poniedziałek, 26 czerwca 2017

Pretend Idol Rozdział XVI


Pamiętajcie żeby głosować w ankiecie na wasze ulubione opowiadanie w prawym górnym rogu bloga. Opowiadanie z największą ilością głosów dostanie w następnym dniu po skończeniu się ankiety dwa przyśpieszone rozdziały!






Kiedy dziewczyna podeszła do mikrofonu, czuła jak nogi zaczynają jej się trząść ze strachu, a z gardła nie mogła wydobyć ani dźwięku. Wzięła głęboki oddech i w końcu zdecydowała. Teraz już wiedziała co jest najlepsze dla jej kariery.
- Chciałabym wszystkim ogłosić, że ja, Lee Su Jin i Kang Ha Neul... umawiamy się ze sobą! - wykrztusiła w końcu z siebie dziewczyna po czym uśmiechnęła się do wszystkich.
Ha Neul zdziwiony ogłoszeniem dziewczyny podszedł bliżej.
- O czym ty mówisz, przecież my nie... - zaczął chłopak, lecz nie mógł skończyć, gdyż Su Jin wiedząc co Ha Neul chce powiedzieć powstrzymała go, gdyż szybko złapała dłońmi jego twarz i gwałtownie pocałowała go w usta.
Ha Neul był już całkowicie zdezorientowany, nie wiedział co się tutaj takiego odgrywa. Reporter Ahn widząc wyznanie Su Jin również nie mógł uwierzyć temu co słyszy i widzi, z otwartą buzią z niedowierzania obserwował dalszy ciąg wydarzeń.
- Przepraszam Ha Neul, ale naprawdę nie chce umrzeć nie spełniając mojego ostatniego marzenia....- pomyślała z wyrzutami sumienia Su Jin nadal całując się z Ha Neulem.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Po konferencji Su Ji chciała jak najszybciej wyjść z budynku, jednak Ha Neul zagrodził jej drogę. Po jego minie było można wyczytać, że jest nieźle wkurzony.
- Czemu to zrobiłaś?! Uzgodniliśmy coś, prawda?
- Przepraszam...
- Skoro jest ci przykro to idź teraz i wytłumacz to wszystko reporterom!- powiedział Ha Neul ciągnąć dziewczynę w stronę sali, gdzie była konferencja.
Su Ji jednak przystanęła i spuściła głowę mówiąc, że nie może tam iść, przynajmniej nie teraz...
Student zarządzania już powoli miał dość dziewczyny, więc z irytacją w głosie zapytał się czemu nie może wytłumaczyć wszystkiego. Napotkał się z milczeniem. Aktorka nie miała pojęcia jak dobrać swoje słowa by nie zdradzać jej głównego powodu. Ha Neul już zmęczony tym znowu pociągnął za rękę dziewczynę by poszła za nim, lecz Su Ji szybko oswobodziła się z jego uścisku i złapała jego rękę swoimi obydwiema dłońmi i z łzami w oczach powiedziała:
- Proszę, udawaj mojego chłopakiem przez sześć miesięcy!
Zdziwiona mina chłopaka była niezapomniana, lecz szybko stwierdził on, że to jakiś absurd.
- Po co miałbym go udawać?!
Su Ji nareszcie wpadła na pomysł jak przekonać studenta. Szybko spojrzała mu w brązowe oczy z uśmiechem na ustach.
- Jeśli wyda się, że to fałszywy skandal to twój ojciec jak i ty będziecie mieć zszarganą reputację... - stwierdziła z powagą w głosie dziewczyna.- Będziesz synem kongresmena, który lubi się zabawiać z dziewczynami, a potem do tego się nie przyznaje...
- Tak samo będzie z moją karierą...
Ha Neulowi aż szczęka opadła po tym co usłyszał. Nie można było nie zauważyć jak Su Ji jest przebiegła. Chłopak po chwili namysłu zrozumiał, że dziewczyna ma rację, lepiej jest mieć jeden prawdziwy skandal niż powiedzieć, że jest on nieprawdą pomimo, że istnieją na niego dowody...
Ha Neul po przemyśleniu tego zgodził się udawać chłopaka Su Jin.
- W porządku przez te 6 miesięcy będę twoim niby chłopakiem, ale nie odzywaj się już do mnie więcej... - stwierdził chłopak. - Nie zaprzeczę naszemu niby związkowi, ale nie widujmy się już więcej od teraz...
Po powiedzeniu tego Ha Neul spojrzał jeszcze raz ostrym spojrzeniem na dziewczynę po czym pojechał do domu. Su Ji nadal stała w tym samym miejscu co przedtem, poczuła się zraniona tym co chłopak powiedział, lecz nie wiedziała dlaczego skoro był dla niej prawie obcą osobą.
Chłopak wsiadając do samochodu również poczuł się dość dziwnie w związku z tym co powiedział. Kiedy pomyślał o tym, że nie spotka już więcej Su Ji poczuł smutek, lecz złość na nią była silniejsza niż to uczucie, gdyż Ha Neul nienawidził gdy ludzie go oszukują i wykorzystują.
W tym czasie Hyun Min pakował się, gdyż został już wypisany ze szpitala. Na jego łóżku leżała czarna torba z zapakowanymi rzeczami, a on jeszcze sprawdzał czy niczego nie zapomniał wziąć. Nagle do drzwi ktoś zapukał, zdziwiony Hyun Min pozwolił wejść tajemniczemu gościowi. Drzwi się uchyliły i do środka weszła Seo Hyun ubrana w jeansy i pomarańczową obcisłą bluzkę. Jej czarne, długie włosy lekko opadały na jej ciało. Hyun Min ucieszony widokiem dziewczyny przywitał się z nią i zapytał co ją tu sprowadza.
- Bardzo Ci dziękuję za wyjaśnienie całej sytuacji z dyskwalifikacją! - podziękowała z uśmiechem dziewczyna. - Dzięki tobie wróciliśmy do programu!
- Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy... - dodała.
- Naprawdę udało się nam wrócić do programu?!- zapytał nie dowierzając chłopak. - Nie sądziłem, że moje nagranie aż tyle zdziała.
Seo Hyun poinformowała Hyun Mina o tym, że kolejna runda ma zostać ogłoszona dzisiaj, więc obydwoje muszą pójść do stacji.
- W porządku w takim razie chodź, pojedziesz ze mną - zaproponował chłopak wyjmując kluczki do swojego samochodu.
Dziewczyny była zaskoczona, uśmiechnęła się lekko i powędrowała za chłopakiem do auta.
Hyun Min rzucił swoje rzeczy na tylne siedzenie i odpalił silnik samochodu. Przez całą drogę obydwoje śmiali się i rozmawiali na wszystkie tematy. Hyun Min chciał dowiedzieć się czegoś więcej o swojej podopiecznej by móc potem lepiej z nią współpracować. W końcu dojechali na miejsce, przed stacją nadającą program było już kilku uczestników. Seo Hyun i Hyun Min postanowili wejść do środka i tam zaczekać.
Na korytarzu zauważyła ich Jin Hee, trenerka, która podczas wyborów podopiecznych wrzuciła Hyun Mina do basenu. Z Jin Hee przyszła Ha Won, która w tym samym dniu przyjęła koncept wampirzycy. Obydwie się teraz trzymały tego konceptu, gdyż to idealnie mogło wypromować dziewczynę, dlatego Ha Won przefarbowała swoje włosy na czarne z czerwonymi lekko kręconymi końcówkami. Jin Hee natomiast przefarbowała swoje włosy na rudo ze względu na zdjęcia do nowego albumu jej zespołu.
Hyun Min widząc, że podchodzi do nich Jin Hee poczuł napływającą złość przez to, że tamtego dnia wepchnęła go do basenu. Tak naprawdę to Jin Hee była "dziewczyną" Hyun Mina i w dniu wyboru podopiecznych do programu pokłócili się i wtedy wydarzył się ten wypadek nad basenem.
- Masz zamiar ignorować swoją dziewczynę do końca życia?- zapytała Jin Hee.
- Nie gadaj głupot nigdy nie byłaś moją dziewczyną to wymysł wytwórni i dziennikarzy... - stwierdził chłopak po czym widząc, że otwierają studnio nagrań wszedł do środka.
Słowa chłopaka zraniły dziewczynę, jednak nie chciała ona dać tego po sobie poznać. Zacisnęła pięści ze złości i po dwóch głębokich oddechach również weszła do studia z Ha Won.
Ogłoszenie drugiej rundy zaczęło się, gdy wszyscy uczestnicy zebrali się na czarnej scenie ze srebrnymi drobinkami.
- Kolejna runda Pretend Idol nosi nazwę " Master Of The Dance"!- zakomunikował producent ubrany w czarną koszulę.
- Waszym zadaniem będzie zatańczyć dla publiczności jeden ze sławnych układów tanecznych w parze z waszymi trenerami!- dodała producentka stojąca obok.
Seo Hyun już od wczoraj wiedziała co ma być tematem drugiej konkurencji, więc była dość tym podenerwowana, gdyż taniec nie był jej najmocniejszą stroną. Kiedy spotkanie organizacyjne się skończyło Seo Hyun zapytała się Hyun Mina w drodze powrotnej czy ma już jakiś pomysł na ich wystąpienie.
- Mam kilka pomysłów pokażę ci później nagrania - odparł chłopak.
Piosenkarz zauważył, że dziewczyna jest dosyć zestresowana tym, więc grzecznie zapytał się o co dokładnie chodzi. Kiedy usłyszał odpowiedź, że Seo Hyun niezbyt radzi sobie z tańcem zrozumiał czemu zamartwiała się tak...
- Nie martw się! Wszystko zostaw mi - powiedział z uśmiechem chłopak po czym otworzył drzwi by Seo Hyun wsiadła do auta.
Chłopak już miał jechać do domu, gdy dziewczyna obróciła się do niego i tajemniczo uśmiechnęła.
- Jestem ci winna przysługę za to co dla mnie zrobiłeś, więc co powiesz na jeden niezapomniany dzień ze mną? - zapytała się dziewczyna.- Sprawię, że to będzie najlepszy dzień w twoim życiu!
Po chwili obydwoje wybuchnęli śmiechem. Hyun Min pomyślał, że skoro i tak dzisiaj ma dzień wolny to pewnie by spędził go w domu na nic nierobieniu, więc czemu ma się nie zgodzić.
- W porządku, ale ocenię czy to naprawdę będzie niezapomniany dzień w moim życiu! - zgodził się nadal się śmiejąc chłopak.
- No to jedźmy! - odparła uśmiechnięta dziewczyna wskazując na drogę za szybą samochodową palcem.
Hyun Min zaśmiał się cicho po czym za radą koleżanki odpalił samochód. Seo Hyun pokierowała chłopaka w stronę dzielnicy Myeongdong. Po kilku minutach obydwoje spacerowali wśród tłumu ludzi. Hyun Min nie chcąc być narażony na spotkanie z grupami fanów założył czapkę z daszkiem i czarne okulary. Te dodatki wraz z białą koszulką i czarnymi spodniami wyglądały bosko.
- Jaki masz plan? - zapytał chłopak zaciekawiony.
- Jak na razie to go wymyślam...- pomyślała dziewczyna po czym zauważyła różne stoiska z okazji festynu letniego.
Seo Hyun chwyciła Hyun Mina za rękę i podbiegła do pierwszego namiotu, gdzie można było zestrzelić różne rzeczy stojące po drugiej stronie za pomocą sztucznej broni.
- Zrobimy sobie zawody? Kto więcej zestrzeli! - zaproponowała dziewczyna podając chłopakowi jeden plastikowy pistolet, z którego można było strzelać gumowymi kuleczkami. Hyun Min widząc zawziętość na wygraną Seo Hyun postanowił podjąć wyzwanie. Po chwili obydwoje strzelali już do półek, gdzie stały różne nagrody. Po kilkunastu minutach strzelania żadnemu z nich nie udało się nic zestrzelić, jednak podczas strzelania mieli dużo zabawy.
- Dobra chodźmy gdzieś indziej! - stwierdziła Seo Hyun odkładając plastikowy pistolet.
Obydwoje spacerowali pomiędzy namiotami zaglądając w co można tam pograć w końcu zauważyli maszynę do koszykówki, więc Hyun Min zatrzymał dziewczynę mówiąc:
- Jak na razie jest zero zero, więc czas na drugą rundę
Seo Hyun słysząc to uśmiechnęła się i podbiegła do maszyny. Każdy z uczestników gry dostawał trzy piłki do koszykówki i ten co zdobędzie większą ilość punktów wygra.
- Rzucaj pierwsza - powiedział chłopak podając jej pomarańczową piłkę.
Seo Hyun wzięła ją i rzuciła wprost do kosza.
- Tylko nie poczuj się gorszy, jak przegrasz z dziewczyną!- śmiała się licealistka widząc, że piłka wpadła do kosza.
- Postaram się! - odparł wrzucając swoją piłkę do kosza.
Seo Hyun widząc, że chłopak trafił bez jakiejkolwiek trudności aż otworzyła lekko buzię ze zdziwienia.
- Tylko nie płacz jak przegrasz - dodał chłopak po czym mrugnął do niej z szyderskim uśmieszkiem.
W końcu okazało się, że było dwa do trzech dla piosenkarza. Mina przegranej Seo Hyun była przezabawna dla chłopaka, więc na pocieszenie pogłaskał ją lekko po głowie wciąż z uśmiechem na twarzy.
Po skończonym rywalizowaniu dalej spacerowali pośród straganów, gdy w końcu licealistka zobaczyła różne ozdoby. Najbardziej jej uwagę przykuły różowe królicze uszy, które od razu założyła i spytała się chłopaka jak wygląda. W odpowiedzi usłyszała tylko śmiech piosenkarza. Ucieszyła się z tego, gdyż taki był jej plan wyciągając go tutaj. Chciała by rozerwał się trochę i spędził miło czas, a jego śmiech to było najlepsze potwierdzenie, że plan Seo Hyun działa.
- Poczekaj może lepiej spróbuj tego - zaproponował dziewczynie Hyun Min podając jej przeciwsłoneczne okulary.
- A teraz jak wyglądam? - zapytała ubierając czarne okulary.
- Jak prawdziwa gwiazda kpopu
- Przekonałeś mnie...w takim razie kupuję!- stwierdziła uradowana.
Obydwoje spędzili jeszcze kilka godziny spacerując i oglądając różne rzeczy na stoiskach, poza tym zajadali się popcornem i lodami. W końcu obydwoje usiedli ze zmęczenia na drewnianej ławce pod drzewem japońskiej wiśni. Znajdowali się teraz w parku botanicznym niedaleko Myeongdong.
Obydwoje przez chwile milczeli oglądając różne rośliny znajdujące się wokół nich, jednak Seo Hyun postanowiła przerwać to milczenie.
- Jesteś całkiem dobry w rzutach do kosza...- stwierdziła dziewczyna.- Byłeś kiedyś w jakiejś drużynie?
Hyun Mina zaskoczyło tak nagłe pytanie, lecz szybko odpowiedział, że był w drużynie koszykarskiej w gimnazjum i liceum.
- Nie chciałeś zostać koszykarzem?
- Bardziej mnie ciągnęło do śpiewania. Podczas mojego pierwszego występu podczas castingu do mojej firmy zrozumiałem, że śpiewanie to jest to co chce robić w życiu - wytłumaczył chłopak.
- Możesz nie uwierzyć, ale jak byłem mały to nigdy nie śpiewałem, moi rodzice uważali tą zdolność za zbędną, więc nie pozwalali mi się uczyć śpiewać w żadnej szkolę. Dlatego zawsze po lekcjach chodziłem do dzielnicy Chungnam, która jest znana z ulicznych muzyków i to właśnie od nich nauczyłem się czuć i rozumieć muzykę - opowiedział piosenkarz. 
- Wow to naprawdę niesamowite! Zazdroszczę ci, ja wcześniej nie pomyślałam o tym by zacząć uczyć się śpiewać w jakiejś szkole. Od dawna nauczyciele mi powtarzali, że mam wspaniały głos, więc po skończeniu liceum chciałam iść na casting by sprawdzić, czy naprawdę mam do tego talent...- wyjaśniła dziewczyna.
- To czemu tak nie zrobiłaś? Jeszcze nie skończyłaś liceum, to czemu nagle chcesz brać udział w Pretend Idol?
- Mam ku temu ważny powód...- odparła Seo Hyun
- Może powiem ci o nim jak wygram program - zaśmiała się licealistka.
- Właściwie to spotkałam kiedyś twoją mamę, dla niej jest dużo rzeczy ważnych, przez co może was nie rozumieć, tak samo jak i twoich uczuć i chęci śpiewania...
Hyun Min zaskoczony tym, że dziewczyna zna jego matkę szybko zapytał się, gdzie się spotkały. Kiedy usłyszał całą historię z pieniędzmi, które jego matka chciała dać Seo Hyun zrozumiał, że wcale się nie zmieniła.
- Czyli równie dobrze musisz znać Juna?
- Można tak powiedzieć, niejednokrotnie wpadliśmy na siebie - zaśmiała się dziewczyna. - I dodatkowo chodzi on do tej samej szkoły co ja, tyle, że on jest studentem, a ja licealistką. 
Piosenkarz słuchając dziewczyny zrozumiał, że mają więcej wspólnego niż myślał. Chłopak rozglądnął się wokół i przypomniał sobie pewną rzecz.
- Seo Hyun chodźmy tam, coś ci pokażę! - powiedział chłopak podbiegając do wielkiego fioletowego krzaka zagradzającego jedno z przejść.
Dziewczyna zdziwiona podeszła tam, a wtedy Hyun Min rękami odgarnął gałązki krzewu na dwie strony ukazując za nim wielką fontannę porośniętą czerwonymi różami.
- Wow! Skąd wiedziałeś, że tutaj jest coś takiego?!
- Jak byłem mały przychodziłem tutaj razem z Junem i pewnego razu odkryliśmy to miejsce.
- A ty jak byłaś mała nie miałaś swojego tajemniczego miejsca do którego lubiłaś chodzić?
- Nie wiem...
- Jak to nie wiesz? - zapytał zdziwiony odpowiedzią Hyun Min.
- Nie wiem, bo nie pamiętam mojego dzieciństwa... - odparła posmutniała dziewczyna.
- Jak to jest możliwe?
- Podobno mam jakąś amnezje przez traumę z dzieciństwa, więc jedynie pamiętam rzeczy które się wydarzyły przez ostatnie pięć lat...



Koniec Rozdziału XVI


Komentujcie jak wam się podoba :) 
Komy przyśpieszają dodawanie rozdziałów, więc zachęcam nawet napisać jako anonim XD







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz