czwartek, 9 lutego 2017

Pretend Idol Rozdział XI






W ostatnim rozdziale~

Po wykładzie, kiedy nadeszła przerwa zauważył, że sekretarz jego matki dzwonił do niego, więc zadzwonił by spytać się o co chodziło.
- Coś się stało?- pyta Jun sekretarza.
- Twoja matka kazała ci przekazać, żebyś wrócił dzisiaj wcześniej, bo jakaś niespodzianka ma na ciebie czekać w domu... - tłumaczy sekretarz.
- Niespodzianka?
- Nie pytaj się, nie wiem o co chodzi..- stwierdza śmiejąc się mężczyzna.
- Poczekaj mam drugie połączenie... Już jestem, rany przez twoją mamę mam wiele roboty...- mówi zmęczonym głosem przez telefon starszy mężczyzna.
- Co ci znowu kazała zrobić?- pyta zaciekawiony chłopak.
- Nie wiem czy powinienem ci powiedzieć, ale skoro tak dobrze się znamy to sądzę, że powinieneś wiedzieć. Twoja matka jest niczym tykająca bomba ostatnio i to wszystko przez te dziewczynę...Seo Hyun? - tłumaczy.
- Seo Hyun?! Czemu?
- Wyobraź sobie, że twoja matka znowu próbowała tego podstępu z pieniędzmi, jeśli ona odsunie się od ciebie, lecz ta dziewczyna mnie zaskoczyła. Odmówiła i podarła czek na jej oczach, a poza tym kazała wynosić się twojej matce, bo nie mogła na nią patrzeć- opowiada sekretarz.
Jun nie mógł uwierzyć w to co słyszy. Seo Hyun miała rację, a on jej nie uwierzył.... Czyżby przegapił jedyną szanse na pogodzenie?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Jun zrozumiał jaki wielki popełnił błąd, więc czym prędzej pobiegł do budynku, gdzie Seo Hyun miała lekcje, gdyż liceum mieściło się jedynie w budynku naprzeciwko uniwersytetu chłopaka. Będąc już przy głównych drzwiach zaczepił dwie licealistki pytając się czy znają Seo Hyun.
- Tak... to przewodnicząca naszej klasy- powiedziała jedna z nich.
- Widziałyście ją gdzieś? Muszę z nią porozmawiać...
- Jakaś osoba przyszła do wychowawcy i zwolniła ją z reszty lekcji - niepewnie odpowiedziała na pytanie chłopaka druga dziewczyna.
- Teraz kiedy Seo Hyun jest w parze z Hyun Minem cała szkoła nie może się doczekać następnego odcinka Pretend Idol, więc dużo osób twierdzi, że została zwolniona z lekcji by nakręcić kolejny odcinek...- dodała.
Jun nie ukrył zdziwienia słysząc, że Seo Hyun jest w parze z jego bratem, do końca nie wiedział o co chodzi z tym programem, lecz teraz to nie było dla niego ważne. Chciał jedynie znaleźć Seo Hyun i ją przeprosić.


***


W tym czasie Seo Hyun jechała w czarnym vanie wraz z Hyun Minem, którego menager zwolnił dziewczynę w szkole.
- Miło mi Cię poznać, jestem menagerem tego chłopaka, który jest wstrząśnięty tym, że jesteś z nim w parze, nazywaj mnie Kim - śmiał się mężczyzna.
Dziewczyna również się przedstawiła i przez resztę drogi wypytywała o to dokąd jadą, gdyż nic szczególnego jej nie powiedzieli.
- Po prostu siedź cicho i daj mi się przespać.. - szepnął zmęczony piosenkarz.
Po dwóch godzinach drogi dojechali na miejsce, gdy Seo Hyu otwarła drzwi vana ujrzała przed sobą drewniane domy. Górskie powietrze "uderzyło" prosto w nią. Mogła począć świeżość i zapach drzew. Takiego powietrza nie było można mieć w Seulu. Kiedy dziewczyna spytała się gdzie są okazało się, że znajdują się w uzdrowisku "Mi Rae" kilkanaście kilometrów od Seulu. To miejsce było bardzo znane z gorących źródeł, wielkiego jeziora z wyspą i szlaków górskich, więc kiedy dziewczyna usłyszała, że tutaj mieli kręcić drugi odcinek Pretend Idol była podekscytowana. Menager Kim pomógł wziąć bagaże licealistce i Hyun Minowi, zaprowadził ich do przydzielonych im pokoi.
- To jest twój pokój Seo Hyun, na przeciwko jest pokój Hyun Mina, a mój jest ten drugi po prawej od niego...- tłumaczył menager.
- Macie półgodziny na rozpakowanie się - dodał mężczyzna.
Seo Hyun weszła do swojego pokoju, zostawiając walizkę koło łóżka weszła na balkon. Otwierając szklane drzwi znowu poczuła orzeźwiające powietrze. Nie mogła uwierzyć, że czas tak szybko minął.. Już był początek lata. Licealistka oparła się o balustradę i patrzyła na ośrodek w którym się zatrzymała cała ekipa filmowa. W oddali mogła dostrzec również wielkie jezioro i wyspę znajdującą się na jego środku. Miejsce to wydawało się bardzo tajemnicze, lecz zarazem hipnotyzująco piękne. Dziewczyna jednak szybko się otrząsnęła i szybko rozpakowała swoje rzeczy. Na dnie swojej walizki ujrzała fiolkę z tabletkami. Zażyła jedną po czym zeszła do salonu, gdzie większość uczestników już czekało, był tam również Hyun Min.
- Skoro już wszyscy jesteście to przedstawimy wam na czym polega druga runda programu! - powiedział producent w białej kurtce.
- Jak wiecie każdy idol w swojej karierze ma również i trudne chwile, kiedy musi stawić czoła jakimś wyzwaniom lub niebezpieczeństwom, dlatego też chcemy sprawdzić jak sobie radzicie w ekstremalnych sytuacjach, a przy okazji zobaczymy jak jesteście wytrzymali! - tłumaczy producentka z blond włosami.
- Każdy trener wraz ze swoim podopiecznym będzie musiał stawić czoło jednemu z wyzwań które sami sobie wylosujecie z tej drewnianej misy. Pięć drużyn które wykonają wszystkie zadania i ukończą finałowy bieg przez szlak górski przejdzie dalej - dodaje producentka.
- Za zadanie które wylosujecie za chwile i zrobienie go dostaniecie dwa punkty, a z bieg pierwsza drużyna dostanie trzy punkty, druga otrzyma dwa punkty, a trzecia jeden.
W salonie nagle rozprzestrzeniły się różne głosy, każdy z trenerów podszedł do swojego podopiecznego i razem losowali wyzwanie. Przed Seo Hyun stała Ha Won, dziewczyna, która podczas pierwszej rundy miała sukienkę charakteryzowaną na wampirzyce. Była ona w parze z dziewczyną o imieniu Jin Hee, która spoliczkowała Hyun Mina w pobliżu basenu.
- Wspinaczka!- powiedziała uradowana Jin Hee widząc jakie wyzwanie wylosowała.
Widać było, że Ha Won również nie miała nic przeciwko temu wyzwaniu. Teraz przyszedł czas na Seo Hyun i Hyun Mina. Chłopak postanowił wylosować wyzwanie. Chwycił pierwszą kartkę z lewej.
- Ucieczka z bezludnej wyspy... - czyta nie dowierzając w to co wylosował Hyun Min.
- Oh widzę, że to wy wylosowaliście naszą perełkę. Producentka Kang to wymyśliła, my byśmy nigdy na to nie wpadli - śmiał się producent Hwang.
Seo Hyun również nie mogła uwierzyć w to co wylosowali. Wiedziała, że muszą się postarać ze wszystkich sił.


***

Jun zrozumiał, że Seo Hyun nie ma już w szkole, więc nie wyjaśni całej tej sprawy z pieniędzmi, dlatego chciał pojechać do niej do domu. Miał nadzieję, ze jeszcze ją tam zastanie, jednak teraz nie mógł tego zrobić, gdyż jego matka czekała na niego w domu razie z jakimś gościem...
Chłopak zawiedziony tym, że nie spotkał znowu Seo Hyun z poczuciem winy pojechał do domu. Kilkanaście minut później drzwi do rezydencji Song otworzyły się i Jun wszedł do środka. Od razu poszedł do salonu, gdyż jego matka zazwyczaj tam siedziała i o tej godzinie piła popołudniową herbatę. Na końcu korytarza którym szedł były duże, długolistne rośliny. Chłopak już przez nie widział, że ktoś siedzi na fotelu. Z każdym krokiem na przód jego oczy otwierały się jeszcze bardziej ze zdziwienia.
- Se Joon?! - powiedział zdziwiony Jun na widok wysokiego chłopaka o jasnobrązowych włosach siedzącego w fotelu.
- Dawno się nie widzieliśmy Jun! Wróciłem już na dobre - uprzedza następne pytanie chłopaka Se Joon.
- Ja również myślałam, że Se Joon jest w Hiszpanii i pracuje przy projekcie nowego muzeum, a tu taka niespodzianka - śmieję się matka Juna.


***

Seo Hyun i Hyun Min przebrali się w sportowe ubrania i razem udali się nad brzeg jeziora, skąd mieli zostać przetransportowani łodzią na bezludna wyspę. Na brzegu producenci wyjaśnili im, że zadanie polega na tym by w jakiś sposób wydostali się z bezludnej wyspy. Od razu ich ostrzegli, że prąd jest dość silny, gdyż zaobserwowano tutaj prądy morskie.
- Czytałem kiedyś nawet, że pod wyspą i terenem gdzie teraz jesteśmy są rozległe jaskinie, ale nikt tego jeszcze nie sprawdził, gdyż obawiają się prądu, który mógł wziąć się z jakiegoś połączenia z morzem - opowiedział producent po trzydziestce.
Na wydostanie się z wyspy macie 24 godziny!- dodała producentka.
- Będziemy was obserwować poprzez drony, a i zapomniałabym, musicie nam oddać telefony, nie możecie mieć żadnej pomocy z zewnątrz - tłumaczyła dalej kobieta.
Po wysłuchaniu tego Hyun Min wsiadł do łodzi z Seo Hyun i razem popłynęli na wyspę. Kierowca łodzi odpłynął życząc powodzenia owej dwójce.
Jak na razie postanowili przeszukać wyspę w poszukiwaniu jakichś wielkich gałęzi do zrobienia tratwy. Obydwoje poszli leśną ścieżką w głąb tajemniczego lasu. Mijali mnóstwo paproci i potężnych pni drzew. Powierzchnia wyspy była dość zróżnicowana, gdyż była złożona z wielu pagórków o różnej wysokości. Kiedy szli coraz głębiej w las ujrzeli, że kilka metrów od nich jest bardzo duży spad w dół. Spadnięcie tam byłoby niebezpieczne, więc trzymali się jak najdalej od tego miejsca. Seo Hyun zrozumiała, że niczego nie znajdą, jeśli będą się trzymać głównej ścieżki, więc zboczyli z niej i szli na żywioł. Niestety droga którą poszli była pełna wystających korzeni drzew, przez co dokładnie musieli patrzeć pod nogi. Seo Hyun szła za Hyun Minem szukając wzrokiem jakichś gałęzi nadających się na tratwę przez co nie zauważyła korzenia przed nią. Potknęła się. Hyun Min szybko się odwrócił słysząc "Aaaa" spadającej na ziemie Seo Hyun i szybko ją złapał. Dziewczyna znalazła się prosto w ramionach chłopaka. Podniosła głowę ku górze, chcąc podziękować, lecz wtedy spojrzenia obydwojgu się spotkały. Seo Hyun lekko odepchnęła chłopaka i podziękowała za złapanie jej, jednak wciąż była zakłopotana tym co się stało.


***

Na planie filmowym nowej dramy Su Jin powoli zaczęli rozchodzić się ludzie do domu. Był już wieczór, więc Su Jin kończąc pracę była przeszczęśliwa, gdyż miała nadzieję, że teraz dowie się prawdy co takiego zaszło między nią a Ha Neulem tamtego dnia. Szybko wyjęła ze swojego różowego portfela wizytówkę chłopaka i zadzwoniła pod dany numer. Kiedy Ha Neul usłyszał głos Su Jin był dość zdziwiony, ze dziewczyna jest tak zainteresowana tym co się stało.
- W porządku, spotkajmy się na wieży Namsan o 21, dobrze? - zapytał chłopak.
Su Jin przytaknęła i czym prędzej wzięła taksówkę i pojechała w wybrane miejsce.
Było już po 21, lecz Ha Neul wciąż się nie pojawił. Su Jin ubrana w różową bluzkę z krótkim rękawem z wielką kokardą białą na ramieniu i czarnej spódnicy czekała na chłopaka rozglądając się w tłumie, czy gdzieś nie idzie. W końcu zirytowana czekaniem postanowiła do niego zadzwonić.
- Osoba do której dzwonisz ma w tej chwili wyłączony telefon, zostaw wiadomość głosową po usłyszeniu sygnału... - powiedział głos w telefonie dziewczyny.
- Co za!.... Sam kazał mi tu przyjść a teraz mnie wystawił, niech ja go tylko znowu spotkam a zginie z moich rąk. Jak śmiał wystawić kogoś takiego jak Baek Su Ji! - pomyślała zdenerwowana Su Ji.
Kiedy już miała odchodzić nagle usłyszała powiadomienie o przysłanej wiadomości.
- "Up?" - przeczytała zdezorientowana aktorka.
Za tą radą odwróciła się i spojrzała w górę. Na werandzie ujrzała Ha Neula trzymającego dwa koktajle.
- Sorki za spóźnienie - powiedział uśmiechnięty chłopak schodząc do Su Jin.
Ha Neul podał dziewczynie truskawkowy koktajl, a sam napił się swojego, czekoladowego.
Chłopak zaproponował wejście na samą górę Namsan, gdzie znajdowały się tarasy widokowe.
Su Jin nadal zła tylko odburknęła "dobrze". Obydwoje weszli do przeźroczystej windy i wjechali na samą górę, teraz tylko musieli wyjść schodami na taras, lecz Ha Neul zatrzymał się i skierował się w przeciwną stronę, do schodów, które były ogrodzone taśmą "nie wchodzić"
- Chyba teraz już sobie żartujesz, niby czemu miałabym iść w to zabronione miejsce z tobą. Miałeś mi powiedzieć co się stało kiedy byłam pijana! - krzyknęła wkurzona aktorka.
- Jeśli chcesz się dowiedzieć to chodź za mną. To miejsce jest jedynie niedostępne dla osób nieupoważnionych. A ja taką osobą nie jestem, gdyż sam kupiłem tą część Namsan - odpowiedział chłodnie Ha Neul przekraczając taśmę i wchodząc na górę.
- A niech go! Co za wnerwiająca osoba! - pomyślała Su Jin ze wzrokiem wbitym w plecy chłopaka.
Jej wzrok mógłby wywiercić dziurę w jego plecach. Jednak aktorka z lekkim westchnięciem poszła za Ha Neulem. Po przejściu paru schodków ujrzała wielkie, lekko uchylone, szare drzwi. Kiedy je przekroczyła ujrzała nocne niebo oraz panoramę Seulu.
- Wow! - powiedziała cicho dziewczyna zostawiając lekko buzię otwartą ze zdziwienia.
Ha Neul widząc to lekko się uśmiechnął i dłonią dotknął jej podbródka zamykając przy tym jej buzię by nie rozchorowała się z ostrego powietrza. Kiedy chłopak to zrobił Su Jin spojrzała na niego dość zakłopotanym wzrokiem, lecz szybko przypomniało jej się po co tu tak naprawdę przyszła. Zaczęła zadawać mnóstwo pytań, lecz ku jej zdziwieniu Ha Neul powiedział, że na wszystkie odpowie. Najpierw jednak zaproponował by usiedli na dużej ławce, gdzie znajdowały się koce i poduszki.
- Powinienem zacząć od początku? - zapytał się student zarządzania.
Su Jin tylko przytaknęła przykrywając się brązowym kocem, który leżał na ławce.
- W tym dniu wsiadłaś do mojego auta bo gonili cię lichwiarze. Poprosiłaś mnie by cię wysadził na przystanku autobusowym, lecz widziałem, że byłaś bardzo przybita i wystraszona, więc poszedłem za tobą... - tłumaczył Ha Neul.
- Czekaj, więc, martwiłeś się o mnie? - zapytała dziewczyna.
Ha Neul jednak nie odpowiedział tylko szybko odwrócił wzrok, gdyż poczuł się zakłopotany.
- No dobrze, wracając do tego co się stało. Zatrzymałaś się przy pobliskim stoisku i zamówiłaś soju, po kilku butelkach byłaś tak pijana, że kiedy jacyś mężczyźni przechodzili krzyknęłaś i powyzywałaś ich bo kopnęli jedno z krzeseł. Byli oni dość zirytowani tym, że zwróciłaś im uwagę, więc zaczęły się przepychanki między wami. Widząc to z daleka szybko podbiegłem i przeprosiłem za ciebie, jednak to ich nie zadowalało, więc wybiegliśmy stamtąd razem... - dodał chłopak.
- Ten mój cięty język po pijaku.... - pomyślała zażenowana dziewczyna.
- I co było dalej? - zapytała już spokojniej.
- Od ilości alkoholu zasnęłaś, więc chciałem cię zabrać do twojego domu, bo znalazłem adres w twoim portfelu, ale niestety kiedy tam dojechałem to zobaczyłem grupę mężczyzn wśród których byli ci co się gonili w parku, więc zabrałem cię do siebie... - opowiedział dalej Ha Neul.
- Nic się między nami chyba nie wydarzyło prawda? - zapytała po raz ostatni by być już wszystkiego pewna.
- Oczywiście! Za kogo ty mnie masz... - szybko odpowiedział zezłoszczony chłopak tym, że Su Jin miała go za taką osobę.
Ha Neul dodatkowo wyjaśnił, że zrobił zdjęcia tylko po to, żeby pokazać dziewczynie, że mówi prawdę. Dziewczyna poczuła, że jest winna przeprosiny chłopakowi, więc od razu go przeprosiła w tym samym momencie usłyszeli zgrzyt zamku do drzwi. Był to ochroniarz, który spostrzegł, że taśma jest naruszona, więc zamknął drzwi, gdyż godzina zamknięcia Namsan została zmieniona, ze względu na nadchodzący festiwal letni, gdyż z jego okazji pracownicy chcieli zmienić ozdoby z wiosennych na bardziej letnie. Niestety uwięziona dwójka nie spostrzegła komunikatu wywieszonego na drzwiach tarasów, gdyż nawet tam nie poszli. Su Jin i Ha Neul od razu podbiegli do drzwi, szarpiąc za klamkę krzyczeli, że są zamknięci jednak ochroniarz, który miał w uszach słuchawki nic nie słyszał. Obydwoje zostali uwięzieni na samym szczycie wieży....


*** 

Hyun Min i Seo Hyun postanowili rozbić obóz, gdyż nadeszła noc, a po ciemku jest dość niebezpiecznie chodzić po lesie, więc usiedli na liściach koło drzew. Po chwili jednak Seo Hyun zerwała się i z przerażenia o mało nie uderzyła głową o pień drzewa.
- Tam coś się rusza! - szepcze wystraszona dziewczyna do piosenkarza.
Chłopak otworzył oczy i popatrzył we wskazane miejsce. Seo Hyun miała racje tam naprawdę coś się ruszało, więc obydwoje z przerażenia pobiegli w przeciwną stronę. Dron leciał za nimi, lecz stracił widoczność, gdy mgła zasłoniła kamerę. Producenci byli dość podenerwowani tym i martwili się co się dzieje z Hyun Minem i Seo Hyun, więc postanowili szybko tam popłynąć, gdyż widać było, że naprawdę są przerażeni, a stawało się to coraz bardziej niebezpieczne. Hyun Min biegł najszybciej jak mógł skacząc przez leżące pnie na ziemi, a za nim biegła licealistka. Przez mgłę już całkowicie stracili zdolność widzenia, nie wiedzieli gdzie dokładnie są. Piosenkarz nagle stracił równowagę, gdyż zorientował się, że stoi na krawędzi tej ścieżki i spadu skalnego, który mijali na początku wyprawy. Próbował zachować równowagę, lecz się nie udało. Ześlizgnął się i stoczył po ziemi aż na sam dół spadu skalnego. Seo Hyun stojąc kilka metrów od niego chciała mu pomóc i złapać go by nie spadł, jednak nie zdążyła. Kiedy ujrzała chłopaka leżącego na samym dole wzniesienia zeszła jak najostrożniej na dół by sprawdzić czy nic mu się nie stało. Niestety kiedy Seo Hyun obróciła leżącego idola na plecy ujrzała, że Hyun Min miał zranioną głowę. Jej wzrok potem skupił się na jej dłoni którą lekko przytrzymała jego głowę, była cała we krwi. Licealistka wiedziała, że to dość poważne, więc w jej oczach pojawiły się łzy i zaczęła wołać z przerażeniem imię chłopaka prosząc by się obudził. Widząc jednak, że Hyun Min nie kontaktował dziewczyna postanowiła jak najszybciej zawiadomić o tym producentów, lecz zorientowała się, że zabrali jej telefon, więc jedynym wyjściem było dostać się na plażę i jakoś pokazać, że coś się złego wydarzyło. Seo Hyun przykryła Hyun Mina swoją kurtką prosząc by chwile poczekał.
- Obiecuję, że sprowadzę pomoc! - powiedziała pewnie dziewczyna.
Seo Hyun wstała i biegła w linii prostej mając nadzieję, że skoro to wyspa to prędzej czy później znajdzie się na plaży, wiedziała, że jeśli zboczy z tej trasy może się stać tak, że zabłądzi i nie pomoże piosenkarzowi. Licealistka biegła najszybciej jak tylko mogła. Po drodze zaczepiła się wielokrotnie o jeżyny, przez co jej nogi zostały dość okaleczone. Po kilku minutach biegu ujrzała odbicie wody z jeziora. Przelotny uśmiech pojawił się na jej twarzy. Podbiegła do wody i zaczęła machać rękami próbując jakoś zawiadomić producentów, że coś się stało Hyun Minowi, jednak zobaczyła, że z żadnej strony nie znajdował się dron. Załamana tym postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i sama się dostać na drugi brzeg... Weszła do zimnej wody i popłynęła wpław. Podczas przeprawy przez jezioro zrozumiała czemu producent mówił wcześniej im by nie płynęli. W jeziorze naprawdę były bardzo niebezpieczne prądy. Dziewczyna już wykończona ostatkiem sił machała rękami, lecz czuła, że siły już ją opuszczają. Nawet woda z nią nie współpracowała, gdyż licealistka czuła, jak coś ją wciąga pod powierzchnie. W końcu nie mając już siły na chwile przestała płynąć, lecz ta sekunda wystarczyła, żeby wir w jeziorze ją wciągnął. Kilka sekund potem dziewczyna znajdowała się już kilka metrów pod wodą. Czuła,że nie da rady stamtąd wypłynąć, nie miała już siły by się przeciwstawiać żywiołowi. Ostatnią rzeczą o której pomyślała to " Przepraszam Hyun Min..." po tym straciła przytomność, a jej ciało lekko opadało znikając coraz głębiej i głębiej....




Koniec Rozdziału XI

Jak wam się podobał rozdział? Piszcie w komentarzach ^^ 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz