poniedziałek, 24 lipca 2017

Alternatywa Rozdział VII




Nanbe zarządziła by spotkali się oni koło fontanny z delfinem za godzinę i wtedy zaczęli misję, gdyż jak na razie ona chciałaby porozmawiać z Ra Ra i Haru na osobności. Słysząc to Min Hyuk zgodził się. Postanowił poczekać na nich, lecz pomyślał, że chciałby rozejrzeć się wokół wodospadu, który naprawdę robił wrażenie. Szybko zszedł po szklanych schodach i znowu ujrzał jak wody wodospadu dzielą się na dwie części by ukazać wyjście z mieszkania Nanbe. Chłopak szybko wyszedł stamtąd i przysiadł na kamiennej plaży. Rzucał kamykami do wody i rozmyślał nad tym jak skłonić Rae Mi do powiedzenia życzenia. Jego rozmyślania przerwał chrypliwy i cichy głos. Chłopak zdziwiony szybko odwrócił się za siebie by sprawdzić kto to. Jego oczom ukazała się dziewczyna trochę starsza od niego, która ledwo stała na nogach. Chłopak niepewnie podszedł do niej, lecz nagle tajemnicza osoba straciła władze w nogami i upadła. Na szczęście Min Hyuk szybko ją złapał. Teraz mógł się jej lepiej przyjrzeć. Miała ona kręcone, rude włosy i tak jak on...złote oczy. Dziewczyna zauważając ten sam kolor tęczówek u chłopaka szybko chwyciła go za mundurek i przyciągnęła ku sobie. Nie była w stanie powiedzieć nic głośno, więc przyciągnęła go prawie pod samą swoją twarz.
- Nie ufaj im... - wyszeptała.
Po chwili dziewczyna zamieniła się w złoty pył, który wiatr rozniósł w różne kierunki Świata Wymazanych...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Min Hyuk zrozumiał, że był świadkiem zniknięcia jednej z osób, które podjęły się misji powrotu na Ziemię. Wiedział, że jeśli on nie wypełni swojej misji to skończy identycznie jak ta dziewczyna.
Z zamyśloną miną wstał i zauważył coś dziwnego na kamiennej plaży. Pomiędzy kamyczkami leżała czarna bransoletka z różnokolorowymi kamieniami szlachetnymi. Chłopak podniósł ją i zaczął oglądać ze zdziwieniem. Nie wiedział dlaczego bransoletka nie zniknęła tak jak ta ruda dziewczyna ze wszystkim co miała na sobie. Po chwili zza wodospadu wyszli Haru, Nanbe i Ra Ra. Cała trójka miała dość poważne miny. Kiedy zauważyli dziwną minę Min Hyuka to Haru od razu spytał czy coś się stało.
- Jakaś ruda dziewczyna przed chwilą... - zaczął tłumaczyć Min Hyuk, lecz nagle przestał widząc, że Nanbe trzyma w ręce te samą bransoletkę. - Nie ważne...
Haru słysząc, że to nic ważnego wzruszył ramionami i powiedział licealiście, że już czas by zaczął swoją misję, dlatego też muszą całą trójką udać się na Ziemię.
Min Hyuk zrozumiał powagę sytuacji, jednak po krótkim zastanowieniu zrozumiał, że nie zdziała zbyt dużo jako duch.
- Nie martw się, od tego jest ta czarna bransoletka... - wyjaśniła Nanbe. - Dzięki niej w świecie śmiertelnych będziesz mógł być zmaterializowany, a do tego dzięki niej twoi strażnicy będą mogli wiedzieć gdzie się znajdujesz w danej chwili...
- Możesz ją zdejmować, kiedy będziesz potrzebował stać się duchem - dodała.
Min Hyuk założył ta bransoletkę na rękę po czy usłyszał od Nanbe po raz ostatni powodzenia. Haru i Ra Ra zbliżyli się do licealisty po czym zniknęli we mgle. Po chwili pojawili się na dachu niskiego budynku, gdzie znajdowało się mieszkanie na poddaszu, miał być to nowy dom Min Hyuka i jego strażników przez najbliższe trzy miesiące. Mieszkanie znajdowało się niedaleko centrum Seulu, a do tego było dość blisko domu i szkoły Rae Mi. Była już noc, więc po obejrzeniu okolicy Min Hyuk postanowił zobaczyć Rae Mi by móc wymyślić jakiś plan działania, więc udał się do jej domu.
Haru i Ra Ra postanowili jak na razie nie mieszać się w sprawy chłopaka, aż nie zajdzie taka potrzeba, jednak monitorowali wszystko dzięki bransoletce. Min Hyuk pojawił się w fioletowej sypialni Rae Mi. Dziewczynę o brązowych, długich włosach zastał śpiącą w czarno białym łóżku. On natomiast pojawił się kilka kroków od otwartego na oścież okna. Z poważną miną podszedł do śpiącej Rae Mi i przyglądnął jej się. Zauważył nie małe podobieństwo. W dniu kiedy ujrzał ją po raz pierwszy z Haru nie miał czasu by zbytnio się jej przyjrzeć, lecz teraz mógł naprawdę stwierdzić, że wyglądem przypomina jego siostrę. Jednak dla niego nie była to siostra, lecz niechciana osoba, która ukradła jego życie. Min Hyuk przespacerował się po pomieszczeniu i zauważył, że dziewczyna ma tak samo jak on zamiłowanie do muzyki, na jej półce koło biurka znajdowało się naprawdę wiele albumów, lecz dominowały te wydane przez FT Island. Na ścianie koło jej łózka mógł zobaczyć kilkanaście różnych zdjęć, gdzie znajdowała się ona oraz prawdopodobnie jej przyjaciele. Min Hyuk widząc uśmiechnięte buzie znajomych Rae Mi jak i jej samej zrozumiał, że on nigdy tego wcześniej nie doświadczył. Zasmucony trochę podszedł do biurka, gdzie za kilkoma zeszytami znalazł kartkę z ocenami dziewczyny. Ze wszystkich przedmiotów była naprawdę dobra w przeciwieństwie do niego. Min Hyuk poczuł, że Rae Mi posiada teraz wszystko to czego on pragnął od dawna. Przyjaciół i dobre stopnie...
Chłopak mając dość patrzenia na te wszystkie rzeczy podszedł do okna i już miał zniknąć, gdy nagle obrócił się w stronę śpiącej siostry.
- Ciesz się tym póki możesz, gwarantuje ci, że to wszystko będzie moje... - pomyślał po czym zniknął.
Nagle jakiś dziwny wiatr zaczął wiać przez okno do pokoju dziewczyny przez co wystraszona wstała na równe nogi. Widząc, że zasłony szaleją na wietrze szybko podeszła przestraszona do okna nie wiedząc do się dzieję i szybko je zamknęła. To wszystko wydawało jej się dość dziwne. Jako dusza, której dało się drugą szanse nie wiedziała, że tak naprawdę wiedzie życie, które wcześniej należało do kogoś innego, lecz mimo to i tak czuła niepokój w sercu. W tym czasie Ra Ra i Haru znajdowali się w mieszkaniu chłopaka rozmawiając o tym co powiedziała im Nanbe w chwili gdy Min Hyuk był niedaleko wodospadu.
- Co jeśli Nanbe ma rację i ten chłopak może zniszczyć swoją mocą nasz świat? - zapytała zmartwiona Ra Ra.
- Miejmy nadzieję, że nigdy nie odkryje kim tak naprawdę jest... jeśli się dowie, a osoby z Czarnej Sfery się dowiedzą to będą próbowali go zabrać... - rozmyślał głośno Haru. - Będzie podobnie jak z przypadkiem pierwszym, który ukończył z powodzeniem misje powrotu na Ziemię...
- Masz na myśli Paladisa?
- Minęło wiele setek lat...
- Paladis sam stworzył Czarną Sferę i więzi tam wszystkie dusze, którym nie uda się ukończyć misji powrotu na Ziemie z powodzeniem... - opowiedziała dziewczyna. - Z tego co słyszałam to ostatnio zaczął coś planować bo do Czarnej Sfery przyjmuję również upadłe anioły oraz atakuję po kolei Świat Wymazanych poszerzając terytorium Sfery...
Obydwoje nagle zamilkli jak zobaczyli na wielkim ekranie ze świata Wymazanych, że Min Hyuk jest niedaleko.



***



Min Hyuk po powrocie do mieszkania zdecydował, że najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli będzie człowiekiem przez cały czas, gdyż dzięki temu będzie mógł lepiej wpływać na Rae Mi.
Następnego dnia Haru obudził śpiącego w łóżku Min Hyuka. Ra Ra siedziała pod ścianą i udawała, że jej tam nie ma, gdyż miała być jakby niewidzialna dla owej dwójki.
- Wstawaj! Zgodnie z poleceniem Nanbe miałem cie zapisać do szkoły! Zaczynasz dzisiaj... - wyjaśnił blond włosy chłopak.
Min Hyuk przeciągnął się w łóżku kilka razy po czym wstał i zaspanym wzrokiem spojrzał na Haru.
- Skoro przybrałeś formę ludzką to pamiętaj, że gdy jesteś człowiekiem nie możesz nikomu zdradzić tego kim jesteś, bo prawdopodobnie wylądujesz w szpitalu psychiatrycznym.... - dodał niebieskooki.
Min Hyuk przytaknął i wciąż zaspany poszedł się przebrać. Czesząc jasno brązowe włosy zauważył, że nawet będąc człowiekiem jego neonowe złote oczy wciąż nie zniknęły, więc spytał się Haru czemu tak się dzieję.
- Kolor oczów nigdy ci się już nie zmieni, chyba że ukończysz misję... - odparł chłopak. - Podczas bycia człowiekiem musisz nosić te szkła kontaktowe.
Min Hyuk założył je szybko i przeglądnął się po raz ostatni w lustrze. Wszystko wydawało się bardzo podobne do tego jak jeszcze mieszkał z rodzicami, lecz teraz został całkiem sam... Czuł, że naprawdę wszystko się zmieniło...
Ra Ra widząc, że Min Hyuk jest gotowy do wyjścia wstała trzymając w ręku włócznie i z poważną miną podeszła do niego. Nagle przystawiła włócznie do jego gardła, a jej oczy wyglądały jakby emanowały fioletowymi iskrami.
- Pamiętaj, że mogę w każdej chwili skrócić twoje życie jako wymazanego, więc pilnuj tego co mówisz i robisz...
Min Hyuk z niemałym strachem przed dziewczyną uśmiechnął się z pożałowaniem dla samego siebie po czym jednym palcem delikatnie odepchnął jej włócznie z dala od swojego gardła.
- Nie martw się, wiem o tym... - odpowiedział wychodząc z mieszkania.
Licealista szybko zbiegł po schodach i poszedł w stronę swojej starej szkoły.
Jak się tam okazało został przeniesiony do klasy A gdzie była Rae Mi, więc odczuł ulgę, gdyż mógł w ten sposób lepiej wykonać swoją misję. Na pierwszej lekcji Min Hyuk ubrany w mundurek szkolny i białe słuchawki szedł za nauczycielem Parkiem do klasy A. Nauczyciel powiedział uczniom, że będą mieć nowego kolegę w klasie po czym poprosił by Min Hyuk wszedł do środka. Chłopak widząc przed swoimi oczami ponad trzydzieści osób zaczął szukać wzrokiem Rae Mi. W końcu odnalazł ją na końcu klasy w ostatniej ławce koło okna. Siedziała tam, gdzie było zazwyczaj jego miejsce. Rae Mi zorientowała się, że Min Hyuk na nią patrzy, więc zakłopotana odwróciła wzrok, lecz co jakiś czas spoglądała na niego. Te wymianę spojrzeń zauważyła przyjaciółka dziewczyny Hye Ran, która od razu trąciła łokciem z tajemniczym uśmieszkiem zakłopotaną Rae Mi. Kiedy Min Hyuk się przedstawił napotkał się z tym, że większości dziewczyn w klasie wpadł w oko, gdyż co chwile na niego się patrzyły i nie chciały oderwać wzroku. Nauczyciel kazał zająć Min Hyukowi miejsce przed Rae Mi. Zakłopotany Pan Park poprosił o ciszę widząc szepty dziewczyn na temat nowego ucznia. Żeby zająć czymś klasę szybko sprawdził obecność. Wszyscy byli obecni oprócz ich przewodniczącej Se Kyung... Kiedy Min Hyuk usłyszał jej imię poczuł ukłucie w sercu.
- Przewodnicząca nadal nie obecna...czy ktoś wie co się z nią dzieję?- zapytał zmartwiony nauczyciel.
- Pewnie jest nadal chora... - odpowiedział ktoś z klasy. - Nie pamięta Pan jak nas wypytywała o jakieś dziwne rzeczy ostatnio?
Nauczyciel przemilczał to po czym zaczął lekcję. Na przerwie wokół ławki Min Hyuk zebrał się duży tłum dziewczyn. Każda z nich zdawała naprawdę wiele pytań, lecz Min Hyuk nie miał zamiaru na nic odpowiadać, więc delikatnie je przesunął by móc wyjść. Przez resztę dnia licealista postanowił zbierać informację na temat relacji w szkole innych uczniów z Rae Mi. Chciał odkryć kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem, lecz tak by nikt niczego nie podejrzewał. Pod koniec dnia Min Hyuk zmęczony już rozmowami z innymi przysiadł na jednej z ławek pod drzewem koło placu szkolnego i pił wcześniej kupiony sok w kartonie. Nagle ktoś usiadł koło niego. Była to Rae Mi. Zdziwiony od razu spojrzał na nią pytającym spojrzeniem. Dziewczyna przedstawiła się z uśmiechem na ustach po czym podała mu specjalny dziennik, który miał każdy z uczniów.
- Nauczyciel prosił mnie żebym dała ci go, tutaj są zapisywane nasze wszystkie oceny... - wyjaśniła brązowo włosa dziewczyna.
Min Hyuk podziękował dziewczynie bez zbędnych emocji po czym wstał i odszedł. Rae Mi poczuła się zignorowana, więc od razu posmutniała. Chciała poznać Min Hyuk i nawet zaprzyjaźnić się z nim, lecz widząc jego zachowanie przed chwilą zrozumiała, że chłopak raczej niezbyt za nią przepada.
- Więc czemu tak się na mnie patrzył wcześniej? - pomyślała zdezorientowana licealistka ze speszoną miną.
W końcu minęły już wszystkie lekcje, lecz kiedy Min Hyuk miał wracać do domu by wymyślić już końcowy plan pozbycia się Rae Mi zaczęło padać, a on nie miał parasola. Chłopak westchnął po czym założył na siebie bluzę, którą miał na lekcje wf-u. Kaptur założył na głowę i ruszył w stronę domu. Krople deszczu delikatnie uderzały o podłoże relaksując chłopaka podczas drogi powrotnej. Zapach który roznosił ze sobą deszcz był niezwykle orzeźwiający. Min Hyuk doszedł już do skrzyżowania, gdzie musiał przejść na drugą stronę. Światła jak na razie były czerwone. Samochody jeździły naprawdę szybko nie zważając, że jezdnia jest naprawdę śliska. Nagle koło chłopaka przejechała wielka szara ciężarówka, która stworzyła tak mocny podmuch wiatru, że kaptur chłopaka opadł na jego ramiona. Nagle światła dla pieszych zmieniły kolor na zielone. Min Hyuk już miał przejść przez ulicę, gdy nagle po drugiej stronie zobaczył dziewczynę o czarno brązowych włosach trzymającą czerwoną parasolkę. Była to Se Kyung. Licealistka widząc chłopaka po drugiej stronie zaniemówiła i znieruchomiała. Parasolka przechylił jej się w ręce i opadła na mokry chodnik. Krople deszczu spadały prosto na nią zwilżając jej włosy.
- Se Kyung... - pomyślał chłopak uśmiechając się lekko.
Dziewczyna jednak zaskoczyła go swoim znieruchomieniem i wypuszczeniem parasola z ręki . Po chwili ujrzał ją biegnącą wprost w jego stronę. Ciemne włosy dziewczyny falowały na wietrze, a w oczach widniały łzy pomieszane z kroplami deszczu. Se Kyung szybko rzuciła się z otwartymi ramionami na Min Hyuka przewracając go na ziemie. Mocno go przytuliła co niezmiernie go zdziwiło.
- Min Hyuk! - szepnęła dziewczyna.
Oczy chłopaka powiększyły się ze zdziwienia. Nie wiedział jak to jest możliwe, że Se Kyung go pamięta, skoro został wymazany ze wspomnień wszystkich osób...



Koniec Rozdziału VII

Komentujcie ^^ 

PS: Cinderella Dream Rozdział I już jutro~! 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz