sobota, 8 lipca 2017

Pretend Idol Rozdział XVII





W ostatnim rozdziale~

Piosenkarz słuchając dziewczyny zrozumiał, że mają więcej wspólnego niż myślał. Chłopak rozglądnął się wokół i przypomniał sobie pewną rzecz.
- Seo Hyun chodźmy tam, coś ci pokażę! - powiedział chłopak podbiegając do wielkiego fioletowego krzaka zagradzającego jedno z przejść.
Dziewczyna zdziwiona podeszła tam, a wtedy Hyun Min rękami odgarnął gałązki krzewu na dwie strony ukazując za nim wielką fontannę porośniętą czerwonymi różami.
- Wow! Skąd wiedziałeś, że tutaj jest coś takiego?!
- Jak byłem mały przychodziłem tutaj razem z Junem i pewnego razu odkryliśmy to miejsce.
- A ty jak byłaś mała nie miałaś swojego tajemniczego miejsca do którego lubiłaś chodzić?
- Nie wiem...
- Jak to nie wiesz? - zapytał zdziwiony odpowiedzią Hyun Min.
- Nie wiem, bo nie pamiętam mojego dzieciństwa... - odparła posmutniała dziewczyna.
- Jak to jest możliwe?
- Podobno mam jakąś amnezje przez traumę z dzieciństwa, więc jedynie pamiętam rzeczy które się wydarzyły przez ostatnie pięć lat...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hyun Min był niezwykle zdziwiony tym co usłyszał od dziewczyny. Nie wiedział jak to jest w ogóle możliwe by pamiętać tylko pięć ostatnich lat swojego całego życia. Seo Hyun poczuła się dość niezręcznie widząc zdziwienie i niedowierzanie Hyun Mina, więc szybko zmieniła temat. Zaproponowała by udać się teraz gdzieś indziej. Od razu wpadła na pomysł, że mogą pojechać w jej ulubione miejsce, jednak nie było to zbyt blisko... Po dwóch godzinach wyjechali na drogę koło wybrzeża. Jadąc blisko morze mogli poczuć orzeźwiające morskie powietrze i lekką bryzę. Kiedy chłopak zaparkował na najbliższym parkingu to  Seo Hyun od razu wyszła zatrzaskując drzwi i pobiegła ku plaży. Hyun Min idąc za nią zauważył jak dziewczyna rozpościera ręce na obydwie strony wdychając nadmorskie powietrze, które było całkiem inne od tego w Seulu. Seo Hyun mogła poczuć zapach morza, ryb i alg z każdej strony. Tęskniła za tym zapachem, gdyż jeszcze przed wypadkiem rodziców przyjeżdżała tu z nimi na wakacje. Licealistka szybko odwróciła się ku chłopakowi machając by podszedł bliżej. Widok wybrzeża nie tylko zachwycił dziewczynę, piosenkarz też był zauroczony tym co zobaczył. Ukradkiem spojrzał na śmiejącą się, uśmiechniętą Seo Hyun. Ten widok go jeszcze bardziej zauroczył...
W tym czasie ktoś zadzwonił do domu Seo Hyun. Su Ji zmęczona i trochę zmartwiona słowami Ha Neula podeszła do drzwi. Kiedy otworzyła zauważyła chłopaka o brązowych włosach ubranego w białą koszule z czarnym wzorem kwiatu na dole.
- Kim jesteś? - zapytała zdziwiona.
- A ty? To dom Seo Hyun, prawda? - odparł chłopak.
Su Ji zdziwiona przyjrzała się nieznajomemu po czym ze zdziwienia krzyknęła:
- To ty jesteś tym chłopakiem co kupił jej kwiaty, gdy była w szpitalu, ale je wyrzuciłeś do kosza?!
Chłopak był zaskoczony, że nieznajoma wie o tym, więc zdziwiony postanowił się przedstawić.
- Mam na imię Jun... Jestem znajomym Seo Hyun...- wyjaśnił.
Su Ji uśmiechnęła się lekko po czym również się przedstawiła. Wyjaśniła chłopakowi, że Seo Hyun wyszła rano z domu i do teraz nie wróciła. Aktorka widząc posmutniałą minę chłopaka zapytała co go tu sprowadza z ciekawością w głosie.
- Jestem bratem Hyun Mina, który jest trenerem Seo Hyun w programie. Hyun Min ma za dwa dni urodziny, więc organizuję mu coś w stylu przyjęcia. Proszę przekaż zaproszenie Seo Hyun. - wytłumaczył chłopak. - Jeśli byś chciała to również przyjdź, Seo Hyun nie będzie wtedy czuła się niezręcznie, jeśli przyjdzie z przyjaciółką...
Su Jin wzięła od chłopaka kopertę i podziękowała mu za zaproszenie z uśmiechem na ustach.
Słońce powoli zachodziło, a Seo Hyun i Hyun Min biegali wzdłuż plaży popychając się ku wodzie jak najlepsi przyjaciele. Ich uśmiechnięte twarze były oświetlone zachodzącymi promieniami słońca, a fale delikatnie uderzały o pobliskie skały przez co stworzyła się magiczna atmosfera.
- Dobra koniec, poddaje się... już mam dość biegania- zaśmiała się dziewczyna stojąc w wodzie.
Hyun Min również już zmęczony stanął koło niej. Obydwoje znajdowali się po kostki w letniej wodzie nadal się śmiejąc.
- Wyjdźmy już z wody... - zaproponowała Seo Hyun po czym obróciła się ku piasku.
Niespodziewanie pośliznęła się na śliskich kamykach. Na szczęście Hyun Min stał za nią i szybko ją złapał. Wygięta do tył dziewczyna i klęczący w wodzie chłopak to naprawdę ciekawy widok, a szczególnie dla osób przechodzących koło plaży. Hyun Min patrząc na lekko zwilżone włosy dziewczyny, błyszczące oczy i lekko różowe usta poczuł coś dziwnego w sercu. Uczucie które mu nie towarzyszyło od wyjazdu jego byłej dziewczyny Se Rin... Szybkie złapanie Seo Hyun od upadku nie tylko jego zauroczyło, lecz i ją. Zdziwiona twarz chłopaka na którą spoglądała dziewczyna sprawiała, że i ona poczuła szybsze bicie serca. Zakłopotana szybko odepchnęła go i wstała. Zaproponowała by wrócić już do Seulu. Chłopak od razu się zgodził również zakłopotany tą sytuacją. Czarnowłosa licealistka wsiadła do srebrnego auta chłopaka czekając aż on odpali silnik, jednak jak się okazało ujechali tylko kilka metrów i skończyło się paliwo. Hyun Min nie mógł uwierzyć jak to się mogło stać, jednak szybko poszedł do bagażnika po kanister na benzynę prosząc Seo Hyun by chwile poczekała. Po chwili Hyun Min zniknął za straganami z różnymi owocami morza. Licealistka wyszła z auta i oparła się o maskę samochodu spoglądając na ruch fal na morzu. Obserwując tak je zrozumiała, że są one identyczne jak ludzkie życie. Zaczynają się gdzieś daleko w morzu, a potem każda z nich uderza o brzeg znikając na zawsze. Patrząc tak na nie porównała fale do swojego życia, które ma niedługo dobiec końca.
- Czyli jestem taką falą blisko brzegu... - pomyślała smutna. - Styczeń... wtedy uderzę o wybrzeże i zniknę...
Seo Hyun spoglądała na morze aż do przyjścia Hyun Mina, któremu jak było widać nie śpieszyło się, gdyż słonce już dawno zaszło i zaczęło się robić ciemno.
Nagle zza zakrętu wyszedł zrezygnowany chłopak trzymając pusty kanister.
- Raczej dzisiaj nie wrócimy... - stwierdził Hyun Min. - Wszystkie stacje są już zamknięte...
- Co?! - krzyknęła zdenerwowana licealistka.
- Lepiej znajdźmy jakieś miejsce na nocleg...
Seo Hyun patrząc na bezradnego chłopaka zrozumiała, że nie ma o co się na niego złościć. Bardziej to on powinien być zły na nią, w końcu to był jej pomysł by tu przyjechać. Nagle cisze przerwało burczenie w brzuchu Hyun Mina. Chłopak zażenowany złapał się za brzuch udając, że nic takiego nie miało miejsca, jednak Seo Hyun westchnęła i stwierdziła, że nie ma rady na to, że nie mają benzyny.
Zaproponowała więc, by poszli coś zjeść.
- Znam tutaj jedną małą restaurację z pysznym jedzeniem - stwierdziła dziewczyna prowadząc piosenkarza w jej kierunku.
Po kilku minutach marszu obydwoje stali przed drzwiami zielonkawej restauracji Krewetki Ajummy
Dziewczyna weszła po kilku schodkach na werandę i otworzyła główne drzwi. Jej oczom ukazało się kilkanaście stolików, a pomiędzy nimi chodząca Ajumma w fioletowej bluzce i zielonej spódnicy.
- Witamy! - powiedziała Ajumma na widok nowych klientów.
Seo Hyun zaprowadziła Hyun Mina do stolika niedaleko wielkiej tablicy, gdzie różne pary zawieszały tam swoje zdjęcia i różne wiadomości. Starsza pani podała im menu spoglądając zaskoczona na dziewczynę.
- przeprasza, ale czy przypadkiem nie masz na imię Seo Hyun? - zapytała kobieta niepewnie. 
- Tak to ja, miło, że mnie pani pamięta - odparła z uśmiechem licealistka. 
- Co się stało, nie widziałam cię tutaj od trzech lat!
Widząc na zakłopotanie dziewczyny kobieta postanowiła pierwsze podać im jedzenie, a potem porozmawiać. Czekając na zamówienie Seo Hyun przyglądała się zdjęciom wiszącym koło niej. Nagle ujrzała zdjęcie swoich rodziców, jednak bez niej. Kiedy właścicielka przyszła przyjąć zamówienie Seo Hyun wyjaśniła, że znalazła to zdjęcie, lecz była ciekawa czemu nie ma jej tam. Opowiedziała kobiecie, że od małego zawsze tu przychodziła, a przynajmniej tak twierdziła jej mama, gdy opowiadała co się stało przez te lata których nie pamiętała. Ajumma słysząc to była dość zaskoczona.
- Od małego? To niemożliwe... pamiętałabym przecież... zaczęłaś tu przychodzić jakieś pięć lat temu lub cztery... - wyjaśniła.
- Jesteś drugą córką rodziny Lee, prawda? - dopytała się kobieta.
Seo Hyun zdziwiona zaprzeczyła temu.
- Drugą córką? O czym pani mówi, nie mam rodzeństwa...
Kiedy kobieta to usłyszała zrozumiała, że najwyraźniej jej rodzice o niczym jej nie powiedzieli, więc szybko zakryła usta by nic więcej nie powiedzieć.
- Proszę, niech mi pani to wytłumaczy...
- Spytaj rodziców!- odparła naburmuszona i zmieszana kobieta odchodząc.
- Umarli w wypadku samochodowym trzy lata temu...
Po usłyszeniu tego kobieta przystanęła i zastanowiła się czy powinna o tym powiedzieć dziewczynie, jednak skoro już zaczęła powinna skończyć, więc przysiadła się do owej dwójki prosząc współpracownice o obsłużenie innych. Hyun Min również był zaciekawiony tym co powiedziała Ajumma.
- Od kilkunastu lat twoi rodzice przyjeżdżali tutaj na wakacje ze swoją córką, która była w twoim wieku, miała na imię Yu Mi, jednak sześć lat temu uległa ona wypadkowi i zginęła... - zaczęła tłumaczyć kobieta. - Ciebie Seo Hyun przygarnęli, gdy dowiedzieli się, że masz amnezje i nie masz dokąd pójść...
- Co?! To niemożliwe! Powiedzieli by mi o czymś tak ważnym! Czemu miałabym pani wierzyć!- krzyknęła rozżalona i wściekła dziewczyna.
- Uspokój się... Możesz mi nie wierzyć, lecz taka jest prawda. Przed laty moja siostra pracowała z twoją mamą w szpitalu i zaprosiła ją tu nad morze i wtedy się poznałyśmy....
Ajumma zdjęła jedno ze zdjęć wiszących na tablicy przykryte innymi fotografami i podała je dziewczynie. Seo Hyun mogła zobaczyć trochę inne zdjęcie jej rodziców wraz z jakąś dziewczynką. Nie była w ogóle podobna do niej... Licealistka po ujrzeniu tego rozpłakała się. Nie wiedziała już w co ma wierzyć. Nie wiedziała kim jest, a całe jej życie wydało się kłamstwem...
Dziewczyna była zbyt roztrzęsiona przez płacz by móc rozmawiać, więc Hyun Min spytał się kobiety czy nie ma może jakiegoś wolnego pokoju. Wyjaśnił, że nie mieli już benzyny by wrócić do domu.  Ajumma zgodziła się by przenocowali w jej pokoju, który wynajmowała turystą na parterze.
Zaprowadziła ich tam pokazując, gdzie znajduje się kołdra i poduszki.
- Macie też tutaj lodówkę, jest tam sok z czarnych porzeczek koniecznie spróbujcie , jest pyszny- zaśmiała się kobieta zostawiając gości.
Pokój miał niecałe trzy metry na cztery. Dopiero po chwili obydwoje zrozumieli, że będą musieli spać w tym samym pokoju, więc byli dość zakłopotani tym. Seo Hyun wciąż myślała o tym co usłyszała od kobiety, więc postanowiła to zbadać, gdy wróci do domu.
Tym czasem w domy Juna zjawił się niespodziewany gość. Był nim brat zmarłej dziewczyny chłopaka Se Joon. Chłopak przeprosił za tak późną porę matkę przyjaciela, lecz wytłumaczył, że to Jun poprosił go o przyjście. Se Joon od razu po przyjściu do pokoju przyjaciela zapytał o co chodzi. Kiedy Jun wyjaśnił mu swój plan na urodziny Hyun Mina to Se Joon zrozumiał, że ma pomóc mu w organizacji.
- No to czeka nas długa noc... - stwierdził Se Joon.- Trzeba zamówić tort, ozdoby i jeszcze wiele rzeczy...
- To prawda! Więc zacznijmy od razu - odparł Jun.
Obydwoje przez najbliższą godzinę wypełniali stertę papierów dzięki którymi złożyli zamówienia na przyjęcie, jednak Jun zorientował się, że zapomniał wziąć z gabinetu ojca swojej pieczątki.
- Poczekaj, zapomniałem pieczątki... - stwierdził Jun. - Rany, gdzie ja ją dokładnie zostawiłem...
- Pomogę ci szukać... - zaproponował Se Joon idąc za chłopakiem do gabinetu.
- Podpisywałem dzisiaj tu kilka papierów i potrzebna mi była pieczątka do niektórych, więc pewnie tu ją zastawiłem - odparł Jun szukając między papierami ojca.
Jun sprawdzał dokumenty na stole, więc Se Joon szukał pieczątki na biurku, lecz znalazł tam coś całkowicie innego. Kiedy otworzył szufladę na samym dnie znalazł kilka zdjęć. Przedstawiały one jakąś młodą dziewczynę. Była to Seo Hyun sprzed pięciu lat, a na drugim było jej obecne zdjęcie. Kiedy Se Joon przyjrzał się nim nie mógł uwierzyć jak to jest możliwe.
- Kang So Yeon... ty żyjesz?! - pomyślał z irytacją Se Joon.
W tym czasie Seo Hyun rozłożyła już kołdrę na materacu na którym miała spać dzisiejszej nocy. Hyum Min spragniony podszedł do lodówki i spytał się czy i ona czegoś nie chce się napić.
- Nie, dziękuję
Chłopak zauważył sok z czarnych porzeczek w szklanej butelce, więc nalał go do kubka i od razu wypił dwa na raz. Było to dla niego naprawdę pyszne, tak jak twierdziła tamta Ajumma.
Jednak po kilku sekundach coś było nie tak. Zaczęło mu wirować w głowie i czuł się jakby był całkowicie gdzie indziej. Był pijany...
- Hyun Min, wszystko w porządku?- zapytała dziewczyna niepewnie spoglądając na niego.
Piosenkarz zaczął cicho śpiewać swoją najnowszą piosenkę, po czym szybko wstał i przyciągnął ku sobie Seo Hyun.
- Tańczmy! - zaproponował nie czekając na odpowiedź.
Chłopak złapał Seo Hyun jak do wolnego tańca po czym delikatnie przytulił się do niej. Obydwoje kręcili się w kółko. Wyglądali jakby naprawdę tańczyli, tylko brakowało muzyki...
Seo Hyun jednak zdziwiona zachowaniem trenera szybko odepchnęła go od siebie idąc ku swojemu materacowi. Jednak szybko Hyun Min złapał ją za nadgarstek i obrócił ku sobie, po czym pocałował. Zdziwienie w oczach Seo Hyun emitowało we wszystkie strony. Nie sądziła, że Hyun Min ją kiedykolwiek pocałuję, a tu taka niespodzianka.
Hyun Min nadal trzymał jedną ręką dziewczynę za nadgarstek, a drugą szyję podnosząc jej twarz ku sobie.
Seo Hyun wiedząc, że chłopak jest pijany zaczęła się wierzgać w jego objęciach, jednak jej siła nie wystarczyła, więc dała spokój. Poddała się namiętnemu pocałunkowi piosenkarza...



Koniec Rozdziału XVII


Komentujcie ;) 
Co myślicie o tym rozdziale? 
Jakie paringi lubicie? Hyun Min i Seo Hyun, Jun i Seo Hyun, czy może Su Ji i Ha Neul? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz