sobota, 17 grudnia 2016

Pretend Idol Rozdział X





- Czyli mamy już wybrane dziewięć uczestników, na tym koń....- mówi jeden z prowadzących program.
Jednak nagle drzwi do sali otworzyły się i do pomieszczenia wszedł Hyun Min. Udał się na scenę, gdzie zakomunikował, że on również wybierze swojego podopiecznego. Wtedy chłopak rozglądnął się po uczestnikach i by stworzyć napięcie chodził między nimi, nagle przystanął. Stał twarzą w twarz z dziewczyną "syrenką", która uratowała mu życie.
- Naprawdę jesteś niczym syrenka, nawet ten strój, wiesz jak sobie radzić nawet w krytycznych sytuacjach..- stwierdza Hyun Min dając jej srebrny mikrofon z uśmiechem.
Kiedy Seo Hyun wzięła mikrofon chłopak podszedł trochę bliżej by zdjąć maskę dziewczyny. Kierował rękę coraz bliżej niej, aż w końcu z powagą zciągnął jej maskę. Kiedy ujrzał kto się krył za nią nie mógł uwierzyć.
- Seo Hyun?! - mówi zdziwiony Hyun Min.
Dziewczyna w odpowiedzi jedynie się uśmiechnęła. Była pełna uczuć. Myślała, że już przegrała, a jednak przejdzie dalej i to dzięki Hyun Minowi, a może dzięki jej umiejętnością. Teraz jeszcze tego nie była pewna, lecz jedno wiedziała, w następnej rundzie będzie musiała się bardzo postarać, by pokonać dziewięciu innych uczestników...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


W domu Hyun Mina po pierwszej rundzie było dość cicho, światło paliło się tylko w jego sypialni. Chłopak leżał na łóżku i rozmyślał nad tym co się dzisiaj stało. Nadal nie mógł uwierzyć, że jego podopieczną będzie Seo Hyun. Wydawało mu się, że jest to aż nienormalne, że tyle razy los sprawił, że się spotkali..czyżby to było przeznaczenie?
W głowie chłopaka nadal był obraz dziewczyny zdejmującej maskę. Oczy Seo Hyun nadal sprawiały, że Hyun Min zapomniał o wszystkim innym. W końcu zirytowany całą sytuacją skopał czarno białą kołdrę na ziemię, nie chcąc już dłużej o tym myśleć jednym ruchem ręki podniósł ją i poszedł spać.
Atmosfera w domu Seo Hyun była podobna. Dziewczyna również była zdziwiona tym, że Hyun Min będzie jej trenerem, lecz z drugiej strony z pewnych powodów była szczęśliwa z tego powodu. Przytuliła się do poduszki i usnęła z uśmiechem na twarzy.
Następnego dnia dziewczyna wstała wczesnym rankiem, gdyż musiała zbierać się do szkoły. Jedząc śniadanie rozmyślała nad tym co powinna powiedzieć Kang Woo. Wiedziała, że cała sytuacja z Junem na ich randce była nie na miejscu i może to zaważyć na ich związku.
Po śniadaniu Seo Hyun wyciągnęła z szuflady swoje tabletki, które dostała od lekarki. Wzięła jedną bez zastanowienia i wyszła do szkoły. Była trochę pochmurna pogoda, lecz nie zapowiadano by padał deszcz, więc dziewczyna nie wzięła ze sobą parasolu. Do szkoły dotarła kilka minut przed dzwonkiem. W klasie panowała wrzawa, a na widok Seo Hyun wszyscy jej znajomi z klasy okrążyli ją i zaczęli zadawać pytania "To prawda?!", "Poznałaś Hyun Mina?" itp. Wtedy dziewczyna przypomniała sobie, że dzisiaj rano był wyemitowany już pierwszy odcinek Pretend Idol.
Pytania jednak przerwał głos nauczyciela za Seo Hyun. Wszyscy uczniowie zajęli swoje miejsca i lekcja się zaczęła. Seo Hyun nie mogła zbytnio się skupić.. Koło niej siedział Kang Woo, który sprawiał, że licealistka była zmartwiona tym co się stało w Disney Landzie. Nadszedł czas na lunch.
- Możemy przez chwile porozmawiać?- pyta nieśmiele Seo Hyun podchodząc do Kang Woo.
Chłopak zdziwiony słysząc znajomy głos odwrócił się i przytaknął, jednak było można widzieć w jego oczach smutek. Obydwoje poszli na dach szkolny, gdzie Seo Hyun wprost uwielbiała przesiadywać. Usiedli koło barierek i przez chwile milczeli, lecz cisze przerwała dziewczyna.
- Jeśli chodzi o to co się stało na naszej randce to bardzo przepraszam - mówi uciszonym głosem Seo Hyun.
- Ostatnio bardzo dużo rzeczy wydarzyło się w moim życiu...- tłumaczy dalej.
Kang Woo jedynie słuchał, nic nie mówił jak na razie.
- Z Junem nie mam żadnych głębszych relacji, jesteśmy tylko znajomymi...- dodaje.
Chłopak słysząc to odczuł ulgę, lecz wiedział, że to i tak nie zmieni jego decyzji, która podjął tamtego wieczoru. Odwrócił się do Seo Hyun i spojrzał jej w oczy.
- Właściwie już podjąłem decyzje... Nie sądzę, żebyśmy do siebie pasowali...- mówi chłopak dość niepewny jak na to zareaguje dziewczyna.
Seo Hyun spodziewała się tego, lecz nie chciała by te przypuszczenia stały się prawdą.
- Co chwile są jakieś problemy związane z tobą, to Yeon Hee, teraz ten Jun a co będzie w przyszłości? Może Hyun Min skoro jest teraz twoim trenerem.. - tłumaczy dalej.
Seo Hyun nie mogła uwierzyć w to co mówi Kang Woo, nie spodziewała się takich słów po nim, jednak dzięki szczerości aż do bólu licealisty dziewczyna wiedziała, że to koniec, jeszcze przed tak naprawdę początkiem...
Licealistka spuściła głowę, a Kang Woo nie chcąc już dłużej rozmawiać o tym zszedł do stołówki zostawiając samą dziewczynę na dachu. Po policzkach licealistki spłynęły łzy, przytuliła rękami swoje kolana i skulona płakała. Po kilkunastu minutach drzwi znowu się otworzyły. Do siedzącej na ziemi Seo Hyun podeszły dwie dziewczyny. Jedna miała farbowane blond włosy, a druga farbowane jasno brązowe. Jedna z nich podała chusteczkę na otarcie łez Seo Hyun.
- Wszystko w porządku?
Dziewczyna podniosła wzrok na dziewczyny stojące przed nią. Obydwie były dość wysokie z nieprzepisowymi ubraniami pod rozpiętą góra od mundurka. Przypominały trochę osoby, które pochodzą z jakiegoś gangu, lecz w przeciwieństwie do ich wyglądu były dosyć sympatyczne.
- Słyszałyśmy przez przypadek o czy rozmawiałaś ze swoim znajomym... Nie martw się znajdziesz kogoś lepszego- mówi blondynka uśmiechając się do Seo Hyun.
- Mówiłam jej, żeby się nie mieszała w sprawy innych, ale jak zawsze nie słucha...- dodaje dziewczyna z brązowymi włosami mówiąc o swojej przyjaciółce.
To zdanie poprawiło trochę humor Seo Hyun. Przyjęła od nich chusteczkę i wytarła oczy.
- Miło was poznać, mam na imię Seo Hyun...- mówi z lekkim uśmiechem dziewczyna.
- Ja mam na imię Ri Na, a to jest Su Mi - radośnie mówi blondynka.



***


W tym czasie Su Ji była na planie filmowym, gdzie miała kręcić swoją nową dramę. Zmęczona graniem od kilku godzin poszła zagrzać się do środka budynku wraz z innymi aktorami.
- Sunbae proszę, twoja herbata- mówi uprzejmie Su Ji podając herbatę starszemu koledze.
Obydwoje rozmawiali o nowej dramie, gdzie grali główne rolę. Jednak nagle telefon mężczyzny zadzwonił i przerwał rozmowę.
- Oh jasne, jakbyś mógł to przyjedź na plan, w porządku?
- Jasne zaraz będę, akurat jestem niedaleko - mówi tajemniczy głos przez telefon.
Mężczyzna wrócił do Su Jin i nadal kontynuowali rozmowę, jednak kilka minut później do budynku weszła osoba, której Su Ji się tutaj by nigdy nie spodziewała. Był to Ha Neul. Chłopak rozglądając się zobaczył Su Ji. On również nie ukrył zdziwienia obecnością w tym miejscu dziewczyny. Jednak przypominając sobie jego główny cel. Pierwsze podszedł do swojego kuzyna do którego wcześniej dzwonił i podał mu pendrive, którego zapomniał, a dzisiaj był mu bardzo potrzebny. Po tym podszedł do Su Ji, jednak dziewczyna nie chcąc rozmawiać z nim przy innych aktorach wyprowadziła go poza budynek.
- Co za spotkanie, nie spodziewałem się ciebie tutaj.. - stwierdza Ha Neul.
- I vice versa...
Na to chłopak jedynie cicho się zaśmiał i uważnie oglądał Su Ji, która obserwowała czy przypadkiem ktoś nie idzie w ich stronę.
- Czy możesz mi powiedzieć co się stało po tym jak wsiadłam do twojego samochodu tamtego dnia? Nic nie pamiętam, a nie daje mi to spokoju..- tłumaczy aktorka.
Chłopak dosyć spoważniał, wyjął z kieszeni swoją wizytówkę i nachylił się nad dziewczyną przyklejając kartkę do jej czoła.
- Tylko jej nie zgub - śmieję się chłopak.
- Zadzwoń do mnie jak będziesz miała trochę czasu wolnego, bo raczej nie dam rady ci tego opisać w dwóch zdaniach.. - dodaje.
Su Jin poczuła się speszona i zakłopotana. Szybko odkleiła z czoła jego wizytówkę i schowała do kieszeni po czym skierowała swój wzrok znowu na chłopaka prosząc by chodź trochę jej powiedział na ten temat. Po namowach Ha Neul zgodził się. Wyjął z kieszeni swój telefon i otworzył pierwsze zdjęcie z galerii po czym pokazał je Su Ji. Na zdjęciu byli razem. Dziewczyna tuliła się jedną ręką do niego, a w drugiej trzymała soju. Zdjęcie wyglądało przezabawnie dla Ha Neula, jednak, gdy dziewczyna je zobaczyła cała zrobiła się czerwona z zawstydzenia. jak najszybciej chciała usunąć to zdjęcie, więc próbowała wyrwać telefon chłopakowi, jednak bez skutków. gdy ona już prawie go dosięgała Ha Neul wyciągał rękę z telefonem wyżej, aż w końcu skończyło się to tym, że nawet podskakując Su Ji nie mogła dosięgnąć urządzenia.
Jednak przez nieuwagę i to skakanie Su Jin, Ha Neul potknął się o wystający drut z ziemi i przewrócił się na puste pudła a za nim Su Jin. Dziewczyna upadła na niego. Aktorka powoli się podnosząc miała twarz kilka centymetrów od twarzy Ha Neula, który był dość zdziwiony całą sytuacją, jednak szybko się obudził, gdyż dziewczyna w trakcie jego nieuwagi wyrwała mu telefon. Usunęła zdjęcie, lecz jednak zobaczyła, że w galerii jest ich ponad sto... Zanim usunęła resztę Ha Naeul odzyskał telefon.
- Musze już iść, jak będziesz miała czas i ochotę by się dowiedzieć co się stało wtedy to zadzwoń- mówi śmiejąc się chłopak machając telefonem z daleka do dziewczyny.


***

Seo Hyun wraz z Ri Ną i Su Mi zeszła na plac szkolny. Cała trójka rozmawiała od dłuższego czasu, lecz na pytania dziewczyn Seo Hyun odpowiadała z dystansem, gdyż czuła, że teraz trudno jest komuś zaufać. Spacerując po szkolnym ogrodzie koło placu blondynka zobaczyła jedną osobę z działu zarządzania uniwersytetu Haneul. Liceum i uniwersytet były ze sobą połączone, lecz każdy z nich miał swój własny obszar. Dziewczyny akurat znalazły się na granicy, dlatego z daleka mogły ujrzeć budynek uniwersytetu. Seo Hyun wyszła zza drzew i zobaczyła Juna, który stał przy swoim granatowym aucie rozmawiając z jakąś grupką dziewczyn. Dziewczyna jednak po tym wydarzeniu z pocałunkiem Juna chciała go ignorować. Czuła, że nawet jeśli powiedziałaby mu prawdę, że tak naprawdę nie wzięła tych pieniędzy to i tak by jej nie uwierzył. Jednak Seo Hyun nie była osobą, która poddaje się tak łatwo. nie chciała, żeby ktoś miał o niej takiego zdania, więc postanowiła spróbować. Podeszła do chłopaka.
- Jun, możemy porozmawiać?- pyta nieśmiele chłopaka.
Jun odwrócił się do niej i po jego twarzy było można zrozumieć, że jest zdziwiony tym, że ma jeszcze czelność rozmawiać z nim.
- Nie mamy o czym rozmawiać - stwierdza.
Grupka dziewczyn wyczuwając napiętą atmosferę weszły do budynku zostawiając ich sam na sam, tak samo zrobiła Ri Na i Su Mi.
- Jeśli chodzi o tą sprawę z pieniędzmi twojej mamy, to nie zrozum tego źle, ja ich nie wzięłam od niej..- tłumaczy dziewczyna dość niepewna reakcji chłopaka.
Jednak Jun słysząc to poczuł się dość zmieszany nie wiedział co o tym myśleć, był osobą, która kierowała się tym co widzi i słyszy, więc dla niego dowodem na to, że wzięła pieniądze była ta sytuacja w szpitalu...
- Pewnie już od wielu osób wyłudziłaś pieniądze, skoro mieszkasz w Cheongdam - stwierdza pogardliwie chłopak.
- O czym ty mówisz? To nie ma z tym nic wspólnego... Nie jestem taką osobą. Mieszkam w Cheongdam, bo po śmierci moich rodziców okazało się, że ten dom jest spadkiem po nich... - tłumaczy dziewczyna ze łzami w oczach.
Juna poruszyła ta reakcja Seo Hyun, lecz nadal był nieugięty. Chciał być pewien, że naprawdę się mylił.
- A masz jakiś dowód na to, że nie wzięłaś tych pieniędzy? Bo jak na razie to słowo przeciwko słowu...- stwierdza chłopak poważnym tonem.
- Nie mogę tego udowodnić, więc zaufaj moim słowom - prosi Seo Hyun.
- To jakiś absurd, chyba wiesz, że jeśli każdy by ufał każdemu świat pogrążyłby się w chaosie? A ty byś zaufała osobie, która pokazała przed kimś całkiem inną twarz i zraniła cię? - pyta zaciekawiony chłopak.
Wtedy dziewczyna przypomniała sobie sprawę z Yeon Hee. Jej obelgi i knucia na boku. Zrozumiała, że gdyby tylko w szpitalu nie powiedziała tego jednego zdania teraz nie było by problemu...
- Tak...masz rację jak mógłbyś komuś takiemu zaufać...rozumiem, przepraszam, że ci przeszkodziłam - powiedziała Seo Hyun po czym wróciła do swojej szkoły zasmucona.
Jun stał cały zdziwiony tą sytuacją, nie spodziewał się takiej odpowiedzi. Rozmyślając nadal nad tą sprawą i słowami licealistki wrócił na zajęcia. Podczas wykładu jego myśli ciągle wracały do Seo Hyun. Chciał cofnąć czas i zostać kilka minut dużej by sprawdzić co się potem rozegrało w sali szpitalnej. Po wykładzie, kiedy nadeszła przerwa zauważył, że sekretarz jego matki dzwonił do niego, więc zadzwonił by spytać się o co chodziło.
- Coś się stało?- pyta Jun sekretarza.
- Twoja matka kazała ci przekazać, żebyś wrócił dzisiaj wcześniej, bo jakaś niespodzianka ma na ciebie czekać w domu... - tłumaczy sekretarz.
- Niespodzianka?
- Nie pytaj się, nie wiem o co chodzi..- stwierdza śmiejąc się mężczyzna.
- Poczekaj mam drugie połączenie... Już jestem, rany przez twoją mamę mam wiele roboty...- mówi zmęczonym głosem przez telefon starszy mężczyzna.
- Co ci znowu kazała zrobić?- pyta zaciekawiony chłopak.
- Nie wiem czy powinienem ci powiedzieć, ale skoro tak dobrze się znamy to sądzę, że powinieneś wiedzieć. Twoja matka jest niczym tykająca bomba ostatnio i to wszystko przez te dziewczynę...Seo Hyun? - tłumaczy.
- Seo Hyun?! Czemu?
- Wyobraź sobie, że twoja matka znowu próbowała tego podstępu z pieniędzmi, jeśli ona odsunie się od ciebie, lecz ta dziewczyna mnie zaskoczyła. Odmówiła jej i podarła czek na jej oczach, a poza tym kazała jej się wynosić, bo nie mogła na nią patrzeć- opowiada sekretarz.
Jun nie mógł uwierzyć w to co słyszy. Seo Hyun miała rację, a on jej nie uwierzył.... Czyżby przegapił jedyną szanse na pogodzenie?





Koniec Rozdziału X 



Domyślacie się może dalszej fabuły? Kto jest tajemniczą osobą chroniącą finansowo dziewczynę? Kogo wybierze Seo Hyun? 

Komentujcie ;) 




1 komentarz:

  1. Kocham to opowiadanie. Smutne, że Kang Woo tak zareagował, ale no czułam, że nic nie będzie między nimi. Jun wreszcie się dowiedział prawdy. <3 Ale teraz musi pogadać ponownie o tym z Seohyun. Oby mu się udało. I jeszcze ten szczęśliwy Hyun Min. :D Martwię się, że którykolwiek z braci będzie miał złamane serce, bo obu ich lubię. ;-;
    Dużo weny życzę i Pozdrawiam. :D

    OdpowiedzUsuń