poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Nieznana Cesarzowa Ha Na Rozdział XXI







Dziewczyna nawet nie zauważyła, że zaczęło padać, przywiązana do słupa usnęła. Wtedy z cienia statku wyszedł stary pirat, któremu wcześniej groziła. Podszedł do Ha Ny i mocno się jej wpatrywał. Próbował sobie przypomnieć, gdzie niby ona go widziała. Wtedy ujrzał coś na jej szyi. Wyciągnął rękę i przytrzymał palcami naszyjnik dziewczyny.
- Półksiężyc z kamieniem na środku....- myśli pirat.
- Niemożliwe, więc ona jest...!- mówi wstrząśnięty.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Pirat słysząc, że ktoś nadchodzi szybko schował naszyjnik w swoim ubraniu. Kiedy się odwrócił ujrzał kapitana piratów, Hye Ri. Kobieta zaciekawiona co robi jej ojciec podeszła do niego i spojrzała również na śpiącą Ha Nę. 
- Coś się stało?- pyta kobieta.
- Yyy Nie... nic- odpowiada ojciec dziewczyny odchodząc zdezorientowany.
Hy Ri jeszcze przez chwile została koło księżniczki i wpatrywała jej się, ona również była ciekawa co takiego dziewczyna miała na myśli przez słowa, że jej ojciec zabił kogoś jej bliskiego... Mijały godziny, w końcu minęły dwa dni, a każdej nocy Hye Ri przychodziła do słupa, gdzie spała Ha Na i wpatrywała się w nią zastanawiając się nad jej słowami. W końcu dopłynęli na wyspę, gdzie piraci mieli oddać ich w ofierze tubylcom. Był ranek, na statku było dość tłocznie, gdyż piraci przenosili wszystkie rzeczy ze statku na ląd do ich kryjówki. Ojciec Hye Ri podszedł do Ha Ny, kiedy inni byli zajęci i w końcu postanowił się spytać kim jest osoba, którą niby on zabił. Ha Na na początku zignorowała starego pirata i nawet unikała jego wzroku, lecz kiedy przystawił jej do szyi miecz w końcu skierowała swój wzrok na niego. Jej oczy pałały wściekłością i nienawiścią.
- Moją siostrę, Na Ri..- mówi przez zęby dziewczyna.
Pirat po tych słowach wiedział już, że jego domysły były prawdą. Podeszła do nich Hye Ri i odwiązała ją z słupa, lecz za to związała jej ręce wraz z innymi jej towarzyszami. Cała czwórka były przywiązana do jednego sznura i ciągnięta na ląd. Kiedy zeszli ze statku przed ich oczami ukazało się małe miasteczko wyłącznie dla piratów, a w tyle na grubym drzewie był wybudowany z bambusów wielki dom . Tam właśnie się udali, przechodząc przez miasteczko Ha Na zauważyła, że jest tam mnóstwo piratów i to nie tylko ze statku Hye Ri. Atmosfera była dość nieprzyjazna, szczególnie, gdy pojawił się ktoś obcy, wszyscy wydawali się bardzo groźni. Kiedy Ha Na przechodziła koło jednej tawerny zobaczyła, że wokół niej zgromadziła się grupka piratów, która urządziła sobie zawody w rzucaniu nożami i siekierami. Hye Ri zamierzała jutro ich zaprowadzić do tubylców, lecz jak na razie wtrąciła ich do bambusowych klatek w kryjówce piratów.
W miasteczku trwało przyjęcie z okazji tego, że Hye Ri wróciła, gdyż była ona uważana za księżniczkę piratów ze względu na to, że była bardzo piękna, a do tego świetnie walczyła jak na kobietę. Wszyscy piraci pili w nocy oprócz jednego, a był nim ojciec Hye Ri. Kiedy nikt nie widział  wycofał się w cień i zniknął w uliczkach miasta. Po kilku minutach był już w pirackiej kryjówce, gdzie Hye Ri więziła Ha Ne i resztę. Stary pirat podszedł do klatki gdzie byli porwani. Kiedy księżniczka go zobaczyła od razu podbiegła do klatki, próbowała go dorwać swoimi rękami i udusić, lecz kraty blokowały jej pole manewru. Wtedy stary pirat zrobił coś czego nikt się nie spodziewał otworzył kłódkę od krat i uwolnił Ha Ne i resztę. Dziewczyna mimo iż na początku była tym zdziwiona to szybko podbiegła do niego i złapała go ręką za gardło. Podniosła go miażdżyła jego krtań. Se Hyun i Sung San próbowali ją powstrzymać, lecz nikogo nie słuchała.
- Śmierć za śmierć!- krzyczy dziewczyna.
Wtedy stary pirat ledwo oddychając wyciągnął z kieszeni naszyjnik w kształcie półksiężyca który przedtem zabrał z sypialni Hye Ri i pokazał go dziewczynie. Ha Na poluźniła swój uścisk i w końcu postawiła pirata na ziemię,
- Skąd ty to masz?- pyta zdezorientowana dziewczyna płacząc.
- To należy do twojej siostry, prawda?- pyta pewny odpowiedzi pirat.
Kiedy reszta usłyszała słowo "siostra" byli zdziwieni, oprócz Sung Sana, który doskonale znał całą historię więc wiedział dlaczego Ha Na tak się zachowuje.
- Hye Ri.. to twoja siostra..- mówi ze smutkiem pirat.
Ha Na była wstrząśnięta tym, na początku nie chciała uwierzyć w to, lecz naszyjnik był dowodem na to. Kiedy uświadomiła sobie, że jej siostra żyje czym prędzej chciała pobiec do niej i powiedzieć " Na Ri To ja twoja młodsza siostra Ha Na!", lecz zanim dziewczyna pobiegła stary pirat dodał.
- Nie marnuj sił na pójście do niej i tak cię nie rozpozna, bo straciła wszystkie wspomnienia od czasu zranienia się tamtego dnia, więc nawet nie pamięta, że ma siostrę...
Po policzkach Ha Ny spłynęły łzy, czuła, ze skoro tak się ma sytuacja lepiej będzie dla jej siostry żeby się nie dowiedziała kim jest, skoro teraz jest szczęśliwa. Dziewczyna szybko pozbierała się z rozpaczy i przez łzy stwierdziła, że muszą uciekać, gdyż z oddali było słychać nadchodzących piratów.
- Dziękuję za powiedzenie mi prawdy- mówi pokornie dziewczyna do starego pirata znikając w lesie.
Cała czwórka biegła najszybciej jak mogła, lecz przez to, że był środek nocy nic nie było widać i co chwile każdy potykał się o korzenie drzew. Piraci zorientowali się, że pojmani uciekli, więc zaczął się pościg. Przeciwnicy Ha Ny i jej towarzyszy świetnie znali te lasy, więc bez problemu odnajdowali się w ciemności, przez co mogli biec szybciej.
Ha Na z daleka słyszała rozkazy siostry. Wszystkim bardzo trudno było się ukryć, lecz nagle Tae San zobaczył w oddali jaskinie na zboczu wodospadu zaproponował, żeby tam się schować. Również zaproponował, że odwróci uwagę piratów w tym czasie.
- Dlaczego miałbyś to robić? - pyta zdziwiona Sung San.
- Jestem za was odpowiedzialny, ponieważ jestem kapitanem statku na którym mieliście dopłynąć na Jeju- stwierdza dumnie Tae San znikając za drzewami. Pozostała trójka pobiegła w stronę jaskini, z daleka słyszeli, jak ich kapitan odwraca uwagę piratów. Kiedy w końcu tam dotarli weszli w sam głąb jaskini. Ha Na usłyszała piratów przy jaskini, więc zarządziła by się cofnąć jak najgłębiej, w końcu jednak dziewczyna nie zauważyła przykrytego dołu i cała trójka wpadła do niego. Dół był dość głęboki, więc nie mogli z niego wyjść. Po chwili Sung San i Se Hyun podnieśli głowy i ujrzeli na krawędzi dołu Hye Ri wraz z piratami.
- Jak nas znalazłaś?- pyta nie dowierzając Ha Na.
Wtedy z tłumu wyszedł całej trójce znajomy Tae San.
- No kapitanie jak zawsze świetna robota! - mówi jeden z piratów do Tae Sana,
- Zdrajca! - krzyczy Se Hyun zdenerwowany.
Tae San się tylko uśmiechnął i stwierdził, że takie jest życie. Hye Ri od razu kazała wyjąć z dołu ich "gości" i zarządziła, że dzisiaj jeszcze ta trójka zostanie złożona w ofierze tubylcom.
Na te słowa Ha Na, Sung San i Se Hyun byli przerażeni. Znowu całą trójką byli przywiązani za nadgarstki do długiej liny i ciągnięci przez las, tym razem jednak musieli przejść pół wyspy by dotrzeć do wioski tubylców. Kilkanaście minut później dotarli do wiszącego mostu z drewna, który dzielił dwie części wyspy na piracką i tą dla tubylców. Po drugiej strony mostu stali strażnicy, którzy widząc przybyszów zawołali po swojego kapłana, gdyż domyśleli się, że piraci mają zamiar ofiarować im związanych ludzi.
- Dotrzymuje warunków umowy i ofiaruje wam tych ludzi - mówi dostojnym głosem księżniczka piratów.
Kapłan popatrzył na nich i potrząsnął głową z niezadowoleniem.
- To jest mnie niż ostatnio... umowa będzie unieważniona - mówi grożąc piratom kapłan.
Hye Ri dość to poirytowało, więc wpadła na pewien pomysł.
- Więc weźcie też sobie jego- mówi przyciągając do kapłana Tae Sana.
Kapitan nie mógł uwierzyć w to co robi Hye Ri.
- Jak możesz, przecież mieliśmy umowę?!
- Jestem piratem, a nie urzędnikiem - śmieję się dziewczyna pogardliwie.
Kapłan przyciągnął do siebie Tae Sana, obejrzał go i zgodził się dalej utrzymać porozumienie z piratami, jednak Tae San czuł się zdradzony, szybko wyszarpał się z uścisku kapłana i podbiegł do odchodzącej Hye Ri. W biegu wyjął miecz.
- Uważaj! - krzyczy Ha Na biegnąc w jej stronę.
Hye Ri słysząc ostrzeżenie Ha Ny odwróciła się, lecz było za późno na mieczu była już krew tyle, że nie jej tylko krew Ha Ny, gdyż dziewczyna podbiegła i ochroniła siostrę przed śmiertelnym atakiem w plecy. Ha Na opadła na ziemię, a jej imię wykrzykiwali z niepokojem Sung San i Se Hyun.
Hye Ri zdziwiona tym co się stało kucnęła koło dziewczyny.
- Czemu to zrobiłaś?- pyta zdezorientowana księżniczka piratów.
- Kiedyś przeze mnie zostałaś ranna, więc tym razem chciałam cię uratować, nie tak jak ostatnio.... - mówi Ha Na drżącym głosem.
Hye Ri nie wiedział co dziewczyna przez to miała na myśli, lecz zanim cokolwiek więcej usłyszała kapłan wziął ją na ręce i wraz z innymi jej towarzyszami przywiązanymi do liny zaprowadził do wioski, gdzie mieli zostać zabici.
Kapitan piratów całą drogę powrotną zastanawiała się nad słowami Ha Ny. Nawet nie spostrzegła, gdy doszła już do wioski pirackiej. Weszła do domu z bambusa i położyła się na łóżku, wtedy do jej pokoju wpadł zaniepokojony ojciec dziewczyny.
- Coś ty zrobiła?! Jak mogłaś ich oddać tubylcom.... - krzyczy stary pirat.
Hye Ri nie miała pojęcia czemu jej ojciec tak się zachowywał, lecz po chwili obydwoje się uspokoili. Stary pirat wyjął ze swoich ubrań naszyjnik Ha Ny, który zabrał jej, gdy spała przywiązana do słupa.
- Ten naszyjnik jest podobny do mojego - mówi zdziwiona Hye Ri.
Dziewczyna zdjęła z szyi swój naszyjnik, który wcześniej jak jej nie było odłożył na miejsce jej ojciec. Wzięła go do ręki, a potem wzięła naszyjnik, który trzymał jej ojciec. Hye Ri przystawiła je do siebie i naszyjniki razem zbudowały całość. Przedstawiały on pełnie księżyca z rubinem na środku. Księżniczka piratów widząc to nagle poczuła zawroty głowy. Wiele obrazów i głosy ludzi nagle powrócił jej do głowy. Odzyskała swoje wspomnienia z dzieciństwa...
- Skąd masz ten naszyjnik?- pyta zdezorientowana dziewczyna.
- Należy on do Ha Ny, twojej siostry, którą właśnie oddałaś w ofierze tubylcom...


Koniec Rozdziału XXI

niedziela, 28 sierpnia 2016

Strobe Edge




Streszczenie:


Ninako jest w pierwszej klasie liceum, zawsze jadąc do szkoły widzi Rena, chłopaka z jej szkoły, w końcu zakochuje się w nim. Kiedy jednak wyznaje mu swoje uczucia, dziewczyna dowiaduje się, że chłopak kocha już inną... Ninako jednak przykuła uwagę jednego z popularnych chłopaków w szkole, który dawnej był przyjacielem chłopaka, któremu Ninako wyznała uczucia., czy pozwoli on jej zapomnieć o Renie?..

Czy Ren zakocha się w Ninako? Czy dziewczyna wybierze przyjaciela chłopaka? Kto jest dziewczyna Rena? 


Kadry z dramy:














 Moja opinia:


Pomysł na film nie jest niczym oryginalnym, ale uważam, że sama naturalność i prostota tej produkcji sprawia, że miło się ją ogląda, ponieważ bazuje ona na szkolnej miłości, która mogła przytrafić się każdemu. Nic tam nie było sztucznego, po prostu samo życie (oczywiście japońskie XD)  W filmie bardzo polubiłam obydwóch chłopaków, a już szczególnie przyjaciela głównego bohatera ( jednak mam second lead syndrome :D) 


Wątki romantyczne były bardzo sympatycznie, produkcja wcale nie nudziła, wręcz przeciwnie miło spędziłam z nią czas, więc mogę z czystym sercem polecić ten szkolny romans ^^ 

Ocena: 8/10
Gatunek: Romans, Szkoła, 
Rok produkcji: 2015


Trailer:






W rolach głównych:



Sota Fukushi jako Ren Ichinose


Kasumi Arimura jako Ninako Kinoshita


Yuki Yamada jako Takumi Ando


Pretend Idol Rozdział IV





Seo Hyun wstała, a wtedy chłopak nałożył jej ręcznik na włosy i potarł rękami. Seo Hyun poczuła się dość niezręcznie, lecz nie przeszkodziła chłopakowi, gdyż od bardzo dawna nikt o nią nie dbał i się nią nie interesował.Więc w tamtym momencie poczuła się wyjątkowo. Nagle biały ręcznik opadł z głowy dziewczyny na jej szyje, a za nim ręce chłopaka. Seo Hyun spojrzała na niego on również był cały mokry, wtedy przypomniała sobie jak ją uratował, była ciekawa czemu wskoczył do tak zimnej wody dla osoby, której nie znał...Chłopak spojrzał w oczy Seo Hyun i poczuł jakby był oczarowany jej urokiem. Powoli schylał swoją twarz w stronę ust dziewczyny, aż w końcu dzieliły ich tylko kilka centymetrów. Miał zamiar ją pocałować.... Seo Hyun jednak się opamiętała i chciała uderzyć chłopaka, lecz on złapał jej rękę w trakcie zamachu i odsunął swoją twarz lekko.
- A właśnie.. powiedziałaś mi swoje imię wcześniej, ale jeszcze nie znasz mojego...- mówi uwodzicielskim głosem chłopak.
- Mam na imię Jun.. lepiej zapamiętaj to imię, gdyż będziesz śnić o mnie po nocach - dodaje chłopak i mrugnął do niej.
Ten gest i słowa sprawiły, że serce dziewczyny mocniej zabiło....

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Seo Hyun była zszokowana zachowaniem chłopaka. A z drugiej strony nie wierzyła, że słowa takiego playboya poruszyły jej serce. Chłopak oddalił się od uczennicy i zaparzył jej herbaty. Seo Hyun położyłą swój telefon na ławie obok telefonu Hyun Mina i wytarła ręcznikiem jeszcze raz włosy. Obydwoje usiedli w kuchni przy czarnym stole.  Zapach herbaty o smaku owoców leśnych rozniósł się po całym domu. Jun usiadł na krześle i gestem pokazał by dziewczyna do niego dołączyła. W ciszy pili gorącą herbatę, lecz po chwili odezwał się Jun.
- Co cię łączy z moim bratem- pyta pewnym głosem chłopak.
- Jesteśmy tylko sąsiadami...- stwierdza jednomyślnie dziewczyna.
Jun zdziwił się tą odpowiedział, nie myślał, że dziewczyna mogłaby być sąsiadką Hyun Mina. Jeszcze przez chwilę porozmawiali, lecz Seo Hyun stwierdziła, że czas się zbierać do siebie do domu, więc wróciła do salonu, wzięła swój biały telefon i już miała wychodzić, gdy nagle coś pod ławą, gdzie był telefon dziewczyny przykuło jej uwagę. Były to ulotki z jakiegoś programu rozrywkowego.
- Pretend Idol..?- mówi cichym, pytającym głosem.
Kiedy zobaczyła, że jest to program dla osób chcących być idolami na początek przypomniało jej się, co dzisiaj usłyszała w szpitalu. Jej marzenia o byciu piosenkarką mogą być pogrzebane z innymi nieosiągalnymi pragnieniami. Kiedy miała już odstawić ulotkę zobaczyła, że do tego programu idzie się jako osoba anonimowa, więc nie trzeba mieć zaświadczenia lekarskiego, ani przechodzić żadnych testów. Dziewczyna po kryjomu wzięła jedną ulotkę i schowała do kurtki. Szybkim tempem wróciła do domu i położyła się spać. Leżąc na łóżku przyglądała się dalej tej ulotce, aż zasnęła. Następnego dnia Hyun Min wstał z samego rana, pamiętał, że wczoraj dużo wypił, więc nie wiedział dlaczego nie ma kaca.. Chłopak wstał i dopiero po chwili zrozumiał, że leży w swoim salonie, lecz jednego nie mógł zrozumieć, kto go tutaj przyniósł. Chłopak nastawił wodę na herbatę i poszedł do swojego pokoju się przebrać. Nagle zobaczył, że ktoś leży na jego łóżku. Chłopak pierwszę się bardzo wystraszył widząc kogoś na jego łóżku, lecz gdy odrzucił kołdrę strach przemienił się w zdziwienie.
- Jun?!- mówi zdziwiony Hyun Min.
Jun słysząc głos brata otworzył lekko oczy i tuląc się do poduszki udawał, że dalej śpi, jednak Hyun Min nie dał się nabrać i zrzucił go z łóżka wraz z kołdrą. Gwiazdor od razu zaczął się wypytywać brata co on tutaj robi. Jun wyjaśnił mu wszystko. Hyun Min nie wiedział czy powinien być zażenowany tym z jakiej strony pokazał się swojej sąsiadce, czy powinien być zły na siebie, że doprowadził siebie do takiego stanu. Obydwaj bracia poszli do kuchni, gdzie Jun przygotował śniadanie, gdyż jego zdolności kulinarne były na bardzo wysokim poziomie. Razem usiedli przy stole.
- Powinieneś podziękować Seo Hyun, że ci pomogła, bo ja na jej miejscu bym cię tam zostawił pijanego- śmieje się Jun.
Hyun Min wiedział, że powinien to zrobić, lecz jak na razie był trochę zażenowany wczorajszą sytuacją by ją teraz spotkać.
- A właśnie, twój kod do drzwi.. jest taki sam jak w poprzednim mieszkaniu, czemu go nie zmieniłeś?- pyta zaciekawiony Jun jedząc chleb.
- Urodziny Se Rin, racja? - dodaje Jun.
- Se Rin to nadal jedyna kobieta, którą kochałem, więc nie wtrącaj się do tego...- mówi oschłym głosem Hyun Min.
- Powinieneś w końcu o niej zapomnieć, ona jest teraz w Los Angeles i nie wiadomo kiedy wróci..- stwierdza obiektywnie Jun.
Hyun Min tylko przemilczał to i jadł dalej.
Seo Hyun była spóźniona, więc szybko wstała i się ubrała. Nawet nie zdążyła zjeść śniadania. Szybko otworzyła bramę i już miała biec, gdy na jej drodze znalazł się Hyun Min. Chłopak był ubrany w jeansy i turkusową bluzę z czarnymi napisami. Piosenkarz widząc, że dziewczyna jest dość zabiegana zaproponował by ją podwieźć do szkoły, gdyż przy okazji chciał z nią porozmawiać. Seo Hyun na początku nie wiedziała co ma odpowiedzieć, lecz czas uciekał, a ona miała dzisiaj ważny test, więc zgodziła się na propozycję chłopaka. Obydwoje wsiedli do srebrnego auta i skierowali się w stronę szkoły dziewczyny.
- Jeśli chodzi o wczoraj to... dziękuję- mówi zakłopotany chłopak przypominając sobie co się wczoraj stało.
- Nie masz za co dziękować, w końcu ostatnio to ty zadbałeś o mnie i zabrałeś mnie do szpitala, mimo iż nic mi nie było- mówi śmiejąc się dziewczyna.
Te słowa sprawiły, ze nawet Hyun Min się uśmiechnął. Po kilku minutach dojechali do szkoły, Seo Hyun podziękowała chłopakowi za fatygę. Dziewczyna zobaczyła znajoma twarz koło bramy szkoły.
- Co tutaj pani doktor robi?- pyta zaciekawiona dziewczyna.
- Przyszłam, żeby ci coś powiedzieć, czy masz może chwilę?- mówi lekarka cichym głosem.
Niestety dziewczyna powiedziała jej, że śpieszy jej się z powodu testu, jednak umówiły się na spotkanie zaraz po nim. Seo Hyun weszła do klasy obok swojej ławki widziała siedzącego Kang Woo, który najwyraźniej sumiennie nad czymś myślał. Seo Hyun usiadła w swojej ławce w tym samym momencie przyszedł nauczyciel i rozdał testy z biologii. Po godzinie wszyscy już skończyli pisać i zaczęły się rozmowy na temat egzaminu semestralnego, który miał być w przyszłym miesiącu. Seo Hyun nie była zbytnio nim przejęta, lecz obawiała się jedynie egzaminu z angielskiego...
Kang Woo obrócił się do koleżanki i chciał jej coś powiedzieć, lecz Seo Hyun przypomniała sobie, że była umówiona z lekarka, więc przeprosiła chłopaka i wyszła ze szkoły. Zgodnie z tym jak się umówiła z panią doktor poszła do kawiarni naprzeciwko szkoły, gdzie zastała lekarkę pijącą kawę. Kobieta pokazała gestem by usiadła i zamówiła dla niej sok pomarańczowy.
- Zastanawiałam się nad tym co wczoraj mi powiedziałaś o tym, że chciałabyś być idolką...- mówi pewnym głosem lekarka.
- Myślę, że jest jeden sposób, tylko mimo wszystko jest on dość niebezpieczny. Przedstawiam ci go, ponieważ nie masz nikogo bliskiego, kto by w razie komplikacji wniósł skargę na tą firmę- dodaje niepewnie.
Seo Hyun była dość zaciekawiona tym co mówi lekarka, nie czuła się urażona, że powiedziała, że nie ma opiekuna, ponieważ teraz w jej uszach brzmiało tylko to, że jest jakiś sposób by jej pomóc spełnić marzenia. Lekarka wyciągnęła z torebki pudełko z tabletkami i podała je dziewczynie.
- Są to tabletki, które maja pomóc wyleczyć niewydolność serca, ale są one na razie w trakcie analizy, więc nie wiemy jak będą działać.
- Nie wiem do końca czy jest to lekarstwo czy trucizna, ale albo cię uratuje, albo zabiję…- stwierdza poważnie kobieta.
Uczennica popatrzyła na tabletki dość ostrym wzrokiem, ale po chwili złagodniał on. Dziewczyna zrozumiała, że przecież i tak nie ma nic do stracenia, skoro i tak za niecały rok umrze. A może akurat te leki pomogą jej spełnić jej marzenie.
Seo Hyun wyciągnęła ulotkę programu Pretend Idol i pokazała ją lekarce.
- Czy one pomogą mi bym tam wystartowała? - pyta niepewnie uczennica.
- Tabletki działają tak, że sprawiają, że twoje serce działa prawidłowo przez cały dzień, lecz po jakimś czasie nawet jedna tabletka może okazać się przyczyną śmierci....- tłumaczy lekarka.
- Czyli masz na myśli, ze jeśli będę je brać codziennie to będę mogła brać udział w programie, ale potem może wystąpić ryzyko, że przez te tabletki moja data śmierci nadejdzie wcześniej, tak mam to rozumieć?- pyta niepewnie dziewczyna.
- Dokładnie tak. Tabletki teraz ci pomogą, ale potem są dwa wyjścia, albo one wyleczą cię, lub sprawią, że szybciej umrzesz...- odpowiada lekarka podsuwając dziewczynie umowę.
Lekarka wytłumaczyła jej, że jest to umowa, która mówi, że nikt nie będzie mógł pozwać firmy tych tabletek za to, że ich produkt wywołał śmierć lub inne komplikacje.
- Możesz tylko to podpisać i wziąć te tabletki, sama zdecydujesz, czy je połkniesz i zaryzykujesz- stwierdza lekarka dając jej długopis.
Seo Hyun wzięła długopis drżącą ręką i podpisała się na kontrakcie. Nie wiedział czy robi do końca coś słusznego, lecz wierzyła, że dzięki temu może spełnić marzenie. Dla niej ryzyko nie było ważne.
Kiedy uczennica podpisała papier lekarka powiedziała jej by brała tabletkę raz dziennie, aż do skończenia się ich, oprócz tego Seo Hyun miała przychodzić na wizyty kontrolne do szpitala co tydzień. Dziewczyna wzięła tabletki i wyszła z kawiarni skierowała się na najbliższy przystanek autobusowy. Siedząc tam nagle z zamyślenia dziewczynę wyrwał dzwoniący telefon. Jednak coś było nie tak...
- To nie mów dzwonek..- myśli dziewczyna skołowana.
Odebrała telefon. Dzwonił Hyun Min, kiedy usłyszał głos dziewczyny był bardzo zdziwiony, lecz wytłumaczył jej, że w jakiś dziwny sposób zamienili się telefonami. Kiedy Seo Hyun to usłyszała próbowała sobie przypomnieć kiedy niby coś takiego mogło się stać i wtedy zrozumiała, że kiedy wychodziła wczoraj z domu piosenkarza musiała wziąć zły telefon z ławy.
- Przepraszam, nie mogę teraz przyjechać po swój telefon, bo jestem w trakcie nagrywania teledysku, czy nie przeszkadzało by ci jeśli byś mi go przywiozła na plan?- pyta Hyun Min.
Seo Hyun nie miała nic przeciwko, więc wsiadł do autobusu, który zabierze ją do miejsca, gdzie był idol. Znajdował się on w jednym z portów, więc dziewczyna zanim tam dojechała musiała spędzić chwilę w autobusie. Kiedy dojechała z daleka mogła rozpoznać, gdzie są zdjęcia do teledysku chłopaka. Szybko poszła w tamto miejsce, lecz ochroniarze ją zatrzymali, na szczęście Hyun Min ujrzał ją, gdyż była kilkanaście metrów dalej i zarządził przerwę obiadową. Całej ekipie spodobał się ten pomysł i wszyscy się udali do pobliskiego dużego magazynu, gdzie obiad już czekał na wszystkich. Scenografia teledysku była w stylu gangsterskim, gdyż wszystko kręcili w jednym z magazynów. W beczkach znajdował się ogień, a benzyna była wszędzie porozlewana, gdyż teraz miała być jedna ze scen w której benzyna zostaje podpalona. Seo Hyun i Hyun Min zostali w magazynie, gdzie przedtem zespół Alfa robił zdjęcia.
- Proszę twój telefon- mówi dając telefon chłopakowi.
To samo zrobił piosenkarz. Bardzo podziękował dziewczynie za fatygę, wytłumaczył jej, że dzisiaj miał do niego zadzwonić bardzo ważny producent muzyczny, więc musiał mieć telefon przy sobie. Kidy Seo Hyun odwróciła się, zahaczyła plecakiem o wystające deski, które spadły na wyjście, a za nimi spadły kontenery trzymane na nich. Wejście było zablokowane. Po chwili Hyun Min dostrzegł, że jeden z kontenerów uderzył o beczkę i przewrócił ją. Benzyna zaczęła się palić. Ogień szedł po benzynie jak iskra po sznurku do dynamitu. Hyun Min i Seo Hyun byli przerażeni. Czuli że zaraz może to wybuchnąć, a oni nie mają gdzie uciec....

Koniec Rozdziału IV

Co myślicie? :) 

Who Are You?



Streszczenie:

Narzeczony Shi On ginie na jej oczach podczas prowadzenia śledztwa nad przemycaniem narkotyków. Kobieta będąc tam sama zostaje ranna i zapada w śpiączkę. Po sześciu latach budzi się i odkrywa, że potrafi widzieć duchy, jednak wszystkie jej wspomnienia z wypadku zniknęły. Mimo iż na początku duchy przerażają ją i próbuje ich unikać, to z czasem zaczyna im pomagać rozwiązywać różne sprawy, przez które duchy nie mogły odejść. Shi On zostaje przeniesiona do departamentu rzeczy znalezionych, gdzie pracuje detektyw Gun Woo. Chłopak wierzy tylko w to co widzi, więc uznaje kobietę za wariatkę rozmawiającą z powietrzem, lecz przez Shi On również i on zaczął jej pomagać rozwiązywać zagadki związane z duchami. Niestety to, że Shi On widzi umarłych rozprzestrzeniło się wśród duchów i zaczęło ich przybywać coraz więcej, a jednym z nich był były narzeczony dziewczyny, który zginął sześć lat temu....  

Co się stało sześć lat temu i dlaczego narzeczony Shi On zginął? Jak długo będzie dziewczyna widzieć duchy? Czy Shi On znowu będzie mogła się zakochać? 



Kadry z dramy:










WAY 35




WAY Finale EP

Moja opinia:


Do produkcji zachęcił mnie Taec Yeon, który grał teraz w dramie Let's fight ghost. Tam gra bardzo podobną rolę, więc byłam ciekawa jak zagrał w tej produkcji. Ogólnie fabuła jest bardzo podobna do Master Of The Sun, więc fanom tej produkcji się spodoba ta drama. W rolach głównych obsadzili dość nowych aktorów, ponieważ aktorka, która gra główną bohaterkę zazwyczaj gra role drugoplanowe, więc tym razem to coś nowego. 
Gun Woo był postacią bardzo zabawną, z każdą chwilą zdobywał moją sympatię :D Jego umiejętności aktorskie może nie są jakieś genialne, ale miło się ogląda dramę z tym aktorem. 
Co do głównej bohaterki Shi On była postacią świetnie zagraną przez Yi Hyun. Z tą produkcją aktorka zyskała moje uznanie, bo zawsze w dramach jej nie lubiłam, bo grała te dziewczyny co kradną głównego bohaterka :D 


Wątek romantyczny Shi On i Gun Woo był bardzo delikatny, ale z każdym odcinkiem przy końcu stawał się coraz ciekawszy. Uwielbiałam te ich sceny, gdzie byli razem, bo albo było bardzo romantycznie, albo było można się pośmiać ^^ Jeśli chodzi o narzeczonego Shi On to bardzo go lubiłam i zawsze kiedy się pojawiał było mi go szkoda, na sam koniec aż płakałam ;(


Ogólnie drama według mnie jest bardzo dobra, mimo, że fabuła nie jest czymś zadziwiającym, to jednak nie nudziła widza wręcz przeciwnie, ciekawiła z każdym odcinkiem. 

Ocena: 9/10
Gatunek: Dramat, Fantasy, Horror, Romans
Liczba odcinków: 16
Rok emisji: 2013

Muzyka z dramy:


"Because Love Grows"


"Look At You"


Zdjęcia z planu:








Trailer:


<3


W rolach głównych:



Ok Taec Yeon  jako Detektyw Cha Gun Woo



So Yi Hyun jako Detektyw Yang Shi On


Kim Jae Wook jako Lee Hyung Joon

środa, 24 sierpnia 2016

Nieznana Cesarzowa Ha Na Rozdział XX





Po krótkiej sprzeczce doszli do wniosku, że Ha Na będzie w jednej kajucie z Sung Sanem,a Se Hyun będzie w kajucie z kapitanem.
Ha Na jak i Sung San czuli się trochę zakłopotani, ale chłopak był przynajmniej spokojniejszy, że dziewczyna będzie z nim. Nastała noc. Ta pora na morzu jest naprawdę wspaniała, ponieważ można odczuć na statku nocną bryzę, oraz zobaczyć niebo pełne gwiazd. Ha Na poszła na sam początek statku i przyglądała się wodzie, myślała nad swoim życiem, jak i nad tym, ze znowu los sprawił, że spotkała Sung Sana.
- Na szczęście on nie wie, że to ja..- myśli dziewczyna.
Sung San z daleka zauważył wpatrującą się w wodę księżniczkę, podszedł do niej, lecz nie wiedząc co powinien powiedzieć stanął naprzeciwko i wpatrywał się również w gwiazdy. Wtedy Ha Na słysząc kroki odwróciła się i jej twarzy ukazał się Sung San z profilu. Jego twarz oświetlona przez księżyc naprawdę poruszyła serce dziewczyny. Najwyraźniej stara miłość nie wygasła...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ha Na zrozumiała, że nadal do niego coś czuła, ale wiedziała, że musi o tym zapomnieć, ponieważ teraz nie było czasu na romanse. Najważniejsze teraz było zdetronizowanie fałszywej Na Ri i zabicie ministra Oha. Dziewczyna jeszcze przez chwile popatrzyła w gwizdy po czym poszła w stronę swojej kajuty. Zrobił to samo Sung San. Kajuta była dość mała, więc łóżka były dość blisko siebie, co wprawiało w zakłopotanie obydwoje. Wnętrze statków było wykonane na wzór statków z dalekich krajów, które czasami przypływały do Japonii za sprawą handlu różnymi rzeczami. Dziewczyn oparła swój miecz i strzały z łukiem, jakie miała przywieszone na plecach o ścianę i położyła się. Tak samo zrobił generał.
- Dlaczego zaproponowałeś admirałowi byśmy byli z Se Hyunem reprezentantami? - pyta cicho chłopka Ha Na.
- To dlatego, że.... obydwoje świetnie walczycie, a tam, gdzie zmierzamy potrzebna będzie znajomość sztuk walki..- mówi generał zastanawiając się by nie powiedzieć niczego za dużo.
Ha Na nie spodziewała się takiej odpowiedzi, więc była dość zdziwiona.
- A poza tym przypominasz mi pewną dziewczynę, którą bardzo kochałem w przeszłości, więc chciałem ci pomóc..- dodaje chłopak obracając się na drugi bok z uśmiechem.
Przez te słowa Ha Na zrobiła się cała czerwona, czuła się jakby miała gorączkę, więc szybko wstała i wyszła z kajuty pod pretekstem, że chce się czegoś napić. Sung San jedynie podążył wzrokiem za odchodzącą dziewczyną wciąż się uśmiechając. Teraz był pewien, że to jest na pewno Ha Na.
Dziewczyna wyszła spod pokładu i zaczęła szukać na statku jakiejś wody pitnej, w końcu za drzwiami zobaczyła beczułkę z kranem i butelki obok, więc Ha Na wzięła jedną butelkę, napełniła ją i zaczęła pić. Czuła, że ta woda jest wyjątkowo dobra, więc wypiła jeszcze jedną butelkę. Nagle jednak osunęła się na ziemię pół przytomna. Sung San po jakiejś godzinie pomyślał, że to stanowczo za długo jak na napicie się czegoś, więc poszedł poszukać dziewczyny. Wyszedł na pokład i rozejrzał się. W końcu ujrzał za drzwiami leżącą Ha Nę. Szybko podbiegł do niej i uklęknął.
- Nic ci nie jest?! - pyta zaniepokojony.
- OOO Sung San, prawda? Rany, nawet w świetle księżyca widać jaki jesteś przystojny- śmieje się dziewczyna.
- Siadaj, siadaj...- dodaje klepiąc ręką po miejscu obok niej.
- Coś ty wypiła, przecież to jest rum.... - myśli chłopak patrząc na resztę picia w butelce.
Sung San wziął dziewczynę i chciał zanieść ją do ich kajuty, lecz Ha Na wyrwała się i zaczęła biegać po pokładzie wychylając się za burtę, ręką pokazywała na pływające ryby.
- Patrz! Latająca ryba! WOWW- krzyczy dziewczyna do chłopaka.
Po chwili jednak księżniczka zatoczyła się, gdyż zakręciło jej się w głowie. Sung San szybko podbiegł do niej i ją złapał, bo w przeciwnym wypadku wpadła by do oceanu. Ha Na była tak pijana, że zezłościła się na chłopaka i próbowała go przewrócić kopnięciem w nogę, lecz nie trafiła sobie w nogę, tylko w powietrze, a przez zamach zrobiła obrót i o mało nie upadła, lecz Sung San ją złapał po raz kolejny. Ha Na upadła na niego, a nie na deski pokładowe. Przez chwile obydwoje tak leżeli. To pierwszy raz, kiedy Ha Na tuliła się do chłopaka, więc nawet jemu nie przeszkadzało to by pozostali tak jeszcze przez chwile. Lecz w końcu dziewczyna lekko podniosła głowę i przed swoimi oczami zobaczyła twarz leżącego Sung Sana na którą opadały jej czarne włosy. Między ich twarzami było zaledwie kilka centymetrów. Ha Na uśmiechnęła się lekko i zatraciła się pomiędzy snem, a jawą. Zapomniała o wszystkim, a przede wszystkim o tym, że powinna udawać, że nie zna generała. Dziewczyna spojrzała w oczy chłopakowi i pocałowała go... Sung San zdziwiony całą sytuacją leżał w bez ruchu, lecz szybko obydwoje wstali, gdyż dziewczyna wróciła do zmysłów, lecz dalej zachowywała się jak osoba pijana. Sung San był dość zakłopotany, lecz i tak zaprowadził dziewczynę do kajuty. Położył ją na jej łóżku i sam poszedł się położyć do siebie. Jednak po chwili chłopak usłyszał, że dziewczyna wstała, dalej zawracając się szła w jego stronę. W końcu położyła się koło niego i mocno go przytuliła. Sung San był dość poruszony. Zrozumiał, że nawet jeśli każe jej wracać do siebie to przez ten rum będzie dalej pijana i będzie do niego przychodzić, więc pozwolił jej spać koło niego.
- Alkohol naprawdę sprawia cuda- śmieję się w myślach chłopak patrząc na tuląca się do niego dziewczynę.
Obydwoje zasnęli i resztę nocy spali w tym samym łóżku. Powoli nastał ranek i poranna bryza owiewała wszystkie kajuty. Ha Na otworzyła oczy i ku jej zdziwieniu nie była w swoim łóżku tylko w łóżku Sung Sana.
- Co to ma być?! - krzyczy Ha Na widząc koło siebie Sung Sana.
Chłopak otworzył oczy i ujrzał wystraszoną dziewczynę.
- Nie krzycz tak z samego rana...mogłaś wczoraj nie pić tego rumu, przynajmniej nie przyklejałabyś się do mnie tak całą noc. - stwierdza śmiejąc się chłopak.
Ha Na była zdezorientowana, lecz po chwili przypomniała sobie wszystko. Była bardzo zażenowana, szybko wyskoczyła z łózka chłopaka i przeprosiła za wszystko, w myślach jednak miała nadzieję, że Sung San w dalszym ciągu nie domyślił się kim ona jest....
- Nie martw się wczoraj byłem tak zmęczony pilnowaniem ciebie, że mało dzisiaj pamiętam- kłamie generał.
Po chwili do ich kajuty wpadł Se Hyun bardzo zdenerwowany.
- Piraci nas atakują! Kapitan zarządził gotowość do walki!- krzyczy zdenerwowanym głosem Se Hyun.
Ha Na i Sung San od razu chwycili za miecze i pobiegli wraz z Se Hyunem do kapitana. Tae San był zajęty wydawaniem rozkazów, lecz podszedł do Ha Ny i jej towarzyszy.
- Przygotujcie się za chwile rozpocznie się tutaj walka na śmierć i życie!- stwierdza doniosłym i poważnym głosem kapitan statku. Wszyscy czekali już z wyciągniętymi mieczami. Kilkanaście metrów od statku admirała był statek piracki z charakterystyczną czarną flagą z czaszką.
Statek piracki podpłynął jak najbliżej statku Tae Sana. Na linach jednego z żagli piratów było widać wysoką kobietę o długich czarnych włosach, miała na sobie ubrania podobne do ubrań Ha Ny i Se Hyuna. Piraci przeskakiwali na statek Tae Sana i zaczęła się walka. Przewagę jednak mieli piraci. Ha Na wraz z towarzyszami walczyła ile mogła, lecz większość ich ludzi została już zabita, więc coraz więcej przeciwników ich atakowało, dlatego też powoli nie dawali rady odpierać ataków. W końcu na statku Tae Sana pojawił się kapitan piratów. Była to kobieta, którą wcześniej Ha Na widziała trzymającą się żagla.
Kapitan piratów zaczął atakować, nawet Ha Na zrozumiała, że ta kobieta jest niczym mistrzyni szermierki, oczywiście z zagraniami rozbójników. W końcu przyszedł czas by Ha Na się z nią zmierzyła. Obydwie walczyły zaciekle. Ich miecze jednak krzyżowały się z każdym uderzeniem. W końcu po kilkunastu minutach kobieta pozbawiła Ha Ne miecza. Już chciała jej podciąć gardło, gdy Tae San krzyknął do niej, że są oni honorowymi gośćmi na statku. Kiedy kapitan piratów to usłyszał od razu odsunął miecz i kazał wszystkich związać.
- Spalcie ten statek, a te czwórkę weźcie na nasz statek, pod pokład do cel!- rozkazuje kobieta.
Ha Na i reszta kilka minut potem byli pod pokładem statku piratów. Słyszeli, jak zatapiają ich statek, co znaczyło, że teraz nie maja jak uciec.
- Dlaczego powiedziałeś tej kobiecie, że jesteśmy honorowymi gośćmi ? - pyta Sung San spokojnym tonem.
- Jeśli bym tego nie zrobił już by was pozarzynali i wyrzucili do oceanu...- stwierdza Tae San.
- Piraci kierują się kodeksem, który mówi, że kapitana i ważne osoby nie mogą zabić aż nie dopłyną do ich tajemnej kryjówki na jakiejś wyspie- dodaje.
- Ale czemu dopiero na wyspie?- pyta się dociekliwa Ha Na.
- Ponieważ...... tam są plemiona koczownicze do których należy wyspa, piraci więc by utrzymać z nimi dobre stosunki by pozwolili im korzystać z jednej części wyspy muszą im oddawać kapitana i ważne osoby ze statku, który obrabowali, jako daninę....- tłumaczy kapitan.
- Więc masz na myśli, że zostaniemy zjedzeni?! - pyta przerażony Se Hyun.
- Coś poniekąd, ale pierwsze zazwyczaj smażą swoje ofiary...- odpowiada na pytanie Tae San.
Tym zdaniem jednak nikogo nie pocieszył, wszyscy byli przerażeni. Teraz wiedzieli, że muszą stąd uciekać, jak najszybciej. Przez resztę dnia obmyślali razem plan ucieczki, co niestety nie było łatwym zadaniem, gdyż nie wiedzieli co ich może jeszcze spotkać na wyspie. Nagle otworzyła się cela i weszło do niej kilku piratów w średnim wieku. Wzięli Ha Nę, Tae Sana i resztę. Zaprowadzili ich wszystkich na pokład, gdzie czekał na nich kapitan piratów. Kobieta obróciła się w ich stronę i powitała na statku. Po chwili dołączył do nich o wiele starszy pirat. Kiedy podszedł bliżej, Ha Na mogła zobaczyć jego twarz. Wpadła w gniew, rzucała się na wszystkie strony tylko by dopaść tego pirata.
- Zabije Cię! To przez ciebie ona zginęła! - krzyczy ze łzami w oczach.
Kapitan piratów miała już dość dziewczyny, więc kazała ją przywiązać do słupa na burcie, oraz zabroniła dawać jej jedzenia i picia, przez resztę drogi. Stary pirat patrzył na Ha Ne z zagadkowym spojrzeniem w dalszym ciągu nie wiedział o czym mówiła... Reszta towarzyszy Ha Ny wróciła pod pokład do celi. Sung San bardzo się niepokoił o księżniczkę. Ha Na miała mętne spojrzenie, po tym jak ujrzała starego pirata przypomniała jej się śmierć jej siostry. Cały czas wracała myślami do tamtego dnia. Czuła się tak jak w tamten dzień, gdy widziała spadającą w głębie morską Na Ri. Dziewczyna nawet nie zauważyła, że zaczęło padać, przywiązana do słupa usnęła. Wtedy z cienia statku wyszedł stary pirat, któremu wcześniej groziła. Podszedł do Ha Ny i mocno się jej wpatrywał. Próbował sobie przypomnieć, gdzie niby ona go widziała. Wtedy ujrzał coś na jej szyi. Wyciągnął rękę i przytrzymał palcami naszyjnik dziewczyny.
- Półksiężyc z kamieniem na środku....- myśli pirat.
- Niemożliwe, więc ona jest...!- mówi wstrząśnięty.


Koniec Rozdziału XX

Komentujcie ;) 

Cheongdam Alice





Streszczenie:


Se Kyung to młoda projektantka, która nie może znaleźć pracy ze wzgledu na to, że nie ma markowych ubrań i nie uczyła się zagranicą. Pewnego dnia poznaje Seung Jo z którym miała stłuczkę samochodową. Chłopak jest sekretarzem prezesa Artemis, sławnej marki w Korei i na świecie. Se Kuing mimo iż bardzo się stara w swoim życiu zawsze większosć rzeczy jej nie wychodzi przez pieniądze, więc kiedy ponownie spotyka swoją rywalkę z liceum Yoon Joo prosi ją by nauczyła ją jak upolować sobie bogategatego męża. Yoon Joo przekazuje Se Kyung sekretny dziennik w którym jest zapisany cały plan jakiego ona użyła by uwieść swojego obecnego męża. Pierwszym zadaniem dziewczyny jest znaleźć mężczyznę, który wprowadzi ją do Cheongdam, tak jak biały królik zaprowadził Alicje do Krainy Czarów. Na horyzoncie pojawia się sławny projektant Tommy Hong, który jest idealnym białaym królikiem dla Se Kyung. Jednak dziewczyna napotyka powazny kryzys, gdyż zakochuje się w Sekretarzu Kimie, jednak Se Kyung nie wie, że to właśnie on jest prezesem marki Artemis, jednym z najbogatszych ludzi na Ziemi. 

Kogo wybierze Se Kyung? Czy wybierze miłość, czy pieniądze? Czy sekret wyjdzie na jaw? Jak potoczą się ich losy? 


















Moja opinia:

Drama według mnie jest bardzo fajna i miła w oglądaniu. Fabuła skupia się na Rich Guy, poor Woman, więc jest to dosc oklepane, jednak ta produkcja naprawdę ciągnie do siebie z każdym odcinkiem . Role główne obsadzili tutaj świetni aktorzy, którzy podnoszą poziom dramy jeszcze wyrzej. Shi Hoo jak zawsze idealny w komedia. Uwielbiam go tutaj! :D
Główna bohaterka była bardzo dobrze przyjmowana przez widzów, ie była irytuująca jak w większości innych dram są one :D. Geun Young zagrała bardzo dobrze Se Kyung nic dodać nic ująć, tak samo jest z Shi Hoo, który zagrał tutaj Seung Jo. Jag odpały w niektórych scenach zwalały mnie z krzesła. On jest mistrzem komedii hahah


Chemia między głównymi bohaterami była bardzo normalna, ni tak przesadzona, jak czasem gdzieś indziej, tutaj wszystko było aż zbyt naturalne :D Ich wątki romantyczne zazwyczaj wprawiały w śmiech, ale czasami i polały się łzy ;( Jesli chodzi o postać Yoon Joo to aktorka bardzo mnie sobą zaciekawiła, jej gra aktorska również była bardzo dobra, więc nawet zaczełam oglądać dramę Who Are you z nią. 


Muzyka z produkcji również bardzo mi się spodobała, a już szczególnie "It's Okay" zapadło mi w pamięci :D Bardzo polecam dramę, bo jest to jedna z fajniejszych komedii ;)

Ocena: 9/10
Gatunek: Komedia, Romans, 
Rok produkcji: 2012/1013
Liczba odcinków: 16



Muzyka z dramy:

" It's Okay"



"Love Like This "


" Daddy Long Legs"







Trailer:



W rolach głównych:



Moon Geun Young jako Han Se Kyung


Park Shi Hoo jako Cha Seung Jo


Kim Ji Suk jako Tommy Hong


So Yi Hyun jako Seo Yoon Joo