Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komedia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2024

No Gain, No Love [RECENZJA DRAMY]

 


Opis fabuły: 


Hae Young to ambitna pracownica firmy, która po bolesnej zdradzie swojego chłopaka dochodzi do wniosku, że miłość nie jest dla niej. Mimo to, bez męża jej szanse na osiągnięcie sukcesów zawodowych są znacznie ograniczone. Postanawia więc znaleźć męża na pokaz, który pomoże jej wspiąć się po szczeblach kariery. Na jej drodze pojawia się Ji Uk – kasjer, który choć nie darzy jej sympatią, zgadza się na małżeństwo z własnych, prywatnych powodów. Jak potoczą się ich losy? Czy między nimi narodzi się uczucie, czy może ich związek szybko zakończy się rozwodem? Przekonacie się, oglądając „No Gain No Love”.





niedziela, 8 października 2023

Namacalne Dowody [RECENZJA DRAMY]

 



Streszczenie: 


W małym miasteczku, gdzie Ye Bun pracuje jako weterynarz, pojawia się deszcz meteorów, na którego skutek dostaje super moc. Każda moc ma jednak swoją cenę, o czym przekonała się sama Ye Bun, którą non stop ktoś posądza o molestowanie, gdyż jej "talent" aktywuje się tylko wtedy, gdy łapie za pośladki innej osoby lub zwierzęcia.



poniedziałek, 11 września 2023

Między nami żywiołami [RECENZJA]

 


Elementals, lepiej znane jako "Między Nami Zywiołami" to najnowsza produkcja od Disneya/Pixara, którą mogliśmy obejrzeć w kinach. W czasach, gdy zarzucamy Disneyowi brak wyobraźni i kopiowanie starych schematów, ten film okazuje się, świeżym powiewem w kinematografii patrząc na rok 2023.
Elementals przypadnie na pewno do gustu fanom "W głowie się nie mieści" oraz "Zwierzogrodu", którego nie ukrywając, jestem ogromną fanką.
W tym roku zaszczyciła nas nowa produkcja, która pomimo braku jakiegoś dobrego planu marketingu wciąż zyskuje serca fanów.

O czym jest "Między Nami Żywiołami"?

Film przedstawia historię miasta, które zamieszkują cztery żywioły. Już na samym początku poznajemy rodziców głównej bohaterki. Przeprowadzają się oni tam, by zacząć żyć na nowo. Zakładają mały sklepik i rozbudowują ognistą społeczność, strzegąc przy tym tradycyjnego niebieskiego ognia.

piątek, 18 sierpnia 2023

Doskonała Historia [Recenzja]

 



 „Un Cuento Perfecto” czy też Doskonała Historia” to niczym lekki powiew wiatru nad greckim morzem z domieszką promieni słońca. Jest to miłosna historia tak świeża, a zarazem wakacyjna, że można się w niej rozpłynąć.

Margot- jedna z sióstr należąca do bogatej rodziny, wszystko w swoim życiu pragnie, by było perfekcyjne tak jak i jej dzień ślubu. Zawsze była tą poważną, która nie wiedziała jak się bawić i cieszyć tym życiem.
David natomiast jest wolnym strzelcem, który ima się różnych prac dorywczych, by zaoszczędzić w przyszłości na swoją własną kwiaciarnię. Spanie u znajomych nie jest niestety tym, czego oczekują od niego jego dziewczyny, więc szybko ich związki się kończą.
Kiedy ta dwójka spotyka się za sprawą nocnego klubu, ich ścieżki coraz częściej zaczynają się ze sobą krzyżować. Dziwnym trafem David potrafi przeanalizować w pełni Margot, która ma problemy po ucieczce sprzed ołtarza i postanawia jej pomóc wyluzować.

czwartek, 10 sierpnia 2023

Now or Never [ROZDZIAŁ I]

 


Gdy niespodziewanie Ethan - pierwsza miłość Kayli powraca do miasta, 17-letnia dziewczyna nie może oderwać od niego wzroku. Czy przypadkowe spotkanie odrodzi stare uczucia i odnowi stare rany?

Witam Was w pierwszym rozdziale przygód Kayli rozgrywających się w San Diego.

 Mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej <3 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Każdego dnia przechodząc ulicami mijałam setki ludzi. Śpieszyli się podążając ku swojemu celu, który ja ostatnio straciłam. Zazdrościłam im tego, gdyż też chciałam wiedzieć, dokąd zmierzam, mieć pragnienia, czy zachcianki. Niestety nie pamiętałam już czasów, gdy ze szczerym uśmiechem biegłam żeby się z kimś zobaczyć czy nawet wyczekiwałam czegokolwiek. Całe moje życie straciło sens, wszystkie barwy wyblakły, a ja czułam jakbym żyła w karuzeli szarości powracającej zawsze do tego samego punku – samotności.

Dość ciekawa ze mnie nastolatka, prawda? Kiedy byłam dzieckiem, myślałam, że kończąc siedemnaście lat, będę najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Szkoda, że tak bardzo się pomyliłam.

Kiedy obudziłam się z samego rana, spojrzałam zaspana na kalendarz, widząc datę trzeciego lipca, westchnęłam, przewracając się na drugi bok. Pomimo braku chęci wstałam, opuszczając kalendarz przodem do blatu biurka. Nie liczyłam na życzenia tego dnia – I tak na pewno nikt z rodziny nie pamiętał.

Schodząc do kuchni po śniadanie, minął mnie przebiegający mały skrzacik, a raczej mój młodszy brat Marc, który leciał z talerzem tostów do swojego pokoju. Zaskoczyła mnie jego obecność, gdyż zazwyczaj mijaliśmy się, gdy zamykał mi drzwi przed nosem do swojego pokoju. Mało wychodził, od kiedy rodzice kupili mu nowy komputer, więc czułam się w sumie jak jedynaczka. Kto by jednak pomyślał, że kiedyś była nas trójka...

– Kayla pośpiesz się, bo nic nie zostanie jak będziesz tyle czekać na zaproszenie do stołu – pośpieszyła mnie mama, kończąc już śniadanie.

– Nie szkodzi, nie jestem głodna – odparłam, biorąc sok z lodówki.

– Ty nigdy nie jesteś głodna, nie to co twój brat, popatrz, jak dużo zaniósł do swojej jaskini – zaśmiała się blondynka, po której odziedziczyłam kolor włosów.

­­­­­­– Masz tutaj tosty, a ja biegnę do pracy. Mam dzisiaj nocny dyżur, tata wróci w nocy, więc musicie sami dać sobie radę – dodała, podsuwając mi talerz.

– W porządku... – westchnęłam z minimalną nadzieją na, chociaż powiedzenie „najlepszego", jednak szybko ta myśl, jak i obecność mamy w domu zniknęła.

Jedząc drugiego tosta, sprawdziłam wiadomości na telefonie, gdzie czekały już życzenia od znajomych ze szkoły. Przypomnienie na mediach społecznościowych o takich rzeczach nie jest złe, ale szkoda, że normalnie nikt by nie pamiętał. Dla mnie były to po prostu puste słowa, które ktoś napisał z grzeczności — Nigdy mnie nie cieszyły.

Z transu przeglądania profilu obudził mnie dzwonek telefonu, którego o mało nie upuściłam z zaskoczenia.

– Jak się czuje solenizantka? – zapytał donośny głos po drugiej stronie. – Najlepszego Kayla!

– Jesteś kochana Bell, masz dzisiaj czas?

– Jasne, szykuje się imprezka?

– Nie sądzę, tata wraca wieczorem, więc nie zdążymy.

– To co powiesz na wypad nad jezioro? Zaprosi się parę osób i na pewno ci się spodoba – zaproponowała głosem mówiącym, że już i tak podzwoniła po wszystkich.

– W takim razie załatwię resztę, a my widzimy się po południu – dodała uradowana.

Kiedy usłyszałam zakończenie połączenia, uśmiech zszedł z mojej twarzy. Chociaż nie wiem, czy nawet mogłam tym go nazwać. Z jednej strony impreza była czymś, czego bardzo chciałam, ale wiedziałam, że moje urodziny to pretekst, by po prostu się zabawić – zawsze tak było. Bell to typowa imprezowiczka, na której popularności wybiłam się w szkole. Gdyby nie ona to byłabym dawno przypisana do grupki kujonów czy wyrzutków. Teraz za to, jestem całkiem popularna. Tylko że za jaką cenę... nawet nie mogłam być sobą.

Nie chcąc dłużej się nad tym rozwodzić, szybko przebrałam się w sportowe ubrania i zbiegając po schodach, wyszłam przed blok. Przed laty nie cierpiałam tej okolicy, a już najbardziej tych schodów. Mieszkanie na szóstym piętrze miało swoje zalety, jednak naliczyłabym więcej wad, a już szczególnie wchodzenia tam kilka razy dziennie. Nie raz w lecie byłam tak zdyszana po wejściu na górę, że musiałam iść się położyć przez zawroty głowy. Teraz na szczęście nie mam już tych kilogramów, co kiedyś, więc nie narzekam tak bardzo. Od dwóch lat zaczęłam też regularnie ćwiczyć, by nie wrócić więcej do tamtej wagi. Wystarczało mi czternaście lat bycia ośmieszaną. Nie chciałam przeżywać tego więcej.

Zakładając słuchawki, spojrzałam na blok naprzeciwko, z którego wychodził chłopak z mojej szkoły.

– Ethan – pomyślałam, śledząc wzrokiem jego sylwetkę znikającą za rogiem budynku.

W przeszłości dość dobrze się znaliśmy. Chodziliśmy do tego samego przedszkola i nie raz źle skręcał po zajęciach, kończąc u mnie w domu. Od paru lat nie mieliśmy jednak ze sobą kontaktu, a raczej utraciliśmy go przez jego dziewczynę, która była zazdrosna o naszą znajomość — Tak, zgadza się, wybrał ją i przekreślił naszą przyjaźń. To był oficjalny powód, jednak istniał też ten drugi. Obydwoje za bardzo się zmieniliśmy, przestaliśmy siebie rozumieć i najprościej staliśmy się dla siebie obcy.

Dotąd pamiętam dzień, w którym zerwaliśmy kontakt. Przesiadywaliśmy wtedy w naszej ulubionej kawiarni u McWella na rogu ulicy. Kupił mi wtedy mój ulubiony truskawkowy koktajl, a sam delektował się waniliowym. Mogłam się już wtedy domyślić, że coś jest nie tak, gdyż napój nie zniknął w parę sekund, jak to zazwyczaj miał w zwyczaju. Zamiast tego Ethan wpatrzony w okno, ruszając nerwowo kolanem pod stołem, przez co czułam, jak cała drgam. Z uśmiechem na twarzy zapytałam go, czemu był tak zamyślony. Niestety od razu pożałowałam tego pytania.

– „Przepraszam Kayla, to nasze ostatnie spotkanie" – przypomniałam sobie jego słowa.

Gdybym tylko wtedy wiedziała, ugryzłabym się w język. Byłam w takim szoku, że gdy wychodził, nie pomyślałam nawet, by pobiec za nim. Trudno mi uwierzyć, że minęły już cztery lata od tamtego wydarzenia. Z tego, co dowiedziałam się potem, szybko zerwał z tamtą dziewczyną, ale nigdy nie poprosił o odnowienie kontaktu.

– Czy aż tak mu zawadzałam? Byłam taka okropna, że nie chciał mnie znać? – pomyślałam, przyśpieszając tempo biegu.

Mijając kolejną alejkę, wbiegłam do parku, gdzie zazwyczaj spędzałam czas. Tam zawsze towarzyszyła mi cisza i spokój, no może pomijając bawiące się dzieci przy placu zabaw. Za każdym razem, gdy udawałam się tam, by pobiegać, przyglądałam się ludziom, by odgadnąć, co czują. Ćwiczyłam tę zdolność już od dłuższego czasu. Nie chciałam znowu zostać zraniona, a raczej wolałam sama być tą niewzruszoną. Za dużo razy inni wpływali na mnie, łamiąc mi serce, doprowadzając do płaczu dla zabawy. Dlatego się zmieniłam z szarej myszki pomiatanej przez wszystkich w osobę, którą jestem teraz. Nie chciałam pozwolić, by historia się powtórzyła, żebym znowu cierpiała. Od tamtej pory przestałam okazywać prawdziwe uczucia, wolałam trzymać je głęboko w sercu, a sama zmieniłam się w lepszą wersję siebie. Może nie do końca prawdziwą, ale co mogłam zrobić, gdy prawdziwa ja została potraktowana jak śmieć.

Mijając kolejne drzewa, zerknęłam na ławkę nieopodal mnie, jednak nie byłam w stanie wytrzymać ani dwóch sekund. Odwróciłam wzrok natychmiastowo. Czułam, jak oczy zaszły mi łzami. Lekko przygryzając wargę, przyśpieszyłam, chcąc być jak najdalej od tego miejsca. Wyryte imiona w drewnie przywoływały zbyt dużo wspomnień z dawnych dni, kiedy czułam się jak duch, cień bez zbędnego znaczenia swojej egzystencji. Przypominało mi to jeszcze poprzednie wakacje, gdy biegałam tutaj z nią. Wciąż widziałam przed sobą, jak się odwraca i woła bym się pośpieszyła. Jej uśmiech, lekko migdałowe oczy wpadające w błękitną barwę czy długie blond włosy spięte w niesforny kok wciąż mnie prześladowały.

Nie wiedziałam, czemu wciąż wybieram bieganie tą ścieżką. Była moją ulubioną, ale zawsze podczas biegu kończyłam ze łzami w oczach. Tak chyba chciałam ukarać siebie za to, co się stało rok temu. Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę musiała przez to przechodzić, że ją stracę. Wydawało mi się, że to niemożliwe by zniknęła z mojego życia. Nawet jeśli z tyłu głowy, gdzieś w głębi serca było to moje pragnienie, to nigdy nie powiedziałam tego na głos — W końcu słowa mają wielką moc.

– Clarrie... – szepnęłam ledwo słyszalnie. – Już więcej cię nie zobaczę...

W zamyśleniu przebiegłam następne dwa kilometry, chcąc spełnić postanowienie o dłuższych treningach. Słysząc w słuchawkach alarm mówiący, że to koniec na dzisiaj przystanęłam na polance nieopodal parku. Wokół mogłam wyczuć zapach igieł i lasu. Przypominało mi to o corocznym obozie kajakarskim. Nie mogłam się wprost doczekać, jednak wciąż musiałam poczekać dwa tygodnie na wyjazd. Miałam nadzieję, że chociaż tam oderwę się od rzeczywistości. Moim celem była zabawa i zapomnienie. Chciałam wreszcie wrócić do normalności, jakby nigdy nic się nie stało.

– Przykro mi Clarrie, ale życie musi toczyć się dalej... – pomyślałam, zerkając na chmury znikające w koronach drzew. – Nawet jeśli już cię nie ma przy mnie, to czas wciąż płynie, dlatego przestań mnie nawiedzać... Mam dość twojej twarzy pojawiającej się gdziekolwiek nie spojrzę, chcę się wreszcie uwolnić od ciebie...

Zamykając oczy, zarzuciłam nogę na pień drzewa, by się rozciągnąć. Skłony pomogły mi zrelaksować mięśnie, a po kilku ćwiczeniach zdecydowałam się chwilę odpocząć. Kładąc się na miękkiej trawie, wpatrzyłam się w niebo. Było błękitne niczym ocean, który znałam z cotygodniowych wyjść na plażę. Usłyszałam wokół ciche brzęczenie much i pasikoników, z których jeden nawet usadowił się na mojej łydce. Mogłabym tak leżeć godzinami, nie myśląc o niczym, skupiając się tylko na kolorze nieba i kształtach chmur. Szkoda, że życie nie było takie proste i nie pozwalało na tak długą przyjemność.

– Kayla? – usłyszałam cichy, zachrypnięty głos za sobą.

Gwałtownie usiadłam, odwracając się za siebie. Zobaczyłam niską dziewczynę z zielonymi oczami, której uśmiech od razu pojawił się na twarzy. Ubrana była w białawą, zwiewną sukienkę do kolan, która idealnie podkreślała rudość jej włosów.

– Ile to już minęło Suzy? – zapytałam, zmuszając się do uśmiechu.

– Ledwo cię poznałam, jednak te dwa lata robi swoje – zaśmiała się, ukazując biały uśmiech. – Zrzuciłaś parę kilo.

– Nie parę, a raczej połowę wagi – dodałam lekko urażona.

Suzy nie widziałam szmat czasu. Czułam, jakby minęło dziesięć lat od naszego ostatniego spotkania, a nie zaledwie dwa. Przed laty dość dobrze się dogadywałyśmy aż do czasu, gdy dowiedziałam się, że obgadywała mnie z innymi znajomymi. Zawsze przeszkadzała jej podobno moja waga i dopasowywanie się do otoczenia. W tamtym czasie nie miałam odwagi, by skonfrontować ją z tym. Nie poznałam jej punktu widzenia, lecz czułam, że to, co usłyszałam, musiało być prawdą. Od dawna wydawało mi się, że coś się psuło w naszej znajomości, a Suzy się ode mnie oddalała.

– Musiałaś wrócić na wakacje – zagaiłam temat, nie chcąc być nieuprzejma. – Jeszcze nie masz dość szkoły w Teksasie?

– Nie jest tak źle, jak początkowo myślałam, zawsze mogło trafić się gorzej. Nie sądzisz, że Alaska byłaby sto razy bardziej nie do wytrzymania? – zaśmiała się, przysiadając się do mnie.

– Brakuje mi tego miejsca, ale na szczęście mogę wpadać w wakacje. Tata też się z tego cieszy.

– Stęskniłaś się pewnie, w końcu cały rok szkolny spędziłaś u mamy.

– Tak i to bardzo, ale co mogę zrobić. Rozwód rodziców to nie moja decyzja. Nie chcę im dokładać problemów, więc się słucham.

– To musiało być naprawdę trudne dla ciebie. Trzymasz się jakoś?

– Muszę, zresztą minęły już dwa lata. Teraz jest już wszystko w porządku, najgorsze były pierwsze dni – wyjaśniła wpatrzona przed siebie, wydając się nieobecna wzrokiem.

– Słyszałam, co się stało. To raczej ja powinnam zapytać, czy wszystko w porządku. Musi ci być trudno z tym wszystkim. Cały świat musiał ci się zawalić – dodała po chwili.

– Zawalił, ale próbuję go odbudować, przynajmniej się staram, ale to naprawdę ciężkie.

– Śmierć siostry na pewno jest wielką tragedią – odparła, gładząc mnie po ramieniu.

Kiedy usłyszałam to słowo, którego nie cierpiałam, poczułam, jak ciarki przeszły po całym moim ciele. Za każdym razem, gdy rozmawiałam o Clarrie, to próbowałam omijać to określenie. Chyba bałam się, że gdy sama powiem, że umarła to wtedy całkiem poczuję się winna. Wolałam myśleć, że to tylko krótka rozłąka niż uświadomić się w tym, że to koniec naszej wspólnej drogi.

– Zawsze była dla ciebie wzorem, dlatego wiem, że musiało cię to bardzo zaboleć. Musisz jakoś dać radę i to przetrwać. Nawet jeśli minął rok, to wydaję mi się, że wciąż się zadręczasz – zaczęła swój wywód Suzy.

Doskonale pamiętałam ją, jako właśnie tę milutką dziewczynę, która chciała pomóc, więc po usłyszeniu plotek i nawet zobaczeniu paru dwuznacznych sytuacji wciąż nie chciałam niszczyć tego wyobrażenia o niej.

Bałam się powiedzieć cokolwiek więcej. Nigdy nie byłam wylewna i teraz też nie zamierzałam być. Szukałam już wokół siebie sposobności wykręcenia się z tej rozmowy. Wpadłam na pewien pomysł, mój wzrok spoczął na telefonie i udając, że dostałam wiadomość, przeprosiłam ją i wyjaśniłam, że muszę się zbierać. Od razu się pożegnałyśmy, idąc każda w swoją stronę. Trochę się bałam tego, że im dłużej z nią porozmawiam, tym więcej ze mnie wyciągnie, lub co gorsze mogłabym ją zaprosić na dzisiejszą imprezę urodzinową. Zawsze potrafiłam chlapnąć jakieś głupstwo.

Spokojnym truchtem wróciłam do domu, kończąc przygodę z dzisiejszym treningiem długim prysznicem. Od razu postawił mnie znowu na nogi. Ubrana w szlafrok z zawiniętymi włosami w ręcznik przeszłam przez korytarz, zaglądając przez uchylone drzwi do brata. Nagle przypomniałam sobie, że miałam się dzisiaj nim zająć. Nie było opcji, żebym wzięła go na impreza, a tym bardziej z niej zrezygnowała.

- Marc, jest sprawa – weszłam mu do pokoju na co od razu spiorunował mnie wzrokiem.

- Czego chcesz?

- Mam dzisiaj imprezę urodzinową, a miałam się tobą zająć. Dasz sobie sam radę? Z tego co widzę to i tak będziesz zajęty grą.

Spojrzał na mnie odchylając jedną słuchawkę z tym swoim manipulującym uśmieszkiem.

- Nic za darmo siostra, odpal mi jedną nową grę, a będę siedział cicho.

Wykrzywiłam się po czym po chwili przyniosłam mu parę banknotów na kupno nowej gry.

- Interesy z tobą to przyjemność – odparł przeliczając.

Westchnęłam, mając nadzieję, że z wiekiem przejdzie mu to zafascynowanie grami i skupi się bardziej na realnym świecie. Chociaż z tego co widać biznes miał już we krwi.

~Już pierwszy rozdział za nami, zapraszam do dalszego czytania :) ~

Resztę rozdziałów znajdziecie w zakładce Opowiadania po prawej stronie w MENU.

© Wszystkie prawa zastrzeżone

środa, 9 sierpnia 2023

Wielki skandal w dramie "Uśmiech Losu" [RECENZJA DRAMY]

 



Streszczenie:


King the Land (Uśmiech losu) opowiada historię Sa Rang, młodej pracownicy Hotelu King, której marzeniem było uszczęśliwiać klientów podczas ich pobytu w hotelu. Na swojej drodze spotyka Gu Wona, syna prezesa Grupy King, a zarazem i przyszłego dziedzica. Ich drogi skrzyżowały się właśnie w hotelu King, który Sa Rang tak bardzo kocha, a Gu Won nienawidzi z powodu złych wspomnień z przeszłości. Ich jakże dziwna relacja przybiera całkiem inny tor, gdy Gu Won powoli zaczyna czuć coś do gwiazdy hotelu King - Sa Rang. 

Czy Gu Won zdobędzie serce Sa Rang? Czy różnica statusów ich poróżni? Jak skończy się ich historia i kto będzie stawał im na drodze do szczęścia? 


czwartek, 22 czerwca 2023

Crazy Love [RECENZJA]

 


Streszczenie:


No Go Jin to prezes Go Top Education, najlepszej szkoły przygotowawczej dla uczniów. Żadna sekretarka nie może z nim wytrzymać przez swoje niekończące się i niebywałe zachcianki. Aspirująca nauczycielka, której marzeniem jest uczyć koreańskiego, zostaje jednak jego sekretarką. Po roku pracy z szefem z piekła rodem dostaje diagnozę, że ma glejaka i niedługo umrze. Jak się okazuję, chorobę tę może wywołać nadmierny i skumulowany stres, za który był odpowiedzialny nie kto inny jak No Go Jin. Teraz przyszedł czas na zemstę Lee Shin Ah, która wykorzystując utratę pamięci No Go Jina, z dnia na dzień podała się za narzeczoną prezesa.




Kadry z dramy

wtorek, 6 czerwca 2023

Doctor Cha [RECENZJA DRAMY]

 



Streszczenie:


Jung Suk to gospodyni domowa z dwójką dzieci, która od ponad dwudziestu lat nie pracuje w zawodzie. Pomimo że ma wykształcenie medyczne, to nie ukończyła rezydentury na rzecz pomocy przy dzieciach. Jej mąż, znany lekarz In Ho nie jest jednak tak wdzięczny żonie za jej poświęcenia, gdyż przez branie ją za pewniak przestał się nią interesować, mając kochankę na boku. Jak się okazuje, jego drugą wybranką jest lekarka pracująca w tym samym szpitalu co on. Sung Hee, bo tak ma na imię, jest też jego pierwszą miłością. Jego życie jest sielanką, dopóki Jung Suk nie zachoruje i nie potrzebuje przeszczepu wątroby, by przeżyć.
Wtedy dopiero Jung Suk może doświadczyć prawdziwej twarzy In Ho. Kiedy jednak udaje się jej przeżyć dzięki chirurgowi Royowi, postanawia wrócić do szpitala na rezydenturę, by spełniać marzenia. Los jednak tak chciał, że dostaje się do szpitala, w którym pracuje jej mąż, jak i jego kochanka. Do tego przenosi się tam też jej znajomy chirurg Roy, którego wydaje się przyciągać do niej przeznaczenie.


wtorek, 28 września 2021

Sell Your Haunted House [RECENZJA]

 


Streszczenie:


W pozornie normalnym świecie istnieje całkowicie nowy wymiar, jak i moce, których nie znamy. Ji Ah jest egzorcystą i szefową firmy z nieruchomościami, jako sierota szuka rozwiązania jak odesłać ducha jej matki zamieszkującego ich dawny dom. Pewnego dnia na swojej drodze poznaje kanciarza i oszusta In Beoma, który przyciąga nie tylko swoją charyzmą, lecz i mocą medium, która jest niezmiernie ważna przy egzorcyzmach. Postanawiają oni złączyć siły i pomóc sobie nawzajem w pracy przy nawiedzonych domach. Drama pełna mocniej akcji, świetnych historii, jak i psychologicznych wątków.

niedziela, 29 sierpnia 2021

The School Nurse Files [RECENZJA] + KONKURS

 


Streszczenie:


Eun Young od małego potrafi widzieć całkowicie inny świat. W świecie tym wszystkie zmartwienia, pragnienia przybierają formę dziwacznych stworzeń, które nie raz potrafią namieszać w normalnym życiu. Eun Young pracuje w szkole, jako pielęgniarki, przez co nie raz już zajmowała się podobnymi sprawami, szczególnie że osoby w wieku szkolnym miewają różne pomysły, jak i wahania nastrojów.
Pewnego dnia poznaje wychowawcę jednej z klasy o wyjątkowej aurze, którego unikają wszystkie tajemnicze stworzenia In Pyo.



Kadry z dramy: 












Moja opinia: 


Nie sądziłam, że jednak przemogę się, by napisać dla was tę recenzję. Szczerze mówiąc, będzie dość brutalna i szczera aż do bólu. Na pierwszy rzut oko zobaczyłam Nam Joo Hyuka w jakiejś tajemniczej produkcji i stwierdziłam, że na pewno będzie interesująca, nie wiedziałam jednak, że pożałuję tych paru godzin życia tak bardzo, że wolę was przed tym przestrzec.
Na pozór drama dość innowacyjna, pełna dziwactw i innej niż dotąd fabuły w kdrama. Pomyślałam, że będzie zabawna i coś z tego stworzą fajnego, lecz już po pierwszym odcinku, gdzie poznajemy pielęgniarkę walczącą z żelowymi robaki za pomocą miecza świetlnego, po prostu poczułam, w co się wpakowałam. Chciałam jednak dać szansę Nam Joo Hyukowi, którego rola sto razy bardziej mnie zaciekawiła, gdyż pierwszy raz grał kogoś w starszym wieku, z zarostem, z problemami w chodzeniu itp. Jak dla mnie jego gra aktorska była świetna, mogłam wręcz poczuć całkowicie ból tej postaci, jak i jej inne uczucia, ale co z tego, skoro w międzyczasie widziałam małe potworki, które po uderzeniu mieczykiem zmieniały się w żelkowe serca?


Pierwsze odcinki były dla mnie jeszcze znośne, lecz później fabuła stała się całkowicie nielogiczna. Nie raz miałam dziwne wrażenie, że ktoś nie powinien wiedzieć o sekrecie naszej pielęgniarki, a jednak nagle uczniowie uczyli się od niej i jej pomagali. Było to na tyle dziwne, że wracałam po kilka razy wstecz, sprawdzając, czy nie przegapiłam czegoś z fabuły, lecz jak okazało się, wszystko oglądnęłam, a i tak poczułam zmieszanie tymi sytuacjami. Muszę przyznać, że pomysł na ten serial dość krótki, bo miał tylko 6 odcinków mieli, lecz wydaję mi się, że przedobrzyli, robiąc z tego dłuższą produkcję, niż tylko film. Gdyby to był 2-godzinna produkcja, nie miałabym nic przeciwko, może nawet lepiej by to rozplanowali, gdyż już później wynudziłam się i to niemiłosiernie. Czułam, że scenarzyści stracili wątek i nie wiedzieli co wpleść w fabułę. Pomyślnie, na wstępie dostajemy brakującego power rangers w wykonaniu naszej pielęgniarki ze świecącym mieczem, który traci moc, jak baterie mu padają, po czym myśląc, że gorzej już być nie może dostajemy odkurzać wszystkich pasożytów i żelkowych potworów, dziewczynę, która pożera tak ohydne rzeczy i to wszystko w takich ilościach, że jest nam niedobrze. Dotąd pamiętam, że odstawiłam wtedy kolację.


Moim zdaniem Nam Jo Hyuk chyba zagubił się podczas wybierania dramy, nie wiem, co w ogóle on tutaj robił, gdyż ma na pewno o wiele lepsze propozycje dram. Cała produkcja miała w sobie taki japoński vibe dziwności, który posiadają niejedne horrory z tamtejszych stron.
Stanowczo nie polecam!

Ocena: 3/10
Gatunek: Fantasy, Supernatural, Supermoce, Szkolne
Liczba odicnków: 6
Rok emisji: 2020


Trailer:



KONKURS:


Mając również okazję chciałabym was serdecznie zaprosić do konkursu, gdzie możecie zgarnąć moją autorską ksiażkę, której akcja rozgrywa się w Korei, jak i maseczkę koreańską + małą niespodziankę związaną z blogiem. 

Zasady konkursu: LINK 


W rolach głównych:



Nam Joo Hyuk jako Hong In Pyo


Jung Yu Mi jako Ahn Eun Young

Pamiętajcie by zostawić "like" na naszym fanpage na Facebooku by być na bieżąco z postami. 
Również zapraszam do mojego drugiego bloga: Recenzje Blossom - LINK 





niedziela, 2 czerwca 2019

My Fellow Citizens! [RECENZJA]


Znalezione obrazy dla zapytania my fellow citizens

Streszczenie:


Jung Gook pochodzi z rodziny oszustów. Oszukała go własna narzeczona uciekając z pieniędzmi. Mi Young to policjantka, której chłopak ją zdradził ze względu na to, że kobieta jest detektywem. Ich drogi się krzyżują i zaczynają się ze sobą umawiać kłamiąc o swoich zawodach. Po ślubie Mi Young przyznaje się, że jest policjantką co wprawia Jung Gooka w osłupienie, gdyż od dzieciństwa ojciec mu powtarzał by trzymać się z daleka od glin teraz jednak został mężem jednej z nich...
Do tej dwójki dochodzi park Hoo Ja, pani prezes wielkiej korporacji, która jest znana z dawania łapówek jak i wielu innych przestępstw. Jung Gook oszukał ją za co teraz chce wymierzyć mu kare...

wtorek, 21 maja 2019

Romance Is a Bonus Book [RECENZJA]


Podobny obraz

Streszczenie:


Dan Yi to rozwódka, która była utalentowana w dziedzinie marketingu. Niestety ze względu na wychowywanie dziecka zrezygnowała z pracy przez co po rozwodzie trudno jest jej znaleźć jakąkolwiek prace w zawodzie. Zostając bez dachu nad głową wprowadza się do domu swojego przyjaciela Eun Ho przed którym ukrywa, że mieszka na poddaszu. Eun Ho kocha ją już od wielu lat, jednak Dai Yi traktuje go jak młodszego brata. Wreszcie udało się jej znaleźć pracę w wydawnictwie, gdzie jednym z wyżej postawionych pracowników jest Eun Ho. Kłamiąc o swoim wykształceniu i braku sukcesów dołącza do zespołu praktykantów powoli udowadniając swoje zdolności.

Podobny obraz

Kadry z dramy:


Znalezione obrazy dla zapytania romance is a bonus book
Podobny obraz
Podobny obraz
Podobny obraz
Podobny obraz
Znalezione obrazy dla zapytania romance is a bonus book
Znalezione obrazy dla zapytania ロマンス は 別冊 付録 トレンチ コート


Moja opinia:


Do dramy zachęciła mnie obsada, gdyż jak pewnie już wiecie uwielbiam Lee Jong Suka, więc nie mogłam odpuścić dramy z nim. Na początek ważnym faktem jest to, że szczerze byłam zaskoczona tym, że przyjął tą ofertę, gdyż zazwyczaj mogliśmy go widzieć w dramach z dramatem typu Doctor Stranger czy While you were sleeping. Tutaj jednak była to komedia romantyczna i muszę przyznać, że wcale nie przeszkadzałoby mi jeśli przestawiłby się na taki gatunek. Co do fabuły to jak już wspominałam opowiada historię kobiety po przejściach, która zamieszkuje w domu swojego przyjaciela, którego nie uważa wcale za mężczyznę o czym świadczy nawet gif poniżej.

Podobny obraz

Według mnie jest to lekka historia naprawdę rozgrzewająca serce, choć zdarzyły się i wątki cięższe które dopełniały fabułę. Chemia między głównymi bohaterami była i to naprawdę świetna, jednak wydaje mi się, że w większości dzięki Jong Sukowi, który zagrał swoją postać genialnie. Przedstawił chłopaka który skrywał swoje uczucia do dziewczyny którą kochał przez kilkanaście lat. Był wyrozumiały na jej związki i do tego w delikatny i taktowny sposób powiedział, że ją kocha. Nie wiem jak wy, ale ta scena była naprawdę piękna według mnie oczywiście. Romans romansami jednak jeśli szukacie tutaj takiej bardziej dorosłej miłości to nie znajdziecie jej tutaj. Wszystko w dramie było przedstawione w słodki i uroczy sposób. Sceny, gdy przebywali ze sobą czy nawet jak się całowali wszystkie były przedstawione by powzdychać nad tym, że tak wyglądałby idealny związek. Oglądałam ostatnio dramę Her Private Life i w porównaniu z nią to Romance is a bonus book wypada jako słodki romansik dla nastolatków. 

Podobny obraz

A wy wiecie co znaczy jedzenie ramyeon? Ah ta Dai Yi taka nieogarnięta... 
Pomyślmy teraz nad główną bohaterką. Grała ją Lee Na Young która po 9 latach wróciła do świata dram po przerwie. Myślę, że bazując na tym jak zagrała postać Dan Yi to uważam, że się spisała. Mogła również utożsamić się z Dan Yi ponieważ tak jak ona nie pracowała i miała przerwę w zawodzie. Jednak patrząc na to jak przedstawiła swoją postać wcale nie widać, że tyle minęło. Oprócz tego muszę powiedzieć, że wszystkie poboczne postacie jak i wątki były świetnie rozbudowane. Second Lead: Hae Ri i Seo Jun dodawali dramie charyzmy i były to postacie, które charakterem wszystkim się spodobają. Były trójkąty romantyczne, a nawet i czworokąty, jednak żaden z bohaterów nie irytował widzów za co podziwiam aktorów za przedstawienie tego wszystkiego w taki sposób. Dobrze chyba wiecie, że najgorsze co może istnieć to jak dwie dziewczyny biją się o jednego chłopaka przy czym ta druga robi wszystko by zniszczyć przeciwniczkę - możemy to zaobserwować w wielu dramach. Do tego cały team z wydawnictwa tworzył świetną atmosferę dramy i sprawiał, że zamieniało się to w jeszcze większą komedie. Nie wiem czy kojarzycie jakąś inną dramę o wydawnictwie, więc to również atut tej produkcji. 

Podobny obraz

Wszystkiego ostatecznie dopełniła muzyka, która z tego co wiem podobała się większości widzów. Nawet ja ją polubiłam i trzeba podkreślić, że super pasowała do tej dramy. Pamiętam, że na samym finale była puszczona pewna piosenka, która tak wpasowała się w atmosferę, że nawet nie znając koreańskiego wiedziałam o czym śpiewali. To po prostu się czuło. Skoro jesteśmy już przy końcu muszę pochwalić pracę reżysera, który świetnie zaplanował kadry wszystkich scen, jak i ostatniej po której były już wymieniani sponsorzy. Myślę, że najlepiej tam ona pasowała niż jeśliby mieli wciskać coś na siłę. Do tego na sam koniec mogliśmy ujrzeć jak potoczyły się losy każdego bohatera, który tworzył jakiś wątek w produkcji co jest wielką zaletą. Nie raz można zauważyć, że właśnie w dramach brakuje czegoś takiego i na przykład nie wiemy co się stało z jaką parą, czy z jakimiś bohaterami. Ostatecznie myślę, że drama jest warta oglądnięcia, chodź uważam ją za słodką i lekką. Poważnej miłości, gdzie same sceny pocałunków są pamiętliwe i spektakularne nie znajdziecie tutaj pomimo wielu romantycznych scen. 

Ocena: 8/10
Gatunek: Komedia, Romans
Liczba odcinków: 16
Rok emisji: 2019

Trailer:



Ciekawostka:


Lee Na Young podczas konferencji prasowej została poproszona by zrobić palcami serduszko co jest bardzo popularne w Korei. Niestety aktorka przez swoją przerwę w show biznesie nie wiedziała o co takiego chodziło. Jej zażenowanie i zaskoczenie możecie zobaczyć poniżej 




Muzyka:

"A story I couldn't see"


"All I do"


W rolach głównych:


Znalezione obrazy dla zapytania romance is a bonus book eunho

Lee Na Young jako Kang Dan Yi


Lee Jong Suk jako Cha Eun Ho


 Wi Ha Joon jako Ji Seo Joon


Jung Eugene jako Song Hae Rin