Dzięki temu zyskałam wiele ciekawych wywiadów którymi będę się z wami dzielić tutaj ^^

Korea it's my life: Jaki rodzaj dziewczyn jest popularny w Korei? 

Tae Hyung: Koreańczycy uwielbiają dziewczyny, które mają duże oczy, prosty nos i owalny podbródek. Na pewno musi wyglądać kobieco. Jeśli chodzi o osobowość to bardzo popularne są wśród mężczyzn trzy rodzaje kobiet : słodkie, niewinne i seksowne. Najlepiej jakby miała wszystkiego po trochę. 

Korea it's my life: Skoro mówiłeś już o tych popularnych cechach to czy mógłbyś dać jakieś przykłady na przykład na celebrytkach? Które są obiektami westchnień? 

Tae Hyung: Z tego co wiem, to osoby które preferują słodkie kobiety uważają za boginię IU. Chyba nikt nie może temu zaprzeczyć. 

 Znalezione obrazy dla zapytania IU gif

Co do osób lubiących niewinne dziewczyny to ich obiektem westchnień i perfekcyjną dziewczyną byłaby Suzy

Podobny obraz

Jeśli chodzi natomiast o osoby preferujące seksowne dziewczyny to uważają oni Hyune za kobietę perfekcyjną. 

Podobny obraz


Korea it's my life: Czy Koreańczycy umówili by się z dziewczyną z innego kraju? 

Tae Hyung: Tak, jednak musieli by mieć dużo odwagi. W większości prawdopodobnie nie odważyliby się odezwać przez barierę językową. Według mnie to nie nasze kultury nas dzielą, lecz języki. Oczywiście Amerykanie, czy Europejczycy są otwarci na znajomości zagranicą, jednak my boimy się odezwać przy dziewczynie w naszym typie w obawie, że pomylimy jakieś czasy czy słówka. Może brzmieć głupio, ale taka jest prawda. 

Korea it's my life: W takim razie powiedz mi tylko jeszcze kto jest najbardziej popularny w Korei. Dziewczyny z jakich krajów? 

Tae Hyung: Wiesz, to trudno określić. Zależy to od osobistych upodobań, jednak spotkałem się w większości wypadków z tym, że wszyscy chcą chodzić z blondynkami. Chodź to nie jest najważniejsze. Wystarczy, żeby była ładna i miała niezłe ciało haha. 

Znalezione obrazy dla zapytania koreans nice body

Tae Hyung: Ale skoro mówiłaś o krajach to w Korei rozszerzyło się przekonanie, że Rosyjskie i Ukraińskie dziewczyny są najpiękniejsze na świecie. Ogólnie Europa Wschodnia. 

Korea it's my life: Zmieńmy teraz trochę temat. Czy mógłbyś polecić jakieś ciekawe miejsca w Seulu? Takie must see dla turystów według ciebie. 

Tae Hyung: Najbardziej polecałbym dzielnicę Hongdae i Rzekę Hangang. Wiem, że nie jest to żadne z historycznych miejsc i kulturalnych, jednak myślę, że dzięki temu poznalibyście prawdziwe życie w Korei. W Hongdae jest mnóstwo młodych ludzi. Studenci często chodzą tam by odreagować, więc ta dzielnica tryska energią. Możecie spotkać fajnych ludzi, a poza tym jest tam mnóstwo klubów haha. Co do rzeki Hangang spacer tamtędy pozostawia po sobie fantastyczne wrażenia. Zawsze jest tam mnóstwo osób, jak i miło jest odpocząć w tak cudownym miejscu.

Znalezione obrazy dla zapytania hongdae

Korea it's my life: Teraz czas na ostatnie pytanie. Co według ciebie jest największym problemem Korei Południowej? 

Tae Hyung: Dwoma najważniejszymi problemami są oczywiście mały przyrost naturalny oraz nagromadzenie się uchodźców. Wiele osób też obawia się tego, że do Korei napływa coraz więcej religii muzułmańskiej. 

Dziękuję za dotarcie do samego końca. Mam nadzieję, że wam się podobało. Jakie tematy by was ciekawiły? Podzielcie się w komentarzach ;) 
Co myślicie o rzeczach poruszonych w wywiadzie? Chcielibyście na przykład post o problemach Korei? ^^