sobota, 20 sierpnia 2016

Pretend Idol Rozdział II



W ostatnim rozdziale~

- Ty jesteś Song Hyun Min z zespołu Alfa?- pyta wstrząśnięta dziewczyna.
Hyun Min tylko się uśmiechnął i wsiadł na motor.
- Nie wsiadasz?- śmieję się gwiazdor.
Seo Hyun szybko się opamiętała i wsiadła na motor. Kierowała Hyun Mina do domu, gdzie mieszka. Z każdą minutą chłopak był coraz bardziej zdziwiony. W końcu kiedy dojechali Hyun Min nie mógł uwierzyć. Byli w Gangnam...
- Mieszkasz w tym domu?- pyta się z niedowierzaniem chłopak.
- Tak.. czemu jesteś taki zdziwiony?- odpowiada Seo Hyun.
- Bo właściwie, ja mieszkam tutaj..- mówi Hyun Min pokazując na dom obok domu dziewczyny.
Zapadła cisza.. Obydwoje nie mogli zrozumieć, czy to się dzieje naprawdę...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziewczyna postanowiła przerwać tą cisze i zadała pytanie jako pierwsza.
- Od kiedy tu mieszkasz?
- Wczoraj w nocy się wprowadziłem..- odpowiada chłopak.
Seo Hyun pod usłyszeniu odpowiedzi weszła do środka i życzyła Hyun Minowi miłej nocy, gdyż czuła, że chłopak czuł się niezręcznie.
Dom dziewczyny był dość duży, przypominał wyglądem dom bogaczy. Był jednopiętrowy, na środku był salon w kolorach biało czarnych, a za nim sypialnia dziewczyny do której wchodziło się szklanymi drzwiami. Seo Hyun za każdym razem jak włączała światło wciąż dziwiła się, że to jest jej mieszkanie mimo iż mieszkała tu już od trzech lat.Od razu poszła do swojej sypialni i rzuciła się na łóżko tuląc poduszkę. Leżąc cały czas do jej głowy wracały słowa Kang Woo i Yeon Hee. Lecz z drugiej strony przypomniało jej się dzisiejsze spotkanie z Hyun Minem. Kiedy o tym myślała na jej twarzy pojawiał się uśmiech. Z lekkim uśmiechem i łzami w oczach usnęła.
Następnego dnia obudziła się wcześnie rano i poszła pobiegać po sąsiednim parku w jej dzielnicy. Bardzo lubiła tam biegać, ponieważ koło parku znajdowała się rzeka Han, którą wprost uwielbiała, a już szczególnie nocą. Seo Hyun dość martwiła się tym, jak powinna zachować się w szkole ze względu na wczorajszy wyczyn Yeon Hee. Jedynie jedno wiedziała, ich przyjaźń jest skończona.
Biegała jeszcze przez chwile i wróciła do domu. Koło swojej bramy spotkała Hyun Mina, który właśnie w pośpiechu wsiadał do czyjegoś samochodu w kolorze czarnym.
Dziewczyna nawet nie zdążyła się przywitać... Po kilku godzinach była już w szkole, jak zawsze siedziała na tyłach klasy dość zdziwiona, ale i zarazem trochę szczęśliwa, ponieważ cała szkoła podzieliła się na dwie grupy, jedna grupa była za Yeon Hee, a druga za nią.
Po chwili jakieś dwie dziewczyny podeszły do Seo Hyun z zapisanymi transparentami i ulotkami.
- Nie martw się, jesteśmy po twojej stronie! Yeon Hee rozprzestrzeniła wiele plotek na twój temat od wczoraj, ale my wiemy, że nigdy nie byłaś taka!- stwierdzają dziewczyny.
Seo Hyun czuła się wzruszona przez ich słowa. Nadeszła kolejna przerwa i w klasie walki pomiędzy dwiema grupami ustały, gdyż jedna z dziewczyn przeczytała coś niesamowitego na stronie wytwórni zespołu Alfa.
- Hyun Min i jego niespełniona miłość?! Co to ma być?!- krzyczy jedna z koleżanek z klasy dziewczyny.
Seo Hyun kiedy to usłyszała nie mogła uwierzyć, przecież Hyun Min był ideałem wszystkich dziewczyn w Korei. Spekulacje na ten temat trwały nadal, lecz Seo Hyun postanowiła pójść do biblioteki by dokończyć swój esej na jutro. Teraz zbytnio nie lubiła przebywać tam, gdzie było dużo osób z jej klasy, bo prawdopodobnie trafiła by w końcu na Yeon Hee, a nie wiedziała co by miała jej powiedzieć. Seo Hyun wzięła swój plecak i poszła korytarzem ku bibliotece. To pomieszczenie w szkole było naprawdę duże, ponieważ biblioteka szkolna zawierała wielki zbiór książek dostępnych dla wszystkich uczniów. Seo Hyun podeszła do regału z astronomią i zaczęła szukać czegoś na temat komet i meteorytów. Kiedy w końcu znalazła książkę rozglądnęła się, czy gdzieś jest miejsce by mogła napisać zadanie, jednak podczas tego jej wzrok natknął się na Kang Woo, który siedział na ziemi przy oknie i sam również pisał zadanie. Seo Hyun chciała już pójść gdzieś indziej, gdy usłyszała cichy głos chłopaka wołający ją ku sobie.
Licealistka nie wiedziała co ma zrobić, lecz ostatecznie usiadła koło chłopaka, nastała cisza, obydwoje wiedzieli, że muszą ze sobą porozmawiać, lecz nie wiedzieli od czego zacząć. W końcu jednak dziewczyna się przełamała.
- Jeśli chodzi o wczoraj... - mówi Seo Hyun.
- Przepraszam...- odpowiada szybko chłopak o ciemno brązowych włosach.
Dziewczyna była zdziwiona tym co usłyszała, więc kontynuowała rozmowę. Wytłumaczyła mu, że uderzyła Yeon Hee, ponieważ nie mogła znieść tego, że tak źle o niej mówiła...
- To tylko przez to? - pyta dociekliwie chłopak.
- Yhm..
Kang Woo na to przytaknięcie trochę posmutniał. Miał nadzieję, że za tym kryło się coś innego, o czym dziewczyna nie chce mu powiedzieć. Chłopak wstał i już miał odejść, kiedy licealistka wystraszyła się, więc powiedziała prawdę, skoro i tak planowała to powiedzieć tamtego dnia.
- Byłam też zła..., że ona cię...pocałowała...- mówi cicho Seo Hyun zaczerwieniona.
- Chłopak ucieszony tymi słowami zaniemówił, lecz szybko usiadł z powrotem koło niej i mocno ją przytulił.
- Przepraszam! Wczoraj zachowałem się naprawdę niedorzecznie, a poza tym, wiem, że nie jesteś taka jak opisywał cię wtedy Yeon Hee, ale chyba przez to, że trochę wypiłem pomieszało mi się w głowie...- stwierdza chłopak.
Seo Hyun cieszyła się, że wyjaśniła sobie wszystko z Kang Woo, jednak teraz pozostała kwestia Yeon Hee. Co z nią zrobić? Nagle z zamyślenia wyrwał Seo Hyun dzwoniący telefon. Szybko pożegnała się z chłopakiem i wyszła poza bibliotekę. Odebrała połączenie, okazało się, że dzwonili ze szpitala, gdyż wyniki już były. Seo Hyun widząc po sobie, że nic jej nie jest próbowała odmówić przyjścia, lecz nie wiedzieć czemu lekarka bardzo nalegała by przyszła. Dziewczyna skończyła już lekcję, więc poszła do szatni się przebrać. Kiedy wyszła ze szkoły zobaczyła Yeon Hee przy bramie głównej piszącą na telefonię. Seo Hyun postanowiła, że ją zignoruje i pójdzie swoją drogą, lecz kiedy znalazła się koło dziewczyny Yeon Hee rozpoznała ją i podeszła do niej. Seoe Hyun miała nadzieję, że ją przeprosi za wszystko, lecz jednak się myliła....
- Ty to jak zawsze masz szczęście...nawet Kang Woo bierze teraz twoją stronę...- mówi szeptem Yeon Hee na ucho dziewczynie.
- Teraz przegrałam, ale następnym razem, kiedy wrócę z potrójną siłą, już nigdy nie pozwolę być sobie twoim cieniem i kopią! Jeszcze o mnie usłyszysz dużo w bliskiej przyszłości, więc bądź pewna, że to, że teraz wygrałaś zmieni się następnym razem...- dodaje dziewczyna.
Mówiąc to Yeon Hee odeszła od dziewczyny i zniknęła za zakrętem. Seo Hyun stała bez ruchu.
- Kopia, cień?! Kiedy wróci?? Co ona miała przez to na myśli??- myśli dziewczyna.
Seo Hyun jeszcze przez chwilę trwała w bez ruchu, lecz za chwile przypomniała sobie dokąd szła, więc skierowała się w stronę szpitala.
Wsiadła do autobusu na przystanku koło szkoły. Podróż do szpitala zajęła jej 40 min., więc Seo Hyun naprawdę była ciekawa czemu lekarka ciągnie ją taki kawał drogi do szpitala.
W końcu autobus zatrzymał się na przystanku w pobliżu szpitala . Uczennica wysiadła i skierowała się ku gabinetowi lekarki.
- Cieszę się, że przyszłaś- mówi pani doktor.
- Czy masz może jakichś opiekunów - pyta patrząc za nią.
- Moi rodzice nie żyją, a krewnych nie mam...- odpowiada smutnie dziewczyna.
Te słowa sprowadziły na twarz pani doktor smutek. W międzyczasie zaparzyła jej herbatę na uspokojenie, bo po tym co teraz miała usłyszeń na pewno by się jej przydała.
- Więc.... o co chodzi z moimi wynikami?- pyta ciekawa dziewczyna.
- Prawdę mówiąc, chyba wiesz, że zrobiłam ci kilka dodatkowych badań, prawda? Jednym z nich było EKG..- mówi lekarka spokojnym głosem.
- Niech pani po prostu mówi prosto z mostu, co mi niby takiego dolega?- mówi zirytowana Seo Hyun.
- Masz niewydolność serca na poziomie zaawansowanym, jeśli nie przejdziesz transplantacji umrzesz w przeciągu roku- opowiada pani doktor o czarnych włosach.
Seo Hyun zaniemówiła, po chwili jednak zaczęła zadawać pytania, czy aby się nie pomylili, przecież czuła się bardzo dobrze. Dopytywała się również, czy nie pomogą jej same lekarstwa, wtedy lekarka zamilkła na chwile, lecz po chwili Seo Hyun uzyskała negatywną odpowiedź.
Dziewczyna postanowiła wyjść z gabinetu. Jej nogi nie chciały jej słuchać, cała się trzęsła, a jej oczy przypominały błyszczące szkła. Stanęła jednak w drzwiach i zadała ostatnie pytanie.
- Czy jest szansa, żebym przeszła badania lekarskie by zostać piosenkarką? To moje marzenie...- pyta dziewczyna lekko obracając głowę.
- To niemożliwe, jeśli się przeciążysz np. podczas tańca to zemdlejesz, więc nie dopuszczą cię do firmy muzycznej- stwierdza pani doktor.
Kiedy dziewczyna to usłyszała po jej policzkach spłynęły łzy. Wybiegła ze szpitala i pobiegła w stronę rzeki Han, jednak zorientowała się, że po kilkunastu metrach zmęczyła się bieganiem, i zaczęło się jej kręcić w głowie. Teraz dopiero czuła, że to prawda. Dziewczyna zrezygnowała z planu pójścia nad rzekę Han koło szpitala. Teraz chciała wrócić do swojego domu i przemyśleć wszystko. Podczas jazdy autobusem płakała przez cały czas, kiedy w końcu znalazła się w mieszkaniu zostawiła plecak i rzuciła się na łóżko, chciała zasnąć i sprawić, by to wszystko co się dzisiaj stało zmieniło się w sen. Jednak z tych wszystkich nerwów Seo Hyun nie mogła zasnąć. Był już wieczór, więc pomyślała, że może powinna się trochę przejść.
- Może świeże powietrze sprawi, że zapomnę o tym co usłyszałam od lekarki, lub po prostu przemyślę sobie wszystko.. no bo co dalej mam zrobić?- myśli dziewczyna wychodząc z mieszkania. Po kilkunastu minutach spaceru znalazła się nad rzeką Han. Stała na krawędzi chodnika, a zanim była woda. Wiatr rozwiewał jej włosy we wszystkie strony. Miała ręce wsadzone w kieszenie, a z jej oczu lały się łzy.
- Co powinnam zrobić, mamo, tato? Umrę za jakiś rok, bo przecież znaleźć odpowiedniego dawce jest trudno, a już szczególnie dawce serca...- myśli dziewczyna patrząc w przestrzeń.
- Nawet nie spełnię swojego marzenia... może powinnam po prostu sama umrzeć i dołączyć do was, gdzie będę szczęśliwa?- myśli Seo Hyun jakby nieobecna.
Dziewczyna po tej myśli powoli przesuwała swoją jedną nogę, ku krawędzi chodnika, zamknęła oczy i pozwoliła by ją poniósł wiatr. Lekko jak piórko przechyliła się w stronę krawędzi z bardzo głęboką wodą. Seo Hyun zamknęła oczy i wpadła do zimnej wody z pluskiem myślą " Mamo, tato idę do was!" Kiedy ciało dziewczyny zanurzyło się z każdą chwilą coraz głębiej nagle było można dostrzec, że ktoś wskoczył do wody za nią...



Koniec Rozdziału II

Komentujcie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz