poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Pretend Idol Rozdział I


Z dniem dzisiejszym rozpoczynam pisanie nowego opowiadania w stylu kdram z gatunku romans, muzyka, dramat, sci-fi Zachęcam do przeczytania pierwszego rozdziału~! Komentujcie, co myślicie o tym rozdziale? :) 

Tradycyjnie muzyczka do rozdziału:





Było wiosenne południe, na polu było dość ciepło, mimo iż był lekki wiaterek, który unosił płatki kwiatów z drzew. Seo Hyun siedziała w swojej ławce na tyle klasy i wpatrywała się w wirujące płatki w czasie, gdy wszyscy jej koledzy z klasy rozmawiali i jedli razem obiad w stołówce. Po chwili drzwi do klasy otworzyły się i wbiegła do niej dziewczyna o krótkich brązowych włosach.
- Seo Hyun, chodź coś zjeść, wszyscy czekają na ciebie!- mówi Yeon Hee.
Dziewczyna siedząca w ławce obróciła się ku koleżance. Seo Hyun była osobą o białej karnacji i długich czarnych włosach. Obydwie dziewczyny były ubrane w niebiesko-czarny mundurek szkolny.
Yeon Hee podbiegła do dziewczyny i chwyciła ją za rękę pociągając ku drzwiom. Obydwie zeszły do stołówki. Usiadły przy stole, gdzie było pełno osób z ich klasy. Kiedy zauważyli oni Seo Hyun wszyscy ucieszyli się, że do nich dołączyła, gdyż była ona naprawdę bardzo popularną osoba w szkole.
- Seo Hun chcesz iśc po szkole ze mną i z Sun Mi do centrum handlowego?- pyta się jedna z dziewczyn siedzących przy stole.
- Bardzo chętnie, ale może innym razem, dzisiaj już obiecałam, że pójdę z Kang Woo. Hyunem i Yeon Hee na karaoke- odpowiada dziewczyna.
- Byłem pierwszy! - mówi uradowany Kang Woo.
Wszyscy bardzo fajnie się bawili rozmawiając, Seo Hyun była osobą, która w każde towarzystwo przynosiła radość i zabawę, więc wszyscy lubili z nią przebywać. Skończyła się przerwa obiadowa i została tylko ostatnia lekcja przed wyjściem ze szkoły. Seo Hyun siedziała w swojej ławce pisząc w zeszycie "Powiedzieć" lub "Nie powiedzieć" Pisząc to dość dużo myślała, ponieważ dzisiaj miała zamiar wyznać swoje uczucia osobie, którą lubi. Przestała pisać i co kilka minut zerkała na Kang Woo, który siedział w ławce koło niej. Miał on krótkie brązowe włosy z grzywką na bok. Kiedy Seo Hyun na niego patrzyła nie mogła powstrzymać uśmiechu, gdyż lubiła go już od gimnazjum.
Teraz byli w liceum, więc pomyślała, że to czas by mu powiedzieć, co czuje do niego. Minęła ostatnia lekcja, dziewczyna poszła do szatni się przebrać. Czekała na przyjaciół koło bramy do szkoły, ponieważ zaraz mieli przyjść. Pierwszym, którego zauważyła był Hyun. Był on wysokim chłopakiem o białej cerze i czarnych włosach lekko związanymi w kucyk. Za nim szła Yeon Hee i Kang Woo. Seo Hyun razem z nimi stanowiła top 4 liceum Haneul. Każdy z nich był utalentowany w innej dziedzinie. Dla Hyuna była to koszykówka, dla Yeon Hee taniec, dla Kang Woo piłka nożna, a dla Seo Hyun....śpiew. Wszyscy razem poszli na karaoke. Kiedy już tam byli zamówili wiele rzeczy do jedzenia i picia. Śpiewali przez kilka godzin. Było już około 21, więc Seo Hyun zdecydowała się porozmawiać z Kang Woo, jednak zauważyła, że wyszedł on  na korytarz jakiś czas temu, a za nim Yeon Hee. Dziewczyna przekazała mikrofon Hyunowi i wyszła na korytarz poszukać owej dwójki. Cały lokal był dość niezwykły, bo ściany były ozdobione malowidłami smoków, więc dziewczyna w między czasie podziwiała wnętrze. W końcu z za rogu Seo Hyun dostrzegła głowę Yeon Hee i Kang Woo. Rozmawiali ze sobą. 
- Mylisz się, Seo Hyun to lisica pod przebraniem niewinnej dziewczyny. Nawet nie wiesz ile okrutnych rzeczy ona mi zrobiła! Więc naprawdę nie chcę by zraniła i wykorzystała również ciebie.... Nie chcę tego, bo naprawdę mi się podobasz i nie chcę by mi ona ciebie ukradła w ramach jej niedorzecznego znęcania się nade mną...- mówi Yeon Hee.
Seo Hyun stojąca za ściana nie mogła uwierzyć, że Yeon Hee powiedziała coś takiego, przecież to wszystko to była nieprawda. Dziewczyna pogubiła się już w tym, no bo słysząc coś takiego od przyjaciółki, którą znała 10 lat...
- Trochę trudno mi w to uwierzyć...- stwierdza Kang Woo.
- Więc ci udowodnię...- odpowiada na to dziewczyna całując go w usta.
Seo Hyun widząc to nie wytrzymała już i szybko podbiegła do całującej się dwójki.
- Yeon Hee jak możesz mnie tak obrażać?!- krzyczy na dziewczynę Seo Hyun.
- Powiedziałam prawdę - mówi z kpiącym uśmiechem Yeon Hee.
Dziewczyna nie wytrzymała już tych kłamstw i obelg, uderzyła Yeon Hee w twarz, tak mocno, że aż ona upadła. Po chwili ręka Seo Hyun zaczęła drżeć dopiero teraz zrozumiała co zrobiła. Szybko obróciła głowę w stronę przyjaciółki.
- Przepr...
- Dość tego! Seo Hyun co ty cobie myślisz, że bijesz Yeon Hee, czyżby to co powiedziała było prawdą?!- mówi Kang Woo ze wściekłym wzrokiem.
Chłopak podszedł do poszkodowanej dziewczyny i pomógł jej wstać.
Seo Hyun widząc to zaczęła płakać, przypominając sobie wcześniejsze słowa chłopaka wybiegła czym prędzej z lokalu. Kang Woo nawet nic nie poczuł widząc łzy dziewczyny... Seo Hyun biegła cała zapłakana przez wiele minut. Mijała alejki pełne ludzi, drogę i inne osoby. Wyglądała naprawdę żałośnie. Nawet kiedy była już tak daleko nie mogła powstrzymać łez wbiegła na ciemną ulicę i nie zauważyła, że coś jechało prosto na nią. Był to ktoś na motorze, który ledwo skręcił widząc osobę na swojej drodze. Seo Hyun przez łzy zobaczyła światła motoru i również próbowała jakoś uciec. Niestety drastyczne skręcenie motocyklisty sprawiło, że motor, razem z nim uderzył w ziemię. Zapadła cisza.... nie było już słychać silnika motoru. Seo Hyun widząc co się stało szybko podbiegła do motocyklisty leżącego na ziemi.
- Wszystko w porządku? Przepraszam bardzo....- mówi przejęta dziewczyna.
- Rany... nie powinnaś tak wbiegać na jezdnie...- mówi chłopak wstając.
- Nic ci się nie stało?- pyta czule nieznajomy zdejmując kask.
- Nie...- odpowiada dziewczyna.
Chłopak przyglądał się jej przez dłuższą chwilę, patrząc, czy aby naprawdę wszystko w porządku.
Postanowił jednak, że mimo wszystko powinni pojechać do szpitala by to sprawdzili profesjonaliści. Chłopak postawił motor i powiedział by Seo Hyun wsiadła, jednak napotkał się z odmową.
Nieznajomy podszedł do niej i spojrzał jej w oczy.
- Nie chcę by potem coś się komuś stało przeze mnie...więc... wybacz...- mówi chłopak dość nieśmiało.
Po tych słowach motocyklista wziął na ręce dziewczynę i posadził na motorze zakładając biały kask. Seo Hyun była zbyt zdziwiona i oczarowana sytuacją by cokolwiek powiedzieć. Chłoapk siadł przed nią i kazał jej się mocno trzymać. Jechali do szpitala, chodź przez to musieli przejechać dość duży odcinek drogi. Po kilkunastu minutach dojechali w końcu do szpitala.
Skierowali się na SOR, gdzie chłopak zapisał dziewczynę.
- Jak masz na imię? - pyta chłopak wypełniając papiery.
- Lee Seo Hyun...
Dziewczyna podeszła do niego by móc wypełnić resztę papierów. Chłopak spoglądał na nią przez przeciwsłoneczne okulary. Dziewczyna nie wiedziała dlaczego je założył, skoro jest noc... Chłopak spojrzał na papiery dziewczyny i jedna rubryka go dość zdziwiła. " Opiekunowie: brak..." Nieznajomy oddał papiery pielęgniarce i usiał w poczekalni. Lekarz przyjął dziewczynę. Zbadał ją i nic nie wykazywało by jej coś było, jednak był zaniepokojony jedną rzeczą, więc zlecił jej badania do zrobienia. Dziewczyna zrobiła je od razu, ale wyniki miały być dopiero jutro, więc wyszła z gabinetu doktora i podeszła do nieznajomego.
- Dziękuję za troskę.. nic mi nie jest - mówi wdzięcznie dziewczyna.
Kiedy spojrzała na chłopaka zrozumiała, że coś jest nie tak. Seo Hyun szybko chwyciła go za ramię co zdziwiło motocyklistę. Seo Hyun rozglądnęła się i zawołała przechodząca pielęgniarkę.
- Czy może pani opatrzyć jego rękę?- prosi dziewczyna.
Po kilku minutach nieznajomy wyszedł z gabinetu zabiegowego z owiniętą ręką. Seo Hyun kiedy teraz wpatrzyła się w niego i zauważyła, że chłopak jest naprawdę wysoki i nieźle zbudowany, można powiedzieć, że jest niczym ideał. Nieznajomy zdziwiony, że jeszcze widzi dziewczynę czekającą przy gabinecie założył kurtkę.
- Przepraszam to moja wina, że się zraniłeś...- przeprasza dziewczyna.
Chłopak jedynie uśmiechnął się i stwierdził, że nic się nie stało. Zaproponował Seo Hyun, że ją odwiezie, skoro ją ciągnął taki kawał drogi do szpitala. Dziewczyna mimo, że nie chciała się na początku zgodzić przystanęła na propozycje chłopaka. Wyszli przed szpital i podeszli do motoru.
- Hyun Min - mówi podając kask dziewczynie.
Seo Hyun nie wiedziała co to miało znaczyć, lecz zrozumiała po drugim zdaniu chłopaka.
- To moje imię.. - dodaje chłopak zdejmując okulary.
Przed oczami dziewczyny ukazał się chłopak o brązowych oczach i kasztanowych włosach z grzywką do oczu.
- Ty jesteś Song Hyun Min z zespołu Alfa?- pyta wstrząśnięta dziewczyna.
Hyun Min tylko się uśmiechnął i wsiadł na motor.
- Nie wsiadasz?- śmieję się gwiazdor.
Seo Hyun szybko się opamiętała i wsiadła na motor. Kierowała Hyun Mina do domu, gdzie mieszka. Z każdą minutą chłopak był coraz bardziej zdziwiony. W końcu kiedy dojechali Hyun Min nie mógł uwierzyć. Byli w Gangnam...
- Mieszkasz w tym domu?- pyta się z niedowierzaniem chłopak.
- Tak.. czemu jesteś taki zdziwiony?- odpowiada Seo Hyun.
- Bo właściwie, ja mieszkam tutaj..- mówi Hyun Min pokazując na dom obok domu dziewczyny.
Zapadła cisza.. Obydwoje nie mogli zrozumieć, czy to się dzieje naprawdę...





Koniec Rozdziału I

1 komentarz: