niedziela, 18 września 2016

Doctors


Znaleziony obraz

Streszczenie:


Hye Jung jest licealistką, która sprawia wiele problemów swojej babci z którą mieszka. W ich domu pokój wynajmuje Ji Hong, nauczyciel dziewczyny ze szkoły. Przyjaciółka Hye Jung, Seo Woo jest w nim szaleńczo zakochana, mimo że nauczyciel nie przejawia wedle niej najmniejszego zainteresowania w przeciwieństwie do tajemniczej Hye Jung. Niestety los sprawia, że Ji Hong, ani Hye Jung nie byli w stanie sobie wyznać swoich uczuć i ich znajomość urywa się wraz ze śmiercią babci dziewczyny. Po kilku latach Hye Jung chcąc udowodnić, że podczas operacji jej babci doszło do błędu lekarskiego zostaje lekarzem. Spotyka ona tam ponownie Ji Honga jak i swoją byłą przyjaciółkę Seo Woo. Na dodatek w szpitalu pracuje Yoon Do, bardzo ceniony neurochirurg, który mimo iż na początku nie znosi Hye Jung powoli się w niej zakochuje...

Jak potoczą się losy całej tej czwórki? Kogo wybierze Hye Jung? Czy dziewczyna udowodni, że podczas operacji jej babci doszło do błędu lekarskiego? 

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Kadry z dramy:


Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama yoon do

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama yoon do

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama yoon do

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama korea

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama yoon do

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama korea

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama yoon do

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama korea

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama korea

Moja opinia:


Dramę bardzo chciałam oglądnąć ze względu na Park Shin Hye, która gra tutaj postać Hye Jung. jest ona moją ulubioną aktorką, więc drama dla mnie była obowiązkowa. Niestety muszę przyznać, że produkcja nie zadziwiła mnie jakoś zbytnio. Fabuła jest czymś zwyczajnym, poziom dramy jedynie utrzymują bardzo dobrze grający aktorzy. Już bardziej wolałam produkcje "Pinocchio" z tą aktorką. To samo tyczy się aktorki która grała Seo Woo, mimo iż tutaj miała bardziej poważną rolę, to wolałam ją w "Cheese In The Trap" Aktora, który grał Ji Honga natomiast oglądałam po raz pierwszy, więc nie mogę go porównać z jakąś inna produkcją. 

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama gif


Jesli chodzi o wątek romantyczny między głównymi bohaterami to był naprawdę bardzo dobrze rozwinięty i miło się oglądało ich razem, nawet za czasów, gdy Hye Jung była licealistką. Sceny pocałunków również wyglądały dla mnie magicznie, bo jeszcze nie spotkałam się z czymś takim w dramach. ( Tańczą sobie w deszczu :D)


Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama gif

Co do innych postaci w dramie, to bardzo lubiłam tego blondynka co robił komiksy. Był on naprawdę bardzo zabawny i świetnie podbudowywał tło trzecioplanowe. Co do innych wątków romantycnych to jeszcze bardzo spodobał mi się wątek Seo Woo z tym lekarzem ( nie pamiętam jak się nazywał, ale na pewno nie był to Yoon Do) A jeśli już mowa o Yoon Do, to aktor świetnie utożsamił się ze swoją postacią ;) 
Drama zaczęła mi się podobać już od pierwszej walki Hye Jung. Wtedy pomyślałam " Oj będzie się działo xd" Szkoda jednak, że tak mało pokazali jej umiejętności walki, według mnie mogli tam zrobić więcej akcji ( Ale cóż to tylko moje zdanie) 

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama fight gif

Zawsze w medycznych produkcjach intrygują mnie te szpitale koreańskie, no sorry, ale są lepsze na pewno niż w Polsce (a duże niczym centra handlowe). Co do części muzycznej, bardzo spodobała mi się przewodni piosenka "No Way" oraz "Sunflower". Ogólnie dramę polecam. Jeśli jesteście fanami jakiegoś głównego aktora to zachęcam do oglądnięcia ;) 

Ocena: 8/10
Gatunek: Romans, Medyczne
Liczba odcinków: 20
Rok emisji: 2016


Muzyka z dramy:


"No Way"


" It's Love"


"Sunflower"


"You're Pretty"


Zdjęcia z planu:

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znaleziony obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors dramacast

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama

Znalezione obrazy dla zapytania Doctors drama


Trailer:



W rolach głównych:



Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama park shin hye

Park Shin Hye jako Yoo Hye Jung

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama Ji Hong

Kim Rae Won jako Hong Ji Hong

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama yoon do

Yoon Kyun Sang jako Jung Yoon Do

Znalezione obrazy dla zapytania doctors drama Seo Woo

Lee Sung Kyung jako Jin Seo Woo

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Co myślicie o tej dramie? Będziecie lub może już oglądaliście? 


Pretend Idol Rozdział VI






Hyun Min przypominając sobie wczorajszy dzień i Seo Hyun postanowił zmienić swój grafik, by móc do niej pojechać i sprawdzić, czy wszystko w porządku, skoro wczoraj wyszedł wcześniej.
Jun natomiast jeszcze zajrzał do firmy jego rodziny i odwiedził tam ojca by i z nim podzielić się jego decyzją, po tym skierował się w stronę szpitala, gdyż był ciekawy, czy dziewczyna już się obudziła. Niedaleko szpitala napotkał kwiaciarnię,  kupił dla Seo Hyun różowe gerbery. Bukiet wyglądał obłędnie, miał nadzieję, że się spodoba dziewczynie. Chłopak skierował się do sali, gdzie była licealistka i kiedy miał już wejść zobaczył, przez uchylone drzwi, że jest tam Hyun Min, najwidoczniej on również przyniósł kwiaty dla dziewczyny. Seo Hyun obudziła się już rano, więc wizyta idola ucieszyła ją.
- Bardzo ci dziękuję, że mnie uratowałeś z tego magazynu- mówi zakłopotana po czym pocałowała go w policzek.
Jun widząc to wszystko poczuł nagłe ukłucie w serce, bo przecież to on narażał swoje życie dla niej... Wyraz twarzy chłopaka zmienił się, teraz naprawdę się zezłościł i wyrzucił kupiony bukiet do pobliskiego śmietnika odchodząc. Juna minęła bardzo wystrojona dziewczyna, która najwidoczniej również przyszła odwiedzić Seo Hyun, lecz widząc Juna skierowała swój wzrok na niego i lekko, lecz pogardliwie się uśmiechnęła....

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Drzwi do sali Seo Hyun otworzyły się i weszła do niej tajemnicza dziewczyna. Seo Hyun widząc ją była dość zdziwiona, ponieważ wcześniej jej nigdy nie spotkała.
- Możesz zostawić nas same? - pyta tajemnicza osoba Hyun Mina.
- Yy takkk....- mówi niepewnie chłopak sądząc, że obydwie się znają.
Hyun Min zamknął drzwi do sali dziewczyny i skierował się w stronę swojego auta, gdyż musiał wracać do pracy.
- Jesteś całkiem popularna jeden chłopak tutaj, drugi na zewnątrz.. nieźle, nieźle- śmieję się wystrojona w markowe ubrania dziewczyna.
- Na zewnątrz?- pyta zdziwiona Seo Hyun.
- Sekundę, ale kim ty jesteś?- dodaje.
- Drugim obiektem badań, nazywam się Su Ji - tłumaczy zakładając kolano na kolano dziewczyna w białym futrze i brązowych włosach.
Seo Hyun nie wiedziała co ma na myśli przez drugi obiekt badań, lecz po chwili się domyśliła.
- Również jesteś specjalną pacjentką?- pyta nie zdradzając wszystkiego uczennica.
- Dokładnie, jak ty powoli łapiesz- śmieję się Su Ji wyjmując z torebki opakowanie takich samych tabletek jak dostałą Seo Hyun od lekarki.
Jednak licealistka była ciekawa po co Su Jin przyszła do niej, kiedy spytała się jej o to dostała dość niespodziewaną odpowiedź.
- Przyszłam by ci pomóc w kwalifikacjach do Pretend Idol w etapie tanecznym, oczywiście nie za darmo - tłumaczy z podejrzanym uśmiechem Su Ji.
- Jeszcze nie zapisałam się do konkursu.....- mówi zdziwionym głosem Seo Hyun.
- Już zrobiłam to za ciebie - stwierdza Su Jin wyjmując z torebki potwierdzenie udziału.
Seo Hyun nie wiedziała co się dzieję. Czemu Su Ji zapisała ją do tego konkursu mimo iż wcześniej się nie znały, niczego nie rozumiała. Dziewczynę w białym futrze zaczęło irytować niedomyślanie się młodszej koleżanki, w końcu zdecydowała się wszystko wytłumaczyć by nie tracić czasu.
- Jestem początkującą aktorką, ostatnio dostałam rolę, która może być kluczem do zostania gwiazdą hallyu, ale niestety jest to rola piosenkarki, więc chce byś mi pomogła nauczyć się śpiewać..- tłumaczy zirytowana dziewczyna.
W głowię Seo Hyun po tych słowach zaczęło się przejaśniać. Wszystko przybrało jakąś większą całość, teraz dopiero zrozumiała.
Su Ji widząc biały telefon Seo Hyun na stoliku wzięła go i zaczęła wpisywać jakieś liczby, zadzwoniła na wybrany numer, jej telefon zaczął dzwonić. Wyjęła go z torebki i pokazała uczennicy. Oddała Seo Hyun jej telefon mówiąc "To mój numer, skontaktuje się z tobą wkrótce w sprawie konkursu i mojej roli w dramie"
Su Ji przerwał jej telefon, który nagle zaczął dzwonić. Dzwoniła ich lekarka prowadząca. Chciała się upewnić, że obydwie się spotkały i wszystko omówiły. Su Ji rozmawiając przez telefon wyszła z sali Seo Hyun i skierowała się ku wyjścia ze szpitala. Licealistka jeszcze po dłuższej chwili jak dziewczyna wyszła pozostała wstrząśnięta tym co się stało. Jej nieobecny wzrok nagle spoczął na potwierdzeniu przyjęcia do programu Pretend Idol przyniesionego przez Su Ji.
W tym czasie Jun był wraz ze swoim najlepszym przyjacielem Ha Nulem w barze. Było widać, że Jun jest dość przygnębiony całą tą dzisiejszą sytuacją w szpitalu. Jego brat zyskał miano tego co ją uratował, a nie jej prawdziwy wybawiciel.
- Co ty się tak przejmujesz tym, że ona wzięła twojego brata za swojego wybawce...- mówi Ha Neul.
- Nie mów mi tylko, że coś może do niej czujesz? - dodaje podejrzliwy chłopak.
- Jeszcze na głowę nie upadłem by mieć jakieś uczucia do niej po dwóch dniach znajomości...- stwierdza wkurzony Jun.
- Więc w czym problem?
- Czy to może przez Tae Hee? Zapomni już o niej, ona zginęła pięć lat temu w tamtym pożarze! To wcale nie była twoja wina!- mówi stanowczo Ha Neul.
Na te słowa Jun sposępniał. Przypomniały mu się tamte wydarzenia sprzed pięciu lat. Zrozumiał, że to pewnie dlatego rzucił się w ogień by pomóc Seo Hyun, gdyż była w takiej samej sytuacji jak Tae Hee pięć lat temu. By zniknęły te wszystkie obrazy z głowy Juna chłopak wybił resztę swojego piwa za jednym podejściem.
- Idę już! - mówi Jun odstawiając naczynie z piwa.
Ha Neul nawet nie zdziwiony takim zachowaniem przyjaciela pił dalej w barze. Czuł, że od teraz będzie naprawdę interesująco w życiu Juna. Nagle drzwi otworzyły się i weszła do środka młoda kobieta o brązowych włosach, ubrana w białe futro. Była to Su Ji. Uwodzicielskim krokiem podeszła do lady i poprosiła o latte. Wszyscy mężczyźni w barze, oprócz eleganckiego i taktownego Ha Nula patrzyli bez tchu na dziewczynę. Su Ji przeczesała ręką włosy co zachęciło jednego z klientów do podejścia do niej. Wysoki facet około trzydziestki podszedł i wyjął swoją kartę kredytową ku barmanowi.
- Zapłacę za tą panią- mówi patrząc na dziewczynę.
Ona jednak nie przejawiała najmniejszego zainteresowania i dalej piła swoje latte.
Mężczyzna przysunął się do niej i objął ją ramieniem. Było czuć, że był pijany.
- Mała może byśmy gdzieś razem poszli? - pyta spoglądając w oczy dziewczynie.
- Proszę mnie puścić - mówi rzucając się dziewczyna w objęciach nieznajomego.
Ha Neul pijący kawę skierował swój wzrok na Su Ji. Widząc, że dziewczyna ma kłopoty postanowił jej pomóc. Podszedł do napastującego ją faceta i złapał lekko za bark odciągając go.
- Oooo chcesz się dołączyć drogi przyjacielu?- pyta już całkiem pijany mężczyzna Ha Neula.
Su Ji spoglądnęła wtedy na obydwu. Po usłyszeniu tego odebrała to tak, że jakiś jego przyjaciel przyszedł mu pomóc. Miała już tego dość.
- Dajcie mi już spokój! - krzyczy dziewczyna uderzając pięścią w pijanego faceta powalając go na ziemię.
Ha Neul widząc to jedynie otworzył szeroko oczy ze zdziwienia. Szybko spojrzał na dziewczynę chcąc coś powiedzieć, lecz ona go uprzedziła.
- Ty jesteś taki sam! Pomagać przyjacielowi w czymś takim!- krzyczy dziewczyna po czym kopnęła chłopaka w nogę z całej siły.
Su Ji popatrzyła na nich z pogardą, wzięła swoje latte i skierowała się do wyjścia z baru. Ha Neul nie mógł uwierzyć, że jemu też się dostało za nic.
- Jak ona mogła mnie wziąć za przyjaciela kogoś takiego?! Jeszcze nikt mnie tak nisko nie ocenił...- myśli wstrząśnięty i zarazem wnerwiony chłopak.
Ha Neul postanowił naprostować swoje dobra imię i pobiegł za dziewczyną. Była ona już przy taksówce.
- Czekaj sekundę! - krzyczy Ha Neul.
- Rany to znowu on- myśli zirytowana dziewczyna patrząc na chłopaka.
Su Ji szybko otworzyła drzwi do taksówki, już miała wsiadać, gdy zatrzymał ją chłopak łapiąc za ramię. Niestety jego dłoń się ześliznęła z jej ramienia, a rękaw od jej bluzki opadł za bark.
- Naprawdę jesteś zboczeńcem!- krzyczy dziewczyny wylewając na niego swoje latte i szybko zamykając drzwi.
Ha Neul stał w miejscu jeszcze przez kilka minut, do jego umysłu nie chciało dojść to jak został dzisiaj potraktowany. Nie dość, że nieznajoma uderzyła go w nogę, wylała latte na jego koszulę to jeszcze nazwała zboczeńcem?!
W tym czasie w szpitalu nudziło się dość Seo Hyun, więc postanowiła, że wybierze się na dach, gdyż szpital specjalnie przyswoił tą część budynku dla pacjentów i porobił tam ławki oraz sztuczne ogrody. Dziewczyna siedziała na ławce i spoglądała w niebo. Nagle poczuła, że ktoś przybliżył puszkę do jej policzka. Szybko obróciła się i zobaczyła swojego przyjaciela Kang Woo.
- Skąd wiedziałeś, przecież nikomu nie mówiłam...?- pyta zaciekawiona lecz uradowana widokiem chłopaka dziewczyna.
- Dzwoniłem do ciebie, lecz odebrała jedna z pielęgniarek i powiedziała mi, że cię tutaj znajdę- tłumaczy Kang Woo dając dziewczynie puszkę z piciem.
- Co się tak właściwie stało?! Nawet nie wiesz jak się wystraszyłem, jak mi pielęgniarka opowiadała, że byłaś w płonącym magazynie!- mówi zaniepokojony chłopak.
Seo Hyun wyjaśniła chłopakowi jedynie najbardziej znaczące rzeczy. Kang Woo nie ukrył jednak zdziwienia, lecz szybko pomyślał, że przeszłość to przeszłość, co nad nią rozpamiętywać. Po tym z czarnej kurtki wyjął dwa bilety do Disney Landu.
- Chciałabyś pójść jak wyzdrowiejesz? - pyta uśmiechając się do dziewczyny Kang Woo.
- Randka?
- Randka - potwierdza przypuszczenia dziewczyny chłopak.
Seo Hyun jedynie się szeroko uśmiechnęła. Nie mogła się wprost doczekać. Obydwoje porozmawiali jeszcze przez dłuższą chwilę, aż Seo Hyun musiała wracać do swojej sali. Położyła się w łóżku szpitalnym i rozmyślała nad przyszłą randką z Kang Woo, chłopakiem, któremu miała wyznać to co czuje już dawno, lecz przez Yeon Hee wszystko się zmieniło.
- Po prostu jedź do szpitala i wypełni te papiery jako opiekun Seo Hyun, proszę cie, ja teraz nie mogę, bo jestem na sesji zdjęciowej..- mówi przez telefon Hyun Min do Juna.
Jun słysząc to od razu pomyślał, że dzisiaj kolejny kłopot spadnie na jego barki. Mimo początkowej odmowy Hyun Min nakłonił brata by pojechał podpisać papiery. Jun jechał swoim samochodem i był już nieopodal szpitala, gdy nagle zobaczył swoją matkę. Szybko zatrzymał samochód na najbliższym miejscu i zaciekawionym tym co ona tu robi postanowił ją spytać, lecz kiedy już ją dogonił ujrzał, że stoi na wprost sali Seo Hyun. I uważnie przygląda się karteczce z imieniem dziewczyny na drzwiach. Nagle do drzwi ktoś zapukał, co zdziwiło dziewczynę, gdyż nie spodziewała się dzisiaj już żadnych gości. Do sali weszła kobieta w średnim wieku w bardzo szykownych ubraniach. Biła od niej aura bogacza. Kobieta rozglądnęła się po pokoju, aż skierowała swój wzrok na dziewczynę leżącą w łóżku. So Hyun usiadła i niepewnie spytała się "Kim pani jest?"
Kobieta lekko lecz z pogardą uśmiechnęła się i usiadła na krześle koło Seo Hyun.
- Jestem matką Juna...- dumnie stwierdza kobieta.
- Dzień dobry... Co panią tutaj sprowadza?- pyta zdziwiona dziewczyna.
- Słyszałam od swojego pracownika, który był na miejscu wypadku, że Jun wskoczył do płonącego magazynu by cię ocalić... Jakiego typu relacje z nim masz?- pyta podejrzliwa kobieta.
Seo Hyun słysząc, że Jun ją uratował z magazynu nie mogła uwierzyć w to co słyszy, przecież nawet go wtedy nie było...
- A może był...- myśli zdezorientowana Seo Hyun przypominająca sobie twarz jakiegoś chłopaka przez mgłę.
- Odpowiesz na moje pytanie?- pyta lekko podenerwowana czekaniem matka chłopaka.
- Nie mam z nim żadnego typu relacji, ledwo się znamy..- stwierdza dziewczyna.
- A jednak wskoczył dla ciebie w ogień...- myśli matka chłopaka.
- To świetnie, sprawa będzie łatwiejsza. Jak już chyba wiesz Jun jest spadkobiercą wielkiej korporacji i nie mogę dopuścić, by ktoś mu przeszkodził, lub rozpraszał aż tego nie osiągnie, dlatego też chce cię prosić być zniknęła z życia Juna na zawsze. Nie jesteś wystarczająco dobra..- tłumaczy kobieta.
Seo Hyun poczuła się naprawdę urażona tym co matka chłopaka powiedziała. Nawet jej nie zna, a już sugeruje, że nie jest na wystarczającym poziomie. W środku gotowało się w niej, lecz postanowiła zważać na swoje słowa.
- Oczywiście nie za darmo... Dostaniesz tyle pieniędzy ile będziesz chcieć- dodaje kobieta.
- Ile będę chcieć mówi pani?- pyta dla pewności Seo Hyun.
Jun wszystko obserwował z daleka przez uchylone drzwi. Nie mógł uwierzyć, że jego matka robi coś takiego. Teraz wiedział, że Seo Hyun nie jest taką osobą za jaką na początku ją uważał. Teraz dla niego była tylko osobą, którą można przekupić pieniędzmi...


Koniec Rozdziału VI 

Komentujcie ;) Każdy komentarz sprawia, że dostaje weny :D

środa, 14 września 2016

Nieznana Cesarzowa Ha Na Rozdział XXIII




Ha Na siedziała przy wejściu do bambusowej chatki Hye Ri. Czekała aż obydwoje wrócą, lecz czuła, że coś się mogło stać, więc była bardzo niespokojna. Towarzystwa dotrzymywał jej Se Hyun, który próbował ją pocieszać, jednak mało to skutkowało. Po chwili obydwoje usłyszeli szelest gałęzi w lesie. Przed ich oczami ukazała się wykończona Hye Ri i Sung San. Po ich twarzach było widać, że mają już dość dzisiejszego dnia.
Kiedy Ha Na ich zobaczyła łzy, które zbierały się od jakiegoś czasu w jej oczach polały się po jej policzkach. Była szczęśliwa. Szybko podbiegła do nich cała zapłakana i rzuciła się na szyję Sung Sanowi. Chłopak jednak był tak zmęczony, że kiedy Ha Na to zrobiła stracił równowagę i razem upadli na ziemię. Hye Ri widząc to lekko zaśmiała się. Se Hyun widząc to pomyślał sobie, że mimo iż jest kapitanem piratów to potrafi być też urocza.
- Nigdy więcej nie rób czegoś takiego! - krzyczy zła na generała Ha Na.
Sung San szczęśliwy widząc taką żywiołową Ha Ne wstał i przytulił ją mocno. Gwiazdy i księżyc rozświetlały nocne niebo, zwycięstwo piratów nad tubylcami, odnalezienie się dwóch sióstr to wszystko było powodem do uczty. Ten nocy zapowiadało się w miasteczku pirackim wielkie przyjęcie...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Całe miasteczko pirackie było dość ruchliwe, mimo że była noc. Co chwile piraci wychodzili z domów i biegali po drogach tam i z powrotem. Ha Na spacerowała po miasteczku szukając wzrokiem Sung Sana, gdyż dopiero wyszła z domu Hye Ri. Po kilku minutach natknęła się na wielki tłum piratów niedaleko lasu, kiedy dziewczyna przepchała się tam i była w pierwszym rzędzie zobaczyła Sung Sana i Se Hyuna biorących udział w zawodach na rzuty nożem. Ha Na była zdziwiona tym, jak ta dwójka świetnie się dogadywała, można powiedzieć, że wszystkie te trudności sprawiły, że generał i Se Hyun zaprzyjaźnili się ze sobą. Dziewczyna bacznie obserwowała rzuty owej dwójki. Kiedy Sung San chybił jednym nożem Ha Na poczuła, że musi im pokazać jak to się robi.
- Oj coś wam to słabo idzie... Może ja spróbuję? - pyta pewna siebie dziewczyna.
Sung San popatrzył na nią zaciekawionym wzrokiem i podał jej jeden nóż.
- Może pokaże ci jak....- mówi opiekuńczo generał.
W tym czasie Ha Na szybko skierowała wzrok na tarcze oddaloną kilkanaście metrów od niej i jednym ruchem reki rzuciła nożem. Kiedy broń wbiła się w drewnianą tarczę wszyscy zamilkli, nawet Sung San, który był pod wrażeniem precyzyjności rzutu.. Nie mógł uwierzyć, że Ha Na jest tak uzdolniona nawet w tej dziedzinie.
- W sam środek...- mówi zdziwiony z otwarta buzią jeden z piratów.
- Widać, że naprawdę jesteś siostrą Hye Ri!- dodaje inny.
- No brawo! Widać, że jesteś moją siostrą!- krzyczy śmiejąca się Hye Ri.
Siostra Ha Ny pojawiła się znikąd, więc jej słowa przestraszyły każdego. Myśleli, że to jakiś duch przemówił.
- Teraz dajcie mi spróbować!- stwierdza dziewczyna.
Se Hyun podął jej jeden nóż i uważnie obserwując dziewczynę zobaczył, jak jednym zamachem wbija ona z potężną siła nóż w tarcze.
- Tak to są siostry- śmieje się Sung San i Se Hyun.
Resztę nocy wszyscy spędzili na ucztowaniu, jednak blisko świtu Ha Na przypomniała sobie bardzo ważną rzecz, a była nią obietnica złożona admirałowi. Dziewczyna wszystko wyjaśniła siostrze i razem postanowiły, że wyruszą na wyspę Jeju. Na jeden rozkaz Hye Ri statek, jak i cała załoga była przygotowana około południa. Ha Na, Se Hyun i Sung San, jako przedstawiciele admirała mieli tylko dwa dni na dotarcie na wyspę, bo w przeciwnym wypadku warunek dziewczyny nie zostanie spełniony, na co Ha Na nie mogła sobie pozwolić W samo południe wszyscy już znaleźli się na statku kierującym się na Jeju. Każdy znalazł sobie coś do robienia, a już w szczególności Ha Na i Hye Ri, ponieważ próbowały nadrobić wszystkie te lata rozłąki. Ha Na opowiedziała siostrze o śmierci ich rodziców, o zdradzie cesarstwa, fałszywej Na Ri oraz o wszystkim co się przydarzyło dziewczynie po tym, jak zamieszkała wraz z cyrkowcami. Wszystkiego również słuchali Sung San i Se Hyun.
- Przez pięć lat byłaś w obozie cyrkowym z moją siostrą, a ona nic mi nie powiedziała?! - mówi zdenerwowany chłopak.
- Nie złość się na nią, sama o to wszystkich poprosiłam..- stwierdza dziewczyna.
- Czekaj... więc wy jesteście księżniczkami Yuan?!- pyta zdezorientowany Se Hyun.
Dziewczyny w odpowiedzi tylko się uśmiechnęły.
- Ale jak udało ci się przeżyć?- pyta zaciekawiona Ha Na siostrę.
- Może ja to wyjaśnię- mówi wychodząc zza rogu stary pirat.
Opowiedział on wszystkim całą historię uratowania dziewczyny. Zaczęło się tak, że kiedy statek piratów odpływał znaleźli zaczepioną szatą Na Ri o kotwice. Była ona poważnie ranna, lecz stary pirat zamiast ją wyrzucić do oceanu zaopiekował się nią w zamian za to, że przedtem na statku dzięki niej nie zginał. Obrażenia Na Ri były dość rozległe, więc była leczona dość długo..
- Jednak gdy się obudziła nie pamiętała nic z przeszłości, więc ją przygarnąłem i nazwałem Hye Ri.... - opowiada pirat.
Historia była naprawdę wzruszająca dla wszystkich, Ha Na sądziła, że to cud, że udało się jej siostrze przeżyć. Teraz jednak wiedziała, dlaczego nawet jeśli żyła nie skontaktowała się z nikim z jej rodziny. Ha Na podeszła do starego pirata i schyliła głowę mówiąc "Dziękuję". Ten gest sprawił, że w oczach Hye Ri pojawiły się łzy, szybko podeszła do siostry i ja mocno przytuliła. Cieszyła się, że w końcu się odnalazły, teraz jedyną rzeczą, której brakuje im do szczęścia to zemsta na ministrze Ohu za oszukanie ich rodziców i zabiciu.
Rejs statkiem trwał jeden dzień, na Jeju dotarli po południu. Już z daleka mogli zobaczyć cudowny krajobraz wyspy, jak i charakterystyczną górkę, najwyższy szczyt na Jeju. Ha Na i jej przyjaciele wysiedli ze statku i skierowali się do miasta, gdzie trwały zapisy na zawody w których mieli wziąć udział w imieniu admirała, Przy stole, gdzie urzędnicy zapisywali ludzi było dość tłocznie. Ha Na jednak jakoś się przepchnęła i zgłosiła jej drużynę do zawodów po czym wróciła do przyjaciół. Zawody z tego co jej powiedział urzędnik miały się zacząć za dwie godziny, więc wszyscy postanowili trochę pozwiedzać wyspę. Na początek poszli się przejść po straganach wzdłuż głównej ulicy. Wiele rzeczy było tam sprzedawane co ciekawiło Hye Ri, ponieważ większość swojego życia spędziła na morzu. Co chwile podbiegała do jakiegoś stoiska i oglądała każdą rzecz z osobna. Ten widok rozśmieszał całą resztę, ponieważ Hye Ri mimo swojego wieku kiedy widziała coś ładnego zachowywała się jak dziecko. Sung San i Ha Na również poszli się rozejrzeć po straganach, jednak Se Hyun nadal przyglądał się Hye Ri, była ona dla niego kimś zagadkowym. Siostra Ha Ny nagle przystanęła przy straganie z ozdobami do włosów Jedna z nich najbardziej przykuła uwagę dziewczyny, a była to spinka z małymi kolorowymi kamyczkami na ledwo widocznym sznureczku. Kiedy ją przymierzyła wyglądała cudownie, jednak nie kupiła jej , bo usłyszała, że z daleka woła ją Ha Na. Obydwie jeszcze spacerowały, aż natknęły się na tłum ludzi, kiedy przepchnęły się przez nich zobaczyły walkę dwóch osób.
Walczyło dwóch mężczyzn, jeden z nich bardzo się wyróżniał. Od tego chłopaka biła aura pewności siebie i podekscytowania. Był on osobą wysoką, o czarnych włosach i brązowych oczach. Walka robiła się coraz ostrzejsza, lecz było widać, że chłopak wygrywa, jego umiejętności były niesamowite. Se Hyun wraz z Sung Sanem również przepchali się na przód, lecz kiedy Se Hyun zobaczył kto bierze udział w walce na jego tworzy pojawiło się zdezorientowanie. Szybko obrócił się i już miał odejść, gdy tajemniczy głos odezwał się zza pleców rozbójnika.
- Se Hyun to ty?!- mówi uradowany głos zza pleców chopaka.
Se Hyun odwrócił się i zaraz zobaczył, że podbiega do niego przedtem walczący mężczyzna.
- Dawno się nie widzieliśmy!- mówi roześmiany chłopak.
- Oh, Jong Min.. to prawda..- stwierdza jakby nieobecny Se Hyun.
Hye Ri zauważyła, że Se Hyun niezbyt dobrze reaguje na widok Jong Mina, tylko nie była pewna czemu....
- Coś ty taki zakłopotany? Przecież rozmawiasz ze swoim bratem- mówi śmiejąc się Jong Min.
- Bratem?!- pytają się na raz przyjaciele chłopaka.
Se Hyun potwierdził to co powiedział Jong Min, lecz jedno go zastanawiało, a było to co takiego jego brat robi na Jeju. Kiedy spytał się go o to usłyszał dość niespodziewaną odpowiedź.
- Przypłynąłem tutaj na zawody- tłumaczy chłopak.
- My również bierzemy udział- mówi Ha Na.
Jong Min był bardzo szczęśliwy z takiego zbiegu okoliczności, porozmawiali jeszcze chwile, lecz po tym ktoś na koniu przyjechał po brata Se Hyuna. Ha Na i jej znajomi spacerowali jeszcze chwile po wyspie, aż nadszedł już czas zawodów. Skierowali się do miejsca, gdzie miały one się odbyć. Tłumy ludzi biorących w nich udział zadziwiały Ha Nę, jednak próbowała nie dać tego po sobie znać . Cała arena, gdzie miały walczyć drużyny została ogrodzona. Hye Ri podeszła do ogrodzenia i rozejrzał się po polu walki, przypuszczała, że te zawody wcale nie będą takie zwyczajne, ponieważ jeśli by były to zwykłe zawody nie wystroili by tak całej areny. Sung San czuł to samo, wydawało to się dla niego dość dziwne. Ha Na skierowała się wraz z towarzyszami do ich poczekalni, gdzie mieli się przebrać w specjalne stroje do walki. Ich stroje miały kolor granatowy. Dziewczyna spięła swoje włosy, by nie przeszkadzały jej podczas walki. Nagle odezwał się pierwszy dźwięk rogu, który informował, że zawody zaraz się zaczną. Wszyscy uczestnicy udali się na arenę. Hye Ri i Tae San zajeli sobie miejsca koło areny, by obserwować wszystkie pojedynki, ponieważ tylko oni nie brali udziału w zawodach ze znajomych Ha Ny. Na arenie było dziewięć drużyn, a każda składała się z trzech osób.
- Dzisiejsze zawody będą czymś wyjątkowym, ponieważ jednymi z naszych widzów będzie koronowana księżniczka Na Ri, oraz jej narzeczony Yi Han! - mówi uradowany prowadzący zawody.
Kiedy Ha Na usłyszała ten komunikat nie mogła uwierzyć, że los sprawia, że po tylu latach znowu będzie musiała ujrzeć przed sobą tę dwójkę... Księżniczka Na Ri wraz z Yi Hanem zajęli miejsca na środku widowni w lożach cesarskich. Ha Na widząc ich próbowała opanować swój gniew, gdyż wiedziała, że jeszcze teraz nie może im ujawnić, że przeżyła, jednak dziewczyna cała się trzęsła ze wściekłości. Zauważył to Sung San , który stał obok. Chwycił ją za rękę, co dodało trochę siły Ha Nie by się opanować.
- A więc to jest ta fałszywa ja...- myśli patrząc na księżniczkę w loży Hye Ri.
- Z wielką przyjemnością otwieram dzisiejsze zawody!- mówi dumnie fałszywa Na Ri.
- Na początek chciałabym gorąco przywitać wszystkich uczestników, jak i drużynę z Goryeo, która bierze udział w takich zawodach po raz pierwszy jako ludzie nieurodzeni w Yuan!- dodaje dziewczyna.
Po jej słowach otworzyły się wielkie wrota po drugiej stronie areny i wyszła na pole bitwy drużyna Goryeo. Było to dość dziwne, że mogli wziąć udział w takich zawodach, ponieważ zazwyczaj jedynie osoby z Yuan mogły brać w tym udział. Drużyna Goryeo miała stroje koloru czerwonego, kiedy zbliżali się coraz bliżej środka areny to twarze Ha Ny, Hye Ri, Tae Sana i Sung Sana przybierały coraz bardziej zdziwione miny. Kapitanem drużyny Goryeo był brat Se Hyuna. Chłopak w czerwonym stroju ukłonił się koronowanej księżniczce.
- Cieszę się, że dotarłeś na Jeju by móc wziąć udział w tych zawodach księże Goryeo- mówi dostojnie dziewczyna.
- Księże?!- myśl zdziwiona drużyna Ha Ny.
- Więc... Se Hyun ty też jesteś księciem?!- pyta zdziwiona Ha Na chłopaka.
Se Hyun poczuł się trochę zakłopotany, lecz jednak nie zaprzeczył temu, że jest księciem.
- Dokładnie zdetronizowanym księciem...- wyjaśnia Se Hyun





Koniec Rozdziału XXIII


Opowiadanie zbliża się powoli ku końcowi, prawdopodobnie będzie około 30 rozdziałów...
Chcielibyście drugą serie opowiadania Nieznana Cesarzowa Ha Na? Jeśli tak to zagłosujcie w ankiecie po prawej stronie bloga, lub piszcie komentarze  ;) 



niedziela, 4 września 2016

Nieznana Cesarzowa Ha Na Rozdział XXII




Kapitan piratów całą drogę powrotną zastanawiała się nad słowami Ha Ny. Nawet nie spostrzegła, gdy doszła już do wioski pirackiej. Weszła do domu z bambusa i położyła się na łóżku, wtedy do jej pokoju wpadł zaniepokojony ojciec dziewczyny.
- Coś ty zrobiła?! Jak mogłaś ich oddać tubylcom.... - krzyczy stary pirat.
Hye Ri nie miała pojęcia czemu jej ojciec tak się zachowywał, lecz po chwili obydwoje się uspokoili. Stary pirat wyjął ze swoich ubrań naszyjnik Ha Ny, który zabrał jej, gdy spała przywiązana do słupa.
- Ten naszyjnik jest podobny do mojego - mówi zdziwiona Hye Ri.
Dziewczyna zdjęła z szyi swój naszyjnik, który wcześniej jak jej nie było odłożył na miejsce jej ojciec. Wzięła go do ręki, a potem wzięła naszyjnik, który trzymał jej ojciec. Hye Ri przystawiła je do siebie i naszyjniki razem zbudowały całość. Przedstawiały on pełnie księżyca z rubinem na środku. Księżniczka piratów widząc to nagle poczuła zawroty głowy. Wiele obrazów i głosy ludzi nagle powrócił jej do głowy. Odzyskała swoje wspomnienia z dzieciństwa...
- Skąd masz ten naszyjnik?- pyta zdezorientowana dziewczyna.
- Należy on do Ha Ny, twojej siostry, którą właśnie oddałaś w ofierze tubylcom...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Po tych słowach Hye Ri zaniemówiła, teraz wszystko stawało się dla niej jasne. O tym mówiła Ha Na, kiedy ją uratowała... Dziewczyna szybko wybiegła z kryjówki zabierając ze sobą większość piratów z wioski, gdyż najwyraźniej rozegra się tej nocy walka na śmierć i życie. Cała grupa piratów biegła przez las, by tylko zdążyć przed zabiciem Ha Ny i reszty. Hye Ri podczas drogi wszystko wytłumaczyła towarzyszą, nawet to, że jest ona starszą siostrą Ha Ny.
W tym czasie kapłan już przygotowywał obrzędy przed zabiciem złożonych ofiar od piratów. Jak na razie wszystkich zamknęli w klatkach z kości. Ha Na leżała na ziemi, a Sung San próbował zdiagnozować ranę, na szczęście cięcie nie było bardzo poważne, więc nie zagrażało życiu, ponieważ nie było bardzo głębokie. Tae San, który siedział w koncie klatki zerkał niepewnie i tajemniczo na pozostałą trójkę. Se Hyun mimo iż był zmartwiony całą sytuacją to próbował myśleć trzeźwo i obserwował strażników, którzy ich pilnowali, penetrował każdy ich ruch.
- Co teraz robimy?- pyta Se Hyun reszty.
Zapadła cisza, jak na razie nikt nie miał pomysłu, a czasu im się kończył....
Po chwili jednak odezwał się Sung San do Se Hyuna.
- Sprawdź jak działa ta klatka z kości, może będzie można ją otworzyć- rozkazuje chłopakowi.
Se Hyun podszedł do kłódki i uważnie ją zbadał, kiedy strażnicy nie patrzyli próbował domyślić się jak ona działa. Po kilku minutach pracy rozszyfrował to. Sung San od razu zebrał całą trójkę razem, oprócz Tae Sana, któremu już nie ufali i wytłumaczył im jaki jest plan. Pierwszą ważną rzeczą było odzyskanie broni, która znajdowała się gdzieś w obozie tubylców.
- Ha Na dasz radę?- pyta troskliwym głosem generał.
- Tak!- stwierdza pewnie dziewczyna.
Ha Na mimo tego, że dalej odczuwała ranne na jej brzuchu, to i tak wiedziała, że da radę, gdyż nie takie sytuacje już musiała przejść w życiu. Teraz tylko cała trójka czekała na jakiś odpowiedni moment żeby wyjść. W końcu jeden ze strażników udał się do pomocy kapłanowi, który zwołał większość tubylców do pomocy. Pozostał jeden strażnik. Se Hyun podszedł cicho do kłódki i po kilku ruchach jego reki kłódka otworzyła się. Delikatnie otworzył drzwi. Po kolei Se Hyun, potem Sung San, a na końcu Ha Na szli krok w krok obok klatki, by zniknąć w cieniu. Dziewczyna kiedy wstała poczuła wielki ból, ale wiedziała, że musi dać radę, bo inaczej zginie. Kiedy wychodziła ostatnia postanowiła zrobić coś, co nawet Se Hyun i Sung San nie dopuszczali do wiadomości. Otóż powiedziała Tae Sanowi by szedł z nimi, skoro i tak wszyscy tu trafili. Kapitan zdziwiony propozycją dziewczyną na początku był podejrzliwy, lecz szybko jednak dołączył do reszty by uciec od tubylców. Chaty ludzi z wioski były zbudowane z drewna i gałęzi, więc chodzenie po dachach odpadało, gdyż od razu pewnie by się on zawalił. Dlatego też Sung San podjął decyzje by przemknąć się w cieniu do najbliższego lasu i tam się ukryć. Wszyscy go posłuchali. Jednak ich przewaga w ucieczce nie trwała długo, gdyż strażnik zorientował się, że ich nie ma i wszczął alarm przez róg. Kapłan będący koło ogniska przygotowanego na złożenie ofiar nie był tym zbytnio zadowolony. Szybko kazał złapać uciekinierów. Wszyscy tubylcy podzielili się na grupy i zaczęli poszukiwania zbiegów. Ha Na i jej towarzysze nie odeszli daleko, więc już po kilku minutach na ich drodze pojawiło się kilka mieszkańców. Sung San wraz z Se Hyunem pokonali ich walką wręcz, po czym wszyscy szybko weszli do jednego z domu, który należał do kapłana. Wszyscy przypuszczali, że tylko tam będzie ich zabrana broń. Mieli rację, w koncie chaty stały oparte o ścianę miecze i łuk Ha Ny. Każdy zabrał swoje rzeczy i był gotowy do walki. Kiedy jednak wyszli z chaty przed ich oczami ukazały się co najmniej dwa tuziny tubylców uzbrojonych we włócznie. Zaczęła się walka. Sztuki walki wszystkich z Joseon były niesamowite w kilka minut pokonali tubylców, lecz niestety z niektórymi był problem, gdyż również świetnie walczyli. Ha Za zarządziła by już stąd uciekać, bo zaraz przybędzie ich więcej. Tak też zrobili nie chowając swoich mieczy całych we krwi. W cieniu nocy przemykali się między chatami natykając się co chwile na tubylców , w końcu zdecydowali się rozdzielić, by ich jakoś zgubić. Punktem spotkania miał być most wiszący, dzielący wyspę na dwie części.
- Powodzenia! - mówi generał do towarzyszy.
Po tych słowach każdy zniknął w innym kierunku, a za każdym z nim biegło kilkunastu tubylców. W najgorszej sytuacji była Ha Na, ponieważ była ranna, chodź mimo tego nawet rana nie odbierała jej ducha walki. Miecze każdego z nich uderzały we włócznie tubylców łamiąc je.
Ha Na dzielnie walczyła, mimo że ataki tubylców nie były zgrane to jednak ich ilość dała się we znaki dziewczynie. W końcu pojawił się jeden z wysłanników kapłana, który był świetny w walczeniu włócznią, nie był on takim łatwym celem, jak inni tubylcy. W końcu Ha Na odczuła, że jej rana boli coraz bardziej przez co każdy ruch sprawia jej ból. Przez chwile nieuwagi tubylec wybił jej miecz, a ona stała się bezbronna.W końcu zaatakował ostrzem włóczni....
Znikąd nagle ktoś zablokował atak swoim mieczem. Ha Na spojrzała z ziemi na jej wybawce. Nie mogła uwierzyć była to jej siostra.... Jednym ruchem zablokowała atak włóczni.
- Szybko uciekaj!- krzyczy do dziewczyny Hye Ri.
Ha Na szybko podniosła swój miecz i udała się w stronę wiszącego mostu, nie chciała zostawiać siostry, ale wiedziała, że będąc ranną będzie dla niej tylko obciążeniem. Hye Ri dzielnie walczyła, pokonała atakujących ją tubylców i sama pobiegła za siostrą. Kiedy Ha Na dotarła do wiszącego mostu Se Hyun i Sung San walczyli nieopodal. Lecz kilkoma ruchami zakończyli walkę. Na most pierwszy wbiegł Tae San, potem Se Hyun, a za nim miała już iść Ha Na, kiedy nagle odwróciła się i zobaczyła, że przynajmniej z kilkunastu tubylców biegnie w stronę mostu.
- Odciąć liny mostu! - krzyczy biegnący kapłan za tubylcami.
Sung San widząc, że Ha Na jeszcze nie jest na drugiej stronie szybko kazał jej przejść by on mógł odciągnąć uwagę wrogów, jednak dziewczyna nie chciała słuchać i sama przygotowywała się do walki. Za Ha Ną przybiegła Hye Ri, która stanęła koło Sung Sana. Jej również nie podobało się to, ze jej siostra będzie walczyć ranna . Generał przyciągnął do siebie Ha Nę.
- Ha Na uciekaj szybko! - rozkazuje generał.
- Nie ma mowy, nie zostawię was tu samych! - krzyczy wzburzona dziewczyna.
Sung San widząc, że duża ilość tubylców jest coraz bliżej zdecydował się podjąć drastyczne kroki.
- Posłuchaj mnie teraz... Od razu cię poznałem wtedy w domu admirała. Cieszę się, że przeżyłaś... Nieciekawie ta sytuacja wygląda, więc muszę ci coś w końcu powiedzieć...- mówi stanowczo chłopak.
Ha Na była bardzo zdziwiona zachowaniem generała, kiedy usłyszała, że od początku wiedział poczuła się dość dziwnie.
Chłopak po tych słowach pocałował Ha Nę w usta...
- Kocham Cię- mówi do niej szeptem.
Zapadła cisza, Ha Na nie mogła uwierzyć w to co generał jej powiedział, mimo że była bardzo szczęśliwa to sytuacja w jakiej się znaleźli nie była sprzyjająca. Cisze przerwał Sung San.
- Se Hyun liczę teraz na ciebie!- krzyczy do chłopaka na początku mostu.
Po tym generał spojrzał jeszcze raz dziewczynie w oczy i popchnął ją w stronę Se Hyuna. Dziewczyna wpadła na niego i kiedy odwróciła się zobaczyła jak Sung San odcina liny wiszącego mostu. Kiedy liny zostały przecięte Se Hyun złapał mocno Ha Ne i trzymał się jednej z lin. Obydwoje kiedy most opadł po drugiej stronie,  wyszli na zboczę po deskach.
Ha Na nie mogła uwierzyć, że Sung San zrobił coś takiego by ją ratować. Teraz nie mogła mu pomóc, ale miała nadzieję, że chłopak przeżyje i wróci do niej by otrzymać odpowiedź na swoje wyznanie.
- Na pewno nie chciałaś iść z nimi?- pyta Sung San siostrę Ha Ny.
- Ja sprawiłam te kłopoty, więc je rozwiąże, dobra robota z odesłaniem Ha Ny, przynajmniej ona jest bezpieczna...- stwierdza dziewczyna.
Obydwoje zostali na drugim urwisku i walczyli ile sił z tubylcami, w końcu Sung San i Hye Ri wbiegli do lasu, najwyraźniej wpadli na pewien pomysł. Ha Na wróciła wraz z Se Hyunem do wioski piratów, wraz z innymi piratami, których Hye Ri odesłała wcześniej. W wiosce wszyscy opatrzyli Ha Nę i wypytywali się czy to prawda, że jest siostrą Hye Ri. Każdy z piratów chciał usłyszeć ich historię, lecz teraz bnie był czasu na to, gdyż Ha Na bardzo martwiła się o tę dwójkę co zniknęła w lesie...
Sung San i Hye Ri biegli dalej przez las, rozprawili się już z większością tubylców została im tylko świta kapłana i sam kapłan, którzy za nimi podążali. Nie mogli z nimi walczyć, gdyż piraci wierzyli, że jeśli zranią kapłana lub jego świtę to spotka ich klątwa na wyspie, dlatego też Sung San wpadł na pomysł jak ich się pozbyć nie zabijając ich własnoręcznie. Hye Ri i generał byli już nieopodal miejsca,gdzie znajdowała się wioska piratów. Wtedy widząc, że trochę zgubili tubylców zatrzymali się na chwile i rozglądnęli.
- To tam, szybko!- mówi Hye Ri prowadząc.
Tubylcy zaraz po tym, jak oni ruszyli wyskoczyli zza zakrętu i dalej gonili uciekinierów. Sung San i Hye Ri byli już nad wodospadem, którego woda świetnie oświetlała całe miejsce z powodu księżyca. Obydwoje wbiegli do jaskini, gdzie przedtem Ha Na, Se Hyun i generał się schowali. Tubylcy biegli tuż za nimi. Hye Ri z bliska już słyszała ich nawoływania, więc kazała przyspieszyć. W końcu znajdowali się prawie przy końcu jaskini, gdzie był głęboki dół na kilkanaście metrów, gdzie wpadła Ha Na i jej towarzysze. Kiedy Hye Ri dotarła tam, przed nią znajdował się ciemny dół, który idealnie kamuflował się z kamieniami na ziemi. Szybko pociągnęła Sung Sana i razem schowali się w ukrytym korytarzu kołu dołu, Tubylcy biegli za nimi nie zauważając dołu wpadli do niego. Plan Sung Sana się powiódł, pułapka była genialna. Po chwili obydwoje wyszli i zajrzeli do dołu. na samym dnie widzieli kapłana i jego świtę, którzy mieli kilkanaście metrów do wyjścia.
- Już koniec z nimi..- stwierdza Hye Ri.
- Zostawmy ich tutaj- dodaje.
Obydwoje wyszli z jaskini i byli bardzo szczęśliwi teraz skierowali się ku wioski, by wszystkim ogłosić dobre nowiny.
Ha Na siedziała przy wejściu do bambusowej chatki Hye Ri. Czekała aż obydwoje wrócą, lecz czuła, że coś się mogło stać, więc była bardzo niespokojna. Towarzystwa dotrzymywał jej Se Hyun, który próbował ją pocieszać, jednak mało to skutkowało. Po chwili obydwoje usłyszeli szelest gałęzi w lesie. Przed ich oczami ukazała się wykończona Hye Ri i Sung San. Po ich twarzach było widać, że mają już dość dzisiejszego dnia.
Kiedy Ha Na ich zobaczyła łzy, które zbierały się od jakiegoś czasu w jej oczach polały się po jej policzkach. Była szczęśliwa. Szybko podbiegła do nich cała zapłakana i rzuciła się na szyję Sung Sanowi. Chłopak jednak był tak zmęczony, że kiedy Ha Na to zrobiła stracił równowagę i razem upadli na ziemię. Hye Ri widząc to lekko zaśmiała się. Se Hyun widząc to pomyślał sobie, że mimo iż jest kapitanem piratów to potrafi być też urocza.
- Nigdy więcej nie rób czegoś takiego! - krzyczy zła na generała Ha Na.
Sung San szczęśliwy widząc taką żywiołową Ha Ne wstał i przytulił ją mocno. Gwiazdy i księżyc rozświetlały nocne niebo, zwycięstwo piratów nad tubylcami, odnalezienie się dwóch sióstr to wszystko było powodem do uczty. Ten nocy zapowiadało się w miasteczku pirackim wielkie przyjęcie...




Koniec Rozdziału XXII

Komentujcie :) 

sobota, 3 września 2016

Let's Fight Ghost


Znaleziony obraz

Streszczenie:

Bong Pal jest studentem, który od dziecka potrafi widzieć duchy i żyje z ich łapania. Jest jednym z najlepszych w swoim fachu, jednak pewnego dnia na swojej drodze spotyka ducha licealistki o imieniu Hyun Ji, która zginęła pięć lat temu, a wszystkie jej wspomnienia z czasów kiedy żyła zniknęły. Mimo iż na początku Bong Pal nie znosi dziewczyny, bo go śledziła i męczyła to z czasem poznaje ją lepiej i razem zawierają pakt by współpracować w niszczeniu złych duchów złe duchy.
 Z czasem jednak na jaw wychodzi wiele tajemnic związanych z dziewczyną, co niestety zaczyna niepokoić jednego z wykładowcą Bong Pala, Hye Sunga.....

Czym jest owa tajemnica? Czy Hyun Yi i Bong Pal  będą mogli być razem? Dlaczego Bong Pal widzi duchy? Czemu Hye Sung tak przejmuje się tym, że coraz więcej tajemnic wychodzi na jaw, czyżby również mógł widzieć duchy?


Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Kadry z dramy:


Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost drama

Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost drama

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost drama

Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania Let's fight ghost

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost drama

Moja opinia:


Dramy dość długo wyczekiwałam, ponieważ główną role ma tutaj Kim So Hyun, którą już obserwuje od kilkunastu produkcji, jest moją ulubiona aktorką do 20 lat XD  Fabuła produkcji skupia się na kontaktach ducha z człowiekiem, więc można powiedzieć, że jest to coś nowego, ponieważ zazwyczaj kiedy w dramach ukazywali duchy, które nie przyjaźniły się z głównymi bohaterami, lecz jako istoty, którym pomagali, jak to było w Master OF The Sun lub Who Are You?.

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost gif



Związek romantyczny między głównymi bohaterami przypominał trochę Romeo i Julię z powodu tego, że Hyun Ji była duchem, a Bong Pal człowiekiem. Jednak były dwie opcje, gdy ta dwójka pojawiała się razem, albo będzie niezła akcja, lub nieskończony śmiech :D 
Oni byli genialna. Najbardziej żałuję, że dramę zaczęłam oglądać jak został wyemitowany dopiero pierwszy odcinek, bo musiałam tydzień czekać na dalszy rozwój wydarzeń, jednak fabuła tak wciąga, że drama mija widzowi tak szybko, że nawet nie wiadomo kiedy był koniec. 

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost gif

Według mnie jest to jedna z lepszych pozycji emitowana w porze letniej. Gra aktorska jest naprawde świetna, fabuła zaciekawia już od pierwszego odcinka, mimo że jest dość przewidywalna nadal fajnie się ogląda tą produkcję. Do tego piosenka "Coincidence" była idealna do klimatu dramy ^^  Bardzo polecam, a już szczególnie fanom głównych bohaterów. 

Ocena: 9/10
Gatunek: Komedia,Romans, Fantasy 
Liczba odcinków: 16
Rok emisji: 2016 

Muzyka z dramy:


"Coincidence"


"Dream"


"I can only see you"


"Comfort Me"


Zdjęcia z planu:



Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost cast

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost cast

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost cast

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost cast

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost cast

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost cast

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost cast


Trailer:



W rolach głównych:


Znaleziony obraz

Kim So Hyun jako Kim Hyun Ji

Znalezione obrazy dla zapytania Let's Fight Ghost  bong pal

Ok Taec Yeon jako Park Bong Pal

Znalezione obrazy dla zapytania let's fight ghost  Hye Sung

Kwon Yool jako Joo Hye Sung