sobota, 25 lutego 2017

Pretend Idol Rozdział XII




W ostatnim rozdziale~


Dziewczyna już wykończona ostatkiem sił machała rękami, lecz czuła, że siły już ją opuszczają. Nawet woda z nią nie współpracowała, gdyż licealistka czuła, jak coś ją wciąga pod powierzchnie. W końcu nie mając już siły na chwile przestała płynąć, lecz ta sekunda wystarczyła, żeby wir w jeziorze ją wciągnął. Kilka sekund potem dziewczyna znajdowała się już kilka metrów pod wodą. Czuła,że nie da rady stamtąd wypłynąć, nie miała już siły by się przeciwstawiać żywiołowi. Ostatnią rzeczą o której pomyślała to " Przepraszam Hyun Min..." po tym straciła przytomność, a jej ciało lekko opadało znikając coraz głębiej i głębiej....

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tajemnicza dziewczyna znajdowała się w środku ogromnej szafy, która miała odstępy między deskami znajdującymi się na drzwiach przez które było widać cały pokój. Przerażona i zapłakana trzymając swój nos i usta swoją ręką patrzyła z szafy na pokój. Po chwili po jej policzkach spłynęły łzy co sprawiło, że dziewczyna jeszcze bardziej docisnęła rękę do swojej twarzy. Nagle cały pokój rozświetlił się, a przerażenie na twarzy dziewczynki wzrosło...
- Seo Hyun! Obudź się! - krzyknął producent do leżącej w łodzi licealistki.
Producentka potrząsała jej ramionami by się ocknęła. Woda drastycznie wypłynęła z ust dziewczyny. Otworzyła lekko oczy i ujrzała przed sobą całe zbiorowisko osób wokół niej.
- Co się stało?- zapytała zdezorientowana.
- O mało nie utonęłaś! Na szczęście martwiliśmy się kiedy dron was zgubił, więc udało nam się ciebie uratować... - wytłumaczyła producentka.
Kiedy kobieta przypomniała licealistce o tym, że była pod wodą to przypomniało jej się jaki był tego powód.
- Hyun Min leży ranny w środku lasu na wyspie! - powiedziała doniośle Seo Hyun.
To zdanie przeraziło producentów, więc szybko wszyscy udali się we wskazane miejsce przez Seo Hyun, gdzie miał leżeć nieprzytomny Hyun Min.
Kilka godzin później wszyscy znajdowali się już w szpitalu. piosenkarz został zabrany karetką z ośrodka do szpitala uniwersyteckiego Dae Moon w Seulu. Chłopak został poddany podstawowym badaniom, tomografii i prześwietleniu klatki piersiowej, gdyż podejrzewano, że miał złamane żebro. Seo Hyun postanowiła zostać w szpitalu i razem z producentami czekała na wyniki badać na korytarzu. Z każdą minutą przez pomieszczenie przechodziło mnóstwo osób, co jakiś czas było można usłyszeć "Code Blue" w tle. Seo Hyun bardzo bała się o swojego trenera. Miała nadzieję, że nic poważnego mu się nie stało, lecz przypominając sobie widok krwi na jej dłoniach kiedy uniosła lekko jego głowę zaczęła wątpić, że chłopak się obudzi. Do Seo Hyun było to dość niepodobne, że postanowiła czekać w szpitalu, szczególnie, że nienawidzi szpitali od czasu wypadku samochodowego swoich rodziców. Wtedy również wierzyła i błagała by nie umarli, jednak nikt nie wysłuchał jej błagań...
Z pokoju lekarskiego wyszedł lekarz prowadzący Hyun Mina.
- Pacjent ma złamane żebro, oraz lekki wstrząs mózgu, lecz nie jest to śmiertelne. Proszę się nie martwić, wkrótce wyzdrowieje - powiedział pewnym siebie głosem lekarz.
Kiedy usłyszeli to producenci i Seo Hyun odczuli ulgę, że rany nie zagrażają życiu piosenkarza, lecz kiedy lekarz wspomniał o lekkim wstrząsie mózgu zabrzmiała to mimo wszystko poważnie dla dziewczyny.
- A właśnie czy możecie jeszcze ją zbadać? O mało dzisiaj nie utonęła...- zapytał się producent wskazując na Seo Hyun.
Licealistka wystraszyła się, że jej stan zdrowia wyjdzie na jaw i ją odeślą z konkursu, więc szybko wymyśliła, że nie jest to konieczne, gdyż już się umówiła na wizytę z własnym lekarzem. Nie tracą czasu szybko wyszła ze szpitala z myślą, że o mało co nie została nakryta. Jednak przemyślawszy wszystko zrozumiała, że może i lepiej byłoby iść do lekarza by sprawdzić czy wszystko w porządku po tym nałykaniu się wody z jeziora, a przy okazji zgłosi się do kontroli, która i tak wypadała jutro. Seo Hyun zadzwoniła do swojej lekarki i umówiła się na wizytę na jutro, lecz lekarka stanowczo odmówiła, gdyż jeśli dziewczyna się topiła to zwlekanie z badaniami może przynieść nieodwracalne szkody w organizmie. Licealistka wzięła taksówkę i pojechała w stronę szpitala, gdzie przeprowadzono wszystkie badania. Po godzinie znalazła się już w gabinecie swojej lekarki wraz z wynikami. Pani doktor potwierdziła, że nic jej nie jest w związku z topieniem się, więc żeby się nie martwiła. Jednak kiedy kobieta wzięła teczkę z drugą serią badań dotyczącą stanu serca dziewczyny i wpływu tabletek na jej organizm okazała się, że nie przynoszą one dobrego skutku. Serce dziewczyny powoli dochodzi już do krańców wytrzymałości.
- Tak jak cię ostrzegałam tabletki są dla osoby trucizną, albo lekarstwem, a w twoim przypadkiem wydają się one być tym pierwszym, przykro mi... - wytłumaczyła smutnie kobieta w fartuchu lekarskim.
Seo Hyun posmutniała po usłyszeniu tego, lecz była na to przygotowana. W końcu i tak miała umrzeć za niedługo biorąc, czy nie biorąc tych tabletek.
- Ile mi pozostało czasu? - zapytała się dziewczyna niepewna czy chce usłyszeć odpowiedź.
- Sądząc po tym jak teraz funkcjonuje twoje serce, to zatrzyma się ono pod koniec tego roku - oszacowała lekarka.
- A co jeśli przestane brać teraz te tabletki?
- Prawdopodobnie umrzesz jeszcze wcześniej, gdyż twoje ciało jest już uzależnione od tego lekarstwa....
Seo Hyun zrozumiała, że pozostało jej niewiele czasu, gdyż był początek lata, a zimą miała umrzeć...

***

Su Jin była bardzo wkurzona na chłopaka i na to, że są razem zamknięci na dachu. Dziewczyna od razu wyciągnęła swój telefon i próbowała złapać zasięg, to samo robił Ha Neul. Jednak nieważne jak się starali nie mieli ani jednej kreski na telefonie. Su Jin zrezygnowała już z szukania zasięgu, miała dosyć biegania tam i z powrotem bez skutku, więc usiadła na ławce, gdzie przedtem była z chłopakiem i przykryła nogi kocem. Ha Neul czuł się dość niezręcznie z tym, że to przez niego zostali zamknięci, lecz nie wiedział co ma powiedzieć Su Jin by jej jeszcze bardziej nie rozzłościć. On również usiadł na ławce i przez chwile w ciszy spoglądali w niebo. Chłopak ukradkiem zerknął na dziewczynę i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Po policzkach dziewczyny spłynęły łzy, a jej oczy wydawały się pełne smutku.
- Nie płacz, to nie koniec świata, że jesteśmy tu zamknięci... - powiedział Ha Neul.
Su Jin jedynie popatrzyła na niego, lecz chłopak wyczuł w tym spojrzeniu pustkę nie było w nim żadnych emocji. Zrozumiał, że nie chodziło dziewczynie o uwięzienie na dachu.
- Co się stało?- zapytał delikatnie nie pewny czy odpowie.
- Przepraszam, jakoś zawsze tak mam kiedy widzę gwiazdy, to pewnie przez moją mamę - śmieję się przez łzy dziewczyna.
- Twoją mamę?
- Tak, bardzo lubiła patrzeć w gwiazdy razem ze mną kiedy byłam mała. Zawsze opowiadała mi, że każda gwiazda ma swoją historie, jak i każda osoba ma swoją własną gwiazdę, która nawet po jego śmierci będzie świecić...- opowiedziała dziewczyna.
- Nawet po mojej..- powiedziała ciszej dziewczyna.
- Co powiedziałaś? - zapytał chłopak sądząc, że coś źle usłyszał.
Su Jin natomiast myślała, że chłopak naprawdę nie usłyszał jej ostatniego zdania.
- Dawno już nie patrzyłam na gwiazdy...- stwierdziła Su Jin.
- Już nie oglądasz ich ze swoją mamą?
Dziewczyna posmutniała i powiedziała chłopakowi, że jej mama umarła kilka lat temu na raka.
- Przykro mi... - zmieszany odpowiedział Ha Neul.
- W porządku. Teraz może mojej mamy nie ma ze mną, ale jej gwiazda zawsze świeci nade mną, szkoda, że jednak jest widoczna tylko w nocy...
Ha Neul pierwszy raz poczuł, że mylił się w stosunku do dziewczyny. Myślał, że jest ona taka jak wszyscy inni, co są nie czuli, samolubni i bez serca, jednak Ha Neul poczuł, że Su Jin zaczęła topić pierwsze lody w jego sercu.
Kilkanaście godzin później nastał ranek. Promienie słońca padały na twarz śpiącej Su Jin opartej na ramieniu Ha Neula. Obydwoje nadal spali nie czując, że wstało już słońce. Ha Neula w końcu obudziły jaskrawe promienie słoneczne padające również na jego twarz. Na początku nie wiedział co tutaj robi, lecz wszystko sobie przypomniał, gdy spojrzał na śpiącą Su Jin koło niego. Aktorka również się obudziła i nagle obydwoje spojrzeli na siebie. Poczuli się dość zakłopotani, więc odwrócili wzrok i szybko wstali. Dziewczyna postanowiła sprawdzić, czy drzwi są już otwarte. Na szczęście kiedy aktorka podeszła do drzwi mężczyzna w średnim wieku wyszedł na nieczynny taras widokowy, który należał do Ha Neula by włączyć panele słoneczne przymocowane na szczycie wieży widokowej.
- Co wy tu robiliście? Byliście tu całą noc?!- zapytał zdziwiony mężczyzna.
Kiedy ochroniarz zobaczył Ha Neula od razu ukłonił się i przeprosił za zaistniałą sytuacje. Su Jin była dość zdziwiona tym co zrobił ochroniarz, wyglądało to jak rozmowa pracownika z przełożonym...
Obydwoje zeszli na sam dół Namsan. Kiedy wyszli na ulicę Ha Neul przeprosił Su Jin za to co się stało mimo iż nie wiedział, że tak się wszystko potoczy.
- Wychodzi na to, że już się nie spotkamy... - stwierdziła Su Jin.
- Tak, to było nasze ostatnie spotkanie, bo nie mamy już powodu się ze sobą zobaczyć... - dopowiedział chłopak.
Dziewczyna na pożegnanie chciała uścisnąć rękę chłopaka, lecz Ha Neul chwycił ją i przyciągnął do siebie.
- Trzymaj się i nie płacz nigdy więcej - dodał po czym po czym odwrócił się i odszedł.
Oczy Su Jin patrzyły za nim przez moment po czym dziewczyna spuściła swój wzrok i również odwróciła się z lekkim uśmiechem i poszła do domu. Obydwoje szli w przeciwnych kierunkach czując, że to było ich naprawdę ostatnie spotkanie, ale czy obydwoje chcieli by było to ostatnie?....

***

W tym czasie Seo Hyun była już w swojej szkole czekając aż rozpoczną się zajęcia. Su Mi i Ri Na przechodziły koło klasy Seo Hyun po czym zobaczyły ja siedzącą w ławce. Ri Na spostrzegła, że dziewczyna nadal jest smutna, więc razem z przyjaciółką podeszła do niej.
- Nie ważne kiedy się widzimy to ty zawsze jesteś smutna - śmiała się Ri Na.
- O to wy... przepraszam za ostatni raz, ale musiałam porozmawiać z moim znajomym...- powiedziała Seo Hyun.
- Czekaj, więc znasz Juna?! - zapytały niedowierzające obydwie dziewczyny.
Licealistka była dość zdziwiona ich reakcją więc spytała się o co chodzi. Ich odpowiedź w sumie nie zdziwiła jej, gdyż wiedziała jaki był Jun.
- Jun to najpopularniejszy chłopak na uczelni Haneul. Wszystkie studentki marzą by przynajmniej raz z nimi porozmawiał - wytłumaczyła Su Mi.
- A skoro już mowa o nim to wypytywał się o ciebie jakąś dziewczynę - dodała.
Seo Hyun słysząc to była ciekawa o co chodziło chłopakowi, więc postanowiła go znaleźć jeszcze przed lekcjami. Szybko przeprosiła koleżanki i pobiegła w stronę budynku uniwersytetu. Od razu udała się na wydział zarządzania, lecz kiedy spytała się tam jednej ze studentek czy jest Jun ona odpowiedziała jej, że brat Hyun Mina nie przyszedł jeszcze. Odpowiedź dziewczyny sprawiła, że Seo Hyun posmutniała, gdyż naprawdę chciała wiedzieć o co chodziło chłopakowi szczególnie, że niedawno się znowu pokłócili. Jednak licealistka nie miała już czasu i musiała wrócić na zajęcia. Smutna i zamyślona usiadła znowu w swojej ławce i rozmyślając o co mogło chodzić chłopakowi. Jej rozmyślania przerwał wchodzący do klasy nauczyciel. Jako pierwsze sprawdził obecność, a potem zakomunikował, że ma dla nich niespodziankę.
- Będziemy mieć nową uczennice w naszej klasie. Dla was jednak pewnie nie będzie kimś obcym, gdyż już ją wszyscy znacie...
Po tym zdaniu do klasy weszła wysoka dziewczyna o krótkich brązowych włosach z zielonymi pasemkami ledwo widocznymi na włosach.
- Dawno się nie widzieliśmy...- powiedziała nowa uczennica obracając się ku klasie.
- Proszę przywitajcie z powrotem ciepło Yeon Hee! - powiedział nauczyciel po czym wskazał gdzie ma usiąść nowa uczennica.
Seo Hyun nie mogła uwierzyć w to co widzi. Yeon Hee jej była przyjaciółka, która zdradziła ich przyjaźń wróciła i do tego siedzi koło niej w ławce... Licealistka poczuła, że gorzej już być nie mogło. Yeon Hee usiadła w ławce wraz z Seo Hyun po czym lekko nachyliła się ku niej.
- Tak jak obiecałam wróciłam - szepnęła pełna pogardy Yeon Hee.
Nagle jedna z dziewczyn z klasy krzyknęła "Niesamowite!" Szybko pokazała całej reszcie klasy swój telefon, gdzie był artykuł o nowej członkini SilverG.
- Yeon Hee ty naprawdę jesteś ta nową członkinią?!
Dziewczyna z zielonymi pasemkami  przytaknęła,a cała klasa zaczęła się wypytywać jak to się stało, jednak rozmowy przerwał nauczyciel. Seo Hyun spojrzała na byłą przyjaciółkę z niedowierzaniem. Yeon Hee odwzajemniła spojrzenie lecz było ono pełne uczucia wygranej i wyższości. Obydwie mierzyły się wzrokiem przez chwile, aż nauczyciel nie wezwał Seo Hyun do zrobienia zadania na tablicy.

***

Su Jin w tym czasie znajdowała się już w swoim mieszkaniu w dzielnicy Myung Soon-dong. Poszła zrobić sobie śniadanie, gdy nagle zadzwonił jej telefon.
- Menager Kim - pomyślała zerkając na telefon.
Dziewczyna odebrała, lecz menager nie dął jej dojść do głosu.
- Dlaczego mi nie powiedziałaś, że umawiasz się z synem kongresmena Kanga?!
- Co?! O czym ty mówisz? Jaki syn kongresmena? - zapytała niedowierzająca w to co słyszy dziewczyna.
- Nie znasz Kang Ha Neula?! Cały internet huczy aż o was! Nawet jest zdjęcie jak razem byliście na randce,a potem spędziliście noc w Namsan i wyszliście z samego rana!- powiedział coraz bardziej zirytowany całą sytuacją menager.
Su Jin nie mogła uwierzyć w to co się dzieję. Ha Neul synem kongresmena? I niby on jest jej chłopakiem?!
- Musze kończyć! - szybko burknęła dziewczyna po czym szybko włączyła laptopa.
- Pierwsze miejsce w wyszukiwarce "Gorący romans aktorki Lee Su Jin i syna kongresmena Kang Ha Neula"....- przeczytała wstrząśnięta dziewczyna. 



Koniec Rozdziału XII

Komentujcie jak wam się podoba ;) 

1 komentarz:

  1. Super! Jestem pod wrażeniem. Super ci wychodzą wstępy i zakończenia, z którymi mam zazwyczaj problem. Czekam na Cesarzową Ha Na i nowe opowiadania i recenzje dram i wgl.

    OdpowiedzUsuń