niedziela, 21 sierpnia 2016

Pretend Idol Rozdział III






- Co powinnam zrobić, mamo, tato? Umrę za jakiś rok, bo przecież znaleźć odpowiedniego dawce jest trudno, a już szczególnie dawce serca...- myśli dziewczyna patrząc w przestrzeń.
- Nawet nie spełnię swojego marzenia... może powinnam po prostu sama umrzeć i dołączyć do was, gdzie będę szczęśliwa?- myśli Seo Hyun jakby nieobecna.
Dziewczyna po tej myśli powoli przesuwała swoją jedną nogę, ku krawędzi chodnika, zamknęła oczy i pozwoliła by ją poniósł wiatr. Lekko jak piórko przechyliła się w stronę krawędzi z bardzo głęboką wodą. Seo Hyun zamknęła oczy i wpadła do zimnej wody z pluskiem myślą " Mamo, tato idę do was!" Kiedy ciało dziewczyny zanurzyło się z każdą chwilą coraz głębiej nagle było można dostrzec, że ktoś wskoczył do wody za nią...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Seo Hyun uchyliła na chwile oczy i zobaczyła przed sobą chłopaka, płynął w jej stronę. Jednak dziewczyna straciła przytomność pod wodą, więc nie zobaczyła nic więcej. Tajemnicza osoba podpłynęła do dziewczyny i wyłowiła ją z wody. Chłopak położył ją na chodniku i sprawdził czy oddycha. Nieznajomy ucieszył się słysząc jej oddech. Po chwili uczennica otworzyła oczy, a  przed nimi ukazał się wysoki chłopak o brązowych włosach i oczach. Był bardzo dobrze zbudowany i ubierał się bardzo modnie. Teraz akurat miał na sobie czarne rurki i białą koszulkę z ćwiekami przy szyi.
- Wszystko w porządku?- pyta nieznajomy.
Do dziewczyny dopiero po chwili doszło to, że próbowała się zabić, Chłopak pomógł jej wstać, domyślał się, że dziewczyna musi być w szoku, więc zaproponował, że ją odprowadzi do domu. Cali mokrzy szli przez park nocą. Powietrze było dość chłodne, więc obydwóm było bardo zimno. Nieznajomy przyglądał się dziewczynie, był bardzo ciekawy czemu wskoczyła do wody, jednak nie zadawał żadnych pytań.. Wyszli już z parku, więc Seo Hyun podziękowała za odprowadzenie i przeprosiła za kłopot. Chłopak jedynie w odpowiedzi podszedł do niej bliżej. Byli od siebie o jakieś pół metra. Nieznajomy wyciągnął dłoń ku dziewczynie i pogłaskał ją lekko po głowie z uśmiechem na twarzy.
- Dbaj o siebie- mówi czule chłopak.
Po tym pomachał dziewczynie z daleka i zniknął w jednej z uliczek. Nieznajomy wyjął telefon i próbował do kogoś się dodzwonić, lecz bez skutku...Seo Hyun zdziwiona zachowaniem chłopaka całkiem zapomniała dlaczego próbowała popełnić samobójstwo, lecz po chwili przypomniała sobie wtedy po jej policzkach spłynęły łzy. Wtedy postanowiła sobie, że nie spróbuje już nigdy takiego wyjścia z problemu. Teraz ważne było dla niej by przeżyć resztę jej życia tak jak chce. Dziewczyna ruszyła w stronę mieszkania, ręką przecierała oczy by pozbyć się łez. Nagle koło placu zabaw niedaleko domu usłyszała jakieś krzyki. Nie wiedzieć czemu wydały jej się znajome, więc Seo Hyun poszła w tamtą stronę. Kiedy doszła do placu zabaw zobaczyła, że jest on całkowicie opuszczony i to nie tylko ze względu na to, że była noc, na jej osiedlu mieszkali tylko starsi ludzie bez dzieci, więc nikt od dawna nie używał tego placu zabaw...więc skąd te krzyki... Seo Hyun cicho obeszła plac zabaw, lecz nikogo nie widział co wydawało jej się coraz dziwniejsze, bo nadal słyszała krzyki. W końcu postanowiła kierować się dźwiękiem. Głosy doprowadziły ją do muru zrobionego z krzaków wysokiego na około dwa metry. Wtedy zrozumiała, że głosy dochodzą z wnętrza, więc dziewczyna zaczęła szukać jakiejś furtki, lecz nic takiego nie znalazła, dopiero po chwili zauważyła, że z jednej strony jest dziura. Seo Hyun schyliła się i przeszła przez nią. Kiedy popatrzyła na wnętrz ogrodzonej części nie mogła uwierzyć, czuła się jak w jakimś magicznym ogrodzie. Wszędzie było mnóstwo kwiatów, a na tyłach dwa wysokie drzewa, a między nimi dwie huśtawki Na jednej z nich siedział pijany chłopak. Na oko można powiedzieć, że miał około dwudziestki. Seo Hyun podeszła bliżej, gdyż chłopak kogoś jej przypominał, nagle uświadomiła sobie, że jest to Hyun Min i to bardzo pijany! Dziewczyna podbiegła do niego.
- O kto tu przyszedł Seo Hyun! Sąsiadko moja!- mówi pijany chłopak rozkładając ręce do uścisku.
Seo Hyun widziała, ze Hyun Min sam raczej nie wyjdzie z tego ogrodu, nawet ona nie dałaby rady go wyciągnąć. Dziewczyna po kilku próbach czuła się przegrana. Rozmyślanie dziewczyny jak by go przenieść przerwał dzwoniący telefon Hyun Mina. Seo Hyun szybko wyrwała go chłopakowi i zobaczyła kto dzwoni. Wpadła na pomysł, że może poprosi kogoś z rodziny lub jakiegoś przyjaciela chłopaka o pomoc. Na wyświetlaczu  wyświetliła się nazwa "Brat", więc Seo Hyun bardzo się ucieszyła i odebrała.
- Hyun Min ile można do ciebie dzwonić! - krzyczy brat chłopaka przez telefon.
- Umm.. Mówi Lee Seo Hyun, Hyun Min jest bardzo pijany, więc odebrałam telefon, czy może mógłbyś przyjechać go zabrać do domu? - pyta zakłopotana dziewczyna.
- Przepraszam... Oczywiście. Gdzie jesteście? - mówi łagodniejszym głosem brat chłopaka.
- Na osiedlu Sinan na placu zabaw, wyjdę tam - stwierdza Seo Hyun.
Brat Hyun Mina dość zdziwiony tym, ze jakaś dziewczyna jest z jego bratem ruszył w stronę placu zabaw na osiedlu Sinsan. Seo Hyun zostawiła Hyun Mina na huśtawce i kazała mu się nie ruszać, a sama wyszła na początek placu zabaw, gdzie czekała na brata chłopaka. Po kilku minutach jakichś chłopak przybiegł do furtki placu zabaw, kiedy odwrócił głowę ujrzał Seo Hyun.
- Ty dzwoniłaś? - pyta się brat chłopaka podchodząc bliżej dziewczyny.
- Oh.. czy ty przypadkiem...- mówi dziewczyna powoli.
- Spotkaliśmy się wcześniej!- wykrzyczeli ze zdziwienia obydwoje.
Chłopak wyszedł przez furtkę i kiedy był koło dziewczyny obrócił głowę w jej stronę.
- To chyba przeznaczenie
Po tych słowach chłopak do niej mrugnął, jednak dziewczyna udała, że tego nie widziała i zaprowadziła go do Hyun Mina. Jego bart nie mógł uwierzyć, że tyle wypił. Brat chłopaka spytał się Seo Hyun, czy wie, gdzie Hyun Min mieszka. Wydawało to się dość dziwne dziewczynie, skoro są braćmi, a jeden nie wie, gdzie mieszka drugi, ale dziewczyna pomyślała, że to pewnie dlatego, że dopiero dwa dni temu Hyun Min się tu przeprowadził. Razem z Seo Hyun brat chłopaka trzymał Hyun Mina pod ramionami i pomagał mu iść.
- A właśnie... czemu jesteście obydwoje cali mokrzy? Czyżbyście wpadli razem do basenu?- śmieje się Hyun Min.
Piosenkarz wyśmiewał się z brata przez większość drogi, więc w końcu jego brat wkurzył się i postanowił go uciszyć. Lekko go uderzył za szyją, a Hyun Min stracił przytomność. Seo Hyun nie mogła uwierzyć, że chłopak zrobił coś takiego swojemu bratu, więc patrzyła na niego pogardliwym wzrokiem.
- No co? Wkurzający był, prawda? Poza tym nie martw się obudzi się za godzinę, a co najciekawsze nie będzie pijany i nie będzie miał kaca... to jest jak magia, nie? - śmieje się brat chłopaka.
W końcu doszli do domu Hyun Mina. Lecz teraz był jeden problem, a mianowicie jaki kod miał chłopak. Brat chłopaka podszedł do urządzenia opierając brata o ścianę. Po kolei wpisywał jego urodziny, urodziny ich rodziców i inne podobne rzeczy, lecz żaden kod nie działał. W końcu wpadł na jeden pomysł, ale czuł, że to raczej nie może być poprawny kod, ale postanowił spróbować. Wpisał kolejno cztery liczby i drzwi się otworzyły... Chłopak był bardzo zdziwiony tym ponieważ te liczby oznaczały...
Obydwoje wnieśli Hyun Mina do środka. Wnętrze było podobne do domu Seo Hyun. Brat położył chłopaka na kanapie w salonie. Dziewczyna już miała wychodzić, gdy brat Hyun Mina ją zatrzymał i poprosił by przynajmniej usiadła i wypiła herbatę by się rozgrzać. W ten sposób chłopak chciał podziękować za pomoc i zawiadomienie go przez telefon. Seo Hyun cała mokra bardzo miała ochotę na coś ciepłego, więc zgodziła się, a z drugiej strony dość niezręcznie byłoby jej odmawiać, bo brat chłopaka ją poprosił w bardzo uprzejmy sposób. dziewczyna usiadła  na kanapie naprzeciwko leżącego Hyun Mina. Z łazienki wyszedł brat chłopaka z ręcznikiem na szyi i drugim w ręce. 
Seo Hyun wstała, a wtedy chłopak nałożył jej ręcznik na włosy i potarł rękami. Seo Hyun poczuła się dość niezręcznie, lecz nie przeszkodziła chłopakowi, gdyż od bardzo dawna nikt o nią nie dbał i się nią nie interesował.Więc w tamtym momencie poczuła się wyjątkowo. Nagle biały ręcznik opadł z głowy dziewczyny na jej szyje, a za nim ręce chłopaka. Seo Hyun spojrzała na niego on również był cały mokry, wtedy przypomniała sobie jak ją uratował, była ciekawa czemu wskoczył do tak zimnej wody dla osoby, której nie znał...Chłopak spojrzał w oczy Seo Hyun i poczuł jakby był oczarowany jej urokiem. Powoli schylał swoją twarz w stronę ust dziewczyny, aż w końcu dzieliły ich tylko kilka centymetrów. Miał zamiar ją pocałować.... Seo Hyun jednak się opamiętała i chciała uderzyć chłopaka, lecz on złapał jej rękę w trakcie zamachu i odsunął swoją twarz lekko.
- A właśnie..  powiedziałaś mi swoje imię wcześniej, ale jeszcze nie znasz mojego...- mówi uwodzicielskim głosem chłopak.
- Mam na imię Jun.. lepiej zapamiętaj to imię, gdyż będziesz śnić o mnie po nocach - dodaje chłopak i mrugnął do niej.
Ten gest i słowa sprawiły, że serce dziewczyny mocniej zabiło....


Koniec Rozdziału III

Komentujcie :)


1 komentarz:

  1. Zapowiadane się bardzo ciekawie ^^ Nie mogę się doczekać na kolejny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń