czwartek, 13 lipca 2017

Pretend Idol Rozdział XVIII





W ostatnim rozdziale~

Chłopak złapał Seo Hyun jak do wolnego tańca po czym delikatnie przytulił się do niej. Obydwoje kręcili się w kółko. Wyglądali jakby naprawdę tańczyli, tylko brakowało muzyki...
Seo Hyun jednak zdziwiona zachowaniem trenera szybko odepchnęła go od siebie idąc ku swojemu materacowi. Jednak szybko Hyun Min złapał ją za nadgarstek i obrócił ku sobie, po czym pocałował. Zdziwienie w oczach Seo Hyun emitowało we wszystkie strony. Nie sądziła, że Hyun Min ją kiedykolwiek pocałuję, a tu taka niespodzianka.
Hyun Min nadal trzymał jedną ręką dziewczynę za nadgarstek, a drugą szyję podnosząc jej twarz ku sobie.
Seo Hyun wiedząc, że chłopak jest pijany zaczęła się wierzgać w jego objęciach, jednak jej siła nie wystarczyła, więc dała spokój. Poddała się namiętnemu pocałunkowi piosenkarza...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Po pocałunku Hyun Min od razu usnął padając w ramiona dziewczyny. Se Hyun delikatnie położyła chłopaka jeszcze z rumieńcami na twarzy po czym przesunęła swój materac jak najdalej od niego. Następnego dnia piosenkarz wstał jakby nigdy nic i widząc, że Seo Hyun nie ma w pokoju zaczął się trochę martwić, więc poszedł jej poszukać. Starsza pani prowadząca restauracje podeszła do Seo Hyun z zapytaniem jak się spało. Kiedy licealistka zapytała się o to, czy w lodówce był jakiś alkohol to kobieta zdziwiona przytaknęła.
- Zapomniałam wam powiedzieć... koło soku stało domowe wino z winogron.... - wytłumaczyła kobieta wracając do restauracji.
Hyun Min zszedł z werandy i zobaczył jak licealistka o czarnych włosach siedzi na piasku i przygląda się morzu. W głowie Seo Hyun był istny mętlik. Nie wiedziała jak się ma teraz zachowywać względem Hyun Mina, który ją wczoraj pocałował. Po chwili z myślenie o tym wyrwał ją czyjś dotyk ręki na jej ramieniu. Był to piosenkarz...
- Widzę, że już wstałaś...
- Myhmmm...- przytaknęła zakłopotana nie wiedząc co powiedzieć.
Hyun Min spojrzał na nią i zrozumiał, że coś jest nie tak, bał się, że to może jego wina.
- Zrobiłem wczoraj coś dziwnego? - zapytał. - Jeśli tak to przepraszam....
- Tak szczerze to całkiem film mi się urwał wczorajszej nocy... - dodał.
Kiedy Seo Hyun to usłyszała poczuła ulgę, lecz i również rozczarowanie, bo tylko ona będzie pamiętać ten pocałunek..
- Nie... nic nie zrobiłeś - zaśmiała się dziewczyna szturchając łokciem piosenkarza.
- Zbierajmy się, chyba już będziemy mogli zatankować - oznajmiła wstając i rozciągając ręce nad głową.


***


Przed południem Hyun Min i Seo Hyun zatankowali auto i byli już w drodze do Seulu. W aucie panowała dość niezręczna cisza. Widać było, że coś gryzło Hyun Mina, gdyż silnie o czymś myślał i nie mógł znaleść rozwiązania. Seo Hyun jednak tego nie zauważyła, gdyż przez całą drogę patrzyła przez okno myslą nad tym co powiedziała jej Ajumma. Chciała jak najszybciej wrócić i zbadać tą sprawę. W końcu po kilku godzinach dojechali na swoje osiedle. Hyun Min zatrzymał auto koło wejścia do domu dziewczyny i otworzył jej drzwi. Nagle furtka od domu Seo Hyun otworzyła się i na chodnik weszła Su Ji. Widząc koleżankę od razu podeszła do niej z odczuciem ulgi.
- Martwiłam się o ciebie! - burknęła dziewczyna. - Gdzie byłaś?
Su Ji dopiero po chwili spostrzegła stojącego koło auta Hyun Mina. Od razu skojarzyła fakty widząc, że Seo Hyun właśnie wysiadała z jego auta. Aktorka podejrzanie się uśmiechnęła do przyjaciółki.
- Teraz wszystko rozumiem...- szepnęła Su Ji do Seo Hyun tak by chłopak tego nie usłyszał.
- Kto to? - spytał się zdziwiony chłopak na widok dziewczyny wychodzącej domu.
- To moja przyjaciółka, wynajmuje u mnie pokój... - wytłumaczyła licealistka.
Su Ji przedstawiła się po czym przeprosiła obydwoje, gdyż musiała ich zostawić, bo była umówiona z biurem nieruchomości na spotkanie. Hyun Min skorzystał z okazji i zaproponował Seo Hyun by już dzisiaj zaczęli ćwiczyć do programu. Obydwoje umówili się, że po południu spotkają się w sali treningowej i tam poćwiczą. Licealistka zamknęła szybko drzwi od domu i udała się do salonu, gdzie w wielkiej komodzie koło telewizora znajdowały się różne dokumenty jej zmarłych rodziców oraz jej. Dziewczyna wyjęła z szuflady pełne teczki dokumentów i rozłożyła je na stoliku by łatwiej jej było znaleźć informacje o adopcji. Do teraz nigdy nawet nie pomyślała by przeglądnąć to, bo po przeprowadzce tutaj wszystkie dokumenty, jak i rzeczy rodziców schowała albo na strychu albo w komodzie nie zaglądając do nich.
Seo Hyun usiadła na kanapie i zaczęła przeglądać pliki dokumentów. Jej uwagę przykuło potwierdzenie przysłane z urzędu miasta. Na papierze było czarno na białym, że Seo Hyun została zarejestrowana w bazie danych mieszkańców nie w roku, gdy się urodziła, lecz pięć lat temu, gdy podobno miała zostać adoptowana. Seo Hyun widząc ten papier poczuła, że kobieta, którą spotkała nad morzem miała rację. Naprawdę nie była córką swoich rodziców. Teraz niepokoiło ją pytanie kim tak naprawdę jest. Licealistka otworzyła kolejną teczkę, lecz niczego ciekawego tam nie znalazła, były tam tylko faktury z banku. Przekartkowała je lecz nie było tam nic nadzwyczajnego, jednak dwie ostatnie kartki na spodzie teczki wydawały się całkiem inne. Był to akt zgonu dziewczyny o imieniu Yu Mi. Przyczyną śmierci był wypadek samochodowy. Kiedy dziewczyna spojrzała na drugą stronę to ujrzała zapiski jej przybranego ojca. Rozpisał on tam cały przebieg wypadku Yu Mi. Dziewczyna kilka lat temu została potrącona przez samochód, gdy pijany kierowca wjechał na chodnik. Seo Hyun czytała zapiski z łzami w oczach. Każde słowo które przeczytała urzeczywistniły ją w tym, że nie jest prawdziwą córką swoich rodziców. Licealistka spostrzegła coś ciekawego w opisie wypadku Yu Mi. Nie tylko ona została potrącona, lecz również i jej przyjaciółka z którą szła do szkoły. To właśnie ona przeżyła...
- Go Eun Ji... - przeczytała wędrując palcem po tekście.
Dziewczyna od razu zrozumiała, że jeśli chce dowiedzieć się czegoś więcej o Yu Mi i tym co się stało to powinna spotkać się z tą dziewczyną. Od razu sprawdziła ją na wszystkich mediach społecznościowych, które miała, lecz nigdzie w wyszukiwarce nie mogła jej znaleźć. W końcu pomyślała, że napisze o tym do swoich znajomych ze szkoły. Poprosiła o udostępnianie wiadomości, że szuka dziewczyny o imieniu Go Eun Ji, która powinna mieć około 20 lat. Po kilku minutach wiele osób odpisało licealistce z zapytaniami czemu je szuka, jednak Seo Hyun nie odpowiedziała na to, jedynie poprosiła by jej pomóc. Licealistka czekając na jakiś rezultat zaczęła przeglądać resztę papierów. I jedna rzecz ją zaniepokoiła, a był to stan konta jej rodziców. Widząc tak niską sumę nie mogła pojąć jak mogli oni sobie pozwolić na to by w spadku dać jej ten dom w Cheongnam-dong.
Zrozumiała, że coś się tutaj nie zgadza, więc postanowiła i to zbadać. Szybko ubrała buty, wpakowała do torby potrzebne dokumenty z banku i pobiegła na najbliższy przystanek autobusowy.



***


Seo Hyun siedziała przed notariuszem, który kilka dni po śmierci jej przybranych rodziców przekazał jej ich ostatnią wolę oraz dom w spadku. Dziewczyna wytłumaczyła mężczyźnie około czterdziestki siedzącemu na czarnym, skórzanym fotelu całą sytuacje z kontem w banku. Mężczyzna przejrzał wyciągi bankowe i po jego twarzy było można dostrzec, że poczuł on nie mały niepokój. Myślał nad każdym słowem, które ma powiedzieć, więc Seo Hyun przypatrując się zachowaniu notariusza postawiła sprawy jasno.
- Proszę mi powiedzieć o co w tym wszystkim chodzi!
Mężczyzna niechętnie spojrzał na dziewczynę. Miał nadzieje, że ta chwila nigdy nie nadejdzie.
- Szczerze mówiąc... dom nie był spadkiem po twoich rodzicach... - wytłumaczył z niechęcią do mówienia tego notariusz.
- Jak to?! Więc czemu dostałam ten dom w spadku?
- Pewna osoba przyszła do mnie przed spotkaniem z tobą w sprawie ostatniej woli i kazała dać ci ten dom... Miałem ci nie mówić nic o tym...
- Pewna osoba? - dopytał się licealistka.
- Nie mogę zdradzić kto to był...
Seo Hyun słysząc informacje o jakiejś pewnej osobie zaczęła kojarzyć fakty. Od wypadku jej rodziców ktoś robił comiesięczne wpłaty pieniężne na jej konto. Dziewczyna przypuszczała, że może być to osoba, które uciekła z miejsca wypadku, a czuła się winna temu co zrobiła, więc zaczęła jej pomagać. Licealistka wyszła z gabinetu notariusza i sprawdziła czy ktoś może nie odpisał jej w sprawie poszukiwania Go Eun Ji. Jednak nie było żadne wiadomości. Dziewczyna zrezygnowana widząc, która jest godzina zrozumiała, że była umówiona z Hyun Minem. Po kilku minutach była ona już w sali treningowej w stacji nadawczej programu Pretend Idol ubrana w czarne spodenki i różową, bawełnianą bluzkę. Hyun Min również przebrał się w szatni w strój wygodniejszy do tańczenia.
- Jaką choreografie chcesz wykonać?- zapytała się Seo Hyun chłopaka podłączającego swój telefon do głośników.
- Myślałem nad piosenką Trouble Maker "Now", idealnie pasuje na taniec w parze - wytłumaczył chłopak. - Jest bardzo innowacyjny, pociągający i dobrze ukazuje zdolności piosenkarzy.
- W porządku... ale pamiętaj, że nie jestem dobra w tańcu... - odparła zawiedziona trochę dziewczyna.
Hyun Min włączył muzykę i na początek pokazał kilka pierwszych kroków choreografii. Seo Hyun wędrowała wzrokiem za ruchami chłopaka podziwiając również go za talent taneczny. Patrząc na lustra przed nią próbowała odwzorować ruchy piosenkarza, lecz było to dla niej dość trudne.
Co chwile myliła ruchy, lecz nie poddawała się. Hyun Min po minie dziewczyny mógł poczuć jak bardzo jest ona zdeterminowana do wygrania tej rundy. Po przećwiczeniu połowy układu chłopak zarządził przerwę.
- Pójdę po coś do picia. Widziałem przed wejściem automat z napojami... - powiedział Hyun Min.
Seo Hyun uradowana tym, że jest przerwa podeszła do ściany do swojego plecaka. Nagle poczuła się słabiej, a wszystko wokół niej zaczęło wirować. Upadła na kolana przetrzymując się jedną ręką ściany. Szybko zaczęła szukać czegoś w swoim plecaku. Po chwili wyjęła z niego fiolkę z lekami od jej lekarki i zażyła jedną tabletkę. Licealistka dopiero po dłuższej chwili poczuła się lepiej. Zrozumiała, że lekarka miała rację. Nie zostało jej dużo czasu, skoro musi już brać dwie tabletki w ciągu doby.
Do sali wszedł Hyun Min trzymając dwie butelki wody. jedną z nich podał dziewczynie po czym usiał koło niej.
- Wszystko w porządku? - zapytał widząc, że licealistka wygląda blado.
- Tak... w porządku... - odparła dziewczyna po wypiciu kilku łyków wody.
Przerwa się skończyła, a obydwoje wrócili do trenowania tańca. Nadszedł czas na jedną z najważniejszych figur, gdzie Hyun Min miał trzymać dziewczynę w swoich ramionach, a potem delikatnie zbliżać się twarzą do ust licealistki. Jednak w pewnym momencie zatrzymał się. Widząc różane usta dziewczyny przypominało mu się co zrobił nad morzem. Chłopak tak naprawdę pamiętał o wszystkim, jednak był zbyt zażenowany by powiedzieć prawdę, a poza tym nie wiedział do końca co czuje do dziewczyny. Myślał, że wciąż kocha Se Rin, lecz jego serce zaczęło szybciej bić dla Seo Hyun i to nie pierwszy raz. Czuł mętlik w głowie, więc jak na razie chciał pierwsze zdecydować co sam czuje... Chłopak szybko odsunął od siebie dziewczynę i teraz zażenowany tym co się stało zakończył próbę zostawiając na twarzy Seo Hyun nie małe zaskoczenie.
- Przepraszam, zapomniałem, że muszę iść do mojej agencji... - skłamał po czym pojechał autem prosto do domu.
Seo Hyun spakowała swoje rzeczy i poszła na przestanek autobusowy. Był już wieczór, więc zrobiła małe zakupy na kolacje i śniadanie po czym udała się do domu. Zastała już tam Su Ji która zmęczona całym dniem siedziała na kanapie ucząc się kwestii do filmu. Widząc, że jej przyjaciółka przyszła do domu odłożyła scenariusz i pomogła jej rozpakować kupione produkty spożywcze. Obydwie były już głodne, więc postanowiły zrobić sobie kolację. Wybrały naleśniki, więc Su Ji zajęła się przygotowywaniem potrzebnych składników, a Seo Hyun wyjęła patelnie. Po chwili obydwie już smażyły naleśniki. W tym czasie w jednym z seulskich apartamentów na sofie siedziała jedna z licealistek. Z pokoju obok wyszedł starszy od niej mężczyzna około trzydziestki z krótkimi blond włosami niosący dwa kieliszki wina. Podał jej jeden z nich po czym wymienili kilka zdań, a mężczyzna zaczął całować dziewczynę w szyję. Licealistka siedziała spokojnie popijając co jakiś czas wino. Mężczyzna zniżał się z pocałunkami poniżej obojczyków po czym zaczął rozpinać koszulę dziewczyny, jednak ona szarpnęła się gwałtownie i ze wściekłym wzrokiem popatrzyła na niego. Była to Yeon Hee.
- Kazałam ci wyrzucić Seo Hyun z programu! - krzyknęła licealistka o krótkich brązowych włosach.
- Zrobiłem to o co prosiłaś, została wyrzucona - wytłumaczył mężczyzna, który był prezesem agencji do której należał zespół Yeon Hee, SilverG.
- Wróciła do Pretend Idol i do tego jest jeszcze bardziej popularna bo uratowała Hyun Mina z zespołu Alfa!  - kontynuowała Yeon Hee.
Dziewczyna zła na mężczyznę wstała z sofy i znajdując się za nim rzuciła w ścianę kieliszkiem z winem, które zabarwiło połowe ściany. Yeon Hee aż kipiała ze złości i zazdrości, więc zabrała swoją torebkę i udała się ku wyjściu z apartamentu prezesa.
- Jeśli chcesz czegoś więcej ode mnie to wykonuj moje polecenia lepiej! Wtedy możesz uznać to za nagrodę... - warknęła zła Yeon Hee trzaskając drzwiami za sobą.
Seo Hyun i Su Ji kończyły już jeść ostatnie naleśniki. Obydwie opowiedziały sobie co takiego stało się dzisiejszego dnia. Licealistka nie mając komu powiedzieć o swoich wątpliwościach i odkryciach w związku z adopcją i prawdziwą córką jej przybranych rodziców Yu Mi postanowiła opowiedzieć o tym przyjaciółce. Su Ji słuchała opowieści Seo Hyun z niemałym zdziwieniem. Poczuła, że to wszystko przypomina scenariusz filmowy.
- Skoro twoi przybrani rodzice zginęli w wypadku spowodowanym przez osobę, która uciekła z miejsca przestępstwa, a teraz ta sama osoba przesyła ci pieniądze i ofiarowuje dom to nie chciałabyś jej odnaleźć?- zapytała się niepewnie aktorka.
- Myślałam właśnie o tym... jednak nie wiem, gdzie zacząć szukać. Nawet policja nie znalazła sprawcy... - wytłumaczyła Seo Hyun z posmutniałą miną dojadając ostatni kawałek naleśnika.
- Na początek musisz odnaleźć tą drugą ofiarę wypadku, przynajmniej dowiesz się czegoś więcej o tej Yu Mi... - stwierdziła Su Ji.
- Ale pamiętaj...że nie zostało ci dużo czasu... - dodała. - Masz czas tylko do końca grudnia, gdyż nie wiadomo kiedy dokładnie skończy się nasz czas w styczniu...


Koniec Rozdziału XVIII


Komentujcie nawet jako anonimy ;) 
Każdy komentarz mnie cieszy i sprawia, że dostaje weny xD


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz