sobota, 26 listopada 2016

Pretend Idol Rozdział IX







Było już po pierwszej, więc miały jeszcze tylko trochę czasu na przygotowania. W między czasie, jak przechodziły do salonu fryzjerskiego na drugim końcu piętra Su Ji zauważyła na wystawie w jednym ze sklepów maskę, która świetnie pasowałaby do wyglądu "syrenki". Zasłaniała ona pół twarzy, jedynie zostawiała dziurki na oczy. Pokryta była perełkami i srebrną siateczką z jednej strony, a brzegi miała przykryte małymi muszelkami. Dziewczyna szybko poszła kupić ta maskę, żeby jej nikt nie uprzedził. Seo Hyun doszła już do salonu fryzjerskiego, lecz zorientowała się, że Su Ji gdzieś zniknęła, lecz nie musiała się długo martwić, gdyż zaraz znowu się pojawiła. Seo Hyun usiadła na fotelu fryzjerskim, a Su Ji zaproponowała fryzjerowi co może zrobić z jej włosami. PO dłuższym czasie licealistka odwróciła się już z gotową fryzurą, do dziewczyny siedzącej niedaleko niej. Su Ji była pod wrażeniem. Dziewczyna miała z włosów zapleciony luźny warkocz przeplatany niteczką z perełkami. Wyglądała obłędnie.Po trzech godzinach czekania Seo Hyun była gotowa by iść na pierwszą rundę Pretend Idol....

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Su Ji od razu wezwała taksówkę, gdyż już niewiele czasu zostało do programu. Obydwie jeszcze podczas jazdy dyskutowały co mogli przygotować producenci dla uczestników. Po twarzy Seo Hyun było można zobaczyć, że dziewczyna jest dość podenerwowana, więc Su Ji dodawała jej otuchy.
Kilkanaście minut potem przejechały połowę Seulu i w końcu wysiadły przed stacją nadawczej SBS. Budynek był ogromny. Nie tylko one przyjechały wcześniej już przed nimi po stacji kręciło się mnóstwo innych uczestniczek i uczestników. Pozostała godzina. Dziewczyny poszły do garderoby, gdzie już większość osób poprawiała sobie makijaż. Garderoba była naprawdę duża, od razu w oczy rzucała się jedna dziewczyna siedząca na środku.
- Tak sądziłam, że inni też wpadną na to by dopasować swoje ubrania do jakiegoś tematu...- mówi do Seo Hyun lekko zirytowana dziewczyna.
Seo Hyun spojrzała na dziewczynę siedzącą na przeciw niej. Była ona wysoka o czarnych włosach, więc miała krwisto czerwoną sukienkę i czarne buty oraz jakby rajstopy w pajęczynę. To było oczywiste jej motywem było styl wampirzycy by przykuć uwagę i oczarować innych. Udało jej się to skoro Su Ji od razu na nią spojrzała... Jednak Seo Hyun nie była na przegranej pozycji, gdyż kiedy weszła do garderoby większość uczestniczek, jak i ta ze stylem wampirzycy skupiły swój wzrok na niej. Godzina szybko minęła i wszyscy weszli do głównej sali, gdzie miała być kręcona pierwsza runda Petetnd Idol. Duża ilość osób była podenerwowana, lecz znaleźli się i tacy co zachowali spokój i byli jakby niewzruszeni. Po chwili pojawił się prowadzący program. Wyglądał on dosyć nietypowo. Był chińczykiem o farbowanych blond włosach i krzykliwych ubraniach. Mimo że Su Ji miała już wcześniej styczność z ludźmi z branży show biznesu to jednak widok prowadzącego rozbawił ją na tyle, że była cała czerwona od powstrzymywania śmiechu.
Ekipa produkcyjna wyjaśniła uczestnikom, że kiedy główny prowadzący ich wezwie wtedy wychodzą zza wielkiej kotary ubrani w maski. Seo Hyun została sama wraz z innymi uczestnikami, gdyż Su Ji nie mogła jej już dalej towarzyszyć. Kamery były wszędzie porozstawiane, scena, gdzie stał prowadzący była koloru czarnego z połyskującymi srebrnymi drobinkami. W pomieszczeniu trwała wrzawa, ekipa nagraniowa biegała tam i z powrotem by wszystko jak najlepiej przygotować. Po kilku minutach wszystko było gotowe, a program się zaczął.
- Witam wszystkich w pierwszej rundzie Pretend Idol! W tym programie uczestnicy będą musieli zmierzyć się z różnymi trudnościami by spełnić swoje marzenia  i zostać idolami, lecz pamiętajcie zwycięzca może być tylko jeden! - tłumaczy widzą prowadzący program.
- Teraz nasi uczestnicy pokażą wam się, lecz oczywiście w maskach, gdyż pierwsza runda to
"Zamaskowany Idol"! - stwierdza mężczyzna do mikrofonu
Wszyscy uczestnicy wyszli spod kurtyny i widzowie mogli ich ujrzeć, a raczej ich przebrania balowe. Nagle prowadzący pstryknął palcami i obok niego otworzyły się wielkie drzwi z których dobiegało dość jasne światło. Gestem ręki pokazał by uczestnicy tam weszli. Osoby stojące najbliżej były dość niepewne, lecz szybko wzięły się w garść i przekroczyły wielkie szklane drzwi.
Seo Hyun stanęła i wprost zaniemówiła. Wszyscy znajdowali się w ogromnej auli wystrojonej w kwiaty i serpentyny. Po bokach były ustawione bufety z jedzeniem i szampanem.
Wszystko wyglądało naprawdę cudownie, ale jedno pytanie nużyło każdego z uczestników "Na czym polega ta runda?" Wtedy prowadzący widząc zamyślone miny uczestników postanowił wyjawić im dalsze informacje.
- Niestety do programu nie możemy przyjąć całej waszej pięćdziesiątki, mamy miejsca jedynie dla czołowej dziesiątki, którą wybierzemy dzisiaj. Wasze zadanie jest proste, musicie jedynie przypaść do gustu waszym trenerom i sprawić by oni was wzięli pod swoje skrzydła w innych rundach. Jeśli zostaniecie bez trenera odpadacie...- tłumaczy prowadzący.
- Każdy trener to sławny idol, który również jest przebrany w strój wizytowy. Z tego co widzę to już udało im się wmieszać między was..- mówi rozglądając się po tłumie.
- Czyli mamy spodobać się trenerom mimo iż nie wiemy kim są i kto nimi jest? - pyta dziewczyna ubrana w styl wampirzycy.
- Dokładnie. Nie wiecie, czy podchodząc i zagadując będziecie rozmawiać z trenerem czy może z innym uczestnikiem, dlatego też obserwujcie każdego i wydedukujcie kto może być trenerem- dodaje prowadzący.
- Również nie możecie mówić jak się nazywacie, ani nie możecie zdejmować swoich masek z twarzy! Zacznijmy, życzę wszystkim powodzenia!
Prowadzący po tej przemowie zniknął za drzwiami. W sali były zamontowane wszędzie kamery, więc ekipa nagraniowa mogła manipulować kamerami tak, że wiedzieli o czym ktoś z kimś rozmawia.
Główny prowadzący wycofał się ze środka sali, a uczestnicy i trenerzy podeszli do stołów z jedzeniem i zaczynali obserwować innych by odnaleźć swojego nowego podopiecznego lub trenera.
Seo Hyun ubrana w szafirową sukienkę podeszła pod okno i spoglądając przez szybę piła szampana, co oczywiście nie uszło uwadze producentom.
- Co ona robi? Przecież program nie polega na staniu!- mówi jeden z producentów, rzucającym skryptem o ziemię.
Drugi producent siedzący koło niego w czarnym swetrze jedynie uśmiechnął się z podziwem. Na oko był po trzydziestce.
- Obserwuj ją, a dowiesz się, czemu ona ma największe szanse na przejście dalej - mówi spokojnie opierając się plecami o fotel producent.
Seo Hyun przykuła nie tylko uwagę ekipy filmującej, lecz również kilku osób. Dziewczyna była bardzo sprytna, zaplanowała sobie cały plan działania podczas przemowy prowadzącego. Stać na uboczu, niby w centrum uwagi z gracją i powagą być mało zainteresowana tym co się dzieje wokół niej. Jak gdyby jej nie zależało na przejście dalej. Jej postawa pokazywała uosobienie prawdziwej gwiazdy, która nie musi się podlizywać innym by zostać wybraną. To zachowanie spodobało się kilku osobą. Jednak nagle ku ich zdziwieniu Seo Hyun odłożyła kieliszek z szampanem i podeszła do stolika by porozmawiać z innymi. Stało tam cztery osoby. Dwóch mężczyzn ubranych w czarne garnitury i czarne maski, oraz dwie dziewczyny, jedna to była ta, którą licealistka spotkała w przebieralni ze stylem wampirzycy. Seo Hyun rozmawiała bardzo długo z jednym z chłopaków w czarnych maskach, jednak nie obeszło jej uwadze, że ktoś ją bacznie obserwuje. Był to chłopak przy drugim stoliku w granatowym garniturze rozmawiający z jakaś dziewczyną.
- Boże jakie nudy, ten program będzie jakąś klapą! - krzyczy producent.
- Mogłeś wcześniej powiedzieć - stwierdza producent po trzydziestce włączając jednym palcem na konsoli przycisk z muzyką.
Nagle w sali rozbrzmiała muzyka klasyczna. Panowie prosili panie do tańca, jednak Seo Hyun zamiast iść tańczyć spróbowała się wycofać do stolika obok by przebadać kto ją tak obserwuje. Przypuszczała, że może być to jakiś trener. Kiedy dziewczyna przechodziła koło mężczyzny udała, że źle stanęła i poleciała prosto w ramiona chłopaka. Mężczyzna w granatowym garniturze chwycił ją jedną ręką w pasie by nie upadła. W tamtej chwili większość kamer skierowała się na nich. Zamaskowany chłopak widząc to szybko poprosił Seo Hyun do tańca. Przetańczyli razem jedną piosenkę, po czym producenci zarządzili teraz wyjście na zewnątrz do ogrodu, gdzie znajdował się basen i scena. Seo Hyun wzięła ze sobą swoją torebkę z sali i wolno poszła w stronę drzwi. Zagadała ją po drodze dziewczyna w czerwonej sukience.
- Nieźle ci idzie granie niewiniątka - stwierdza dziewczyna ubrana na styl wampirzycy o imieniu Ha Won.
- A tak na prawdę jesteś fałszywą osobą, która zrobi wszystko by wygrać...- dodaje.
- Oczywiście. Tutaj liczy się tylko przejście dalej. Ty możesz sobie dalej udawać diwę i wielką damę, a ja w tym czasie zgarnę pierwszej miejsce- odpowiada zirytowanym głosem Seo Hyun.
Ha Won opadła szczęka na to co powiedziała licealistka. Z daleka Seo Hyun emitowała energią wygranej... Wszyscy uczestnicy i trenerzy poszli nad basen, gdzie była scena. Tam mieli zaprezentować swoje talenty muzyczne. Tak jak mówiła Su Ji, Seo Hyun będzie musiała zaśpiewać.
Dziewczyny usiadły przy stoliku dalej na siebie nie patrząc i słuchały po kolei każdego uczestnika. Występowały różne osoby, jedne umiały niesamowicie śpiewać, a inni sprawiali wrażenie już idoli, przez co Seo Hyun zaczęła się denerwować swoim występem. W końcu nadszedł ten moment.
 Licealistka stanęła na scenie i spoglądała na widownie, większości mało ciekawił jej występ, gdyż denerwowali się przed swoim wystąpieniem, więc dziewczyna poczuła się teraz zrelaksowana. Zamknęła oczy i licząc do trzech otworzyła je i zaczęła śpiewać. Jej głos rozniósł się po całym ogrodzie. Wszyscy zaczęli jej słuchać. Miała niesamowicie mocny głos, który brzmiał niesamowicie...





Po skończeniu śpiewania poczuła na sobie przynajmniej trzydzieści par oczu. Każdy się na nią patrzył, nawet tajemniczy chłopak z wcześniej. Seo Hyun wróciła na swoje miejsce i oglądała resztę występów. Czuła, że wypadła na prawdę świetnie, miała nadzieję, że jakiś trener ją zauważył i ją wybierze na końcu tej rundy. Producenci ogłosili koniec prezentacji śpiewu, każdy z uczestników jak i trenerzy wystąpili, jednak trenerom zmienili trochę głosy by ich nie poznano. Każdy skierował się do sali, lecz w ogrodzie został chłopak w granatowym garniturze i kobieta w różanej sukience, dość intensywnie ze sobą rozmawiając.
Seo Hyun spostrzegła to od razu i poczuła, że jeśli to jest trener prawdopodobnie go już straciła, gdyż uśmiech dziewczyny rozmawiającej z nim mówił wszystko "On jest mój" "Na 100% mnie wybierze jeśli to trener" Każdy z uczestników miał w zanadrzu poparcie kilku osób, więc nieważne jak, musieli przejść do następnej rundy, ale skoro jest tylko dziesięć wolnych miejsc, jak i dziesięć trenerów to może stać się tak, że nawet ktoś nie miał okazji porozmawiać z trenerem a zyskał poparcie innego uczestnika myślącego, że on jest trenerem... Tak zrażało się dość często. Seo Hyun stojąc przy drzwiach do sali spostrzegła, że zostawiła swoją torebkę przy stoliku w ogrodzie. Szybko poszła w tamtą stronę po nią. Kiedy wyszła zza zakrętu ujrzała chłopaka w granatowym garniturze, który kłócił się z wcześniejszą dziewczyną koło basenu. Sytuacja wyglądała dość poważnie, więc dziewczyna pozostała w ukryciu obserwując ich. Nagle po chwili rozległ się trzask, a na policzku chłopaka został czerwony ślad. Dziewczyna w różanej sukience spoliczkowała go. Jednak na tym nie koniec. Chłopak przez uderzenie lekko stracił równowagę i pośliznął się na płytkach basenowych wpadając do wody. Dziewczyna w różanej sukience była przerażona, cały czas nie doszło do niej co się stało. Jedynie teraz widziała tonącą osobę, lecz nie ruszyła się na krok, można powiedzieć, że ją zamurowało. Oczy Seo Hyun gwałtownie powiększyły się, widząc tonącego chłopaka czym prędzej podbiegła do basenu i wskoczyła do wody. Płynęła w jego kierunku. Jednak powoli chłopak opadał na dno, stracił przytomność. Seo Hyun zanurkowała za nim. Na szczęścicie basen był bardzo dobrze oświetlony, więc po wodzie "tańczyły" różnokolorowe światła, gdyż był już późny wieczór. Producenci widząc całą sytuacje na kamerach czym prędzej tam pobiegli. Seo Hyun zobaczyła chłopaka pod wodą, ku jej zdziwieniu był to ktoś kogo znała...
- Hyun Min?! - myśli dziewczyna zdziwiona.
Chłopakiem w granatowym garniturze był sąsiad dziewczyny, sławny piosenkarz, brat Juna... Hyun Min. Dziewczyna nie myślała już nad tym ani sekundy dłużej tylko czym prędzej wyciągnęła chłopaka spod wody. Chwyciła go w pasie i z całej siły wypłynęła na powierzchnie. Seo Hyun wyciągnęła go na płytki basenowe i czym prędzej sprawdziła czy oddycha. Nadstawiła policzek do jego ust, lecz nie poczuła jego oddechu. Jego klatka piersiowa również się nie podnosiła... Seo Hyun przystąpiła do pierwszej pomocy, czym prędzej zrobiła RKO. Licealistka zrobiła dwa wdechy i kilka uciśnięć jego klatki piersiowej po czym chłopak odzyskał przytomność. Lekko otworzył oczy i zobaczył przed sobą zamaskowaną dziewczynę z która rozmawiał wcześniej. Była cała mokra.
- HYUN MIN! ŻYJESZ?!!!!- krzyczy producent biegnący już ku basenu.
Chłopak usiadł, lekko zakręciło mu się w głowie. Podziękował tajemniczej dziewczynie i z pomocą producentów i ekipy nagraniowej wszedł do środka stacji. Mieli jechać do szpitala, lecz chłopak stanowczo odmówił, gdyż mogłoby to zaszkodzić jego karierze, powiedział, że jutro pójdzie do swojego lekarza. Producenci nie mieli nic więcej do gadania, gdyż Hyun Min był naprawdę upartą osobą. Seo Hyun nadal stała koło basenu kiedy się rozglądnęła szukając dziewczyny w różanej sukience, która spowodowała to wszystko zrozumiała, że uciekła po tym jak ona wskoczyła do wody. Po chwili dopiero zrozumiała jedną rzecz. Była cała ociekająca wodą, a za chwile miało być zakończenie pierwszej rundy programu.
- Kto mnie wybierze, skoro tak wyglądam?- myśli wkurzona i zawiedziona dziewczyna patrząc na siebie.
Usiadła znowu na krześle w ogrodzie, gdzie przedtem śpiewała i spoglądała na scenę. Próbowała coś wymyślić. Nie miała żadnych pomysłów, lecz nagle woda w basenie pomogła jej znaleźć wyjście z sytuacji. Seo Hyun podarła dół swojej sukienki, by miała pionowe cięcia, po czym rozwaliła swoimi rękami całą swoją fryzurę zrobioną u fryzjera. Wyjęła z warkocza perłowy łańcuszek, który przedtem je ozdabiał. Rozpuściła je po czym łańcuszkiem owinęła je kilka razy tworząc spiralę w dość wielkim nieładzie o co jej chodziło. Usłyszawszy nawoływania producentów szybko wbiegła do sali. Wszyscy już tam byli. Kiedy licealistka otwarła drzwi każdy zaskoczony spojrzał na nią. Jednak ona dumnie poszła na swoje miejsce. Przechodząc między uczestnikami czuła, że każdy ją obserwował.
- Czy ona zwariowała przychodząc tu cała mokra i to jeszcze w postrzępionej sukience?!- pyta jedna z uczestniczek drugą.
- Nieźle..- myśli dziewczyna w stylu wampirzycy, gdyż tylko ona rozpracował plan Seo Hyun. Wszyscy stanęli na scenie, a prowadzący stał przed nimi.
- Drodzy widzowie, teraz trenerzy wybiorą swoich podopiecznych, zapraszam ich na scenę. Mają za zadanie dać mały srebrny mikrofon jednemu z uczestników, oraz zdjąć mu maskę. Po tych słowach kotara opadła, a za nią ukazali się już trenerzy, ale bez masek. Byli tam najsławniejsi piosenkarze. Seo Hyun rozglądając się ujrzała dziewczynę w różanej sukience była to Jin Hee, która należała do zespołu YL z Shine Entertainment. Była to ta sama agencja w której był Hyun Min.
Na scenie było dziewięciu trenerów ich liczba zmniejszyła się ze wzlędu na wcześniejszy wypadek Hyun Mina. Powoli każdy z nich wybierał sobie podopiecznego dając mu srebrny mikrofon. Czas mijał, a trenerów było coraz mniej, a Seo Hyun nadal nie została wybrana. Nadeszła kolej wyboru Jin Hee. Ona również nie rozglądał się dość długo, gdyż miała upatrzonego już jednego uczestnika, a była nią Ha Won w sukience stylizowanej na wampirzyce. Został ostatni trener. Była to dość młoda dziewczyna o imieniu Eun Mi, która zadebiutowała rok temu. Miała piętnaście lat, jednak jej głos jak i umiejętności taneczne robiły wrażenie. Niestety dziewczyna nie dała mikrofonu licealistce tylko chłopakowi, który stał obok niej. Wtedy Seo Hyun poczuła, że naprawdę przegrała. To był koniec programu dla niej jak i jej marzeń o byciu piosenkarką. Ostatnie marzenie przed śmiercią nie zostanie spełnione...
- Czyli mamy już wybrane dziewięć uczestników, na tym koń....- mówi jeden z prowadzących program.
Jednak nagle drzwi do sali otworzyły się i do pomieszczenia wszedł Hyun Min. Udał się na scenę, gdzie zakomunikował, że on również wybierze swojego podopiecznego. Wtedy chłopak rozglądnął się po uczestnikach i by stworzyć napięcie chodził między nimi, nagle przystanął. Stał twarzą w twarz z dziewczyną "syrenką", która uratowała mu życie.
- Naprawdę jesteś niczym syrenka, nawet ten strój, wiesz jak sobie radzić nawet w krytycznych sytuacjach..- stwierdza Hyun Min dając jej srebrny mikrofon z uśmiechem.
Kiedy Seo Hyun wzięła mikrofon chłopak podszedł trochę bliżej by zdjąć maskę dziewczyny. Kierował rękę coraz bliżej niej, aż w końcu z powagą  zciągnął jej maskę. Kiedy ujrzał kto się krył za nią nie mógł uwierzyć.
- Seo Hyun?! - mówi zdziwiony Hyun Min.
Dziewczyna w odpowiedzi jedynie się uśmiechnęła. Była pełna uczuć. Myślała, że już przegrała, a jednak przejdzie dalej i to dzięki Hyun Minowi, a może dzięki jej umiejętnością, teraz jeszcze tego nie była pewna, lecz jedno wiedziała. W następnej rundzie będzie musiała się bardzo postarać, by pokonać dziewięciu innych uczestników...




Koniec Rozdziału IX

Komentujcie, komentarze naprawdę bardzo mnie motywują i cieszą ;) <3






niedziela, 20 listopada 2016

Wywiad z aktorami z dramy "W Two Worlds" z polskimi napisami







Train To Busan


Znaleziony obraz

Streszczenie:


Seok Woo mieszka ze swoją córką Soo Ah. Ze względu na pracę mało czasu poświęca córce, więc kiedy dziewczynka zażyczyła sobie pojechać do mamy do Busan mężczyzna mimo początkowych, innych planów zgodził się. Weszli oni do pociągu KTX. Soo Ah już na dworcu w Seulu zauważa jakby ktoś zaatakował jedną osobę z administracji stacji, lecz jednak skoro jest dzieckiem myślała, że to jakieś zwidy. Niestety to nie prawda. W Seulu jak i w większej części Korei zaczął się szerzyć wirus, który zamieniał ludzi w zombie.W ostatniej chwili gdy pociąg miał wyruszać dziwna dziewczyna wskoczyła do niego, zarażona wirusem... 
Reszta pasażerów będzie musiała walczyć o swoje życie by nie zostać ugryzionym i nie zainfekować się wirusem od innych. W pociągu Seok Woo podczas podróży poznaje Sang Hwe, przyszłego ojca, który wraz ze swoją żoną również jadą do Busan, oraz licealistę grającego w baseball. Wszyscy razem starają się ocalić życia swoich najbliższych, lecz niestety nie jest to takie łatwe...

Czy uda im się przeżyć? Kto zginie, a kto przeżyje? Skąd wziął się wirus? Czy zainfekowanych można pokonać? 

Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan

Kadry z filmu:


Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan movie

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan movie

Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan movie

Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan movie

Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan movie

Podobny obraz

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan movie

Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan movie

Podobny obraz

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania 부산행

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Train to Busan movie

Moja opinia:


O filmie słyszałam dużo dobrego na różnych stronach i akurat teraz postanowiłam go oglądnąć. Szczerze powiem, że jestem pod wielkim wrażeniem. Cała fabuła jest świetnie zaplanowana, żadna sekunda nie nudzi. W filmie nic nie można przewidzieć, wszystko dzieje się tak szybko i tak działa na widza, że potem jest się jeszcze pod wrażeniem tej produkcji jakiś czas. 

Znalezione obrazy dla zapytania Train to busan gif

Jeśli chodzi o głównych bohaterów to moimi ulubionymi byli Sang Hwa, Seok Woo i oczywiście cudowny licealista Young Gook. Myślę, że gra aktorska w filmie jest na bardzo wysokim poziomie, każda postać została idealnie zagrana przez aktorów. Gong Yoo grający Seok Woo kolejny raz zaskoczył talentem aktorskim. Jak na razie oglądałam go jedynie w komediach, lecz tym razem zobaczyłam całkiem nową twarz aktora. Postać jaką tutaj grał była dość specyficzna, ponieważ a przełomie różnych wydarzeń jej charakter zmienił się. Od osoby co myśli tylko o sobie by przeżyć do człowieka co gotowy jest pomóc innym nawet w obliczu śmierci. 

Znalezione obrazy dla zapytania train to busan sang-hwa



Sang Hwa natomiast spodobał mi się od początku, nie wiem skąd, ale kojarzę tego aktora, więc od razu jego postać mnie zainteresowała. Była ona dość oczywista. Mężczyzna, który zrobi wszystko dla swojej żony, jak i osoba co nigdy nie zostawia przyjaciół. Za te cechy właśnie cenię tę postać, a poza tym wygląd aktora przypomina mi jakiegoś gangstera, a że dużo razy w filmie były pokazane sceny walki to już całkiem stał się moją ulubiona postacią. 
Co do licealisty Young Gooka to powiem szczerze, że lubiłam sceny z nim. Był świetnie zagrany przez aktora, jak i bardzo spodobała mi się jego przyjaźń z Jin Hee. Cały czas czekałam na ich dalsze losy. 

Podobny obraz

W produkcji inne ważne role odgrywały żona Sang Hwy i córka Seok Woo. Soo An była dziewczynką, która poruszyła mnie grą aktorską. Kiedy płakała płakałam razem z nią. Czasem nawet jak coś pojawiało się mi nagle na ekranie to o mało nie krzyczałam ze strachu ^^'
Co do żony Sang Hwy to z nią było tak samo, kiedy płakała to ja z nią. Mimo iż była kobietą to dzielnie walczyła o swoje życie i zachowywała spokój nawet w najkrytyczniejszych sytuacjach, więc wielki plus dla niej :D 

Podobny obraz

W filmie moją uwagę przykuły również efekty specjalne, to jak wyglądali ci zombi czasami aż mnie przerażało, więc podziwami charakteryzatorów za tak ciężką prace. Bardzo polecam ten film. Jest naprawdę cudowny i poruszający! Dawno już nie oglądałam tak dobrego filmu koreańskiego, więc na prawdę zachęcam do oglądania. Możecie się spytać czemu daje taką ocenę, a nie wyższą, skoro dla mnie produkcja była wspaniała, ale to dlatego, że jak dla mnie zakończenie było bardzo dobre, lecz pozostało we mnie kilka pytań. I co z nimi dalej? Co z zainfekowanymi itp. Brakowało mi kilku zdań na ten temat. 

Ocena: 9/10!
Gatunek: Dramat, horror, akcja, thriller 
Czas trwania: 118 min
Rok produkcji: 2016 

Zdjęcia z planu:


Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania Train to busan yu mi

Podobny obraz

Znalezione obrazy dla zapytania 부산행

Trailer:



W rolach głównych:


Znalezione obrazy dla zapytania Train to busan seok woo

Gong Yoo jako Seok Woo


Jung Yu Mi jako Sung Gyeong

Znalezione obrazy dla zapytania train to busan sang-hwa

Ma Dong Seok jako Sang Hwa

Podobny obraz

Kim Soo Ahn jako Soo An

Znaleziony obraz

Choi Woo Sik jako Young Gook

Znalezione obrazy dla zapytania train to busan sang-hwa

Ahn So Hee jako Jin Hee


A wy co myślicie o tym filmie?




wtorek, 8 listopada 2016

Pretend Idol Rozdział VIII





Niestety Jun nie wiedział, że dziewczyna odrzuciła ofertę kobiety...  Wstał i podszedł do stolika licealistki. Spojrzał na nią i z uśmiechem powiedział:
- Nareszcie przyszłaś! Chodźmy już- mówi rozbawiony chłopak.
 Dziewczyna siedząca z Junem podeszła do niego i do Seo Hyun.
- Co to ma znaczyć?! - pyta zdenerwowana kobieta.
Jun chwycił Seo Hyun za rękę i przyciągnął do siebie.
- Już nie złość się na mnie - mówi czułym głosem do licealistki.
Kang Woo nie mógł zrozumieć jaka scena się tutaj odgrywa. Zadawał sobie jedno pytanie " Kim jest ten chłopak?"
- Jun co z tobą?- pyta zła brunetka.
- Co ma być takiego, po prostu witam się z moją dziewczyną- stwierdza chłopak po czym pocałował Seo Hyun w usta.
Kang Woo zaniemówił na słowo "dziewczyna", a pocałunek sprawił, że już całkiem nie wiedział o co chodzi.
Licealistka nie mogła uwierzyć w to co się dzieje... Nie wiedziała co nagle strzeliło Junowi do głowy....

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kang Woo odzyskał kontakt z rzeczywistością i ze strapioną miną zniknął z sali. Brunetka widząc całującego się Juna z Seo Hyun szybko chwyciła go za ramię i jednym ciosem spoliczkowała go po czym również odeszła wściekła. Jun dotknął ręką swojego policzka.
- Myślałem że będzie bardziej boleć tym razem- myśli chłopak.
Po chwili zerknął na Seo Hyun, która stała jak wryta z nieobecnym wzrokiem. Jak widać ciągle nie mogła uwierzyć w to co zrobił Jun. Nagle jednak odzyskała świadomość, gdy ujrzała, że chłopak odchodzi.
- Jun, czek..- krzyczy za nim dziewczyna.
Jun obrócił się do całej rumianej Seo Hyun, po czym zaczął się śmiać z ironią.
- Takie coś, a ty już jesteś cała czerwona...- mówi Jun.
- Jesteś naprawdę łatwa! - mówi kontynuując śmianie się.
W głowie Seo Hyun całe słodkie wydarzenie sprzed chwili nagle uległo zniszczeniu. Sama natomiast spochmurniała spuszczając głowę.
Nagle poczuła, że coś lekkiego opada na jej głowę, kiedy podniosła wzrok pełny łez ujrzała Juna, który rozrzucił nad nią kilkanaście banknotów pieniędzy.
- Jesteś przecież osobą co zrobi wszystko dla pieniędzy, więc nawet ten pocałunek uznaj, ze został przeze mnie kupiony- stwierdza poważnie chłopak.
Nagle coś w dziewczynie się zagotowało, miała już dość arogancji chłopaka. Seo Hyun schyliła się po kilka banknotów koło stóp Juna, lecz w chwili gdy chłopak widząc to uśmiechnął się z ironią, Seo Hyun szybko wstając uderzyła go pięścią w twarz.
- Jesteś prawdziwym kretynem! - mówi oburzona dziewczyna.
Jun nie wiedział o co chodzi, przecież dla niego to Seo Hyun pierwsza przyjęła pieniądze od jego matki... Po chwili skierował wzrok na dziewczynę, a ona zebranymi wcześniej pieniędzmi z ziemi rzuciła w jego twarz. Lecz czuła, ze to niewystarczające.. Jej wzrok przykuła szklanka wody na jej stoliku. Szybko ją wzięła i wylała wodę na twarz Juna
- Woda powinna cię trochę ostudzić! - mówi płacząc licealistka po czym pobiegła ku wyjściu z restauracji.
Wszyscy klienci skierowali swój wzrok ku Junowi z którego ociekała woda. Seo Hyun natomiast była już w windzie, która miała ją zabrać na sam dół Sky Tower. Dziewczyna była wstrząśnięta całą sytuacją. Z jej oczu lały się łzy, przez co jej makijaż trochę się rozmazał. Był już wieczór, więc dziewczyn czym prędzej chciała wrócić do domu i położyć się spać, miała dość wszystkiego co się dzisiaj stało. nawet zapomniała o mile spędzonych chwilach z Kang Woo.

***

W końcu nadszedł piątek, dzień w którym miała być pierwsza runda Pretend Idol.
Z samego rana Seo Hyun poszła do kuchni i zażyła pigułkę, która jest w fazie eksperymentu. Był to trzeci dzień jej zażywania, lecz dziewczyna nie czuła się ani odrobinę lepiej. Licealistka szybko ubrała się w ubrania do wyjścia, założyła granatowe jeansy i miętowa bluzkę, a na to skórzaną kurtkę. Było już po ósmej, więc dziewczyna wzięła swój telefon i zadzwoniła do Su Ji.
Niestety nikt nie odbierał co zmartwiło dziewczynę. Pierwsza runda zaczynała się o 18.00 więc miała jeszcze dużo czasu, lecz mimo to postanowiła pojechać do centrum by już zacząć się rozglądać za jakąś sukienką wieczorową. W tym czasie Su Ji otwarła zaspane oczy i przewróciła się na drugi bok, lecz nagle poczuła, że coś jest nie tak. Zorientowała się, że nie jest u siebie w domu...
Szybko wstała na równe nogi. Zobaczyła, że jest w swoim wczorajszym ubraniu, nie wiedziała o co chodzi, ani co się stało wczoraj.
- Obudziłaś się?- pyta osoba za nią.
Su Ji na tajemniczy, lecz znajomy głos odwróciła się gwałtownie. Zaniemówiła. Przed swoimi oczami ujrzała leżącego na rozkładanym fotelu Ha Neula. Chłopak wstał i podszedł do niej i lekko zaspanym wzrokiem spojrzał na nią. Ironicznie się uśmiechnął i wyszedł z pokoju. Su Ji szybko znalazła swoją torebkę i cała czerwona wyszła z pokoju. Zobaczyła Ha Neula w kuchni robiącego kawę.
- Gdzie ja jestem?- pyta niepewnie dziewczyna.
- W moim mieszkaniu...
Su Ji na te słowa próbowała sobie coś przypomnieć ze wczoraj, lecz "film jej się urwał'' po tym jak wsiadła do jego samochodu. Złapała się rękami za głowę i desperacjo próbowała jednak sobie przypomnieć. Widok ten rozśmieszył chłopaka co zauważyła Su Ji i szybko się opanowała.
- Czyżbyś nie pamiętała co się wczoraj stało? - pyta Ha Neul podający jej kawę.
Dziewczyna była zakłopotana tym, że nic nie pamięta. Ze zdenerwowania napiła się kawy.
- Co się wczoraj stało?- pyta dziewczyna.
- Tajemnica...- stwierdza śmiejąc się cicho chłopak siedzący naprzeciw niej.
Su Ji nie mogła już znieść tej zabawy w kotka i myszkę przeprosiła chłopaka za wszystko i po chwili wyszła. Kiedy zamknęła drzwi od mieszkania chłopaka stanęła na chwile przy nich obrócona plecami. Wzięła głęboki wdech i miała nadzieję, że nic takiego się wczoraj nie stało. Po chwili zorientowała się, że była umówiona z Seo Hyun, więc czym prędzej pobiegła ku wyjściu z apartamentowca. Ha Neul natomiast w tym czasie dalej siedział przy stole i pił kawę z dziwnym spokojem. Odblokował swój telefon, który leżał koło niego i nacisnął na galerię. Było tam pełno zdjęć jego i Su Ji ze wczoraj...


***

Seo Hyun była już w centrum, gdy odebrała telefon od Su Ji. Dziewczyna bardzo przepraszała ją za to, że nie odebrała, lecz nie tłumaczyła dlaczego. Su Ji była już niedaleko centrum handlowego w centrum Seulu, gdzie miały iść razem z Seo Hyun. Obydwie przez telefon umówiły się, że spotkają się przed wejściem. Licealistka była pierwsza, więc czekała na znajomą. Po chwili zza zakrętu wyszła Su Ji. Obydwie się przywitały i weszły do środka. Galeria była naprawdę duża, liczyła cztery piętra, i była w kształcie koła. Wystrój był dosyć wiosenny, dużo kwiatów i owoców na straganach między sklepami. Seo Hyun zobaczyła pierwszy sklep z sukienkami, lecz Su Ji ją zatrzymała.
- To wyjątkowa okazja, nie możemy kupić byle jakiej sukienki, chodź za mną. Pokaże ci mój ulubiony sklep- stwierdza dziewczyna. 
Su Ji zaprowadziła Seo Hyun na drugie piętro, gdzie znajdowały się jedne z najekskluzywniejszych sklepów w Seulu. Dziewczyna pokazała licealistce jej ulubiony sklep, kiedy tam weszły, Seo Hyun była oczarowana tymi wszystkimi ubraniami. Od razu w jej oczy rzuciła się granatowa sukienka ze srebrnymi zdobieniami, która miała dekolt do szpica. Su Ji widząc zachwycenie sukienką dziewczyny zaproponowała by ja zmierzyła. W między czasie ona znalazła jeszcze parę sukienek, które pasowałyby licealistce. Su Jin podała jej wszystkie, a sama siadła na sofie przed przymierzalnią. Co chwile zza zasłony pokazywała się Seo Hyun, pierwsze zmierzyła wszystkie sukienki, które podała jej Su Ji, lecz za każdym razem dziewczyna siedząca na sofie pokazywała,że sukienka tego typu jednak nie pasuje jej. Przymierzyła ich chyba z ponad dwadzieścia w różnych kolorach, od fiolety, przez żółci, aż do czerni. Teraz przyszedł czas by dziewczyn zamierzyła sukienkę, którą sama dostrzegła jako pierwsza. Z przodu miała ona długość do pół uda, ale ze srebrnego pasa wydobywał się drugi materiał, który sięgał prawie do ziemi. Wyglądało to naprawdę pomysłowo i ciekawie. Kiedy już ubrana w nią odsłoniła zasłonę Su Ji była pod wrażeniem, ta sukienka idealnie pasowała do licealistki , kiedy kazała się jej odwrócić, było można ujrzeć z tył piękne łączenie materiału w diamenciki, gdzie widniała skóra. Były one obramowane srebrnym dodatkiem, co świetnie pasowało do koloru sukienki. Widząc Seo Hyun, Su Ji wpadła na pewien pomysł, kazała jej chwile poczekać i po chwili wróciła z drugiego pomieszczenia wraz z parą szklanych butów, gdzie w obcasie, jak i w podeszwie znajdował się niebieski piasek z małymi muszelkami. Widząc Seo Hyun ubraną w tą sukienkę i te buty, sklepikarki poczuły, że to naprawdę świetna stylizacja.
- Syrenka! To jest to! - stwierdza zadowolona Su Ji.
- Syrenka? Co masz na myśli? - pyta Seo Hyun.
- Jeśli chcesz przykuć uwagę na jakimś balu lub uroczystości swoim strojem musi być on cały wzorowany do jakiegoś tematu. Tobie świetnie pasuje do tej sukienki temat syreny, więc jako dodatek dałam ci te buty z niebieskim piaskiem i muszelkami- tłumaczy wszystko Su Ji.
- Teraz kolej na fryzjera! - dodaje.
Było już po pierwszej, więc miały jeszcze tylko trochę czasu na przygotowania. W między czasie, jak przechodziły do salonu fryzjerskiego na drugim końcu piętra Su Ji zauważyła na wystawie w jednym ze sklepów maskę, która świetnie pasowałaby do wyglądu "syrenki". Zasłaniała ona pół twarzy, jedynie zostawiała dziurki na oczy. Pokryta była perełkami i srebrną siateczką z jednej strony, a brzegi miała przykryte małymi muszelkami. Dziewczyna szybko poszła kupić ta maskę, żeby jej nikt nie uprzedził. Seo Hyun doszła już do salonu fryzjerskiego, lecz zorientowała się, że Su Ji gdzieś zniknęła, lecz nie musiała się długo martwić, gdyż zaraz znowu się pojawiła. Seo Hyun usiadła na fotelu fryzjerskim, a Su Ji zaproponowała fryzjerowi co może zrobić z jej włosami. PO dłuższym czasie licealistka odwróciła się już z gotową fryzurą, do dziewczyny siedzącej niedaleko niej. Su Ji była pod wrażeniem. Dziewczyna miała z włosów zapleciony luźny warkocz przeplatany niteczką z perełkami. Wyglądała obłędnie.Po trzech godzinach czekania Seo Hyun była gotowa by iść na pierwszą rundę Pretend Idol....



Koniec Rozdziału VIII

Komentujcie jak wam się podoba ;) ^^

wtorek, 1 listopada 2016

Nieznana Cesarzowa Ha Na Rozdział XXIV





Kapitanem drużyny Goryeo był brat Se Hyuna. Chłopak w czerwonym stroju ukłonił się koronowanej księżniczce.
- Cieszę się, że dotarłeś na Jeju by móc wziąć udział w tych zawodach księże Goryeo- mówi dostojnie dziewczyna.
- Księże?!- myśl zdziwiona drużyna Ha Ny.
- Więc... Se Hyun ty też jesteś księciem?!- pyta zdziwiona Ha Na chłopaka.
Se Hyun poczuł się trochę zakłopotany, lecz jednak nie zaprzeczył temu, że jest księciem.
- Dokładnie zdetronizowanym księciem...- wyjaśnia Se Hyun

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kiedy Se Hyun to powiedział reszta osób nie mogła uwierzyć. Każdy z nich był ciekawy jego historii, lecz niestety teraz nie było czasu na rozmowy, gdyż igrzyska się zaczęły. Wszystkie drużyny stanęły na środku placu w rzędzie głowami skierowanymi ku parze cesarskiej. Wszyscy złożyli przysięgę oddania życia za koronowana księżniczkę, jak i jej narzeczonego oprócz drużyny Ha Ny. Dziewczyna milczała wtedy co nie uszło uwadze Na Ri, jednak postanowiła ją zignorować i przejść do otwarcia igrzysk. Powiedziała, że od kilku lat istnieje zasada, która mówiła, że ostatnie osoby z drużyny, które pozostaną na polu walki wylosują narzędzie walki, którym będą walczyć. Jako pierwsi miały wystąpić drużyny ministra Shena i ministra Mina. Drużyna Ha Ny usiadła jak na razie na ławce. Mieli wystartować jako drudzy. Jak na razie trwał pojedynek innych reprezentantów. Ha Na jednak zamiast patrzeć na walkę skupiła swój wzrok na siedzącej na balkonie cesarskim Na Ri, a potem spojrzała na Yi Hana. Tyle lat go nie widziała, ale mimo to nie czuła tęsknoty, nawet jak by mogła, skoro pomagał on zabójcą jej rodziców. Tae San stojący koło Hye Ri zauważył, że dziewczyna wydaje się zaniepokojona, wydawało mu się, że coś jest nie tak, kiedy spytał jej się o to usłyszał dość niespodziewaną odpowiedź.
- Widzisz tych strażników koło pary cesarskiej? To przebrani zabójcy...- tłumaczy dziewczyna.
Kapitan szybko skierował na nich swój wzrok, jednak nie widział niczego podejrzanego. Jednak po dłuższym wpatrywaniu się ujrzał dość dziwną rzecz każdy z nich trzyma przygotowany do walki miecz. A na lewym nadgarstku mieli wytatuowany jakiś znak.
-Jak myślisz co on oznacza?- pyta zaciekawiony Tae San.
- Najgorsze zło...- krótko stwierdza Hye Ri po czym zniknęła w tłumie ludzi.

Za nią udał się Tae San. Mijając duże ilości widzów weszli do jednej z tawerny. Hye Ri otworzyła szybko drewniane drzwi i weszła do środka, właścicieli nie było, prawdopodobnie oglądali teraz igrzyska. Tawerna była cała drewniana, natomiast dach miała jakby zlepiony z gliny. Hye Ri szybko rozkazała kapitanowi znaleźć wejście na dach. Po chwili szukania i biegania Tae San znalazł drzwi, które były zakryte małą szafą. Obydwoje szybko ją odsunęli. Wbiegli po schodach na samą górę. Kiedy Hye Ri podniosła klapę wyprowadzającą ze strychu na dach poczuła owiewające ją powietrze. Wiatr był dość mocny, więc dziewczyna obawiała się, że jej plan może nie zadziałać...
Tym czasem Ha Na czekając na swoją kolej zaczęła rozmawiać z Sung Sanem o taktykach przeciwników. Se Hyun był bardzo zdziwiony umiejętnościami sztuk walki reprezentantów ministra Shena.
- Skupiają się na obronie i walce z dystansu...- myśli zdetronizowany książę.
Cała trójka obmyśliła kilka strategi, ale jak na razie wybrali walkę z bliska. Mieli zamiar pokonać przeciwników mieczami. Kiedy oni rozmawiali o taktykach nikt z nich nie zauważył, że ktoś patrzy w ich stronę. Był to Yi Han, który rozpoznał Sung Sana. Generał popatrzył się po chwili w stronę miejsc cesarskich, gdyż poczuł, że ktoś go obserwuję. Ich wzrok spoczął na sobie nawzajem. Yi Han lekko pochylił głowę w geście potwierdzenie. Sung San zrobił to samo. Ten znak wydawał się bardzo podejrzliwy. Rozległ się głos rogu i pierwsza walka się skończyła. Wygrali reprezentacji ministra Shena. Kolejnymi, którzy mieli się zmierzyć ze sobą byli reprezentanci admirała, czyli zespół Ha Ny oraz reprezentanci Goryeo. Brat walczący przeciwko bratu... Obydwie drużyny stanęły naprzeciwko siebie wyciągając miecze. Jong Min stał na przodzie swojego zespołu. Ich czerwone stroje świetnie odzwierciedlały ich ducha walki. Obydwie drużyny czekały na sygnał do walki koronowanej księżniczki Na Ri. Kiedy dziewczyna zarządziła rozpoczęcie starcia, na polu walki zrobiło się małe zamieszanie. Każdy zaczął walczyć. Ha Na trzymała w swojej ręce długi, lśniący miecz z pozłacaną rękojeścią. Słońce, które przebijało się przez chmury idealnie odbijało się w nim tworząc niesamowity efekt rozczepienia światła . Ha Na natarła na Jong Mina. Po sekundzie ich miecze się skrzyżowały, a stal wydała charakterystyczny dla siebie dźwięk. Obydwoje odskoczyli na boki, wzrokiem szukali jakiegoś słabego punktu przeciwnika. Niestety nic nie zauważyli takiego. Tym razem na Ha Ne natarł Jong Min. Wziął wielki zamach i uderzył prosto w dziewczynę, na szczęście księżniczka w ostatniej chwili zatrzymała miecz chłopaka. Zrobiła szybki unik w bok, trwało to tak długo, jak chłopak atakował ją mieczem od góry, gdyż jedynym rozwiązaniem jest zablokowanie miecza dołem i zrobienie uniku w bok, gdyż inaczej mógłby to być śmiertelny cios. Sung San sobie bardzo dobrze radził, akurat przypadła mu prawa ręka księcia Jong Mina. Generał jednak nie mógł powiedzieć, że jego przeciwnik nie umie walczyć, gdyż był prawie na jego poziomie. Po chwili odezwał się pierwszy dźwięk rogu, oznaczał on, że jeden z przeciwników został pokonany. Sung San i Ha Na szybko zerknęli w stronę Se Hyuna. Chłopak trzymał miecz koło gardła przeciwnika, wygrał swoje starcie. Ha Na ucieszona tym widokiem szybko wróciła do swojej walki. Musiała pokonać Jong Mina. Ale jak? Wtedy wpadła na pomysł. Kiedy przedtem byli w miasteczku zauważyła jak jej przeciwnik walczy w walce ulicznej i po ty co widziała chłopak świetnie radzi sobie z walkami z bliska dlatego też wybrał miecz.
- Więc moją jedyną szansa na wygranie jest walka z dystansu...- myśli dziewczyna.
- Ale jest to teraz niemożliwe..
Dziewczyna wpadła nagle na pewien pomysł podsunęła jej go przemowa Na Ri na początku.
- Chyba muszę skorzystać z tego prawa...- stwierdza cicho Ha Na.
Jong Min słysząc jakby ciche mruczenie pod nosem dziewczyny zastanowił się co takiego wymyśliła. Po chwili chłopak znowu skierował atak mieczem na Ha Ne, jednak tym razem ona  nie unikała go, wręcz przeciwnie odrzuciła na ziemię miecz, co równało się z oddaniem walki.
Nagle po całej arenie rozległ się głos rogu, lecz po nim zabrzmiał jeszcze jeden podwójny. Oznaczał on rozpoczęcie starcia ostatnich z pozostałych członków. Ha Na obróciła się w stronę Sung Sana by mu powiedzieć, jak powinien wygrać z Jong Minem w ostatnim starciu, lecz jednak kiedy się odwróciła jej mina zmieniła się. Zobaczyła Sung Sana z przystawionym do gardła mieczem, co znaczyło, że jest jeden jeden, a ostatnie starcie nie stoczy Sung San lecz Ha Na. Dziewczyna specjalnie oddała swoją walkę by to generał wziął udział w ostatnim starciu, lecz nie wiedziała, że kilka sekund przed tym sam został pokonany. Teraz ona miała stoczyć walkę z księciem Goryeo Jong Minem.... Obydwa zespoły dostały chwilę na odpoczynek i napicie się czegoś. Reprezentanci mieli stawić się na polu walki za kilka minut, w tym czasie prowadzący całe igrzyska Yi Han i Na Ri wygłosili przemówienie.
- Z wielką przyjemnością, chciałabym ogłosić, że moja koronacja na Cesarzową będzie w następną pełnie księżyca, mam nadzieję, że wy jako reprezentanci poszczególnych stref imperium mojej rodziny zjawicie się również- stwierdza Na Ri.
Ha Na słysząc całe to ogłoszenie zrozumiała, że nadszedł czas by powrócić do pałacu cesarskiego i dopełnić zemsty na mordercach jej rodziców...


***

Księżniczka próbowała się opanować gdy Na Ri wygłaszała przemówienie, lecz przychodziło jej to z trudem w końcu jednak zauważył to Sung San. Chłopak zmartwiony o dziewczynę złapał ją za rękę w geście dodania otuchy. Obydwoje razem z Se Hyunem omawiali ostateczną walkę Ha Ny i Jong Mina. Dziewczyna jednak była zawiedziona w dalszym ciągu, miała nadzieję że to Sung San będzie ostatnim w ich drużynie, który pozostanie, jednak niestety los wybrał ją...
Czas pojedynku nadszedł. Ha Na i Jong Min stanęli na przeciw siebie ze wzrokiem pełnym chęci wygranej. Sędzia podszedł do nich wraz z wazonem z zapisanymi broniami. Obydwoje mieli wylosować czym będą teraz walczyć. Ha Na wiedziała, że jeśli wylosuje coś czym będzie mogła walczyć z dystansu wygra, lecz jeśli wylosuje coś do walki z bliska przegra na pewno. Sędzia podszedł do Ha Ny jako pierwszy. Cała drużyna admirała wstrzymała oddech, każdy z nich w duszy modlił się by Ha Na wylosowała włócznie lub łuk. Księżniczka drżącą ręką wyjęła kawałek papieru z wazonu, sędzia wziął go od niej po czym rozwinął jednym ruchem ręki.
- Reprezentantka admirała, Ha Na wylosowała.... sztylet - stwierdza.
Ha Na słysząc słowa sędziego nie mogła uwierzyć, gorzej nie mogła trafić, wiedziała, że już po niej...
Sędzia podszedł tym razem do Jong Mina. Wysoki chłopak wyciągnął z wazonu mały skrawek papieru i podał go starszemu mężczyźnie.
- Reprezentant Goryeo wylosował...... włócznie- mówi dumnie mężczyzna.
Jong Min również nie był zadowolony z tego co wylosował, ale wiedział, że przynajmniej dziewczyna mu nie zagraża skoro wylosowała sztylet.
Sędzia po chwili do nich wrócił wraz z broniami, które wylosowali. Ha Nie podał srebrny sztylet, a Jong Minowi długą, dwu metrową włócznie z zakończeniem również srebrnym.
Obydwoje wiedzieli, ze to ostatnio pojedynek i jeśli chcą przejść dalej muszą pokonać przeciwnika.
Stanęli naprzeciw siebie gotowi do walki. Po usłyszeniu dźwięku rogu Jong Min zaczął atakować dziewczynę. Ha Na jak na razie postanowiła unikać ataków i samej nie atakować, gdyż pierwsze musiała obmyślić plan działania. Po kilku atakach Jong Mina dziewczyna zauważyła coś co mogło jej pomóc wygrać. Chłopak przyzwyczajony do walki z bliska słabo sobie radzi z atakami włócznią.
- To jest to, wystarczy mu tylko odebrać włócznie!- myśli dziewczyna uradowana.
Ale łatwiej pomyśleć niż zrobić to z tym małym sztyletem.
Ha Na w końcu jednak postanowiła zaryzykować, gdyż czuła na sobie wzrok swoich towarzyszy. Księżniczka podbiegła do Jong Mina unikając pierwszego ataku, włócznia dotknęła ziemi Ha Na wbiegła pod drążek włóczni i zahaczyła o nią swój sztylet po czym popchnęła Jong Mina w drugą stronę co sprawiło, że włócznia pod wpływem dwóch sił obróciła się i podskoczyła do góry. To była szansa dziewczyny by przechwycić ją, o czym doskonale wiedział Jong Min, więc zamiast wrócić po włócznie chłopak wyrwał z ziemi sztylet dziewczyny i czym prędzej natarł na nią. Ha Na widząc kątem oka chłopaka czuła że nie zdąży dotrzeć do włóczni, jednak nie miała wyboru. Szybko pobiegła do niej, była kilka metrów od swojej broni co by dała jej wygraną, gdy nagle zza jej pleców poczuła przeszywający ją podmuch sztyletu, na szczęście zrobiła szybki unik. Kucając koło włóczni z półobrotu wykopała z ręki chłopakowi sztylet, a wolną ręką chwyciła włócznie. Po chwili mierzyła już nią w przeciwnika.
Obydwoje wiedzieli, że to już koniec. Sędzia wydal sygnał z rogu, że to koniec tego starcia. Jong Min powoli już wstawał z ziemi pogodzony z przegraną. Ha Na nagle ujrzawszy coś szybko pociągnęła chłopaka za ramię i popchnęła go na bok. Koronowany książę nie wiedział o co chodziło, lecz nagle przed jego oczami przemknęła strzała. Uderzyła ona w ziemie mimo iż miała trafić w księcia. Kiedy strażnicy cesarscy zobaczyli tą strzałę chwycili za miecze zdejmując kapelusze skierowali swoje miecze ku fałszywej Na Ri i Yi Hanowi.
- Zamach na rodzinę cesarską? Tak jak myślałam...- stwierdza Hye Ri obserwując wszystko z dachu.
Hye Ri napięła łuk i wycelowała strzałą w jednego ze strażników, który trzymał nad fałszywą Na Ri miecz. Dziewczyna widząc, że strażnicy wyciągnęli miecze zaczęła się oglądać wokół za osobą co wypuściła wcześniejszą strzałę. Nagle zobaczyła kogoś zeskakującego z dachu poprzedniego budynku na dach kolejnego.
- A więc to on...- myśli dziewczyna biegnąc już za nim.
Tae Sanowi natomiast kazała zostać na dachu i w razie czego użyć łuku, gdyby sytuacja tego wymagała. Ha Na widząc co się dzieje w miejscu gdzie był Yi Han i Na Ri czym prędzej pobiegła w tamtą stronę. Przeskoczyła drewnianą barierkę i wskoczyła do pomieszczenia. Yi Han już tam walczył z rozbójnikami, natomiast Na Ri została porwana, Ha Na postanowiła pobiec za nią. Dogoniła rozbójników kilka metrów dalej, wyjęła miecz i kilkoma atakami pokonała najbliższych przeciwników lecz jeszcze zostało ich kilku. Rozbójnicy mimo iż byli ubrani w szaty straży to twarze mieli przewiązane czerwonymi chustami, a na głowie mieli czarne opaski z wygrawerowanym pół księżycem, podobnym do naszyjników Ha Ny i Hye Ri....

Koniec Rozdziału XXIV

Komentujcie, jak wam się podobało? :)